Dodaj do ulubionych

:) głód widzy giełdowej

19.10.04, 21:54
W przyszłm rok zamierzam zainwestować pewien kapitał w akcje, będzie to mój
debiut. Problematyka ta znana mi jest (zgodnie z moją profesją) jedynie od
strony prawnej. Chciałbym bardzo zdobyć niezbędną wiedze, od strony
ekonomicznej jak i praktycznej związaną z inwestowaniem na giełdzie. Wiem, że
można korzystać
z pomocy ekspertów, lecz ja nie podejmuje się niczego bez odpowiedniej wiedzy.
Dlatego zwracam się do ekspertów z prośbą o podanie mi niezbędnych informacji
dotyczących fachowej literatury, adresów www, gdzie mógłbym ją zamówić.

azdyk@gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • a54 Re: :) głód widzy giełdowej 27.10.04, 09:59
      Przed kupnem akcji polecam zastanowic sie, co zrobisz, jak ceny akcji beda spadaly, chociaz powinny rosnac, bo fundamenty, niedowartosciowanie, rekomendacje, wszyscy te akcje juz maja, znakomite perspektywy itd...
      A z literatury to radze zwrocic uwage na:
      "Sztuka wyboru akcji" Richarda Kocha.
      Sa jeszcze inne znakomite ksiazki warte przeczytania. Ale nic nie zastapi rozsadku, dostrzeganie rzeczywistosci, umiejetnosci obserwacji i wyciagania wlasciwych wnioskow.
    • Gość: Tmp Re: :) głód widzy giełdowej IP: 195.117.30.* 28.10.04, 17:32
      Tylko i wyłącznie doświadczenie :-) Po paru latach będziesz zarabiać gdy
      zajarzysz sam jak to hula i jeżeli wcześniej nie wycofasz się ze strachu, gdy
      stracisz ok. 50% zasobów. Trzeba przez straty przejść jak przez odrę :-)
      literatura Ci nie pomoże, bo giełdą kieruje psychologia tłumów plus wielkie
      rekiny w rodzaju OFE.
      Jedyna rada, to nie słuchać doradców.
      Możesz sobie poczytać ciekawe rzeczy na bossa.pl, jak znajdziesz ten fragment,
      w kórym skuteczność popularnych wskaźników analizy technicznej jest oceniona
      trochę gorzej jak metoda losowa - to znaczy że masz wystarczającą wiedzę :-)

      A tak poważniej to nie czekaj do przyszłego roku! Zakładaj rachunek i kupuj
      akcje teraz!!! Efekt stycznia (=wzrosty) zaczyna się zawsze w grudniu i zyski
      będziesz miał pewne. A potem jak nie sprzedasz w odpowiednim momencie, to
      nastąpią te straty, o kórych była mowa powyżej... No i nie radzę wchodzić w
      kontrakty gdy jesteś zielony.

      Powodzenia.
      • Gość: Milioner Re: :) głód widzy giełdowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 09:57
        Kolega ostatni palnął straszliwe głupstwo.
        Kto dopuszcza do straty 50 % portfela, potrzebuje potem 100 % zysku, żeby
        wrócić do stanu początkowego.
        Zatem od razu widać co jest na giełdzie najważniejsze.
        TNIJ STRATY i nie przywiązuj się do pozycji.
        Najlepiej olać akcje i od razu zainteresować się futuresami.
        Poczytaj o kontraktach terminowych.
        A dleczego kontrakty?
        Zarabiamy na wzrostach i spadkach.
        Ważne, żeby nie mieć za dużej pozycji czyli najlepiej 1 sztuka na każde 15 000
        kasy.
        Jeżeli masz czas na śledzenie notowań przez cały dzień i "pilnowanie" ( w sumie
        nie opłaca się, ale dużo osób lubi), można 1 sztukę na 10 000.
        Wig-press ma bogatą ofertę literatury giełdowej.
        • Gość: Tmp Re: :) głód widzy giełdowej IP: 195.117.30.* 29.10.04, 16:57
          > Kolega ostatni palnął straszliwe głupstwo.
          > Kto dopuszcza do straty 50 % portfela, potrzebuje potem 100 % zysku, żeby
          > wrócić do stanu początkowego.

          Kolega powyżej doskonale wie, że poczatkujący kieruje się ZAWSZE emocjami i nie
          sprzedaje z małą stratą tylko brnie dalej, aż dojdzie do momentu gdy zrezygnuje
          całkiem albo zacznie z nową kasą. Oczywiście, że dla zneutralizowania straty
          50% musiałby być zysk 100%, ale nikt nie mówi, że nie wolno wchodzić z nową
          kasą, znacznie większą, która inwestowana rozsądniej da zysk przekraczający
          poprzednią stratę.

          > Zatem od razu widać co jest na giełdzie najważniejsze.
          > TNIJ STRATY i nie przywiązuj się do pozycji.
          > Najlepiej olać akcje i od razu zainteresować się futuresami.

          Zapomniałeś, że o poradę prosił ktoś nie mający ŻADNEGO doświadczenia i Twoje
          hasła owszem słuszne, są dla laika niezrozumiałe, bo gdy sam nie zainwestował w
          coś, to na własnej skórze nie doświadczył jak smakuje zbytnie przywiązanie do
          pozycji. Musi przez to przejść, bo książki swoją drogą a emocje swoją. I emocje
          ZAWSZE biorą górę na początku.

          > Najlepiej olać akcje i od razu zainteresować się futuresami.

          Bo na futurach ktos musi stracić żeby zyskać mógł ktoś, liczysz, że jeleń da Ci
          zarobić? :-)

          > Poczytaj o kontraktach terminowych.
          > A dleczego kontrakty?
          > Zarabiamy na wzrostach i spadkach.

          Tylko trzeba wiedzieć co kiedy spadnie, co kiedy wzrośnie. Pestka dla
          początkującego, no nie?

          > Ważne, żeby nie mieć za dużej pozycji czyli najlepiej 1 sztuka na każde 15
          000 kasy.

          Jak ktoś zaczyna, to raczej nie ładuje w przygodę całej swojej kasy, sądzisz że
          kolega pytający tak sobie lekką ręką może wrzucić w giełdę parę razy po 15000?
          On chce wiedzieć jak to w ogóle działa, więc chodzi może o 10000 max. Na
          kontraktach może stracić wszystko, na akcjach w najgorszym razie może 50%
          uratować, w pierwszym przypadku zapewne będzie uleczony z giełdy na zawsze, w
          drugim a nuż się zaweźmie i poskutkuje to zyskami później. A mnie akurat zależy
          na tym drugim przypadku... :-)

          Pozdrawiam autora wątku
      • a54 Re: :) głód widzy giełdowej 31.10.04, 19:55
        Gość portalu: Tmp napisał(a):

        > Tylko i wyłącznie doświadczenie :-) Po paru latach będziesz zarabiać gdy
        > zajarzysz sam jak to hula i jeżeli wcześniej nie wycofasz się ze strachu, gdy
        > stracisz ok. 50% zasobów. Trzeba przez straty przejść jak przez odrę :-)
        > literatura Ci nie pomoże, bo giełdą kieruje psychologia tłumów plus wielkie
        > rekiny w rodzaju OFE.

        Jezeli bedziesz sie stosowal do rad w ksiazce "Sztuka wyboru akcji" to strata 50 % wydaje sie nierealna. Własnie dlatego Ci ja polecam. Poza tym po jej przeczytaniu bedziesz wiedzial w jaki sposob bedziesz chcial grac na gieldzie.
        A jezeli sie okaze, ze chcesz grac na gieldzie to szczegolnie polecam miec na uwadze:
        "Zawod inwetor giełdowy"
        dr Alexander Elder
        I jest malenka grupa inwetorow, ktora przez straty nie przeszla.
        A OFE to i dobre strony, niektore spolki urosly znacznie szybciej.
        Szukaj mozliwosci wygrania z rynkiem, chociaz moze najpierw staraj sie zachowac kapital, a pozniej moze sie cos uda ;)))

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka