12.12.05, 22:31
Dlaczego 50% Polaków nie interesuje sprawa stanu wojennego z 13.12.81r?
Obserwuj wątek
    • emektb Re: Dlaczego? 13.12.05, 00:13
      może dlatego, że ich głowy zaprząta to czy będą mieli co za kilka dni dzieciom
      do gara włożyć? choć pewnie wielu osobom w to trudno uwierzyć.
      • krzycho1252 Re: Dlaczego? 13.12.05, 21:26
        emektb napisał:

        > może dlatego, że ich głowy zaprząta to czy będą mieli co za kilka dni
        dzieciom
        > do gara włożyć? choć pewnie wielu osobom w to trudno uwierzyć.
        >
        Większość ma pełny gar i pełny brzuch. To przeszkadza wielu w myśleniu.
    • ziarnkokau Re: Dlaczego? 13.12.05, 03:34
      Stanem wojennym interesuję się od połowyy lat sześćdziesiątych.
    • oxylog Re: Dlaczego? 13.12.05, 21:36
      Ja pamiętam - rogatki na wyjeźdze z miasta i niezapomniany "przemyt" prosiaka w
      maluchu 14 grudnia, świnka (denat) ubrana w kożuch i siedząca na tylnym
      siedzeniu.
      A tak na poważnie to bardzo smutne, że tak mało wiemy o własnej historii, ale
      zależy to także od nas - to co przekażemy naszym dzieciom, o czym powinny
      pamiętać...
      • krzycho1252 Re: Dlaczego? 13.12.05, 21:48
        Współczesna historia jest dla jednych bolesna a dla innych wstydliwa.
        O święcie Odzyskania Niepodległości były podobne wyniki.
        • oxylog Re: Dlaczego? 13.12.05, 21:56
          Dobrze, że datę bitwy pod Grunwaldem łatwiej co niektórym zapamiętać bo to
          proporcje do "księżycówki"
          Choć dzisiaj rano w PR3 załamał mnie J. Rokita, twierdząc, że pamiętanie dat w
          historii nie jest takie ważne i wystarczy historię rozumieć. Kurczę, jakoś
          inaczej mnie uczono, choć parę dat szybko pusciłem w niepamięć, ale tylko te
          jakoś sztucznie wyolbrzymiane - takie były czasy...
        • horus8 Re: Dlaczego? 13.12.05, 22:00
          O.K.
          Ale jest też niejasna. Wciąż nie wiadomo np. tego co wyjął ze swojej teczki
          prezydent Wałęsa, któremu teczuszkę przyniosiono do Belwederu, i jak napisała
          wówczas Gazeta Polska, ubyło z niej kilka stron (i teraz Wałęsa został
          oczyszczony i grozi tym, którzy widzieli jak SB przywiozło go motorówką do
          strajkującej stoczni, bo przecież nie brał udziału w strajku, siedział w domu).

          Takich kwiatków jest na pewno znacznie więcej. Mam nadzieję, że Kaczorki to i
          owo odkryją ku pożytkowi całej Polski (a przynajmniej jej zdrowej części).

          Brzuchy ludzi nie mają związku z pamiętaniem o stanie wojennym. Było już w
          przeszłości tak, że ludzie byli o wiele biedniejsi i wywoływali powstania.
          Myślenie, że Polak odczuwa wszystko żołądkiem jest dla nas krzywdzące. Jesteśmy
          dumnym i szlachetnym narodem.
          • no_login Re: Dlaczego? 13.12.05, 22:07
            > Jesteśmy dumnym i szlachetnym narodem.
            ekhmmmm...Ty tak na poważnie?
            zwłaszcza to szlachetnym?
            A tak prawie na poważnie, spora część
            nie ma prawa pamiętać, szczególnie
            ci urodzeni po 81 roku
            • horus8 Re: Dlaczego? 13.12.05, 22:10
              Tak szanuję swój naród. Nawet wbrew temu co mi próbuje wmawiać gazeta wybiórcza.
              • oxylog Re: Dlaczego? 13.12.05, 22:23
                Ja jakoś ostatnio nie mam za co szanować narodu jako całość, kocham kraj w
                którym się urodziłem i szanuje i podziwiam ludzi, którym ten szacunek się
                należy, nawet kiedy maja odmienne zdanie.
                Za każdym razem, kiedy jestem w delegacji za granicą, odczuwam skutki
                zachowania się tego naszego "narodu", jest mi cholernie wstyd, że muszę
                tłumaczyć, iż nie wszyscy Polacy są tacy - czyli złodzieje i oszuści, ale za
                każdym razem jakiś cień nieufności pozostaje i to sie czuje...
                • horus8 Re: Dlaczego? 14.12.05, 17:41
                  To fakt, sporo jest hołoty. Sam się wstydziłem nie raz. Ale mam nadzieję, że to
                  etap przejściowy.
                  Ktoś kiedyś napisał, że wszystkie narody mają swój wiek co przejawia się w ich
                  dojrzałości. Te, które znają demokrację najdłużej i są zamożne są
                  znacznie "starsze" od pozostałych. A my, jak mi sie wydaje, jesteśmy jeszcze
                  głupim nastolatkiem.
                  Lecz nie dziwię się, bo znam polską historię. Popatrzcie jak zniszczono
                  mentalność i charakter Niemców z byłego NRD. Wystarczyło pół wieku, a nasze
                  problemy z małą przerwą trwały prawie 200 lat. W tej sytuacji i tak jesteśmy
                  nieźli. Jestem przekonany, że czas, zwiększający się poziom życia i
                  przykład "starszych" narodów zrobią swoje.
              • no_login Re: Dlaczego? 13.12.05, 22:26
                Też szanuję, mimo tego że nie jest szlachetnym narodem :-)
                • horus8 Re: Dlaczego? 14.12.05, 17:50
                  Masz na myśli Niemców?
                  • no_login Re: Dlaczego? 14.12.05, 18:08
                    Zgaduj dalej...
          • emektb Re: Dlaczego? 14.12.05, 20:04
            horus8 napisał:

            > Takich kwiatków jest na pewno znacznie więcej. Mam nadzieję, że Kaczorki to i
            > owo odkryją ku pożytkowi całej Polski (a przynajmniej jej zdrowej części).

            na razie odkrywają u siebie nieznane wcześniej pokłady miłosierdzia:))

            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3067177.html

            > Brzuchy ludzi nie mają związku z pamiętaniem o stanie wojennym. Było już w
            > przeszłości tak, że ludzie byli o wiele biedniejsi i wywoływali powstania.
            > Myślenie, że Polak odczuwa wszystko żołądkiem jest dla nas krzywdzące.

            no i tu z przykrością, ale się z tobą nie zgodzę. powstania (duszę, że
            narodościowe) wywoływała zawsze garstka raczej niebiedna, a zwykli ludzie mieli
            trochę inne problemy niż myślenie o niepodległym państwie - szczególnie, że to
            państwo nigdy ich nie rozpieszczało


            pozdrawiam
          • bambii Re: Dlaczego? 14.12.05, 21:36
            > którzy widzieli jak SB przywiozło go motorówką do
            > strajkującej stoczni


            Boszzzzz...
          • oxylog Re: Dlaczego? 14.12.05, 22:45
            > Ale jest też niejasna. Wciąż nie wiadomo np. tego co wyjął ze swojej teczki
            > prezydent Wałęsa, któremu teczuszkę przyniosiono do Belwederu, i jak napisała
            > wówczas Gazeta Polska, ubyło z niej kilka stron (i teraz Wałęsa został
            > oczyszczony i grozi tym, którzy widzieli jak SB przywiozło go motorówką do
            > strajkującej stoczni, bo przecież nie brał udziału w strajku, siedział w
            domu).

            No właśnie, jakież to polskie, zniszczyć zmieszać z błotem...
            A propos jakieś zioło przeterminowane, czy też pilot się popsuł i na jednym
            toruńskim kanale zostało ?
            • bambii Re: Dlaczego? 14.12.05, 23:18
              hy hy hy się uśmiałeeeem ;)
            • horus8 Re: Dlaczego? 15.12.05, 10:31
              Czytaj więcej. Albo słuchaj. Wiesz jaki reportaż wygrał w tym roku w PR1? O
              wojnie Walentynowicz i Wałęsy. Trzeba było sobie posłuchać.

              Strajk w Gdańsku wybuchł z powodu zwolnienia Anny Walentynowicz. Potem ona
              kierowała wydarzeniami razem z małżeństwem Gwiazdów i Pieńkowską. Wałęsa był
              tylko członkiem tej grupy. I kiedy przywrócili ją do pracy ona nadal prowadziła
              strajk, bo chodziło o obronę ludzi z innych gdańskich zakładów przed
              zwolnieniami. Wałęsa wtedy poszedł do domu. Mieszkał na Zaspie w
              siedmiopiętrowym bloku i z nieznanych przyczyn już wtedy w dwóch połączonych ze
              sobą mieszkaniach. Jak na zwykłego elektryka to niezwykła sytuacja. Wiem to, bo
              znałem kogoś kto był wtedy u nich służącą. A potem powrócił nagle do stoczni i
              władze od tej pory chciały rozmawiać tylko z nim. Obsadził swoimi ludźmi
              wszystkie struktury Solidarności i kolejno zwolnił Walentynowicz, Gwiazdów i
              Pieńkowską. Pozostał sam.

              A kiedy został prezydentem uniemożliwił lustrację posłów i obalił rząd razem z
              Michnikiem. Wtedy też rozbił prawicę mówiąc, że Polsce brakuj "lewej nogi"
              (tzw. wojna na górze) tym samym przywrócił postkomunę do władzy. Za jego
              prezydentury nie została wyjaśniona ani jedna afera, chociaż zabiajno ludzi
              (np. prezesa NIK i dziennikarzy Rzepy). Rozwinął się za to
              niebywale "Pruszków", który bez skrępowania prowadził wojnę z "Wyszkowem".
              Wałęsa ułaskawił jednego z szefów "Pruszkowa" - Słowika. itd.itd.
              To są fakty.

              Jeżeli uważasz, że te informacje są skutkiem słuchania radiamaryja to świadczy,
              że kierujesz się uprzedzeniami i myślisz schematycznie. A może uważasz, że
              jesteś tak mądry i tyle wiesz, że Tobą to już nie można manipulować? Każde
              medium które zajmuje się polityką urabia sobie czytelników. Wystarczy poczytać
              wyborczą - PIS jest z gruntu zły, w to w końcu wszyscy uwierzą, wystarczy
              powtarzać. Pytane: Dlaczego tak myśli wyborcza? Kogo ona reprezentuje? Jaki ma
              w tym cel? Gdyby celu nie było, nie byłoby też tak nachalnej i nieustannej
              krtyki.

              Ucz się chłopie i czytaj. A jeżeli wierzysz w szczerość i bezinteresowaność
              polityków to Ci współczuję. Jeszcze się zawiedziesz.
              Ps. Jestem niewierzący i nie słucham religijnych rozgłośni.
              • horus8 Re: Dlaczego? 15.12.05, 10:35
                Powyższy post kieruję do oxyloga
                • oxylog Re: Dlaczego? 15.12.05, 10:44
                  Może ostatnio mało czytam jak mi zarzucasz (bo zarobiony jestem), ale z tego co
                  przeczytałem w Twoich wypowiedziach, to wnioskuję z nich, że wierzysz
                  w "spiskową teorię dziejów". Co do Wałęsy, mam trochę inne informacje na jego
                  temat niż te co podajesz, myślę, że z bardzo wiarygodnego źródła, ale to temat
                  rzeka, a teraz nie mam czasu na dyskusję, może wieczorem...
              • bambii Re: Dlaczego? 15.12.05, 12:11
                > A kiedy został prezydentem uniemożliwił lustrację posłów

                A nobla dostal dzieki CIA przy wsparciu KGB :>

                > że kierujesz się uprzedzeniami i myślisz schematycznie.

                jak narazie to ty pokazales jakie masz uprzedzenia

                > Ucz się chłopie i czytaj.

                hi hi hi ty tez powinienes :)

                Bogdan Lis: - Wiadomo było, że przywódcą strajku musi być ktoś z naszego grona
                opozycji przedsierpniowej, z Wolnych Związków Zawodowych. Ale nie mógł to być
                nikt z zewnątrz, spoza stoczni. W grę wchodzili Wałęsa i pani Ania
                Walentynowicz. Ona jednak nie miała charyzmy ani osobowości przywódcy.

                kim jest Bogdan Lis ? : pl.wikipedia.org/wiki/Bogdan_Lis

                Stanisław Ciosek: - Dla ludzi aparatu PZPR to był cyrkowiec z tym okropnym,
                wielkim długopisem. Gdy jako I sekretarz KW w Jeleniej Górze jechałem w sierpniu
                samochodem do Warszawy, widziałem, jak strajkujący robotnicy oflagowują zakłady.
                To było paraliżujące, walił się mój świat. Zrozumiałem, że Polska występuje
                przeciwko nam, że to jest bunt. Ten bunt obrał Wałęsę swoim rzecznikiem. W
                partii mówiło się o nim pogardliwie, lekceważąco. Ale to nie było lekceważenie -
                to było skrywanie wielkiej obawy.

                Po odmowie układów z władzami PRL po wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 r.

                Ciosek: - Zakomunikowano Wałęsie, że ma się udać na rozmowy z rządem. Wsadzono
                go do samolotu, potem do samochodu. Głucha noc, ciemny las, milczący żołnierze.
                Miał powody, by się bać, że to jego ostatnia droga. Był zupełnie, ale to
                zupełnie sam.

                Jak wiemy nie złamano go

                Kim jest stanisław Ciosek ? : pl.wikipedia.org/wiki/Stanisław_Ciosek


                Modzelewski: - Po samowolnej decyzji Wałęsy ustąpiłem z funkcji rzecznika
                prasowego "Solidarności". Uważałem, że Wałęsa złamał związkową demokrację.
                Zakulisowe dogadywanie się z władzą i narzucanie ludziom ustaleń, których oni
                nie rozumieją, uważałem za groźne. Stwarzało to niebezpieczeństwo plebejskiego
                odwetu na rządzących, nad którym nikt by już nie zapanował. Poza tym ludzie
                myślący tak jak ja chcieli podjąć ryzyko konfliktu, przyprzeć władzę do muru i
                zmusić ją do pozbycia się partyjnego "betonu". Dziś jednak myślę: mieliśmy
                szczęście, że podpisano porozumienie z władzą, a Wałęsa miał w tej decyzji duży
                udział. To był czas największej mobilizacji i siły "Solidarności" i zarazem czas
                największej słabości władzy.

                Kim jest Karol Modzelewski ? : pl.wikipedia.org/wiki/Karol_Modzelewski

                i na koniec Bronisłak Geremek (tego chyba nie trzeba przedstawiać)

                Geremek: - Nie jest to prawdą nawet w jednym procencie. Wałęsie nigdy -
                podkreślam: nigdy - nie można było podsunąć czegoś, czego on sam nie chciał. My,
                doradcy, byliśmy mu potrzebni, żeby coś napisać, negocjować z władzą. Ale to, co
                chciał przeprowadzić, wiedział sam. Wałęsa traktuje ludzi dość instrumentalnie,
                jest nieufny. Już samo to obala stereotyp Wałęsy marionetki. On ma mentalność
                nie tyle robotniczą, co chłopską. Zachował chłopską nieufność do miastowych.
                Ufać doradcom? To nie wchodziło w grę. Byłem może jednym z tych, którym ufał
                najbardziej, ale nigdy bezgranicznie. Z nieufnością szedł w parze spryt,
                niezwykły instynkt polityczny - chyba jego największa zaleta. Często powtarzał:
                wy macie argumenty za i przeciw. A decyzje podejmował sam.

                I ja nie pisze o znajomej znajomego która widziała że ktoś wsiadał do motorówki
                , lub pracowała jako służąca tylko o ludziach z krwi i kości którzy siedzieli w
                prawdziwych więzieniach, którzy ryzykowali swoje życie (niektórzy je stracili).
                • horus8 Re: Dlaczego? 15.12.05, 13:39
                  To jest jednostronna argumentacja. Cytujesz ludzi, z którymi sprawował władzę
                  lub układał się przy okrągłym stole. A co oni innego mają o nim mówić? Że pili
                  z nim wódkę w Magdalence zanim cokolwiek ustalili?

                  Dlaczego nie czepiacie się do tych rzeczy, które wymieniłem: brak
                  zainteresowania wyjaśnieniem jakiejkolwiek afery, niewyjaśnione do dzisiaj
                  zabójstwa, ułaskawienie Słowika, brak reakcji na wojnę gangów? Kaczyński dobrze
                  wiedział co robi minister i partner Wałęsy od pingponga, Wachowski. Może wiecie
                  dlaczego Wałęsa pogonił Kaczyńskiego z Belwederu? Może z tego samego powodu, z
                  którego nazwał potem Wachowskiego "wielokrotnym przestępcą". Chyba wiecie, że
                  przeciwko Wachowskiemu toczy się śledztwo o wielokrotny przemyt narkotyków jego
                  jachtem? Wygląda na to, że brał udział w akcjach "Pruszkowa".
                  A zezwolenie na wyjazd z Polski Bagsika i Gąsiorowskiego? Kto je wydał?
                  Minister pana Wałęsy, który w dodatku odwiózł obydwu na lotnisko. POtem zaś
                  rozesłano listy gończe.

                  Nasz były prezydent jest tak uczciwy, że załatwił nawet umorzenie sprawy swgo
                  synka, który w wypadku samochodowym zabił kobietę. Zabił bo - jak sugerował
                  Falandysz - uległ "pomroczności jasnej".

                  Pan prawnik pana Wałęsy zasłynął zresztą ze swoistego interpretowania prawa i
                  naginania go do granic możliwości. Prasa nazwała to "falandyzacją" prawa. Nie
                  wiecie o tym?

                  Najłatwiej wyśmiać czyjąś opinię stosując demagogiczny chwyt o "spiskowej
                  teorii dziejów". Te i wiele innych faktów (których nie będę przypominał bo
                  zdaje mi się, że fakty was nie interesują, tylko stawianie pomnika) świadczyć
                  mogą o jednym: że "władza ludowa" widząc ogólną rozpierduchę i u nas, i w
                  innych kldach, i w samej Rosji Radzieckiej postanowiła łagodnie przejść w inny
                  system. Panowie z KOR byli o tyle niewygodni, że reprezentowali wyłącznie
                  inteligencję (to były dzieci partyjniaków będących czasowo w niełasce) i trzeba
                  było robotnika - przedstawiciela "klasy pracującej". Wałęsa był idealny,
                  wystarczyło tylko go ugłaskać i zbudować charyzmę, wtedy stanie się autorytetem
                  i naród go posłucha.

                  Gdyby był w pełni samodzielny nie rozbijałby po paru latach prawicy, nie
                  walczył tak ostro z Krzaklewskim, nie lizał tyłka UW i w końcu nie domagał się
                  zbudowania słynnej "lewej nogi", czyli powrotu do władzy komuny. No, a
                  odwołanie rządu Olszewskiego? Wiecie o co tam poszło? A afera - rzekoma - z
                  teczkami Macierewicza?

                  Jak to jest, że rzekomo krystaliczny przywódca zostawił za soba tyle
                  niewyjaśnionych i do dzisiaj niewyjaśnianych brzydkich z wyglądu spraw,
                  bardzo , bardzo dwuznacznych?

                  Co zaś do przyjazdu Wałęsy pontonem do stoczni, to opieram się na relacji m.in.
                  obecnych w niej wtedy i strajkujących Anny Walentynowicz i Andrzeja Gwiazdy.
                  Przy okazji: na redzie w porcie stało wtedy kilka ścigaczy wojskowych. Dziwne
                  jest to, że wpuściły do stoczni ten ponton.
                  Przeczytajcie we wspomnieniach Wałęsy ten fragment, kiedy zdecydował się
                  dołączyć do strajku. Ciekawa motywacja.

                  A co do tej służącej, to była nią ciotka mojej żony, mieszkająca o kilka bloków
                  dalej. Odwiedziliśmy ich latem, po odwołaniu stanu wojennego. Z ciekawości
                  odprowadziłem ją do pracy i zostałem wylegitymowany przez jakiegoś wysokiego
                  pana na klatce schodowej. Ciotka przeszła.
                  • bambii Re: Dlaczego? 15.12.05, 15:23
                    > To jest jednostronna argumentacja.

                    podana dla równowago bo Twoja byla taka sama :)

                    > Dlaczego nie czepiacie się do tych rzeczy, które wymieniłem

                    bo to troche tak jakby mieć pretensje do Archimedesa ze nie uwzglednil fizyki
                    kwantowej w swych badaniach

                    > Chyba wiecie, że
                    > przeciwko Wachowskiemu

                    Wiemy rowniez ze toczy sie sprawa przeciwko Kaczynskiemu :) (14.12.2005 bedzie
                    wyrok w tej sprawie sądzac po zachowaniu ministra sprawiedliwości zdązy wplynąć
                    na wyrok)

                    > Najłatwiej wyśmiać czyjąś opinię stosując demagogiczny chwyt o "spiskowej
                    > teorii dziejów".

                    Sam prezentujesz demogogiczne, wrecz fanatyczne podejscie do historii. Zarzucasz
                    ze nie czytaja i sa nieukami. Jak myslisz kto siedzi na koncu stolu ? :

                    ma.blox.pl/resource/lechu.jpg
                    dodam ze po prawej : Kiszczak , Ciosek, Sekuła

                    Co do Kaczyńskiego którego tak wychwalasz (za "Gazetą Pomorską") :

                    Blisko 40 tys. złotych winne jest władzom Włocławka nieistniejące już
                    Porozumienie Centrum, dawna partia braci Kaczyńskich - informuje "Gazeta
                    Pomorska". Porozumienie Centrum, partia o profilu chrześcijańsko-demokratycznym,
                    powstała w 1990 r. Jej prezesem został Jarosław Kaczyński. Wśród liderów
                    ugrupowania, które zniknęło z mapy pod koniec lat 90. wymieniano również Lecha
                    Kaczyńskiego, Jana Parysa, Jana Olszewskiego.
                    We Włocławku PC wynajęło od władz miasta lokal przy ul. Brzeskiej. Mimo że
                    czynsz nie był wysoki, bo partie i stowarzyszenia mogą liczyć na specjalne ulgi,
                    kłopoty z systematycznym płaceniem czynszu występowały od początku, a długi nie
                    zostały uregulowane do dziś. Należności wraz z odsetkami urosły do kwoty blisko
                    40 tys. złotych - wskazuje gazeta.
                    "Gazeta Pomorska" nieoficjalnie dowiedziała się, że władze Włocławka podejmowały
                    wiele prób odzyskania pieniędzy. Sprawę przesądzili warszawscy prawnicy,
                    lakonicznie stwierdzając, że PC nie ma następców prawnych i w związku z tym nie
                    ma od kogo domagać się zapłaty. Bracia Kaczyńscy jednak są, podobnie jak
                    Bartłomiej Kołodziej, były włocławski lider Porozumienia Centrum, dziś nawet
                    radny Rady Miasta z ramienia Włocławskiej Wspólnoty Samorządowej.(PAP)

                    To sa czyste rece ? a może to ? :

                    W 2001 roku minister sprawiedliwości Lech Kaczyński, zwolnił bandytę który w
                    bestialski sposób skatował innego przestępce - pojawia się po raz kolejny to
                    samo pytanie - czy Lech Kaczyński na pewno zna prawo i o jakie "Prawo i
                    Srawiedliwość" mu chodzi?
                    "Pomagało mu dwóch postawnych dwudziestolatków. We trójkę wywieźli złodziei za
                    miasto. Przez dwa dni katowali ich metalowymi rurkami. Jednemu przebili nożem
                    rękę. Na zdjęciach w aktach sprawy ciała pobitych przypominają jeden wielki
                    krwiak. - To było bestialstwo" - przyznaje prowadzący sprawę sędzia Radomir
                    Boguszewski.
                    Jeden z internautów skomentował to następująco: Pojęcie "prawa i
                    sprawiedliwości" według Kaczyńskiego wygląda tak: "prawo to ja, a
                    sprawiedliwości szukajcie sobie sami". Po raz kolejny widać, jak Lech Kaczyński
                    stosuje różne zasady i kryteria postępowania, jeśli chodzi o niego, a inne gdy
                    chodzi o osoby trzecie...

                    A moze cos o Telegrafie chcialbys uslyszec? :

                    W lipcu 1991 roku w dzienniku ,,Kurier Polski'' ukazała się seria artykułów
                    poświęcona spółce Telegraf, założonej przez prominentnych działaczy Porozumienia
                    Centrum, partii, która na samym początku dekady lat 90. była jednym z
                    najbardziej liczących się ośrodków politycznych.
                    Sprawa ,,Telegrafu'' wyszła na jaw w lipcu 1991 roku, kiedy w weekendowym
                    wydaniu dziennika ,,Kurier Polski'' ukazał się tekst[1], w którym opisane
                    zostały powiązania biznesowe czołowych polityków Porozumienia Centrum, partii
                    popierającej i związanej z Lechem Wałęsą, ówczesnym prezydentem Polski.
                    Co łączy Jarosława Kaczyńskiego i Macieja Zalewskiego, a także Lecha
                    Kaczyńskiego, Jacka Maziarskiego, Józefa Orła, Andrzeja Urbańskiego, Marka
                    Dziubka i Edmunda Krassowskiego? Odpowiedź pozornie wydaje się prosta - praca w
                    Kancelarii Prezydenta RP, parlamencie, a przede wszystkim zaangażowanie w
                    Porozumienie Centrum. Jest jeszcze jeden punkt wspólny. Wszyscy ci panowie byli,
                    a być może nadal są, członkami rady nadzorczej, zarządu lub akcjonariuszami
                    spółki akcyjnej Telegraf - pisał dziennik.
                    Autorzy artykułu ujawnili, że spółka prominentnych działaczy partyjnych powstała
                    we wrześniu 1990 roku. Kapitał akcyjny wynosił 250 milionów złotych. Jarosław
                    Kaczyński objął 225 akcji wartych 22,5 mln złotych, zaś Maciej Zalewski objął
                    110 akcji imiennych i 1025 akcji zwykłych na łączna sumę 113,5 mln złotych.
                    Spółka została powołana po to, aby wydawać pismo o tej samej nazwie, jednak do
                    chwili publikacji artykułu handlowała napojami, obuwiem sportowym oraz
                    papierosami. Jednak największe wątpliwości wzbudziło nadzwyczaj szybkie
                    pomnożenie się kapitału zakładowego spółki - od 28 września 1991 roku - daty
                    założenia spółki, do lipca 1991 roku, czyli w przeciągu niecałych 10 miesięcy,
                    kapitał zakładowy wzrósł 144 razy, sięgając kwoty 36 560 000 000 złotych. Kurier
                    Polski poinformował, że w chwili założenia spółki w jej radzie nadzorczej
                    zasiadali Jarosław i Lech Kaczyńscy (senatorowie i ministrowie stanu w
                    kancelarii Lecha Wałęsy), prezes zarządu głównego Porozumienia Centrum Jacek
                    Maziarski, redaktor naczelny związanego z PC dziennika Express Wieczorny
                    Krzysztof Czabański. Prezesem spółki w momencie założenia był Maciej Zalewski, w
                    1991 roki minister w kancelarii prezydenta Lecha Wałęsy. W skład zarządu weszli
                    także Józef Orzeł oraz Andrzej Urbański - publicyści ,,Tygodnika Solidarność'' i
                    działacze PC. Prezesem Telegrafu w momencie publikacji artykułu w ,,Kurierze
                    Polskim'' był Marcin Oblicki.
                    W kolejnych publikacjach poświęconych ,,Telegrafowi'' dziennikarze ,,Kuriera
                    Polskiego'' ujawniali kolejne powiązania świata biznesu z początku lat 90. w
                    Polsce z klasą polityczną pod wspólnym tytułem dla całej serii ,,Belwederska
                    spółka akcyjna - cd.''.
                    • bambii Re: Dlaczego? 15.12.05, 15:27
                      > 14.12.2005 bedzie

                      a wlasnie dzisiaj juz 15.12 i jak z tym wyrokiem ?
                    • bambii Re: Dlaczego? 15.12.05, 15:32
                      Poniewaz zaczepiles o sprawe przestepstw to przypomne ze sad skazujac
                      Kaczynskiego za nazwanie Wachowskiego "przestepca" podkreślił, że Kaczyński
                      uzasadniając swą wypowiedź mówił o malwersacjach, kupnie domu za cenę niższą niż
                      umówiona, pomocy w ułaskawieniu gangstera, czego miał się dopuścić Wachowski,
                      ale ani jako minister sprawiedliwości, ani jako osoba prywatna nie podjął
                      działań, by ujawnić przestępczą działalność, co jest obowiązkiem każdego
                      obywatela, który dowie się o popełnieniu przestępstwa.

                      Takie Prawo i Sprawiedliwosc ?
      • aro333 Re: Dlaczego? 15.12.05, 12:28
        Wiesz co , majac 10 lat wlasnie zaraz po rozpoczeciu stanu wojennego , z ojcem
        na sankach transportowalismy polowke swiniakja z ul Cmentarnej na ul.Szkolna
        przez Kirkut.Pamietam spory snieg i to ze matka najpierw wyszla na Szkolna
        polukac czy nie idzie brygada Milicja+wojski(to takie grupy interwencyjne
        uzbrojone chodzily).gdy dala sygnal ze spoko droga wolna to my myk i z tym
        prosiakiem przez jezdnie do swojego domu.Qrna ale czasy, szkoda faktycznie ze
        pamiec taka mala.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka