Dodaj do ulubionych

Po-ligon Roberta Błońskiego: Koledzy prezesów?

IP: *.chello.pl 07.11.04, 22:39
Panie Błoński znów pan pisze głupoty Wisła ma w tym sezonie o wiele większe
szanse na rozstawienie niż poprzednio.
Obserwuj wątek
    • Gość: mmm Re: Po-ligon Roberta Błońskiego: Koledzy prezesów IP: *.ucr.edu 07.11.04, 23:47
      Pilkarze nie znaja regul gry, dziennikarze nie wiedza o czym pisza, i tak ta
      nasza liga jakos leci do przodu...
    • Gość: fan Re: Po-ligon Roberta Błońskiego: Koledzy prezesów IP: *.compromis.pl 08.11.04, 00:11
      Chłopie daj spokój, bo się ośmieszasz. Chęć dokopania Lechowi i jego prezesom
      jest większa niż ta cała troska o kopaczy i ten cały grajdoł nazywany polską
      piłką nożną. Co w tym złego, że obecny prezes jeździł kiedyś na mecze z
      szalikiem? Jaki to ma związek z całą sprawą? Masz dowody? To je przedstaw, a
      nie pisz w taki sposób, żeby ktoś mógł sobie coś pomyśleć...
      • Gość: jimmy Błoński to palant IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 02:25
        Błoński to typowy baran spod skrzydeł Legii Warszawa, już widzę jego
        zadowolone, kaprawe oczka jak to pisał. Przecież cała Polska widzi, że kibice
        jego ulubionego klubu robią najwięcej zadym i przynoszą naszemu krajowi
        największy wstyd poza granicami (Austria) i trzeba być ślepym, żeby nie
        dostrzegać, że najwięcej bydła jest wśród kibiców Legii.
    • dryfulec Alez Pan Blonski nie lubi tego Lecha.... 08.11.04, 10:09
      Calkiem niezly bylby z niego dziennikarz, gdyby nie byl tak stronniczy i
      zapatrzony w Legie. Kiedy jej kibice pobili pilkarzy znienawidzonego przez Pana
      Blonskiego, Lecha Poznan, Pan Redaktor szukal usprawiedliwienia w piosenkach
      spiewanych przez tych pilkarzy dwie godziny po zajsciu. Odwrocil kota ogonem i
      sprawa przycichla. Teraz zrobi wszystko, zeby nie przycichla ta. Co oni Panu
      zrobili, Panie Blonski? Czym ten Lech Panu tak zaszedl za skore? Wspolczuje
      Panu tej nienawisci.
    • Gość: pijpivko uczciwe dziennikarstwo :D IP: *.wielopole.sdi.tpnet.pl 08.11.04, 11:30
      Kiedyś był Superexpres, potem Fakt ale Gazeta Wyborowa nie da sobie odebrać
      czytelników. O nie. Pamiętam Tytysa Romka iAtomka z działem a) kaczek
      dziennikarskich b) wiadomości wyssanych z palca. A z którego działu Panie
      Redaktorze bierze Pan swe sprawdzone wiadmości na temat np. Szymkowiaka? Kto
      chce skonfrontować - polecam: www.wislakrakow.com/?akcja=news&id=6997
      W telewizji bełkot w gazetach żenada a czytelnicy frajerzy się dalej
      podniecają. Myślałem, że jak Mikchnik zakładał Gazetę to miał inną niż
      peerelowska czy w typie "The SUn" wizje gazety. No cóż, nie wyszło.
    • Gość: Pawlak Re: Po-ligon Roberta Błońskiego: Koledzy prezesów IP: *.itcomp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.04, 15:12
      qaz - niby jaka to szansa na rozstawienie Wisły K. ????? :-/
      • Gość: Szansa Re: Po-ligon Roberta Błońskiego: Koledzy prezesów IP: 147.31.67.* 08.11.04, 17:56
        Szanse sa teoretycznie wieksze niz przed rokiem, poniewaz w zeszlym roku ciazyl
        na Wisle "faktor Miśka" - czyli rok kiedy Wisla nie grala w pucharach za nozyk
        w glowie pewnego wloskiego grajka - sezon byl liczony do klasyfikacji jako
        zero. W przyszlym roku, po raz pierwszy, tamten sezon nie bedzie brany pod
        uwage. Ale jak to bedzie z rozstawieniem, to sie dopiero okaze gdy sie zobaczy
        ktora druzyna zajela ktore miejsca w danej lidze i podliczy wspolczynniki.
        Na pewno jednak Pan Redaktor sie zagalopowal piszac o tym, ze polska druzyna i
        tak nie ma szans na rozstawienie w trzeciej rundzie. Na pewno stracilismy
        szanse na 2 druzyny w kwalifikacjach do LM. Pan Blonski ostatnio niestety pisze
        mocno na jedno kopyto - a szkoda, bo dziennikarz z niego nie jest najgorszy.
    • Gość: Maciej Re: Po-ligon Roberta Błońskiego: Koledzy prezesów IP: *.238.98.18.adsl.inetia.pl 08.11.04, 15:48
      Panie Błoński jest Pan chory psychicznie. Pomoże tylko Samson. Powodzenia
      BUDYNIU JEDEN

      KOLEJORZ
    • Gość: mic za takie pomówienia można trafić przed sąd IP: *.crowley.pl 08.11.04, 18:24
      przestań p i e r d o l i ć błoński(specjalnie z małej) bo jesteś zerem
      nie znającym się na sprawie
    • Gość: xxx Bandyci i róże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 12:20
      Gdzie mieszkają najgroźniejsi bandyci w Polsce? Oczywiście w Poznaniu. W
      piątkowe popołudnie w sile ponad stu pojawili się na stadionie przy ulicy
      Bułgarskiej i grozili piłkarzom Lecha. To oczywiście skandal, że zakłócono
      trening drużyny prowadzonej przez Czesława Michniewicza. Jest wiele innych
      sposobów na wyrażenie swojego niezadowolenia.

      Nie po raz pierwszy wydarzenia na Bułgarskiej dla warszawskich dziennikarzy to
      prawdziwa woda na młyn. U innych zauważysz źdźbło w oku, a u siebie belki nie
      dostrzeżesz. Tak jest i w tym przypadku.

      1 czerwca byłem w Warszawie na rewanżowym spotkaniu o Puchar Polski. To
      prestiżowe trofeum przypadło poznańskiemu Lechowi, co oczywiście spotkało się z
      wielkim aplauzem, jak zwykle obiektywnej i znającej się na futbolu, warszawskiej
      publiczności. Ku radości prezesa Michała Listkiewicza i kilkunastu jego
      współpracowników z Polskiego Związku Piłki Nożnej na trybunie honorowej pojawiła
      się grupa elegancko i krótko ostrzyżonych przedszkolaków, która obrzuciła
      poznańskich piłkarzy i osoby im towarzyszące wiązankami okazałych róż wyrwanych
      z plantacji na Łazienkowskiej. Goście, przyzwyczajeni do bandyckich napaści na
      swym stadionie, salwowali się ucieczką do szatni, a jedna z róż z bardzo ostrymi
      kantami trafiła w specjalnie podstawione czoło redaktora Macieja Lehmanna z
      "Gazety Poznańskiej".

      Po powrocie do Poznania przesłałem na ręce Michała Listkiewicza podziękowanie za
      wspaniałe przyjęcie w stolicy. Niestety, pan prezes do dzisiaj mi nie
      odpowiedział. Zachowanie dobrze ułożonych warszawskich przedszkolaków nie
      zrobiło też wielkiego wrażenia na dziennikarzach z centralnych gazet. Przecież
      kwiaty na Łazienkowskiej to sprawa wręcz normalna. Bandyci mieszkają tylko w
      Poznaniu.


      Marek Lubawiński
      "Głos Wielkopolski"
    • Gość: M. prosze Panstwa, nie p....olmy IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.04, 12:58
      Kazdy kto chodzi na mecze wie dobrze ze bandyci sa wszedzie.
      Jako kobic Wisly pierwszy bije sie w piersi, zeby nie bylo:
      grupa "konikow" wola o pomste do nieba, biorac na wlasnosc jedno z wejsc na
      stadion zeby w formie "promocji" przepuszczac tam ludzi, ktorzy od nich kupuja
      bilety. Przypominam awanture przed meczem z Legia na wiosne 2004, kiedy desant
      z Lechii pobil kibicow stojacych po resztki biletow, a konie radosnie
      sprzedawali swoje bilety za astronomiczne kwoty.
      To co sie stalo w Poznaniu to jest przegiecie i naprawde, jesli poprzedniego
      posta pisal dziennikarz to naprawde wstyd mi za takie odwracanie kota ogonem.
      Bandyci sa tez na Legii - o zadymach na wyjazdach juz nawet nie wspomne. Tak
      wiec, panie Blonski oraz Panie Ladny z Poznania - czas na KONSTRUKTYWNE pomysly
      i bombardowanie nimi dzialaczy pilkarskich. A moze ktorys z panow sam zaczalby
      dzialac dla naszego wspolnego dobra?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka