Gość: ponga
IP: *.chello.pl
02.01.10, 00:28
Szkoda tylko, że nie napisaliście, jak Pan Prezydent Wszystkich Krakowian się
popisał w swoim przemówieniu. Zakończył je (z pewnością absolutnie
przypadkowymi) słowami "Wszystkiego dobrego. Nigdy nie zejdźmy na psy!" którym
towarzyszyły salwy radości zgromadzonej gawiedzi.
Pozdrawiam Panie Profesorze, mojego głosu co prawda nigdy Pan nie miał, ale
myślę, że po tych mądrych i ekumenicznych słowach przechlapał Pan sobie w
pozostałych 3/4 kibicowskiego Krakowa.