Dodaj do ulubionych

Trzeci czarny wtorek

07.03.06, 11:03
teraz to juz chyba nawet najtwardze byczki zapomną o 3000
Obserwuj wątek
    • racheela Re: Trzeci czarny wtorek 07.03.06, 11:17
      nie często mozna zobaczyc taki widok... wig20 od góry do dołu czerwony.
      • citro1 Re: Trzeci czarny wtorek 07.03.06, 11:25
        Moim zdaniem to dalej zbawa.[patrz obroty]Zobaczymy co pokaże rynek przy 2760
    • dopra Re: Trzeci czarny wtorek 07.03.06, 11:23
      odnoszę wrażenie że lepiej już nie będzie w najbliższym czasie. Na wszystkich
      walorach co kupiłem mam krechę, nic się nie odbija od miesiąca, Im dłużej nasz
      rząd będzie gadał o przyspieszonych wyborach, albo o dodatkowych wydatkach
      socjalnych tym szybciej kapitał ucieknie z rynków finasowych i będzie jeszcze
      bardziej czerwono. Te pi....one kaczki nawet nie wiedzą co robią za zamieszanie
      swoim gadaniem!!!
      • pazurrr1 Re: Trzeci czarny wtorek 07.03.06, 11:47
        Wiedzą, wiedzą. Skąd wiesz, że ich kuzyni, szwagrowie itp też nie grają na
        giełdzie?
      • ojciec_dyktator Re:Bredzisz dopra, wiesz co to są rentowności 07.03.06, 11:51
        obligacji? Więc to właśnie tajemnicze ustrojstwo wczoraj silnie wzrosło na
        papierach dłużnych rządu USA, co powoduje, że nabywanie akcji emerging markets
        staje się coraz mniej opłacalne dla wielkich funduszy zagranicznych. Te więc
        masowo nas opuszczają, by ulokować zyski w owych obligacjach rządu USA, co
        widać i w złotym i w akcjach i na bonach skarbowych III RP. Zanim zaczniesz o
        coś winić PiS zastanów się dobrze, bo możesz wyjść na ignoranta. Czekam kiedy
        za burze i tajfuny będą odpowiadać Kaczyńscy.
        To nie są moi idole, ale trzeba znać miarę i mieć choć minimum wiedzy w
        temacie...
        • herbat Re:Bredzisz dopra, wiesz co to są rentowności 07.03.06, 11:59
          Co to Ojciec Dyrektor robi?
          Myslałem, że Ojciec przechodzi kwarantanne i badanie ptaka?
          • ojciec_dyktator Re:Ja jestem Ojciec DYKTAtor!!! Dyrektor już jest 07.03.06, 12:02
            zajęte przez niejakiego Rydzyka Tadeusza, z zawodu magnata medialnego!!!
        • dopra Re:Bredzisz dopra, wiesz co to są rentowności 07.03.06, 12:11
          to spójrz na wykresy wigu od kiedy są problemy i mocne wahania indeksów,
          przypomnij sobie co się działo jak się PO nie dogadał z PISem i później
          rozwiązanie wyborów przez Lecha, spójrz na wiadomości i wahania kursów a
          znajdziesz pewną analogię. Oczywiście że nie jest to ich winą tylko ale mogę się
          założyć że gdybyśmy mieli stabilny rząd to inaczej by wyglądała sytuacja na
          giełdzie
          • ojciec_dyktator Re:Bredzisz dopra - popatrz na wykresy zagranicy 07.03.06, 12:17
            a zobaczysz taką samą zmienność. Np BUX...tame też PiS rządzi i ma problemy z
            Platformą?
            • dopra Re:Bredzisz dopra - popatrz na wykresy zagranicy 07.03.06, 12:21
              Nie upraszczaj mojej wypowiedzi, nie powiedziałem że to jest TYLKO wina Pisu ale
              napewno mają dużą zasługę w tym co robią i mówią, niestety wiesz pewnie też że
              nasze giełdy są dosyć mocno uzależnione niestety od siebie
              • charl75 Re:Bredzisz dopra - popatrz na wykresy zagranicy 07.03.06, 13:21
                "napewno mają dużą zasługę w tym co robią i mówią" - no tutaj nie mozna odmowic
                Ci logili, ale w pozostalych wypowiedziach to troszke jednak tak
      • sabatti Re: Trzeci czarny wtorek 07.03.06, 13:44
        No wiesz co jak możesz winić za to PiS przecież od dawna wiadomo, że
        wszystkiemu winne jest zawsze PO
        • ojciec_dyktator Zrozumcie, za hossą/bessą stoi zagranica!!! 07.03.06, 13:58
          To nie ma prawie nic wspólnego z polskim rządem i politykami!!
          To jest kwestia globalnych przepływów finansowych na/z rynków akcji!!!
          Wydarzenia polityczne w kraju tworzą co najwyżej "ząbek" na wykresie. Trend
          wyznaczany jest przez globalne parametry finansowo - gospodarcze, takie jak np.
          relacje kosztów pieniądza do poziomu ryzyka inwestycji itp., czego przykład
          właśnie dzisiaj macie!!!
          Winienie PiSu, PO czy SLD za spadki na giełdzie jest tak samo mądre, jak
          winienie ich za burze, huragany i trąby powietrzne.
          Dopiero gdyby np. wydali decyzję o zamrożeniu aktywów zagranicy w Polsce można
          by ich o coś oskarżać.
          • fular1 Re: Zrozumcie, za hossą/bessą stoi zagranica!!! 07.03.06, 17:43
            dlatego wyszedlem z akcji i polowa moich znajomych. wczoraj obroty smieszne, wyciaganie WIGu za uszy. dzis jest to co ma byc... ale to tez jeszcze nie to...

            ja tam nikogo nie zachecam do ucieczki z akcji. ktos traci i ktos zarabia :) nic nie ginie w naturze :)
            • citro1 Re: Zrozumcie, za hossą/bessą stoi zagranica!!! 07.03.06, 18:04
              Fular1,jestem pewny,że zanim spadnie do 2550,to jeszcze z pięć razy albo i
              więcej wejdziesz na rynek.
              • vertical1 Re: Zrozumcie, za hossą/bessą stoi zagranica!!! 07.03.06, 18:21
                Nie piszczie glupot ze polityka nie ma zadnego wplywu na gielde. To brednie.
                Wystarczy przypomniec sobie dzień jak Kaczor prezydent rozsiewal pogloski o
                rozwiazaniu sejmu. Nie twierdze ze dzisiejsze spadki to wylacznie wina
                rządzących, ale nie pozostaja oni bez winy.
              • fular1 Re: Zrozumcie, za hossą/bessą stoi zagranica!!! 07.03.06, 18:22
                nie wiem :)
                • citro1 Re: Zrozumcie, za hossą/bessą stoi zagranica!!! 07.03.06, 18:28
                  Ala,ja wiem to pewne na bank!
                  • fular1 Re: Zrozumcie, za hossą/bessą stoi zagranica!!! 07.03.06, 18:30
                    narazie czekam :-) i lubie wtedy spadki :)
          • agochnia Re: Do Ojczulka - za hossą/bessą stoi zagranica!!! 08.03.06, 10:36
            Do Ojczulka.

            Czyli mogę przypuszczać że istnieje spora szansa że po zakończeniu spadków,
            zagranica znowy może powrócić na naszą giełdę i wpompować trochę grosza, co
            zapewne byłoby sygnałem do ponowonych zakupów przez większość inwestorów i
            ponownych wzrostów indeksów?
            Chciałbym się wstrzelić się z funduszami akcyjnymi, w miarę możliwości w
            początek wzrostów i tutaj moje pytanie.

            Czy są jakieś wcześniejsze symptomy po których mógłbym się zorientować że
            zagranica wraca na rynki wschodzące (w tym oczywiście nasz grajdołek)?

            Czy może jest to tak, że jej powrót stwierdzimy dopiero po fakcie i nie da się
            tego wcześniej przewidzieć?

            pozdrawiam
            Seul
            • fular1 Re: Do Ojczulka - za hossą/bessą stoi zagranica!! 08.03.06, 10:54
              narazie czekaj :) ci powiem kiedy wejsc :]
              • agochnia Re: Do Ojczulka - za hossą/bessą stoi zagranica!! 08.03.06, 10:57
                OK, będę czekał.
                Tylko mnie nie puść z torbami, bo Cię moja baba zatłucze. :-)
                • fular1 Re: Do Ojczulka - za hossą/bessą stoi zagranica!! 08.03.06, 12:03
                  moja mnie tez :P
    • harryportier Re: Rentowności i hossa. Czy Zagranica powróci? 08.03.06, 13:16
      Padło tu pytanie o symptomy powrotu zagranicy.
      Muszę Was zmartwić - zagranica właśnie realizuje zyski i powoli przenosi się na
      rynek obligacji - odwraca się globalny trend na stopach procentowych, stąd i
      wzrost rentowności obligacji. To już nie tylko USA, ale niemieckie bundy,
      francuskie OAT'sy i japońskie JGB (tzw. samuraje)też.
      Zwłaszcza to ostatnie jest bardzo ważne - Japonia była przez ostatnie w lata
      dawcą kapitału dla funduszy inwestycyjnych i funduszy hedge (pożyczki jenowe
      np. na 1,5% w skali roku). Gwałtownie rosnący koszt kapitału powoduje, że
      globalne fundusze zaczynają wychodzić z pozycji by zmniejszyć swoje ryzyko. To
      widać także na rynku polskich obligacji - dzisiejsze wstrzymanie komunikatu o
      aukcji 20-latek każe sądzić, że podaż nie miała pokrycia w popycie....
      Na początek są to zazwyczaj najbardziej ryzykowne pozycje - np. akcje krajów
      Emerging Markets, takich jak Brazylia, Węgry czy Polska. I ten trend niestety
      będzie trwał raczej miesiącami - tu nie warto mieć złudzeń, że wrócą w
      najbliższym czasie. Za 1,5 roku - do 2 lat? Dość prawdopodobne, po n-tej
      OBNIŻCE stóp procentowych w USA (na razie podnoszą stopy!!!)
      Dobrze, kto więc kupuje? Ano - Nasi, głównie TFI. A TFI kupuje, bo Ty, drogi
      Rodaku pchasz im forsę do ręki, więc Muszą - tak mają w statucie. Dodatkowo
      napędzają Cię, drogi Rodaku reklamami i pokazywaniem PRZESZŁYCH zysków.
      Tylko małymi literkami pod spodem pisze stara prawda "Wyniki z lat ubiegłych
      nie są gwarancją przyszłych Zysków" - ale kto by tam czytał pisaninę cieniutkim
      7pt Times New Roman'em....
      Czy to już koniec hossy? Niekoniecznie. Jeśli obroni się dziś 2750-2760 na
      WIG20, powinniśmy ruszyć ku szczytom. Dlaczego? Bo zagranica też niegłupia - po
      co mają sprzedawać na siłę taniej, jak można ciut drożej? Po prostu podniosą
      poziomy zleceń sprzedaży, po których TFI będą kupować, a te, rozpędzone
      napływającą gotówką mogą podnieść indeks nawet ciut powyżej 3000 pkt. Szczerze
      mówiąc daję prawdopodobieństwo obrony na poziomie 55/45, czyli nieco więcej
      stawiam na obronę :-).
      Ale nawet jeśli tak bedzie, że się obronimy - to dni hossy są już policzone -
      zwróćcie uwagę - piszę DNI a nie tygodnie lub miesiące.
      Jednak bez złudzeń proszę - zagranica w tym roku nie wróci, rentowności na 10-
      latkach T-Notes w USA co najmniej dotkną 5,0% po takim wybiciu - jedyne co
      będzie robić, to ewentualnie będzie zmniejszać podaż na odbiciach.
      A Wnioski co do Twoich pozycji wyciągnij sam, drogi Czytelniku...
      PZDR
      • fular1 Re: Rentowności i hossa. Czy Zagranica powróci? 08.03.06, 13:47
        prawisz dobrze rodaku, ale zaraz cie tu wyzwia od pieniaczy.

        pozdro bracie, kto madry wie co zrobic, nikt nikomu nic nie kaze :)
      • agochnia Re: Rentowności i hossa. Czy Zagranica powróci? 08.03.06, 14:27
        Czy w takim raziem jest sens nabyć teraz jednostki funduszu inwestującego w
        amerykańskie obligacje rządowe?

        A jeżeli tak, to mniej więcej w jakim choryzoncie czasowym?

        Jak przypuszczasz, co może się dziać z takimi funduszami na przestrzeniu
        najbliższego miesiąca a na przestrzeni do końca roku?

        pozdrawiam

        • agochnia Re: Rentowności i hossa. Czy Zagranica powróci? 08.03.06, 14:28
          oczywiście >>horyzoncie<<
          • soros2 Re: Rentowności i hossa. Czy Zagranica powróci? 08.03.06, 14:36
            Nie sądzę, że to dobry pomysł. Jest bessa na obligacjach USA - ceny spadają.
            Tam może być porządne tąpnięcie w dół.
            Ale czemu nie waluty ? Złotówka prawdopodobnie właśnie zmienia trend - wchodzi
            w trend spadkowy - pomyśl o walutach. Tu będzie tylko ryzyko kursowe a w
            przypadku obligacji dochodzi jeszcze ryzyko ceny tych papierów.
            • s42 Re: Rentowności i hossa. Czy Zagranica powróci? 08.03.06, 15:41
              Przecież zwykły Kowalski nie ma dostępu do rynków walutowych, żeby dokonywać
              tam codziennych transakcji. Rozumiem , że radzisz aby pomyśleć o zamianie
              oszczedności na jakiś czas z pln na przykład na którą walutę ?
              pzdr
              • soros2 Re: Rentowności i hossa. Czy Zagranica powróci? 08.03.06, 16:02
                Jak ma dostęp do giełdy, a większość ma, to może kupić np. kontrakt walutowy na
                USD lub Euro. Jeden kontrakt to równowartość 10.000 USD lub Euro. Trzeba mieć
                tylko depozyt - 3%, czyli około 1000 zł i trochę kasy na pokrycie ewentualnych
                strat na starcie (jakieś wahnięcia w dół na walucie) i tyle. Płynność tu nie
                najlepsza ale jak ktoś inwestuje na parę miesięcy to płynność jest
                wystarczająca. Prowizja za kupno kontraktu: z reguły od 8 do 15 zł. A w
                funduszu znacznie więcej.
                • samentu Re: Rentowności i hossa. Czy Zagranica powróci? 08.03.06, 16:05
                  z drugiej strony polecać leszczowi który na akcjach GPW sobie nie radzi Forex to
                  troche tak jak wysyłać niedzielnego kierowce w maluchu na autosrade gdzie Tiry
                  jadą na napiętych terminach
                  mokra plama może po takim tylko zostać
                • s42 Re: Rentowności i hossa. Czy Zagranica powróci? 08.03.06, 17:02
                  Czyli nie ma to nic wspólnego z kontraktami terminowymi.
                  A czy kontrakty walutowe są tylko na euro i dolary czy również na inne waluty ?
      • samentu Dokładnie jak wyżej 08.03.06, 16:08
        cóż elamigo, soros, ja i kilku innych pisalismy o tym w styczniu gdy cały rynek
        orgazmował a leszcze to juz w ogóle:P
        mozna sobie poszukać nasze posty
        tu naprawde nie ma żadnej filozofii
        to zupełnie jak w przyrodzie
        w paxdzierniku może być i 25 stopni mozna siedzieć na ławce i opalac się, ale
        nie znaczy to że za miesiąc na tej samej ławce nie bedzie śnieg lezał
        kto w tym październiku na skutek temperatury głosi że zimy juz nigdy nie bedzie
        ten .... sami już wiecie co
    • soros2 Re: Trzeci czarny wtorek 08.03.06, 16:12
      Nie chodzi o foreks tylko inwestycję w waluty. I nie polecam - to tylko mój
      punkt widzenia. Można się z nim zgodzić albo nie.
      Kupno kontraktu walutowego to żadna tam super wysublimowana transakcja - czym
      to się różni od kupna 10.000 USD czy Euro ? Jedynie tym,że strata kosztuje
      Ciebie od razu bo trzeba uzupełnić rachunek. Ale ma to też dobre strony bo np.
      nie zabrniesz w ślepą uliczkę - jak skończy się kasa, czyli za dużo tracisz, to
      zamkniesz (lub biuro Ci zamknie) pozycję.
      Nie róbmy z kontraktów jakiegoś super ryzykownego instrumentu - to też jest dla
      ludzi. Na akcjach też można stracic kupę pieniędzy.
      • samentu Re: Trzeci czarny wtorek 08.03.06, 16:18
        to kwestia psychiki, znam ludzi którzy własnie na futach ida w zaparte przeciw
        rynkowi i dopłacaja do depozytu z nadzieja że cud nastapi i przed wygasnieciem
        wróca w glorii zwyciężcy
        ale fakt - ryzyko jest na wszystkim jak się odpowiednio szybko nie zamknie
        pozycji, lub na akcjach jak się niekiedy za wczesnie ja zamknie:)
      • s42 do Sorosa2 10.03.06, 20:29
        Przejrzałem wszystkie instrumenty notowane na GPW i nie znalazłem czegoś
        takiego jak kontrakt walutowy, a mając rachunek w DI BRE chciałbym zamienić na
        jakiś czas część gotówki z pln na walutę, mógłbyś coś podpowiedzieć jak to
        technicznie zrobić nie ponosząc zbyt dużych kosztów ?
        z góry dzięki
        pzdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka