Gość: lukas
IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl
16.10.02, 21:26
przez najblizszy rok nie ogladam spotkan reprezentacji. po co . jak w niej
nic sie nikomu nie chce. a jak juz strzeli ktos przez przypadek
bramke "mocarzowi" takiemu jak NZ to przez 30 minut czuje sie bogiem i patrzy
jak doczekac do konca. bez ambicji, bez planu i taktyki( jak ktos nie wierzy
to niech sobie przypomni gdzie byl stoper j. zielinski w chwili strzelenia
drugiej bramki). cale szczescie ze to juz prawie zima i nie bede musial
ogladac "wrobli bonka" moze na wiosne mi przejdzie.