Dodaj do ulubionych

Stadion NARODOWY - analiza

28.08.02, 10:49
To chyba kabaret większy od polskiej ligi: polskie stadiony. Kiedy już jakiś
obiekt wygląda przyzwoicie (czyli niewiele gorzej od trzeciej ligi
francuskiej), to muszą być tam rozróby (Płock). W ogóle to w kraju raczej nie
ma miejsca, gdzie można absolutnie spokojnie grać kadrą bez zamieszek, przy
komplecie widzów i do tego skutecznie.

CHORZÓW: niezłe miejsce, ale stadion funkcjonalnie do dupy, trybuny kilometr
za boiskiem no i ciągłe bójki kibiców ze Śląska.

ŁÓDŹ: ładny stadionik, ale po pierwsze w Łodzi nie bardzo kibicuje się kadrze
(vide Polska-Japonia), po drugie - zadymy (Polska-Białoruś) i petardy
wrzucane na boisko (Japonia)

WARSZAWA: zły stadion. Atmosfera pewnie dobra, ale mało miejsc na trybunach i
stadionik w ogóle archaiczny. Do tego incydenty z bananami. Plusem jest baza
hotelowa i tym podobne, ale trzeba czegoś nowocześniejszego niż Łazienkowska

SZCZECIN: tu jest już lepiej, przede wszystkim dlatego, że aby spowodować
zamieszki, kibice wrogich zespołów mają daleko. Minusem jest mało żywiołowa
publiczność, nieprzyzwyczajona do dobrych meczów (Pogoń spada już wkrótce)

BYDGOSZCZ: ładny stadion, ale słaba baza i do tego właściwie prowincja.
Przydałoby się usunąć bieżnię, ale to zdaje się nasz główny stadion
lekkoatletyczny w kraju

KRAKÓW: szowinistyczna publiczność i ciągle mało reprezentacyjny stadion.
Poza tym ostatni mecz kadry na stadionie Wisły (2:0 z Izraelem w sierpniu
1998) oglądało 3 tysiące ludzi

POZNAŃ: znakomita atmosfera, ludzie przyzwyczajeni do prawdziwego show na
trybunach, ale stadion w sumie niewielki, mimo że zapełniany co tydzień
kompletem kibiców, poza tym jeszcze chyba większy niż w Krakowie szowinizm,
m.in. pamiętne gwizdy na Karwana w meczu z Finlandią oraz na Bońka podczas
ligowej inauguracji.

To cała nasza krajowa baza dla kadry - proponuję dyskusję, co robić, gdzie
grać, gdzie inwestować.

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka