Dodaj do ulubionych

............i nie było

13.12.05, 18:31
Obserwuj wątek
    • virago535 Re: ............i nie było 13.12.05, 18:35
      .........i nie było Teleranka, pamiętam jak dziś zomole obleciały Technikum do
      którego chodziłem jak końskie muchy....... brrrrrrrrrr..... Może trzeba żebyśmy
      uzmysłowili sobie, że bez tego całego zamieszania i ludzi którzy walczyli w
      różnym skutkiem o wolność, nie moglibyśmy robić w PL żadnych networków, albo
      byłyby jedynie słuszne jak w Albanii....
      pozdrawiam wszystkich
      • gxpert Re: ............i nie było 13.12.05, 19:45
        Virago... ja też wówczas chodziłem do technikum... Ale mam ciut inny pogląd na
        dzieje świata i losy narodu. Pewne rzeczy były nieuniknione (to mój pogląd), a z
        drugiej strony za komuny robiłem całkiem niezłe interesy, chyba lepsze niż
        później już po 1989 r. No, dopiero NM dał mi nowe możliwości.
          • gxpert Re: ............i nie było 13.12.05, 21:50
            O, tak! To moje subiektywne spojrzenie wstecz. Ale widzisz Vitalio, ludzie
            aktywni i zdeterminowani zawsze szybciej mogą osiągnąć sukces niż nastawieni
            pasywnie. Wg Twojej opini z gruntu było źle, ale coraz więcej ludzi wspomina z
            nostalgią tamte czasy, bo w jakiś sposób było jednak bezpieczniej.
            • virago535 Re: ............i nie było 14.12.05, 04:09
              Nie było bezpieczniej. Na pewno nie. To fakt, że z gruntu było źle. Natomiast
              to, co jak piszesz wielu ludzi wspomina z nostalgią, to jest wspomnienie pewnej
              strefy komfortu, do której w jakiś sposób przyzwyczaił ich komunizm, dał pracę,
              coś tam zabezpieczył ale przede wszystkim wypijał krew i dusił myślenie. Jeżeli
              było trzeba to dusił na śmierć, niestety. To, że jednostki robiły interesy, cóż
              ja też robiłem różne rzeczy w tym czasie. Zawsze można znaleźć niszę mentalną,
              nawet w komuniźmie, robiłem interesy w Rumunii w tym mniej więcej czasie, po 83'
              o ile pamiętam. To jednak nie były interesy w znaczeniu tego słowa. Rzecz o
              zdeterminowanych to truizm, tak jest równiez w Chinach. Reszta to nie jest
              subiektwne odczucie, to obiektywny, bolesny fakt!
              • gxpert Re: ............i nie było 14.12.05, 06:47
                Virago, dość, że spać po nocach nie możesz to mam jeszcze wrażenie, że wylewasz
                jakieś swoje frustracje. Dla Ciebie determinacja w trudnych czasach to truizm a
                dla mnie weryfikowalny fakt. Miałem firmę zajmującą się wycinką drzew w skrajnie
                trudnych warunkach - to był biznes! - dość kasy na wszystko. W tamtych czasach
                udało mi się w ciągu pół roku wybudować ogromną chatę - za legalnie zarabiane
                pieniądze. Nie wiem czy pochodzisz z rodziny z "tradycjami" - jakieś tam legiony
                Piłsudskiego czy może głębiej sięgające korzenie powstań listopadowego czy
                styczniowego? Ilu ja znam ludzi zindoktrynowanych wewnętrznie w rodzinie, takich
                co to do końca historii nie rozumieją i mają wieczne pretensje do wszystkiego co
                nie przystaje do etosu.
                Komunizm w Polsce nie był przypadkiem tylko efektem zdrady, zdrady tych co to
                mieli zabezpieczać nasze ideały, zdrady państw zachodu, państw
                kapitalistycznych. To, że komunizm Polsce nie był potrzebny to oczywiste jak
                Słońce. Ale... gdybyś nawet chciał odnieść się do "narodowych tradycji" a te
                oparte są o wiarę chrześcijańską i wartości tzw. "katolickie" - czyli dogmaty i
                doktryny nie mające nic wspólnego z chrześcijaństwem - to wiedziałbyś, że
                chrześcijaństwo to forma komunizmu! A dalej idąc... nie wiem jak postrzegasz
                network marketing - czy jako czysty kapitalizm, czy jako czysty komunizm? bo z
                założenia network marketing to sprawiedliwość ekonomiczna! prawo każdego do
                wyboru i prawo do osiągania efektów współmiernych do zaangażowania. Sam
                socjalizm naukowy nie byłby zły dla świata, szczególnie świata globalizacji,
                gdzie ułamek (promile) populacji rządzi całym światem, ale właśnie przez fakt,
                że jesteśmy ludźmi systemowo zaprogramowanymi na poddaństwo socjalizm naukowy
                jest utopią... a szkoda.
                Nie jestem skłonny do pochwał systemu w którym obecnie się znajdujemy. A wiesz
                dlaczego? Bo... kocham ludzi, i żal mi tych 95% bezradnych i poddanych
                systemowi. Moja praca z ludźmi w networku to przede wszystkim otwieranie oczu na
                możliwości godnego i bezpiecznego życia. Czy to nie przypomina założeń
                socjalizmu? Dziś rządzi światem (Polską) populizm. Prawicowe rządy posługują się
                nie gorszą demagogią niż dawniej władcy komunistyczni. A co najgorsze, żyjąc w
                nowoczesnej Europie, jesteśmy spychani na pogranicze ciemnoty poprzez
                podporządkowywanie wszystkich celów tzw. wartościom chrześcijańskim, czyt.
                katolickim. A to wszystko to jedna wielka manipulacja! Hipokryzja i zakłamanie
                które legły u podstaw tej manipulacji to coś o niebo gorszego od
                "znienawidzonego" systemu komunistycznego. Bo faktem jest, że komunizm w postaci
                radzieckiej nie miał nic wspólnego z tym co tam kiedyś Marks czy Engels sobie
                wyimaginowali. Ale ja i tak wszystko odnoszę to idei network marketingu. Jeśli
                nie umiałbym porównać możliwości NM wobec założeń "czystego socjalizmu" to nie
                umiałbym wiarygodnie przedstawiać ludziom zalet networku.
                Tak więc, podsumowując, nie zgadzam się, że za komuny wszystko było z gruntu
                złe. Źli byli ludzie - podobnie jak źli są teraz - sam system dawał poczucie
                bezpieczeństwa większości zniewolonych obywateli. Wielu miało lepiej niż przed
                1939 rokiem. Był system opieki państwa - bezpieczeństwo socjalne, był obowiązek
                pracy, a nie brak pracy (na poziomie 18%).
                Jasne, że ja, jako człowiek aktywny i zawsze szukający swojego miejsca doskonale
                radzę sobie w dzisiejszych uwarunkowaniach, ale zapewniam Cię, że dzisiejsze
                czasy są w moim pojęciu znacznie trudniejsze. Nawet pozyskiwanie ludzi do
                współpracy w network marketingu jest utrudnione przez warunki. Ale to temat
                rzeka. I tak czuję, że wywołam burzliwą dyskusję. Ale może to i dobrze?
                • virago535 Re: ............i nie było 14.12.05, 15:48
                  G! to że nie mogę spać to nie tak do końca prawda, po prostu pracuję jeszcze, a
                  odnosnie frustracji to czytając Twój tekst chyba nie mogę o sobie tego
                  powiedzieć. Czy będzie burzliwa dyskusja? Ano przydałaby się! Niewątpliwie nie w
                  tym duchu do którego zmierzasz bo nie mam na celu porównywania systemów i
                  funkcjonujących w nich ludzi a raczej Wasz/nasz odbiór sytuacji połączony ze
                  stanem świadomości narodowej,ekonomicznej,ekumenicznej i może jeszcze jakiejś...
                  Inaczej, dyskusja taka jest potrzebna ponieważ zarówno wg Twojej jak i mojej
                  koncepcji tego świata jesteśmy conajmniej niedoinformowani poprzez róznego
                  rodzaju systemy jakie funkcjonowały w ciągu ostatnich 50-60 lat na świecie.
                  Wydaje się niecelowe stosowanie porównań systemów idealnych do rzeczywistych.
                  Żaden system NM nie jest idealny właśnie ze względu na czynnik ludzki. Nie
                  jestem zindoktrynowany przez żadną ideologię! Moja rodzina w ostatnich
                  dziesięcioleciach wprost przeciwnie i w dodatku skrajnie, od zdewotyzowanego
                  katolicyzmu po absolutny komunizm. Cóż pewnie nie tylko moja. Masz całkowitą
                  rację w swoich tezach, prawie we wszystkich. Sugerowałbym jednak spojrzenie na
                  całokształt z różnych stron. Wszyscy zapewne słyszeli powiedzenie, że to punkt
                  widzenia jest określany punktem siedzenia, jeszcze inaczej, że świadomość
                  określa byt. Nie zajmuję się ocenami ludzi tylko zjawisk! Nazywanie truizmem
                  determinacji, co mi zarzucasz jest wynikiem mojego niesprecyzowania myśli, którą
                  chciałem wyrazić. To fakt, że bez względu na czasy determinacja jest udziałem
                  nielicznych, właśnie tych zdeterminowanych i to miałem na myśli. Jeśli chodzi o
                  działalność, to czyja by ona nie była, jeżeli jest trafiona czyli realizuje
                  zapotrzebowanie na konkretną usługę, produkt, itd, daje profity i już. Sęk w
                  tym, że w dzisiejszej dobie "trafić" to już nie jest takie proste, co nie znaczy
                  że sie nie da. Światem rządzą 4,5 globalnych mafii zajmujących się: paliwami,
                  farmakologią i zywnością, zbrojeniami i narkotykami. To jest obrzydliwy globalny
                  marketing mający na celu wzbogacanie jednostek, tak i komuniźmie jak i w
                  społeczeństwach uznanych za demokratyczne. To nie ma znaczenia. Dlatego pewna
                  forma dyskusji na tym forum mnie nie interesuje zwłaszcza jeśli chodzi o tematy
                  których dotknąłeś. Jak postrzegam NM? Generalnie to moja sprawa, na pewno nie w
                  kategoriach ideologicznych, nie odnoszę idei NM do żadnego istniejącego w
                  świecie systemu polityczno-społecznego. Raczej w kategoriach pomocy ludziom,
                  wyzwalaniu w nich tej determinacji, o którą różnią się nasze stanowiska, o
                  realizację postawionych sobie celów i marzeń, walki o wolność, taką prawdziwą.
                  Niestety na pewne sytuacje a raczej na większość z nich nie mamy wpływu, wmawia
                  się nam że tak, to jednak nie prawda. Wpływ mamy tylko i wyłącznie na siebie, na
                  swoje wybory w zyciu. Musimy to odkryć i pomóc odkryć innym, tym którzy chcą, a
                  że jest ich 2-3% populacji świata.... Cóż... nie wiem czy czuję się na siłach
                  odpowiadać na tak zaawansowany post, zrozumienie mojej obecnej postawy zajęło mi
                  kilkadziesiąt lat życia. W życiu człowieka podobno ważne są dwie daty, urodzenia
                  i dnia w którym odkrył po co. Nie wszyscy odkryją. Czy naszym, networkowców
                  zadaniem jest im to uświadamiać? Po części zapewne tak, unikając skrajności w
                  każdej postaci. Nie jestem konformistą raczej przeciwnie, nie dotykam jednak
                  świata porównań w aspekcie ludzkim, to prowadzi do zbędnych komentarzy,
                  komentarze są podyktowane schematyzmem myślowym a nie zdrowym rozsądkiem i
                  konfrontacja gotowa, a po co? Lepiej mieć rację czy wygodny styl życia? Wyznaję
                  tzw. opcję środka. Nie oceniam człowieka, co najwyżej sugeruję mu spojrzeć
                  inaczej na własne zachowanie. Przkładając z polskiego na nasze, nie powiem do
                  nikogo: "ty debilu". Pozostanę przy: " w niektórych kręgach Twoje zachowania
                  uważa się za debilne" Czy jest subtelna róznica? Odpowiedzi są w pytaniach.
                  Róbmy swoje, czego życzę przede wszystkim sobie( człowiek jest z natury egoistą)
                  jak również Wam wszystkim!
                  pozdrawiam
                  • gxpert Re: ............i nie było 14.12.05, 20:33
                    Świetnie Virago! Rozliczyłeś się ładnie z materią a ja w pełni pojąłem Twoje
                    przesłanie. Tak czy inaczej doszedłem do wniosku, że myślimy podobnie choć
                    dążymy do ujawnienia swoich spostrzeżeń innymi drogami. Ale dziękuję Ci za tak
                    wyczerpujące rozwinięcie tematu. Pozostaję w szacunku do Twojego stanowiska.
                    Jeszcze raz dziękuję.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka