Gość: pesti
IP: *.ikm.uni-mannheim.de
28.06.02, 12:48
przeczytalem, ze najwieksze zamieszki po wygranej
niemiec z korea byly w mannheim. tak sie sklada, ze
akurat bylem ich swiadkiem.
pierwsza rzecz jaka tu sie rzuca w oczy, to po meczu
do samoego wieczora miastko nabiera trojkolorowych
barw. polowa ludzi ma flagi, polowa samochodow trabi,
widac jedna wielka fete. i naprawde wyglada to
wspaniale bo jest jedno wielkie swieto bez cienia
agresji. jedynie turcy niespecjalnie sa zadowoleni.
poznym popoludniem w takie glowne miejsce w mannheim
pod fontanna zeszlo sie takze duzo ludzi z flagami, ale
glownie pijanych chuliganow. od razu otoczyl ich kordon
szturmowcow i bylo ich wiecej niz samych chuliganow.
i co mnie zdziwilo: nikt ich nie prowokowal. po prostu
w delikatny sposob zostali usunieci ze trawnika i
eskortowani podczas przeprawy przez miasto. wokol stalo
pelno ludzi z flagami, ale tych 'normalnych', ktorzy
pili piwo i... rozmawiali z policjantami. zadnych
wrogich zachowan. nic.
samych idiotow-chuliganow bylo troche ponad setke. a
narobili halasu na cala europe. w kazdym razie jest to
niesamowite przezycie patrzec jak niemcy sie ciesza i
zycze im mistrzostwa. jesli wygraja, to niedziela
zapowiada sie niesamowicie...