Po meczu Anglia - Francja. David sam w szatni

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.04, 19:05
Zizou naj(l)epszy!!!! Dawac go do Legii Mej Ukochanej!!
    • Gość: jinx puknij sie w swoj pusty leb Moj Panie IP: *.radonc.washington.edu 14.06.04, 19:26
      • Gość: polo Sam se puknij sie w swoj pusty leb IP: *.proxy.aol.com 15.06.04, 05:10
        Obrazac to mozesz sie sam na siebie a Pana Steca to obchodz wielkim kolem jak
        nie masz nic ciekawego do powiedzenia albo skomentowania.

        Pan Stec jak pisze kazdy widzi (nie chce powiedziec ze zle, ten artykul jest
        ok) ale trzeba zachowac zasady i nie psuc humoru innym.
    • Gość: fgdyyd Kolejny pijacki artykuł IP: 162.6.217.* 14.06.04, 19:47
      ten mecz był chyba w niedzielę a nie we wtorek
      • Gość: mATT i co, napisalbys lepszy ? IP: *.wroclaw.mm.pl 14.06.04, 23:15
        No no, nie tym tonem. Sam pisze dla stronki www.manutd.pl i wczoraj o 23:00
        pisałem opisy meczow z 18:00 i 20:30. Wiem, jak czuje sie czlowiek o tej
        porze; jak w myslach klebia sie jeszcze widziane obrazy, a rozumem dalej rzadza
        emocje... Dzienniakrz Gazety to profesjonalista, ale zarazem tylko czlowiek i
        drugi czlowiek powinien zrozumiec bledy - nobody is perfect. Daruj sobie wiec
        kolego takie niewybredne komentarze i "przezyj to sam...". P. Rafal Stec juz
        ich nie powtorzy (tak uwazam)
    • Gość: moskwa sondaż IP: *.acn.waw.pl 14.06.04, 19:51
      co za idiotyczne (tendencyjne) pytania w tym sondażu. A jeśli uważam, że
      Francuzi grali lepiej niż Angole???
      • Gość: ENGLAND Re: sondaz IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.06.04, 22:55
        to jestes idiota
    • Gość: mikes Re: Po meczu Anglia - Francja. David sam w szatni IP: *.nsm.pl 14.06.04, 20:17
      Bardzo dobry tekst świetnie oddający pomeczową atmosferę. Widać, że redaktor
      Stec zna swój fach doskonale. Poprzednie materiały z Portugalii były równie
      dobre, solidnie napisane, znamionujące znakomitego, ekspresyjnego lecz trzeźwo
      patrzącego na futbol i jego peryferia dziennikarza.
    • Gość: Kreml Re: Po meczu Anglia - Francja. David sam w szatni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.04, 23:21
      Eriksson ty lamerze,
      - a kto kazał chłopakom bronic sie cała druzyną na 16-tce
      - a kto kazał wybijać piłke na oślep zamiast budować kontry lub po prostu
      przetrzymywać piłke w pomocy
      - a kto zdjął Rooney'a gdy ten zaczął sie rozkręcać i wstawił Heskey'a
      - kto kazał Heskey'owi biegać przed własnym polem karnym zamiast przeszkadzać
      Francuzom na ich połowie do kurwy nędzy, przecież na jego twarzy widać tesknote
      za inteligencją, od razu wiadamo było, ze popełni jakis głupi faul pod polem
      karnym

      I ty jeszcze mówisz, ze zagraliscie swietny mecz. Keegan w szwedzkiej wersji
      • Gość: Angol Re: Po meczu Anglia - Francja. David sam w szatni IP: *.localdomain / *.ozarow.com.pl 15.06.04, 08:05
        Popieram w całej rozciągłości. Od siebie dodam, że Gary Neville, człowiek-
        porażka, jest trzymany w tej kadrze tylko po to, żeby miał kto spieprzyć
        karnego w konkursie rzutów, sfaulowac w polu karnym w meczu z Niemcami itp. Tak
        czy owak będa zdjęcia z jego smutną miną znamionująca porażkę, i tak będzie w
        Anglii i MU na wieki wieków, aż do jego emerytury
    • Gość: yatta Żabojadzi jak zwykle mieli szczęście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.04, 23:57
      Przez 90 minut Francuzi człapali po boisku i nic nie robili, tylko rozbijali
      się o Anglików, a pod koniec mieli szczęście i strzelili 2 gole. Jak zwykle. To
      Anglicy byli lepsi, dominowali przez prawie cały mecz i mimo to przegrali. Ale
      kiedyś francuskie szczęście się wyczerpie i wtedy ktos im nakopie. Ale będzie
      wtedy wesoło! :)) Mam nadzieję, że wkrótce trafią na takiego przeciwnika i
      wrócą z Euro z niczym, tak jak ośmieszywszy się na Mistrzostwach Świata 2 lata
      temu. Tacy lamerzy nie zasługują na zwycięstwo, skoro im się zakichanym
      gwiazdorom grać nie chce....
      • Gość: ~prymas Re: Żabojadzi jak zwykle mieli szczęście IP: *.icpnet.pl 15.06.04, 00:06
        Po co sie maja wysilac jak graja z takimi patałachami jak Beckham i społka?
        Rozwydrziny Rooney i tepy Heskey?? Jedynie Lampard coas pokazal a resza to
        przeplacone gwalciciele z Wysp! Tricolores Rulez
    • Gość: Angol Siedział sam na tapczanie, a nie w autobusie IP: *.localdomain / *.ozarow.com.pl 15.06.04, 09:12
      Tekst który tu czytacie tłumaczony na język Lachów pochodzi ze strony federacji
      angielskiej www.thefa.com i brzmi: "I spoke a little bit with David Beckham
      after the game. He was alone in the dressing room when everybody was sitting on
      the coach." Otóż panowie dziennikarze, on siedział na tapczanie w szatni sam, a
      nie w autobusie. Gratuluję znajomości angielskiego, podstawowego narzędzia
      pracy dziennikarza. Nie ma to jak dziennikarze z maturą po tzw. zecie (3 lata
      zawodówki i 3 technikum).
      • Gość: muka! Robisz sobie jaja? IP: *.chello.pl 15.06.04, 13:27
        Bo jeśli nie, to wyszedłeś na osła.
        coach - powóz, kareta, dyliżans, autobus, wagon (lub także korepetytor lub
        trener)
        couch - kanapa

        "He was alone in the dressing room when everybody was sitting on the coach."
        Dziennikarz też nie przetłumaczył tego zdania najlepiej, ale był bliższy
        prawdy: "On siedział (był) sam długo w szatni podczas gdy wszyscy byli już w
        autobusie".

        Swoją drogą wystarczyło trochę pomysleć - widziałeś kiedyś kanapę w szatni
        sportowej ;)



    • Gość: maryska Re: Po meczu Anglia - Francja. David sam w szatni IP: 213.77.9.* 15.06.04, 12:18
      Anglicy grali słabo Francuzi mogli ich wcześniej pogrążyć z takim potencjałem
      drużyny i zawodnikami w stylu Vieiry czy Zidana.Myśle ,że się rozkręcą i Henry
      z Trezegeutem też się odblokują to zwycięstwo otwiera im drogę w tym turnieju i
      daje pewność siebie ,której brakowało .do tej pory wygrali euro i mistrzostwo
      swiata u siebie teraz czas by pokazali cos poza swymi granicami
Pełna wersja