magic104
08.06.05, 16:08
Codziennie chodzę ulicą Traugutta do mojej Babci z psem - na smyczy. Pies
jest sympatycznym szczeniakiem, podobnym do jamnika, kochającym "cały
świat". Niedaleko celu naszej wędrówki znajduje się posesja na której biega
PIES - jest to albo owczarek niemiecki, albo jego mieszaniec. Pies ten już
kiedyś ugryzł moją psicę przez ogrodzenie - serio.
W niedzielę, wracając do domu zostałam przez niego zaatakowana - właściciel
nie zamknął bramy i pies wyszedł sobie na spacer. Zobaczywszy mojego psa
rzucił się na mnie (swojego psa odruchowo wzięłam na ręce) - skoczył mi na
plecy. Krzyknęłam do własciciela, który przechadzał się po swoim ogrodzie - i
tu cytat dosłowny: "proszę zabrać swojego psa". Pies, owszem został
przywołany, ale zostałam zwymyślana od wariatek...
Dodam tylko, że uwielbiam psy, sama kilka z nich uratowałam - mój obecny jest
znajdą. W życiu bałam się tylko 2 - kiedyś po osiedlu biegał wściekły pies, i
teraz...
Czy ktoś z was może wie, kto może sprawdzić, czy właściciel posiada
zezwolenie na posiadanie tkz "niebezpiecznej rasy" jak w praktyce te przepisy
są egzekwowane, czy mieszaniec (ale z na moje oko w 90% owczarek niemiecki)
również może być - nieładnie powiem - "zweryfikowany"?
Gdzie mam się zgłosić? Policja? Weterynarz?