Dodaj do ulubionych

przed swietami...

17.12.03, 18:14
Czujecie swieta? Za tydzien (jest 17.12, godz.18.15) pewnie wiekszosc z nas
bedzie siedziala w gronie itp., a ja zauwazylem, ze im czlowiek starszy, tym
to wszystko ma mniejsze znaczenie... A moze to jest tak, ze w pewnym wieku
sie po prostu na jakis czas znieczula?
A moze nie czuje zblizajacych sie swiat, bo nie ma sniegu?
Czy robicie juz cos zwiazanego ze swietami? Co?
Ludzie, a moze Wy tak malo ostatnio tu pisujecie, bo jestescie zajecie
zakupami, sprzataniem, gotowaniem (chyba za wczesnie) i tylko ja tu tak sobie
zagladam...
Chyba pojade dzis do jakiegos centrum handlowego- tam sie zawsze czuje
swieta... Mniej wiecej od Swieta Zmarlych...
Trzymajta sie i nie dajcie sie za bardzo gonic do roboty... Moze to i dobrze
nie miec zony :)
Obserwuj wątek
    • marek.zinczuk Re: przed swietami... 17.12.03, 18:39
      No Gaziarzu!!!
      Zona zawsze się przyda...
      Czas się rozejrzeć za takową...
      A może już kogoś masz na oku?
    • adamwest Re: przed swietami... 17.12.03, 18:40
      Ja jutro zaczynam cyklinowanie podłóg, potem czeka mnie malowanko,
      terakotowanko, lakierowanko, wymienianko okienek i nadzieja, że w wigilię do
      starych uda mi się przykleić. Zaś resztę świąt pewnie na pudłach przesiedzę (ot
      obudziłem się w porę ze świadomością kończącej się ulgi podatkowej). Jak się
      uda to jeszcze kaloryfery skądś skręcę. Ale w wigilię tradycyjny spacerek o
      północy (już od 12 lat!!!) ulicami mojego miasta! I bardziej na to czekam niż
      na telewizyjne orędzie pana prymasa.
    • emenemki Re: przed swietami... 17.12.03, 19:48
      A może to jest tak, że Święta są w nas i tam powinniśmy ich szukać, a nie
      włóczyć się po jakichś centrach handlowych, gdzie Mikołaj ma za zadanie przede
      wszystkim zarobić pieniądze, a nie zrobić coś naprawdę pożytecznego...
      A co do kożyści z nieposiadania żony, to zapewniam, że są one niczym w
      porównaniu z tymi, które płyną z jej posiadania. Ale... Nie sprawdzisz, to nie
      uwierzysz :)
      • Gość: oliwka Re: przed swietami... IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 17.12.03, 20:23
        Ja tez nie bardzo czuje święta... :-( A to na pewno dlatego, ze mam mnóstwo
        nauki (do jutra), a na moim osiedlu leci jakaś piosenka Tatu "Malchik Gei"...
        nie słucham ich, ale ktoś mi chciał te piosenkę wcisnąć ;-)
        No no, a taka muzyka akurat nie kojarzy mi się ze świętami... No ale musze Wam
        powiedzieć... ze cos mnie tu rzuca... chyba mi parkietu brakuje ;)
        Co do prezentów to zaczynam w piątek/sobotę/niedziele, w poniedziałek zaliczam
        wizyty dawno obiecane u znajomych, posprzątam w pon wieczorem i - święta. W
        drugi dzień Świat wyjeżdżam do dziadków na wschód Polski z rodziną. Przedtem
        jestem w Siedlcach u innych dziadków ;) Hm...
        Ale dzisiaj poczułam na własnej skórze efekt sprzątania, dokładniej to
        polerowania podłóg! Kiedy tak sobie szybko „szłam” do pokoju w którym dzwoniła
        moja komórka, a nie wiedziałam gdzie ja zostawiłam to... wyrżnęłam na tyłek! Za
        czyste mam podłogi w domu, aż śliskie, ochhh... jeszcze mnie boli :-D
        Pozdrawiam!
        • brat_szczepana Re: przed swiętami... 17.12.03, 23:19
          Jasne, że człowiek nie jest już tak podniecony jak dziecko, ktore nie może
          doczekac się pierwszej gwiazdki i konsekwencji z tego płynących.
          Ale, no właśnie, bez względu na wiek i "zaganianie" to zapach i klimat wigilii,
          choinkowy nastrój, opłatek i życzenia, ręka na zgodę (nawet zwierzęta mówią
          ludzkim głosem) pociągają i gdzieś w sercu (głowie?) tkwią.
          Gdyby tego nie było, marniej by się żyło.
    • e.w.u.n.i.a Re: przed swietami... 19.12.03, 22:23
      Ja zaczynam wlasnie czuc zblizajace sie swieta. Nie dlatego,ze centra
      handlowe,ktore ostatnio odwiedzalam sa przystrojone bombkami, choinkami,
      lampkami, wizerunkami sw.Mikolaja,itd.;dla mnie Boże Narodzenie to przede
      wszystkim rodzina,bliskie mi osoby, koledy, wspanialy nastroj, Pasterka,
      przypominanie sobie o najwazniejszych rzeczach w zyciu,o ktorych na codzien
      zdarza sie zapomniec.
      A co do zony-gaziarzu,zdecyduj sie wreszcie na jakas wersje;D
      Pozdrawiam(nareszcie w domku!!!) forumowiczow.Emenemki,usciski!!!:)))))
      • e.w.u.n.i.a Re: przed swietami... 20.12.03, 00:32
        Oj,zrobilam byka na gorze:)) To teraz sie bawie w matadora i... byk martwy:)
        (czyt.usprawiedliwiony)
    • Gość: Agnes de Basel Re: przed swietami... IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 20.12.03, 03:11
      Przed Swietami...jest ADWENT. I np.tutaj jest tak ze od poczatku nie slyszy sie
      Swieta, tylko Advent, np. wieniec adwentowy, czy kalendarz (to takie sasiadow
      naszych zwyczaje). Dla mnie najfajniejszy jest wlasnie ten caly miesiac kiedy
      sie pomysli "swieta". Bo same swieta to juz przeciez jest vorbei. Tylko trzeba
      po nich posprzatac. Wszystko zwiazane z Bozym Narodzeniem konczy sie
      teoretycznie 24.12 o godz. 24.00 - dla mnie przynajmniej. Potem to juz jest
      inna bajka.
      Poza tym oni tu jakos wczesniej mysla o wszystkim, i nie sa tacy urobieni.
      Porzadek maja zawsze, bo sprzataja nawet jak nie jest brudno, aby tylko
      regularnie. Ci to maja dopiero fajnie... nic nie musza robic...
      • Gość: kuba Re: przed swietami... IP: *.sed.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.03, 18:06
        jak widze- juz w Polsce. Witaj :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka