Dodaj do ulubionych

Uwaga! WNYKI

09.03.06, 16:21
z forum dogomanii: "Dnia 09.03.2006r. na terenie "łąk za rozdzielnią gazu" na
osiedlu mieszkaniowym "Środula" znalazłam wnyki! A właściwie mój biedny pies
znalazł. Na szczęście moje suczydło to duże dalmatynisko a wnyk zatrzymał się
na jej głowie więc go wyrwała i przyszła do mnie z tym zardziewiałym świństwem
na głowie. Gdyby zaplątała się w to inaczej byłoby nieszczęście. Po tym jak
uwolniłam ją od tego świństwa rozejrzałam się i znalazłam jeszcze trzy!!!
Oczywiście wszystkie zabrałam ale może ich być znacznie więcej.
Zawiadomiłam straż miejską, przyszli do mnie godzine temu, obejrzeli wnyki
(druty z pętlami ) i obiecali coś z tym zrobić... Co zrobią? Zobaczymy.
UWAGA!!! WNYKI ZNALAZŁAM NA ŁĄCE, ZA ROZDZIELNIĄ GAZU, KTÓRĄ TYLKO AUTOSTRADA
ODDZIELA OD PARKU MIEJSKIEGO ŚRODULA, STANOWIĄCEGO MIEJSCE WYPROWADZANIA
WIĘKSZOŚCI PSÓW ZE "ŚRODULI" I "ZAGÓRZA"."
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: Uwaga! WNYKI IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 10.03.06, 07:44
      bardzo żałuję, że pojawiły się wnyki w Sosnowcu. Może jednak właściciele nie
      będą wyprowazdać psów do parku, bo gdzie iść z dziećmi? Psy biegają bez smyczy i
      kagańca, brudzą w piaskowniach, na alejkach i trawnikach. A kto widział, aby
      trzymać dużego psa w blokach. To męczenia zwierząt
      • lena_zet Re: Uwaga! WNYKI 10.03.06, 08:35
        z dziećmi iść do parku i z psami iść do parku, ja nie widzę żadnego ale.No
        chyba, że pediatra wystawi zaświadczenie, że dziecko jest agresywne, to wtedy
        faktycznie może trzymać je w domu czy co, bo jeszcze psa pogryzie :)

        > kagańca, brudzą w piaskowniach, na alejkach i trawnikach. A kto widział, aby
        > trzymać dużego psa w blokach. To męczenia zwierząt

        pewnie, lepiej psom w schroniskach, w klatkach dwa na dwa niż w blokach....

        Po czytaniu wypowiedzi mieszkańców Sosnowca stwierdzam, że nie lubią psów.A
        szkoda.
      • Gość: sosnowiczanin Re: ja, wracaj na wiochę IP: *.devs.futuro.pl 10.03.06, 08:45
        babka czy matka zjechała z wiochy do miasta, co?tam żeście na łańcuchach psy
        trzymali, żarcie raz na tydzień, jak trzeba było to przez łeb pies dostał, nie?
        w końcu dla wieśniaków pies to pies i kropka.
        Przestań przynosić wstyd miejscowym, wieśniaro i już nic nie pisz.Wracaj do
        siebie i nie pieprz, że blok to wróg psa.
        • kelo Re: ja, wracaj na wiochę 10.03.06, 09:54
          Mieszkanie w bloku dla psa rasy Huskie, wyprowadzanego trzy razy dziennie na 15
          min to faktycznie komfort i wszystko czego pies tej rasy pies potrzebuje do
          zycia. Taka dobra rada psiarze, nim przeklniecie ostatecznie kobitkę za bunt
          przeciwko psom na luzie w parku. Zpójrzcie na bramę do jakiegokolwiek
          cywilzowanego parku na zachód od Odry. Zobaczycie tam sporo piktogramów
          dotyczących zasad wyprowadzania psów. A jeśli chodzi o psy biegające luzem.
          Czasem wybiorę się z moją starą sunią na Borową Górkę, wypuszczę babinę z
          homąta. Uwierzcie, Ona naprawdę nie ma siły uciekać przed agresywnym dogami,
          wilczurami i innymi nieułożonymi bydlętami zaspokajającymi chore ambicje swoich
          panów. Mam doś głupkowatych uśmiechów zakończonych krzykiem "pan się nie boi on
          nie ugryzie". Jak można bluzgać na kogoś, kto sprzeciwia się obecności psa w
          piaskownicy. To własnie na wsi ułożony "sosnowiczaninie" pies ma swoje,
          wyznaczone miejsce i sra tam gdzie powinien, a nie tam gdzie mu się zachce, ku
          przyzwoleniu swojego pana. Zeby nie było wątpliwości i zbędnych pytań odpowiem.
          Mój pies sra z dala od miejsc gdzie bawią się dzieci i spacerują ludzie. I jesli
          władze miasta w swej łaskawości w tych miejscach zainstalują kosze to będę
          zbierał kał mej suni na papirzaną łopatkę i usuwał.
          PS. A ten sosnowiczanin to jakby taki znajomy mi się wydawał. Sosn...
          • lena_zet Re: ja tam nie wiem, mam mastifa 10.03.06, 10:55
            który waży ponad 60 kg, czyli chyba mogę go zaliczyć do dużych ras?Biedaczek
            jednak ma krótką sierść i nawet w domu wciska się pod kołdrę;) kupę wali z
            daleko od ludzi, luzem jej nie puszczam.Drugą sukę puszczam luzem, ale jak ktoś
            się zbliża to zapinam, chociaż jest chyba najłagodniejszym psem świata:)
            Aha, moja mastifka preferuje taki ruch-siku, kupa i sama już prowadzi do
            domu.Co do huskiego, to zgodzę się, że potrzebują mnóstwo ruchu, ale również
            nie widzę nic złego w trzymaniu takiego psiaka w mieszkaniu a nie bloku.Lepsze
            to niż schronisko, do którego każdego dnia trafiają psy które znudziły się
            swoim chorym psychicznie właścicielom :(((
            Co do porównywania polski z zagranicą, to nie ma to najmniejszego sensu,
            uwierz.Zauważ, że poza granicami polski, w cywilizowanych krajach nie ma tyle
            bezdomnych i schroniskowych sierot...właściciele sterylizują swoje psy...a u
            nas?U nas sterylizacja traktowana jest jako niepotrzebnie cierpienie zadawane
            zwierzęciu.Lepiej niech rodzi, zawsze przecież można:
            -utopić,
            -wyrzucić,
            -przywiązać do drzewa w lesie,
            -oddać do schroniska itp.

            Niestety Polska pozostaje "w tyle" względem krajów "cywilizowanych" i tego nie
            zmienimy.A Sosnowiczanie mnie też wydają się tacy jacyś przeciwni trzymaniu
            psów.Takie mam wrażenie po czytaniu postów na tym forum i jest mi bardzo
            przykro i smutno :(
            • kelo Re: ja tam nie wiem, mam mastifa 10.03.06, 16:42
              > Co do porównywania polski z zagranicą, to nie ma to najmniejszego sensu,
              > uwierz.

              Mogałbyś to jakoś szerzej uzasadnić, bo mi to cokolwiek brednią zachodzi. A z
              czym to my jesteśmy gorsi. Co ma sterylizacja do obowiązku trzymania psów na
              smyczy i w kagańcu w parku. Do zakazu podchodzenia z psami w rejony gdzie bawią
              się dzieci.
              Rzecz nie w sterylizacji a w rozsądku. Jeżeli wysterylizujesz wszystkie psy, to
              skąd wezmą je ci, którzy mają warunki ku temu, żeby je trzymać. W schronisku
              kiedyś się skończą. Gdyby człowiek był rozsądny to nie kupowałby za kilka stów
              psa huskie do bloku, bo zrobił mu, wbrew temu o czym piszesz. kolosalną krzywdę
              a nie przysługę.
              • lena_zet Re: już uzasadniam 10.03.06, 21:44
                kelo napisał:

                > > Co do porównywania polski z zagranicą, to nie ma to najmniejszego sensu,
                > > uwierz.
                >
                > Mogałbyś to jakoś szerzej uzasadnić, bo mi to cokolwiek brednią zachodzi. A z
                > czym to my jesteśmy gorsi. Co ma sterylizacja do obowiązku trzymania psów na
                > smyczy i w kagańcu w parku. Do zakazu podchodzenia z psami w rejony gdzie
                bawią
                > się dzieci.

                To ma sterylizacja do trzymania psów na smyczy, że gdyby była na większą skale
                to nie byłoby tyle bezdomnych psów, które niestety nie mogą same trzymać się na
                smyczy tylko latają samopas.Poza granicami kraju jest mniejsza ilość psów
                właśnie ze względu na sterylizację, która jak wcześniej wspomniałam dla
                ciemnych Polaków jest grozą a nie pomocą w zwalczaniu bezdomności u psów.

                > Rzecz nie w sterylizacji a w rozsądku. Jeżeli wysterylizujesz wszystkie psy, t
                > o
                > skąd wezmą je ci, którzy mają warunki ku temu, żeby je trzymać. W schronisku
                > kiedyś się skończą.

                nie pieprz głupot, to nie jest możliwe, że się skońcżą psy w schroniskach, bo
                tak nie będzie.Wtedy moglibyśmy mówić o idealnym świecie a sam pewnie wiesz, że
                taki nie istnieje :)

                >Gdyby człowiek był rozsądny to nie kupowałby za kilka stów

                zgadzam się.Ale gdyby człowiek był mądry ro:
                -nie zasilałby schronisk
                -nie kupował psa dla zachcianki
                -steryzlizował
                -nie zabijał
                -nie wyrzucał
                -nie prowadził pseudohodowli
                i wiele wiele innych, których nie mam już siły wymieniać, bo i tak nic to nie
                zmieni :(

                > psa huskie do bloku, bo zrobił mu, wbrew temu o czym piszesz. kolosalną
                krzywdę
                > a nie przysługę.

                wytłumacz mi proszę na czym polega ta krzywda, ponieważ niestety nie
                rozumiem.Czekam :)

                pozdrawiam
                • kelo Re: już uzasadniam 11.03.06, 08:42
                  > > psa huskie do bloku, bo zrobił mu, wbrew temu o czym piszesz. kolosalną
                  > krzywdę
                  > > a nie przysługę.wytłumacz mi proszę na czym polega ta krzywda, ponieważ >
                  >niestety nie rozumiem.Czekam :)

                  Wybacz, że posłużę sie cytatem fachowca www.ols.vectranet.pl/~husky/husky.htm
                  Na pewno nie jest to rasa dla każdego. Jak mówią niektórzy: "kto raz kupi Husky,
                  albo więcej nie powtórzy tego błędu, albo będzie miał ich całą gromadkę."
                  Najważniejszą rzeczą, jaką musimy dysponować w opiece nad husky to czas! Psiaki
                  te muszą się wybiegać (niekoniecznie luzem - ale np. przy rowerze lub na
                  długiej, kilkunastometrowej lince), a pozostawione same sobie w domu mogą
                  urządzić istną demolkę. Absolutnie nie zgadzam się z tym, że nie powinno się ich
                  trzymać w bloku. To nieprawda. Nie będzie im to przeszkadzać, jeśli tylko
                  zapewnimy im optymalną ilość ruchu. Trzymając Husky w domku z wybiegiem należy
                  koniecznie wybudować kojec, w którym psiak będzie mógł przebywać pod naszą
                  nieobecność, a ogrodzenie właściwego wybiegu musi być wysokie (2 metry nie są
                  żadną przeszkodą dla psa tej rasy) i głęboko podmurowane. Musimy liczyć się z
                  tym, że drzewka i grządki zostaną "przerobione" w suche badyle i wykopaliska ;).

                  Jestem starym człowiekiem i pamiętam stada dzikich psów szwendających się po
                  osiedlu. Pamiętam jak kilkanaście lat temu chwyciłem ten widok w Czechach, że
                  tam nie ma bezpańskich psów. W tej chwili jest porównywalnie. Wcale u nas nie ma
                  więcej niczyich psów niż np. w Niemczech. Ale różni nas jedno: KULTURA PSIARZY.
                  Widoczek z dzisiaj. York zrobił kupę na trawniku, w miejscu neutralnym, ot taka
                  sralnia osiedlowa. Szczęśliwa właścicielka wyjęła chusteczkę higieniczną,
                  pomogła maleństwu dokończyć dzieła i ... jak myślisz, co zrobiła z chusteczką?
                  Nie ma co porównywać z zachodem? W rzeczy samej.
                  I już tak na boku, odnoszę wrażenie, że rozmawiam z fanatyczkami, takie rozmowy
                  są najtrudniejsze. Gadanie - idź, zobacz jak żyją...Byłem, zobaczyłem, wziąłem
                  psa i co... mam sobie medal powiesić za zasługi na rzecz. Idź koleżanko droga
                  zobacz co się w szpitalach dzieje, z ludźmi. A co mają szpitale do tego? A nic,
                  tak sama demagogia jak Wasza.
                  • lena_zet Re: kelo, przeczysz sam sobie, po co? 11.03.06, 09:52
                    pozwól, że przytoczę słowa fachowca:
                    "Absolutnie nie zgadzam się z tym, że nie powinno się ich trzymać w bloku.To
                    nieprawda.Nie będzie im to przeszkadzać, jeśli tylko zapewnimy im optymalną
                    ilość ruchu."

                    Dlaczego zasłaniasz się słowami fachowca upierając się przy tym, że huskiego
                    absolutnie nie wolno trzymać w bloku, skoro inne zdanie ma wybrany przez
                    ciebie "fachowiec"?Czekam na odp.
                    • kelo Re: kelo, przeczysz sam sobie, po co? 11.03.06, 14:56
                      kelo 10.03.06, 09:54 napisał

                      Mieszkanie w bloku dla psa rasy Huskie, wyprowadzanego trzy razy dziennie na 15
                      min to faktycznie komfort i wszystko czego pies tej rasy pies potrzebuje do
                      zycia.

                      Czytaj uważnie, żebym nie musiał się powtarzać. Nie napisałem nigdzie że psa tej
                      rasy nie należy trzymać w bloku. Jeszcze raz łopatą. Pies huskie trzymany w
                      bloku i wyprowadzany trzy razy dziennie na 15 minut nie jest szczęśliwym psem.
                      • Gość: wujeknotuncle Re: kelo, przeczysz sam sobie, po co? IP: *.smstv.pl 12.03.06, 21:56
                        "Pies huskie trzymany w bloku i wyprowadzany trzy razy dziennie na 15 minut nie
                        jest szczęśliwym psem."

                        Zgadza sie, acz z małą poprawką: żaden pies nie będzie szczęśliwy w bloku.
                        • lena_zet Re: kelo, przeczysz sam sobie, po co? 13.03.06, 09:46
                          > Zgadza sie, acz z małą poprawką: żaden pies nie będzie szczęśliwy w bloku.

                          rozumiem, że jesteś psem?
                          • kelo Re: kelo, przeczysz sam sobie, po co? 13.03.06, 12:56
                            L_Z. pewnie, lepiej psom w schroniskach, w klatkach dwa na dwa niż w blokach....

                            K.Mieszkanie w bloku dla psa rasy Huskie, wyprowadzanego trzy razy dziennie na
                            15 min to faktycznie komfort i wszystko czego pies tej rasy pies potrzebuje do
                            zycia.

                            L_Z..Lepszeto niż schronisko, do którego każdego dnia trafiają psy które
                            znudziły się swoim chorym psychicznie właścicielom :((([...}Zauważ, że poza
                            granicami polski, w cywilizowanych krajach nie ma tyle bezdomnych i
                            schroniskowych sierot...właściciele sterylizują swoje psy...a u nas

                            K.Rzecz nie w sterylizacji a w rozsądku. Jeżeli wysterylizujesz wszystkie psy,
                            to skąd wezmą je ci, którzy mają warunki ku temu, żeby je trzymać. W schronisku
                            kiedyś się skończą. Gdyby człowiek był rozsądny to nie kupowałby za kilka stów
                            psa huskie do bloku, bo zrobił mu, wbrew temu o czym piszesz. kolosalną krzywdę
                            a nie przysługę. nas

                            Myślę, że teraz odnajdziesz już sens. Jesteś fanatycznie nastawiona do dyskusji
                            o psach i rozmowa z Tobą traci sens. Widzisz świat w dwóch kolorach. Albo coś
                            jest czarne, albo białe. A życie psów, które potrzebują ruchu, psów dużych,
                            potrzebujacych wybiegu a nie przedpokoju 1x2 m jest po prostu szare.
                            • lena_zet Re: jałowa dyskusja ale spróbuję ostatni raz... 13.03.06, 13:50
                              > Myślę, że teraz odnajdziesz już sens. Jesteś fanatycznie nastawiona do
                              dyskusji
                              > o psach i rozmowa z Tobą traci sens. Widzisz świat w dwóch kolorach. Albo coś
                              > jest czarne, albo białe. A życie psów, które potrzebują ruchu, psów dużych,
                              > potrzebujacych wybiegu a nie przedpokoju 1x2 m jest po prostu szare.

                              Eh, w sumie to już nie mam siły pisać w kółko jedno i to samo, ale może teraz
                              zrozumiesz choć maleńką część tego, co chciałabym ci przekazać...
                              Dlaczego uparłeś się akurat na rasę husky?Ale dobra, twoja sprawa.Po pierwsze
                              zgadzam się z tobą, że husky potrzebuje wybiegu, ruchu, ale nie widzę nic
                              dziwnego w trzymaniu tego psa w bloku!Nawet w wybranym przez Ciebie
                              artykule "znawca" pisze, że jak najbardziej husky może być trzymany w
                              mieszkaniu (w bloku) i nie jest prawdą, że TAK BYĆ NIE MOŻE.Musi mieć tylko
                              zapewnioną wymaganą porcję ruchu.Pewnie jakbyś zobaczył mojego psa, który waży
                              ponad 60 kg to nazwałbyś mnie sadystą, prawda?Otóż nie, moja mastifka ma krótką
                              sierść, marznie na mrozie tak samo jak ja a do tego nie może biegać, bo:
                              -ma za małe nogi by utrzymać takie cielsko i bieganie może sprawić jej "szkodę"
                              -podczas biegania może zerwać sobie żołądek. To opinia weterynarza, nie moja :)

                              Wracając do rasy husky.Skoro dalej chcesz się upierać, że trzymanie huskiego w
                              bloku to sadyzm, to jedź proszę do katowickiego schroniska, gdzie znajduje się
                              kilka sztuk psów tej rasy :( siedzą w klatkach 2x2, dodatkowo z innymi psami...
                              Spójrz w ich oczy i oceń sam, czy lepiej im jest tam gdzie są teraz czy może
                              jednak w miszkaniu....
                              • kelo Re: jałowa dyskusja ale spróbuję ostatni raz... 13.03.06, 16:52
                                > Wracając do rasy husky.Skoro dalej chcesz się upierać, że trzymanie huskiego
                                w
                                lena_zet napisała:

                                > bloku to sadyzm, to jedź proszę do katowickiego schroniska, gdzie znajduje
                                się kilka sztuk psów tej rasy :( siedzą w klatkach 2x2, dodatkowo z innymi
                                psami...Spójrz w ich oczy i oceń sam, czy lepiej im jest tam gdzie są teraz czy
                                może jednak w miszkaniu....

                                Nie muszę nigdzie jeździć. Całe rok, bez mała, patrzę w oczy huskiemu
                                trzymanemu cały dzień na balkonie mieszkania na parterze. Ten ma lepiej, jest
                                na tym balkonie sam, a balkon ma wymiary 2 x 1 m. Szczęscie wprost bije z jego
                                oczu. Jutro, gdy wystawi głowę między szczebelki to mu przeczytam twój post,
                                uświadomię mu, że jest szczęśliwy. W końcu inne mają jeszcze gorzej.
                                Faktycznie piszesz w kółko to samo, powtarzasz to jak mantrę, nawet nie
                                zauważasz co piszesz.
                                • lena_zet Re: jałowa dyskusja ale spróbuję ostatni raz... 13.03.06, 17:15
                                  > Nie muszę nigdzie jeździć. Całe rok, bez mała, patrzę w oczy huskiemu
                                  > trzymanemu cały dzień na balkonie mieszkania na parterze. Ten ma lepiej, jest
                                  > na tym balkonie sam, a balkon ma wymiary 2 x 1 m. Szczęscie wprost bije z
                                  jego
                                  > oczu. Jutro, gdy wystawi głowę między szczebelki to mu przeczytam twój post,
                                  > uświadomię mu, że jest szczęśliwy. W końcu inne mają jeszcze gorzej.
                                  > Faktycznie piszesz w kółko to samo, powtarzasz to jak mantrę, nawet nie
                                  > zauważasz co piszesz.

                                  jezuuuuu, teraz to już powiem po polsku: analfabeto, przeczytaj jeszcze raz mój
                                  post!!!Gdzie napisałam, że trzymanie w klatce 2x1 jest ok????no gdzie????proszę
                                  o przytoczenie cytatu!!!!
                                  • kelo Re: jałowa dyskusja ale spróbuję ostatni raz... 13.03.06, 17:40
                                    Czy ty posiadłaś zdolność czytania ze zrozumieniem, czy trzeba łopatą do głowy?
                                    Czy może jesteś już tak zaślepiona, że nie potrafisz czytać takstu pisanego, a
                                    zrozumienie ironii, to wysiłek intelektualny, któremu nie możesz sprostać?
                                    Pies, o którym napisałem nie jest trzymany w klatce, jest zadbany, jest
                                    trzymany w bloku, na balkonie. A najbardziej jest szczęśliwy wówczas, gdy
                                    zmienia położenie głowy między szczebelkami, żeby popatrzeć jak inne psy
                                    biegają po trawniku. Ale to i tak znacznie lepiej niż w schronisku, prawda
                                    pani obrończynio uciśnionych zwierząt? Przecież nie ma nic złego w trzymaniu
                                    psa w bloku. A w dupie to ja mam takich fanatyków, jak ty. Chowam znajdę od 12
                                    lat, innego zagubieńca wyrwałem ze schroniska i do tej pory czuję smród
                                    schroniska w aucie. I nie mów mi jak wygląda cierpiący pies. Jeśli ci się
                                    wydaje, że jesteś jedyną sprawiedliwą to się grubo mylisz.
                                    • lena_zet Re: jałowa dyskusja ale spróbuję ostatni raz... 13.03.06, 17:50
                                      kelo napisał:

                                      > Czy ty posiadłaś zdolność czytania ze zrozumieniem, czy trzeba łopatą do
                                      głowy?
                                      >
                                      > Czy może jesteś już tak zaślepiona, że nie potrafisz czytać takstu pisanego,
                                      a
                                      > zrozumienie ironii, to wysiłek intelektualny, któremu nie możesz sprostać?

                                      nie, to ty masz z tym problemy!

                                      > Pies, o którym napisałem nie jest trzymany w klatce, jest zadbany, jest
                                      > trzymany w bloku, na balkonie. A najbardziej jest szczęśliwy wówczas, gdy
                                      > zmienia położenie głowy między szczebelkami, żeby popatrzeć jak inne psy
                                      > biegają po trawniku. Ale to i tak znacznie lepiej niż w schronisku, prawda
                                      > pani obrończynio uciśnionych zwierząt?

                                      nie nie nie, nigdzie nie napisałam, że lepiej trzymać psa zamkniętego na
                                      balkonie niż w schronisku!to jest twój wymysł!!!!!nie masz nic na swoją obronę
                                      więc wypisujesz nagle takie głupoty! w ostatnim poście wspominasz o tym psie i
                                      to jeszcze z wielim oburzeniem jakbym co najmniej miała wiedzieć, że tak jest!
                                      podaj mi namiary na priva a zrobię na pewno z tym porządek, bo co jak co, ale
                                      psia krzywda mnie cholernie boli


                                      >Przecież nie ma nic złego w trzymaniu
                                      > psa w bloku. A w dupie to ja mam takich fanatyków, jak ty.

                                      koleś, a co złego jest w niesieniu pomocy zwierzętom, co??????najlepiej żeby
                                      wszyscy wypięli na nie tyłki, tak jak ty to robisz, nie?psy tylko dla tych, co
                                      to ogrody mają!i najczęściej łańcuch co by grządek nie rozwalały!

                                      >Chowam znajdę od 12
                                      >
                                      > lat, innego zagubieńca wyrwałem ze schroniska i do tej pory czuję smród
                                      > schroniska w aucie. I nie mów mi jak wygląda cierpiący pies. Jeśli ci się
                                      > wydaje, że jesteś jedyną sprawiedliwą to się grubo mylisz.

                                      to Bóg zapłać, że chowasz tą znajdę, ale twoje gadanie, że pies w bloku się
                                      męczy to najwięskszy kretynizm jaki kiedykolwiek słyszałam.Ponadto przyznaj się-
                                      czy zrobiłeś cokolwiek żeby pomóc temu psu trzymanemu na balkonie?doniosłeś to
                                      tozu albo innej organizacji?rozmawiałeś z właścicielami?
                                      • kelo Re: jałowa dyskusja ale spróbuję ostatni raz... 13.03.06, 18:01
                                        > czy zrobiłeś cokolwiek żeby pomóc temu psu trzymanemu na balkonie?doniosłeś
                                        to tozu albo innej organizacji?rozmawiałeś z właścicielami?
                                        A z jakiej to przyczyny? Przecież temu psu niczego nie brakuje - TYLKO RUCHU.
                                        Tylko...A poza tym jest szczęsciarzem.
                                        • lena_zet Re: jałowa dyskusja ale spróbuję ostatni raz... 13.03.06, 18:06
                                          > A z jakiej to przyczyny? Przecież temu psu niczego nie brakuje - TYLKO RUCHU.

                                          jesteś bez serca :( przecież temu psu nie brakuje jedynie ruchu, ale ogólnie
                                          życia w grupie.Nie można psa trzymać w odosobnieniu, bo prędzej czy później
                                          zwiariuje.Możesz mi napisać gdzie ma miejsce taka sytuacja?

                                          > Tylko...A poza tym jest szczęsciarzem.

                                          dla takich jak ty i jego właściciele to może i jest szczęście, a dla ludzi z
                                          sercem i psa to sadyzm.

                                          • kelo Re: jałowa dyskusja ale spróbuję ostatni raz... 13.03.06, 18:31
                                            lena_zet napisała:

                                            > jesteś bez serca :( przecież temu psu nie brakuje jedynie ruchu, ale ogólnie
                                            > życia w grupie.Nie można psa trzymać w odosobnieniu, bo prędzej czy później
                                            > zwiariuje.Możesz mi napisać gdzie ma miejsce taka sytuacja?

                                            Ależ ten pies żyje w grupie, w każdej chwili może wyjść z balkonu i posiedzieć
                                            z grupą przed telewizorem, albo przy flaszce. Ale coś mi się zdaje, że on woli
                                            ten balkon, bo mu się tam dobrze marzy o Alasce.
                                            • lena_zet Re: jałowa dyskusja ale spróbuję ostatni raz... 13.03.06, 18:33
                                              > Ależ ten pies żyje w grupie, w każdej chwili może wyjść z balkonu i
                                              posiedzieć
                                              > z grupą przed telewizorem, albo przy flaszce. Ale coś mi się zdaje, że on
                                              woli
                                              > ten balkon, bo mu się tam dobrze marzy o Alasce.

                                              albo o lasce hehe.Myślałam, że go przetrzymują zamkniętego, bo i takie
                                              przypadki widziałam.Skoro faktycznie nie potrafią mu zapewnić ruchu i ten pies
                                              tak cierpi to szkoda go :( i to bardzo :( Lecę do domu, wyprowadzić moje
                                              sieroty.
                                • lena_zet Re: dodam jeszcze, że świetnym gościem jesteś 13.03.06, 17:21
                                  widzisz męczącego się psa, ale masz to w dupie, nie?
                      • lena_zet Re: kelo, przeczysz sam sobie, po co? 13.03.06, 09:46
                        napisałeś:
                        "Gdyby człowiek był rozsądny to nie kupowałby za kilka stów
                        psa huskie do bloku, bo zrobił mu, wbrew temu o czym piszesz. kolosalną krzywdę
                        a nie przysługę."

                        sory, ale znam kilka osób, które mieszkają w bloku i mają psy rasy husky.Pewnie
                        nie uwierzysz, ale te psy są cholernie szczęśliwe.Nie wymiguj się teraz czasem,
                        bo w cytacie przytoczonym przeze mnie pisałeś co pisałeś.Owszem, zgadzam się,
                        że husky musi się wybiegać, ale nie widzę tutaj żadnego związku z trzymaniem
                        tego psa w bloku.
    • Gość: Mara Re: Uwaga! WNYKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 10:44
      Gdzie dokładnie jest ta rozdzielnia gazu - przy jakiej ulicy, na jakim placu
      albo w pobliżu czego charakterystycznego?
    • edi1005 Re: Uwaga! WNYKI 10.03.06, 22:15
      Nie podobaba sie że psy w blokach mieszkają? to zapraszam do Schroniska,
      najlepiej do Mysłowic! Ciasno, zimno,strach, przerażenie, zamarzanie, eutanazja
      bezsensowna... Jedna Noc i zrozumiesz! Szlag mnie trafia jak można byc tak
      zimnym i pozbawionym uczuć! Psy najlepiej do łańcucha? Przywiąż się i zobacz
      jak jest przyjemnie na -20 stopnowym mrozie! Ciekawe ile wytrzymasz? godzine,
      dwie? a może całe życie?
      Potepiam tych co Krzywdzą zwierzęta, potepiam z całych sił bo niegodni są
      nazywać siebie ludźmi. Zdajesz sobie sprawe że zwierze tez czuje zimno, głód i
      strach? Chyba nie. Mam wielką nadzieję że sama doświadczysz niemocy.
      Doświadczysz odrzucenia i głodu. Dopiero może się zastanowisz.
      Mieszkam w bloku , mam dwa psy i niech tylko Ktos odwazy sie cos powiedzieć że
      moje psy załatwiają się tam gdzie bawią się dzieci. Niezałatwiają. Sama mam
      dziecko ale co z tego? Moje dziecko wie, że pies to pies. Należy mu się
      szacunek i opieka. Poza tym nie wiem czy zdajesz sobie sprawę że dzieci powinni
      sie wychowywać ze zwierzętami, uczą się wtedy ludzkich odruchów, dobrze sie
      chowaja i uczą opieki nad słabszymi! Nieopomyslałaś? A szkoda...
      ludzie idzcie do Schroniska, otworzą wam się oczy i może wtedy zrozumiecie
      jakimi jestescie bezdusznikami...
      co do wnyków to tym co pozakładali zyczę by ich przejechał szybko jadący
      samochód za pierwszym zakrętem...!
    • Gość: ? Re: Uwaga! WNYKI IP: *.telpol.net.pl 12.03.06, 16:24
      ?
    • Gość: Robbe-Grillet Re: Uwaga! WNYKI IP: *.localdomain / *.pureserver.info 13.03.06, 15:19
      Skandal
      • Gość: Monikawanda Re: Uwaga! WNYKI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.06, 08:32
        Stosunek ludzi do zwierząt jest moim zdaniem miernikiem ich człowieczeństwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka