Dodaj do ulubionych

DoŚĆ Panie ENGEL!!!!

IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 10.06.02, 23:59
Wierzyłem w Pana Panie trenerze
gdy udało się Panu wprowadzić nasza reprezentacje do Finałów Mistrzostw Świata.
Z pewnym niedowierzaniem już jednak słuchałem Pana wypowiedzi o dobrym
przygotowaniu naszych kadrowiczów, podczas gdy oni nie tylko przegrywali
kolejne mecze towarzyskie,gdy mundial zbliżał się już nieubłaganie szybkimi
krokami, lecz robili to w dodatku w kiepskim stylu. (Bo grali na 50% albo i
mniej i nic nie tworzyli na boisku - wiec jak niech Pan powie mieli się czegoś
nowego z tych meczów nauczyć?). Później z pewna nutka ironii słuchałem wiec
dalszych Pana wypowiedzi tych tuz przed mudialem, w którym opowiadał Pan o swym
śnie - Polska - Francja Finał Mistrzostw 2002.
Puszczałem płazem nawet to ze nie reagował Pan na agresywność i bezmyślność
Hajty i jemu podobnych zarówno na boisku jak i poza nim. A nawet to ze
znajdował Pan czas żeby podpisywać swoja książkę w supermarkecie, kosztem czasu
spędzonego z reprezentacja. TERAZ JEDNAK PANIE ENGEL to wszystko wróciło jak
bumerang i stanęło nam wszystkim kibicom tu w Polsce jak ość w gardle. Pan
PANIE ENGEL powinien ODEJŚĆ. I to nie, dlatego ze kwestionuje Pana umiejętności
jako szkolenienowca, przeciwnie. Ale dlatego ze stracił Pan kontakt z
rzeczywistością. Czy słyszy Pan, bowiem jak brzmią Pana słowa, kiedy po
przegranym meczu z Korea narzeka Pan na to,ze to, dlatego przegraliśmy, bo to
pierwszy mecz i to w dodatku z gospodarzami? A po tym meczu ma Pan pretensje do
napastników, podczas gdy my tracimy gole po podwórkowych błędach obrońców
Hajty, Waldocha i Zewlakowa, i gramy zupełnie bez drugiej linii.
I kiedy następnie mówi Pan ze błędy obrońców nie powtórzą się już w następnym
meczu. I stawia Pan na tych samych zawodników, którzy popełniają jeszcze, o
zgrozo, banalniejsze błędy w meczu z Portugalia. W końcu kiedy mówi Pan ze
przegraliśmy przez błędna decyzje sędziego - i jest Pan jednym z nielicznych,
którzy po klarownych powtórkach nie widzieli w ów akcji faulu.
Jednak największy sarkazm z Pana Panie Engel strony to, to ze mówi Pan ze
graliśmy dobrze a oni strzelali bramki. To, co może jeszcze kontrolowaliśmy
sytuacje? A te ich bramki to wpadały przypadkiem - może rykoszetem?. To Pan
Panie ENGEL, oczywiście nie jedyny, ale również Pan - będąc najbliżej
reprezentacji- dmuchał w ten balon rosnących, ale bezpodstawnych nadziei, który
chwiał przekonaniami Polskich kibiców - Engel ma racje mówili, Wierze w to, co
mówi - oto ich glosy.
Ale to były to tylko Pana słowa Panie ENGEL
tak jak w słowach był mocny HAJTO poza boiskiem, NA zielonej, zmoczonej
deszczem murawie Koreańskiego stadionu Jeonju Portugalczycy Pauleta i Costa
Podziurawili ostatecznie ten balon,ktory i tak wypuszczał już gwałtownie
powietrze po spotkaniu z Korea.
Nadzieje o Polskim sukcesie opadły, i
Zatonęły w rzęsistych strugach azjatyckiego deszczu.
JEDZIECIE DO DOMU PANIE ENGEL. TO JUZ KONIEC.
NAszczescie jest jeszcze MALYSZ.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka