Dodaj do ulubionych

Czy to już jest dno ?

25.10.08, 08:06
Od 1500 odbiliśmy się na szczęście ( co nie znaczy ze tego nie uczynimy w
przyszłym tygodniu ). Wyceny niektórych społek są tak śmieszne, że strach
paraliżuje mnie aby cokolwiek cos kupić. Zamierzam już coś skubnąć
dlugoterminowo, w piatek wziałem troche trakcji, bo fenomenalnie sie zachowują
na takiej padace. Htl strefa prawdopodobnie jest juz w poczatkowej fazie hossy.

Jeśli nie przebijemy 1500 to po konsolidacji ( a moze pierw wybiciu jakies 20%
) mozna za pare miesiecy mowic o dnie... kurz długo sie będzie utrzymywał
jednak...

A jeśli to nie jest dno ?? Strach sie bać. Miej nadzieje jednak, kiedy wszyscy
sie boją, bój sie, kiedy wszyscy maja nadzieje...
Obserwuj wątek
    • niegracz Re: Czy to już jest dno ? 25.10.08, 08:43
      fular1 napisał:

      > Od 1500 odbiliśmy się na szczęście ( co nie znaczy ze tego nie uczynimy w
      > przyszłym tygodniu ).
      >
      > Jeśli nie przebijemy 1500 to po konsolidacji
      ..........
      dlaczego piszesz w liczbie mnogiej
      choć w zasadzie slusznie
      .. Graczom z reguly wydaje się ze kurs akcji( np. poziom WIG) to byt obiektywny
      z ktorym ONI nie mają nic wspolnego, że to tworzy sie SAMO

      przypomina to sytuację z dowcipu :
      " Baca siedzi na gałezi dębu i podcina piła konar od strony pnia.
      Przechodzi turysta i mówi : Baco - jak będziecie tak ciąc ten konar to zlecicie.
      A nie zlecę -odpowiada baca.
      ..
      Oczywiscie po jakims czasie konar pęka i baca spada.
      - Siada na ziemi poobijany i szepcze patrząca slad oddalajaćego się turysty:
      - Prorok jakiś
      "

      Poziom WIG zależy wułacznie od zleceń Graczy/
      Tu sie kłania flashmob
      - chcesz zaklinac poziom WIG
      Skrzyknij się z innymi Graczami i zróbcie go na takim poziomi jak Wam odpowiada.
      Problem jest tylko jeden: trzeba znależć dość - jak to cwaniaki giełdowe
      nazywają: leszczy co by weszli do gry i to

      ( dla wyjasnienia niezorientowanym: zysk w grze giełdowej bierze się wyłacznie
      ze strat innych graczy)

      • fular1 Re: Czy to już jest dno ? 25.10.08, 08:52
        musiałeś sporo stracić, skoro piszesz z taką frustracją... giełda to nie piaskownica
        • niegracz Re: Czy to już jest dno ? 25.10.08, 09:35
          fular1 napisał:

          > musiałeś sporo stracić, skoro piszesz z taką frustracją... giełda to nie piasko
          > wnica
          .........
          z jaką frustracją ? :))
          pisze zdecydowanie
          nic nie straciłem nie grałem i nie będę grał
          nie lubię gier hazardowych

          ale bawi mnie obserwacja tego zadziwiajacego fenomenu jaki jest
          Gra Gieldowa

          co- boli prawda o Giełdzie ?
          • citro1 Re:Niegracz 25.10.08, 11:40
            Pleciesz farmazony(bez obrazy)
            Piszesz juz kolejny raz,że nie grasz,bo nie lubisz itd.
            To tak jak byś twierdził ,że nie lubisz potrawy,a jeszcze jej nie tknąłeś.
            Na giełdzie jest duzo nazwijmy ich hazardzistów,ale nie wszyscy kolego.
            Twój cytat:

            ( dla wyjasnienia niezorientowanym: zysk w grze giełdowej bierze się wyłacznie
            ze strat innych graczy)

            To masz "mądralo" przykład:
            Skarb państwa jest takim samym inwestorem jak kazdy inny i wyobraż sobie,że
            skarb państwa ma 40%akcji KGHM od zawsze.Nie sprzedaje i nie dokupuje.W
            ostatnich latach akcje kosztowały 15zł i 140zł,a spółka wypłaciła w formie
            dywidendy w tym czasie jakieś 30 zł na akcję(moge sie tu mylic),ale to nieważne.
            Zarobił skarb państwa? - zarobił!
            Zarobił na jakims innym akcjonariuszu? nie! przecież nie sprzedawał/kupował -
            czyli nie uczestniczył w tej Twojej grze hazardowej.
            Wiec jak to sie ma do tego co napisałeś?
            Ty postrzegasz tylko cene akcji na giełdzie i zielone/czerwone.Czyli reagujesz
            jak typowy hazardzista.
            Natomiast za cena akcji stoja jakieś aktywa (majatek,gotówka,znak firmowy itd.)
            To ,że cena akcji raz przekracza zdecydowanie ten majątek(przewartościowanie) ,a
            innym nie odzwierciedla (niedowartościowanie),to jest normalne zjawisko i juz Ci
            kiedys o tym pisałem.

            Czarnecki na tych spadkach stracił teoretycznie 5mld.Uważasz go za hazardzistę?
            On tak jak teoretycznie zarobił,tak i teoretycznie stracił.
            I co nazwiesz to hazardem??
            • fular1 Re:Niegracz 25.10.08, 12:30
              abstrachujac od tematu, nie kupic LCC po 60 groszy to cieżki grzech

              chocby to miało zgnić, to warto
            • niegracz Re:Niegracz 25.10.08, 16:01
              citro1 napisał:

              > Pleciesz farmazony(bez obrazy)
              > Piszesz juz kolejny raz,że nie grasz,bo nie lubisz itd.
              > To tak jak byś twierdził ,że nie lubisz potrawy,a jeszcze jej nie tknąłeś.
              > Na giełdzie jest duzo nazwijmy ich hazardzistów,ale nie wszyscy kolego.
              > Twój cytat:
              >
              > ( dla wyjasnienia niezorientowanym: zysk w grze giełdowej bierze się wyłacznie
              > ze strat innych graczy)
              >
              > To masz "mądralo" przykład:
              > Skarb państwa jest takim samym inwestorem jak kazdy inny i wyobraż sobie,że
              > skarb państwa ma 40%akcji KGHM od zawsze.Nie sprzedaje i nie dokupuje.W
              > ostatnich latach akcje kosztowały 15zł i 140zł,a spółka wypłaciła w formie
              > dywidendy w tym czasie jakieś 30 zł na akcję(moge sie tu mylic),ale to nieważne
              > .
              > Zarobił skarb państwa? - zarobił!
              ..........................

              a czy ja mówie że ktos nie zarobił
              ja tylko mówie ze gra giełdowa jest sumarycznie gra o sumie niezerowej - ujemnej
              poczytaj opinia na forach - ludzie rozsądni tak Giełde postrzegaja:
              gielda.onet.pl/1,59,8,49540878,133646164,5707918,0,forum2.html
              o giełdzie jako miejscu do pomnażania zysków mowią albo naiwni
              albo cyniczni naganiacze

              piszesz o dywidendzie

              ileż to tej dywidendy wyplacają firmy - wskali wszystkich akcji średnio na
              akcję rocznie

              mniej niż wynosza koszty obsługi rachunków ,opłaty, prowizje maklerskie etc
              oszacuj sobie jaki jest koszt funckjonowania Giełdy: płace Prezesów
              dyrektorów, personelu, infrastruktura
              koszty biur maklerskich doradców etc
              czy myślisz że ktos to sponsoruje ?
              tak masz racje - płacą za to Gracze
              • citro1 Re:Niegracz 25.10.08, 18:33
                hehe.. to kto stracił skoro skarb państwa zarobił.
                No przecież wyraznie piszesz: zysk z giełdy bierze sie ze strat innych.

                A koszty? A czym sie różni giełda od normalnej działalności gospodarczej.
                Wezmy zwykly warzywniak.Tu i tam kupujesz towar.Tu i tam ponosisz ryzyko.Tu i
                tam ponosisz koszty( na giełdzie biuro a na straganie zus czynsz itd.
                Kupisz sobie 5kg brokuł na niedziele - nie,a straganiarz kupi,bo liczy,ze
                odsprzeda z zyskiem.
                Jak kupisz 1 szt to co? Ty straciłeś,a on zarobił..tak.
                Jak ja zjesz ze smakiem to gdzie tu strata.O jak ja przesolisz ,albo Ci zgnije w
                lodówce,to masz stratę.
                Podobnie jest na giełdzie,wyciagasz kase i dostajesz towar.Ile za niego
                zapłacisz,co z nim zrobisz po kupnie,ile kupisz - to wyłacznie Twoja decyzja.
                Idąc za Twoim tokiem rozumowania,to całe nasze zycie jest hazardem i tak w
                rzeczywistości jest.Trzeba tylko umieć ocenić ryzyko z góry.

                5kg brokuł na niedzielny obiad - za dużo (prawda jakie proste i łatwe).Ale za
                cała kasę LCC po 6zł z haczykiem - nie za dużo:)
            • paseo Re:Niegracz ma racje ! Gielda jest hazardem !! 27.10.08, 15:44
              Hazardem jest wszystko,jesli musisz sie liczyc ze zmiana swojego
              stanu posiadania; zarowno in plus jak i in minus.
              Jesli nie chcesz miec hazardu,kup i trzymaj obligacje albo zaloz
              lokate.Przyklad czarneckiego jest niedobry,bo przeciez mogl sprzedac
              swoje akcje na gorce i zostrac z czysta gotowka.Nie sprzedal,wiec
              stracil !!!
              Tyle ze jemu to wszystko jedno,bo u niego akurat ta strata to ulamek
              majatku.
              tfiocredittsuisse.blox.pl/html


              • citro1 Re:Paseo 28.10.08, 21:36
                Ty chyba nie wiesz co piszesz."Czarnecki mógł sprzedac na górce"

                Na górce to możesz sprzedać TY jak masz akcji za 5tys:))
                Czarnecki ma 395mln szt.akcji Getinu i nic nie sprzedawał,a akcje spadły z 16zł
                do 5zł.Co by było jak by on zaczął sprzedawać - możesz to sobie wyobrazić?
                Nie Twoja wyobrażnia tak głęboko nie sięga,skoro piszesz takie farmazony.
                Z tym ułamkiem to tez przeginasz.5 miliardów nazywasz ułamkiem?
                Teoretycznie stracił prawie 50% kolego ,a nie jakis ułamek.
                Jak zarobił teoretycznie tak stracił.
                jak u ruskich:
                kak kupił,tak predał
          • misty_zwany_krawcem Re: Czy to już jest dno ? 25.10.08, 11:43
            "prawda o giełdzie"........buahahaha.
            No czyż nie jest to czubek, który stracił kontakt z rzeczywistością?
            Fular, szkoda czasu.
            On nie rozumie podstawowych pojęć, szkoda czasu na tłumaczenie.
            • misty_zwany_krawcem Re: Czy to już jest dno ? 25.10.08, 11:47
              hehe, jeszcze i Citro się zaangażował.....
              On tego nie pojmie. Jego mózg został już ukształtowany przez ojaca założyciela a nie jest w żaden sposób elastyczny. Syzyfowa praca.
              • niegracz Re: Czy to już jest dno ? 25.10.08, 15:47
                misty_zwany_krawcem napisał:

                > hehe, jeszcze i Citro się zaangażował.....
                > On tego nie pojmie. Jego mózg został już ukształtowany przez ojaca założyciela
                > a nie jest w żaden sposób elastyczny. Syzyfowa praca.
                .....
                jedyne co potrafisz to obrzucać wyzwiskami czy insynuowac. ale skądidnąd te
                uwagi wyżej pasują do Ciebie - pod ojac zalożyciela możesz wpisac np.
                prezesa Giełdy

                widzisz misty
                jestes niereformowalny i nawet krach niczewgo cię nie nauczy
                a Greenspana nauczył i miał odwage się przyznac do potężnych błędow

                tak to już jest dno
                dno intelektualne jakie Ty prezentujesz na tym forum

                • fular1 Re: Czy to już jest dno ? 25.10.08, 15:59
                  gdybys nie grał, bylbys teraz koło żony i obiadek robił a popoludniu szedł na
                  spacer. mnie nie interesuje np produkcja mąki. bo sie tym nie zajmowalem. a
                  jesli jestes na forum i krytykujesz gielde, po dupie niezle musiales dostac,
                  moze nawet w piatek umorzyles jednostki.

                  gielda nie jest dla wszystkich
                  • niegracz Re: Czy to już jest dno ? 25.10.08, 16:28
                    fular1 napisał:

                    > gdybys nie grał, bylbys teraz koło żony i obiadek robił a popoludniu szedł na
                    > spacer.
                    ....
                    jak to zgadłeś :))))
                    robię ziemniaki zapiekane, fasolkę, kotlety z chili i brokuł własnie dochodzi
                    a po poludniu na spacer
                    luzik
                    > jesli jestes na forum i krytykujesz gielde, po dupie niezle musiales dostac,
                    > moze nawet w piatek umorzyles jednostki.
                    > ...........
                    mylisz sie
                    a tak zagladam do kompa gdy obiadek dochodzi
                    jednoczesnie obserwuje mecz Radwańskiej
                    a do obiadku czerwone wino moldawskie

                    ( obiadki robimy na zmiane albo wcale:)))
                    wtedy jadamy na mieście
                    • fular1 Re: Czy to już jest dno ? 25.10.08, 16:33
                      wiec zrozum, ze na gieldzie jestes dobrowolnie. jak sie podepniesz pod ta
                      piramide finansowa, to zarobisz
                      • misty_zwany_krawcem Re: Czy to już jest dno ? 25.10.08, 21:00
                        oj lepiej nie....
                        on już raz się kiedyś podpiął pod ESPEBEPE....buahahahaha.
                        Kiedyś czytałem na forum poradnik do poufnego rozpowszechniania wśród "swoich" wydany przez redemtorystów. "Jak wypowiadać się publicznie" czy coś takiego.....żywcem przepisane rady z Goebelsa z przykładami. No tylko pozmieniać nazwy czy nazwiska i mamy posty Niegracza....
                        Czerwone wino mołdawskie.....buahahaha.
                        • qwardian Re: Czy to już jest dno ? 27.10.08, 16:55
                          Czemu drzesz się jak stara ściera, nie dostałeś wystarczająco
                          boleśnie w kuper, szukając dołka, jakieś ponad dwadzieścia ponad
                          procent temu. Zostaw Redymptorystów i Kościół Katolicki w spokoju,
                          to instytucja, która liczy sobie prawie dwa tysiące lat, i była
                          świadkiem jak padały waluty, banki, gospodarki i tzw. niezachwiani
                          liderzy. Przysłuchaj się temu co Alan Greenspan mówi i ucz się
                          pilnie, bo ekonomia niejednokrotnie jeszcze potrafi zadziwić.
                          • misty_zwany_krawcem Re: Czy to już jest dno ? 28.10.08, 00:39
                            goń sie moherze żałosny, takie rady dawaj sobie swoim dzieciom, palancie. Od lipca 2008 roku mój portfel akcyjny +135%. Komu ty rady chcesz dawać? Wytłumacz się za ojca założyciela z pieniedzy zebranych na stocznie, złodzieju z 2 tysięczną tradycją.
    • pani_bufetowa Re: Czy to już jest dno ? 25.10.08, 10:55
      Jak dla mnie nie zaliczyliśmy jeszcze dna. Od poniedziałku można
      spodziewać się krótkiego odbicia, ale w długim terminie rynek jest w
      tendencji spadkowej. Kiedy będzie dno? Na chwilę obecną jest o
      trudne do przewidzenia, jak dla mnie 2-3 kwartały. Ale najlepsze
      jest to, że jeśli się mylę, to nic nie szkodzi. Można kupować już
      teraz, można za pół roku... Przy nastawieniu długoterminowym warto
      rozpocząć zakupy, jak piszesz. Tak czy inaczej, za rok-może dwa
      zbijesz kilkakrotnie więcej niż Kondrat na tych swoich 8% w ING.
      Jedno jest pewne - przy jakichkolwiek zakupach będę mocno
      dywersyfikowała portfel. No i balonom dziękujemy.

      Pani Bufetowa
      • qwardian Re: Czy to już jest dno ? 27.10.08, 17:01
        Tu wydaje mi się, że dno będzie się kształtować dłużej, ale S&P 500
        wygląda, że kapitulację osiągnął i ma za sobą.

        A tak na marginesie podobało mi się, jak Pawlak załatwił tych
        gangsterów co po forsę dzisiaj się zgłosili w formie szantażu.
        Cytuję:

        Wicepremier Waldemar Pawlak - Jeśli rząd miałby udzielać gwarancji,
        to tylko pod zastaw akcji banków - oświadczył "Gazecie". To oznacza,
        że jeśli jakiś bank chciałby rządowych gwarancji, musiałby zgodzić
        się na częściową nacjonalizację w przypadku kłopotów finansowych.
    • seopol Koniecznie tu zajrzyjcie 26.10.08, 00:14
      www.seat-ibiza.pl/viewtopic.php?t=7984
      Rozeslijcie to do swoich znajomych, nie sie nie wyprzedaja. Niech nie wierza co
      inni gadaja
    • rrj Dno jest koło 800 pkt. na WIG20 27.10.08, 17:29
      czyli jeszcze sporo czasu. Tylko dojdziemy tam osuwaniem się rynku a nie
      gwałtownymi spadkami - moim zdaniem.

      Ale widzę pierwsze inwestycyjne okazje.
      • fular1 Re: Dno jest koło 800 pkt. na WIG20 28.10.08, 12:08
        mozesz rzucic pare typow ?

        kazda mysl warta rozpatrzenia i analizy
        • rrj Re: Dno jest koło 800 pkt. na WIG20 29.10.08, 14:39
          ARKAFRN12 - aktywa na certyfikat 175 zł (30.09), cena rynkowa ok. 100 zł,
          gwarancja wypłaty 100 zł podczas rozwiązywania funduszu. Branża się źle
          sprzedaje bo nieruchomości ale czy lepiej mieć jakiś konkret w ręku czy trzymać
          gotówkę w czasach gdy banki drukują kasę na potęgę i zbliża się wymiana złotych
          na euro.

          ARKAFRN15 - siedzą na gotówce (obligacjach skarbowych), więc jest szansa że
          znajdę teraz parę okazji inwestycyjnych mocno przecenionych.
          • fular1 Re: Dno jest koło 800 pkt. na WIG20 29.10.08, 14:53
            a spolki ?
    • fular1 Jednak za szybko.... 29.10.08, 12:00
      Wątpie ze to zmiana trendu... za szybko panowie...

      szukać pereł, ale trend narazie jest jeden. za szybko.
      • citro1 Re: Jednak za szybko.... 29.10.08, 15:04
        Złoty ładnie odrabia,natomiast na akcjach za mała kasa.To dalej emocje,jak
        wrócimy do ruchów po 2% to bedzie normalnie.
        • fular1 Re: Jednak za szybko.... 29.10.08, 15:18
          i na takie wlasnie czekam. bardzo prawdopodobne ze dno nie musi byc na 1400...
          dno moze sie uplasowac wyzej "dna", kiedy opadnie kurz, po wyskoku...

          ale póki nie opadnie kurz, nie bedzie hossy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka