Gość: Reksus IP: *.toya.net.pl 28.08.07, 20:14 Wielka szkoda tak dobry piłkarz i inni tez poumierali w tak mlodym wieku Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: maks Piłkarze, którzy umarli na boiskach IP: *.adsl.inetia.pl 28.08.07, 20:25 szkoda go bo dobrze sie zapowiadal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rd8 Re: Piłkarze, którzy umarli na boiskach IP: *.e-wro.net.pl 28.08.07, 20:32 Nie zapowiadał, a on już był świetnym piłkarzem. Jego bramki dały awans do finału Pucharu UEFA tylko nie pamiętam w której edycji, w tej 1 czy w 2, gdzie wygrała Sevilla. Ale mniejsza. Te zgony powinny dać FIFIE do namysłu, że liczba zmian powinna być zwiększona do 5, a nawet 6. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s Re: Piłkarze, którzy umarli na boiskach IP: 80.48.73.* 28.08.07, 20:53 Mi też bardzo szkoda tego 22- letniego piłkarza życie bywa okrutne Odpowiedz Link Zgłoś
abuk88 I nigdy mu nic nie wykryto? 28.08.07, 20:39 Wie ktoś może skąd to się wzięło? Piłkarze z wadami serca często są odsuwani od gry. Sam mam takową i wyczynowo nie mogę uprawiać sportu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s Re: I nigdy mu nic nie wykryto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 20:42 chlopak poswiacil swoje zycie dla pilki pewnie zabradzo nic innego niemogl robic. Niemial wyboru musial grac albo zostac na rencie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikroos Re: I nigdy mu nic nie wykryto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.07, 23:13 Przetrenowanie, pogoń za sportową karierą, być może w niektórych przypadkach doping (niekoniecznie śmierć w czasie, gdy go przyjmował!), coraz większa ilość meczów w sezonie, zobowiązania pozasportowe (choćby głupie kręcenie reklamówek - też stresujące i męczące) i tak dalej. Przynajmniej ja tak to oceniam i widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
traveler10 Re: I nigdy mu nic nie wykryto? 29.08.07, 14:22 I chyba masz rację. Afery dopingowe co chwila wstrząsają światkiem sportowym, prasa na okrągło bębni o kolarzach, zapaśnikach, ciężarowcach czy pływakach. Chyba nie ma dyscypliny nie skażonej dopingiem. Nigdy nie uwierzę w to, że piłkarze jako jedyni nie brali koksu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: los Re: I nigdy mu nic nie wykryto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.07, 07:37 Może powinien uprawiać inną dyscyplinę sportu. Piłka nożna jest dla silnych i zdrowych mężczyzn.Są lżejsze dyscypliny sportu może mniej widowiskowe ale również intratne np. golf. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bbbb Piłkarze, którzy umarli na boiskach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 20:54 Za duzo sterydów i innych wspomagaczy, tutaj przyczyna. Poza tym zmian powinno być 2 razy tyle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gm Re: Piłkarze, którzy umarli na boiskach IP: *.multicon.pl 28.08.07, 20:56 skąd kurna wiesz, że tu leży przyczyna?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aster Śmierć Foe to będę do końca życia pamiętał. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 21:02 Mecz leciał na żywo na Eurosporcie. Te wywracające się oczy... a potem, w czasie następnego meczu informacja o śmierci. Kilka dni chodziłem przybity, a pamięć o nim została do dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nati za dużo gier! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 21:02 Zmniejszyć ligi lub zmienić przepisy-np wprowadzić nieograniczoną liczbe zmian, jak w hokeju(mogłoby to jednak doprowadzić do pogłębienia różnicy między klubami biednymi a bogatymi), dopuścić zmiany powrotne. Ew. skrócić czas gry. nie może tak być, żeby piłkarze umierali na boisku- to już nie jest sport. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przemass to jest pilka nozna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.07, 21:26 TWarda meska gra - ludzi ektorzy umieraja zawsze bede mial ich w sercu ale musiali miec powazne wady serca i problemyz e zdrowiem bo smeirc zazwyczaj nie bierze sie z niczego a zmiany hokejowe i powrotne zniszcza ta piekna dyscypline sportu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prymik Piłkarze, którzy umarli na boiskach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.07, 21:34 A jak to jest z badaniami przeciez w klubach o takiej klasie badania tez powinny stac na najwyzszym poziomie nikt nie mogl wykryc tej wady zeby zapobiec tragedii?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lou_Bieznik Re: Więcej koksu IP: 212.244.167.* 29.08.07, 10:25 dokladnie :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol Piłkarze, którzy umarli na boiskach IP: 213.199.198.* 28.08.07, 21:46 coraz więcej meczów = więcej treningów = większe spustoszenieukładu krążenia za dużo się wymaga od piłkarzy fizycznie, w latach 80 tyle nie biegano, dziś zachód wymaga od piłkarza świetnej wydolniści, super przygotowania od już 21 latka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kibic Re: Piłkarze, którzy umarli na boiskach IP: *.n4u.krakow.pl 28.08.07, 22:10 Być może "pomagają" im "witaminowe" odżywki i tzw.wspomaganie. Nasi piłkarze powinni się zastanowić.W bogatszych klubach już i u nas "wspomagają". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: QBA Re: Piłkarze, którzy umarli na boiskach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 22:22 Racja, sam trenuje piłke nożną i mam treningi codziennie oprócz niedziel i taki mam zapierdziel zawsze że sie oddychać nie da... :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anarchista Piłkarze, którzy umarli na boiskach IP: *.toya.net.pl 28.08.07, 22:14 Czas najwyższy na wprowadzenie ostrej kontroli antydopingowej, takiej jaką nękani są kolarze zawodowi oraz obcięcie zarobków piłarzy o 80%. Piłkarze powinni przechodzić też testy, czy nie byli pod wpływem narkotyków. Należy skończyć ze specjalnym traktowaniem piłkarzy. Krokodyle łzy nikomu nie są potrzebne. Taka "gwiazda" Hajto zabił na przejściu dlla pieszych kobietę i dalej gra choć jego miejsce to pudło. Może GW napisze jak wygląda kontrola antydopingowa piłkarzy i czy ona istnieje. Śmierć 22latka, którego lekarze uznali za zdrowego nie jest możliwa bez szprycowania i ćpania. Piłkarz nie biega non stop.Jego bieganie wymaga jedynie 20% obciążenia jakiemu podlega maratończyk. Maratończycy nie padają jednak na trasie czy na mecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vann Re: Piłkarze, którzy umarli na boiskach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.07, 22:40 Kolego, nie wypowiadaj się o tym, o czym nie masz pojęcia. Nie porównuj maratonów do meczów piłkarskich. To zupełnie inny wysiłek. Maraton to bieg raczej jednostajny, w miarę równym tempie, a w piłce nożnej co chwila zrywy, potem małe przebieżki, potem znowu zrywy, dreptanie, potem znowu przyspieszenia. Piłkarze są bardziej narażeni niż maratończycy na utratę zdrowia czy życia. Nie wiem czy grałeś kiedyś chociaż amatorsko w piłkę nożną, ale z tego co widzę, to chyba nie. Ja jeszcze parę lat temu grałem w okręgówce. Pamiętam że byłem w stanie przebiec 3000 m bez większej zadyszki, a po meczach czułem się kompletnie wykończony. I jeszcze jedno. Nie zwalaj wszystkiego na doping. Może miał ukrytą wadę serca? Niedawno w moim mieście był przypadek, że 20-paroletni chłopak zasłabł pracując w biurze przed komputerem, nie udało się go odratować. Potem się okazało, że miał właśnie wadę serca. Tak więc chłopie uszanuj śmierć człowieka, a osądy zostaw innym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abort Re: Piłkarze, którzy umarli na boiskach IP: *.abort.it.pl 28.08.07, 23:02 Wysiłek bardzo niejednostajny - ZGODA Mecz bardziej wycieńcza niż maraton? Nie wiem, nie biegałem maratonu, ale po (całkiem amatorskich) meczach faktycznie byłem ostro wykończony. Niemniej nigdy nawet nie zasłabłem. A były czasy, że grałem (zaznaczam: TOWARZYSKO) co tydzień-dwa. Przy wzięciu pod uwagę mojego prawie zerowego wytrenowania i wytrenowania takiego mniej więcej drugoligowca wychodzi (według mnie) podobny wysiłek. A teraz zastanów się: codzienne treningi, liga, puchary, mistrzostwa (o sparringach nie wspomnę)... toć to jest chyba na skraju możliwości fizycznych człowieka. Do tego presja psychiczna, czy zmieszczę się w składzie, czy zagram tak, że mnie zauważą kibice i wysłannicy innych klubów, czy zagram tak że trener we mnie uwierzy i da mi szansę grać CAŁY mecz... No i kolejna sprawa: to nie pierwszy przypadek zgonu piłkarza niemalże na boisku, zresztą w artykule podano więcej. I to młodzi faceci, wręcz chłopcy: 22-25 lat, czasami nieco więcej. I od kiedy tak się dzieje? No niby nie wiemy, ale znając chęć pogoni dziennikarzy za "ciekawym" newsem, musielibyśmy słyszeć o tym znacznie wcześniej niż na przestrzeni ostatnich kilku(nastu) lat; zresztą ostatni częściej. Jeśli niewydolność układu krążenia powtarza się zaskakująco często, to mamy do czynienia albo z stanem trenowania na granicy odporności organizmu, albo z... no właśnie, nie bójmy się powiedzieć: ze wszelkiego rodzaju "wspomagaczami", jakiekolwiek by one nie były. Z tak częstymi przypadkami UKRYTYCH wad serca u piłkarzy na topie (gra w reprezentacjach, mistrzostwach czy uznanych ligach to dla mnie jest bycie na topie") jest... delikatnie mówiąc podejrzana. Nie mam statystyk odnośnie wad serca w populacji (N przypadków na 10000 ludzi), ale przypuszczam że biorąc pod uwagę ilość piłkarzy na topie i ilość zgonów w tej próbce populacji, to ta ilość jest ZNACZĄCO wyższa niż w całościowym przekroju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LB1989 Re: Piłkarze, którzy umarli na boiskach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 23:15 Wydaje mi się (nie wiem czy się ze mną zgodzicie), że coraz częstsz zgony w czasie meczów to wina zbyt napiętego terminarza spotkań: liga, puchary, turnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roseslona Piłkarze, którzy umarli na boiskach IP: *.c9.msk.pl 28.08.07, 23:48 a pamietacie pilkarza z polskich boisk z Piasta Gliwice ???Nie jestem pewny ale chyba nazywal sie SZEJA tez zmarl z niewiadomych przyczyn a mial cos ok 25 lat!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: br311 Ale bzdury... IP: *.compi.net.pl 28.08.07, 23:49 Oczywiscie szkoda chlopaka, byl najlepszym pilkarzem na swiece nafajniejszym gosciem i byc moze przyszlym papiezem itp... Autor artykulu bardzo sie natrudzil ,zeby od 1989 znalezc 7 podobnych przypadkow, nawet w lidzie peruwianskiej trzeba bylo szukac. Jaki wniosek mozna wyciagnac z danych przytoczonych w artykule - taki, ze bardzo rzadko mlody pilkarz umiera z niewyjasnionych przyczyn. I co z tego? Nic. Przynajmniej fajnie, ze sie chlopak nacieszyl troche gra na najwyzszym poziomie, pieniedzmi i slawa. Artykulu "Kasjerzy, ktorzy umarli w supermarketach." lub "Rzeznicy, ktorzy umarli w masarniach" raczej bym sie nie spodziewal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Milowicki Beton Re: Ale bzdury... IP: *.telpol.net.pl 28.08.07, 23:53 aleś się wysilił! nie szkoda ci czasu na tak BZDURNY wpis? mam dobrą radę - nie rób już tego więcej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: redbart Re: Ale bzdury... IP: *.lodz.dialog.net.pl 29.08.07, 00:15 wiecej wnosci niż twój Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j.r. Piłkarze, którzy umarli na boiskach IP: *.limes.com.pl 29.08.07, 00:25 cyt.: "5 lutego 1994 odbywały się zawody piłki nożnej halowej w Opolu. Joachim Halupczok miał tam wystąpić rekreacyjnie jako bramkarz. W czasie rozgrzewki zasłabł i stracił przytomność. Zmarł w drodze do szpitala." Pamietacie naszego mistrza kolarstwa? Wiedzial co to jest EPO, podczas, gdy inni jeszcze raczkowali z dopingiem... Odpowiedz Link Zgłoś
hellwig Szkoda gościa.... 29.08.07, 07:25 Każdego szkoda. To dowodzi, ze piłka nożna jednak jest bardzo ciężką pracą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: C2 Re: A koksują się tylko kolarze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 08:33 tak dla przypomnienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeno Piłkarze, którzy umarli na boiskach IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.08.07, 08:38 Oto widać skutki sterydów i narkotyków Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarz Piłkarze, którzy umarli na boiskach IP: 80.48.10.* 29.08.07, 10:28 atak serca jest charakterystycznym objawem działania środków dopingujących. z tego powodu zmarła też znana sprinterka florence grifith joner, a także joachim halubczok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lysy Paru koszykarzy z NBA skonczylo podobnie IP: *.proosto.com 29.08.07, 10:34 Nazwisk z pamieci nie podam, ale takich wypadkow bylo conajmniej kilka. Ciezko mi sobie wyobrazic, zeby zawodowi sportowcy nie przechodzili regularnych badan, ktore wykluczylyby np wady serca. Odpowiedz Link Zgłoś
leftt Re: Paru koszykarzy z NBA skonczylo podobnie 29.08.07, 11:57 Chyba w Bostonie był taki zawodnik Reggie Lewis. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edmund Piłkarze, którzy umarli na boiskach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 11:13 ja mam krzywa przegrode nosowa i nie moge grac a on mial wade serca i smigal jak formula 1 ... Szkoda go bo byl naprawde dobrym pilkarzem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Jakoś kolarze nie umierają na trasach... IP: *.godula.net 29.08.07, 11:17 Fakty są takie że w piłce kopanej (w przeciwieństwie do kolarstwa) nie ma wogóle kontroli antydopingowych i piłkarze koksują aż miło (i niech nikt nie mówi że koks piłkarzowi się nie przydaje - spróbujcie zapieprzać 90 minut bez przerwy po boisku). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotrek Re: Jakoś kolarze nie umierają na trasach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 12:23 w piłce nożnej są kontrole antydopingowe, nawet do polski już one dotarły Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Re: Jakoś kolarze nie umierają na trasach... IP: *.godula.net 29.08.07, 12:27 Nie wierze w te kontrole w piłce kopanej. Jak są to pewnie rzadko, a testy obejmują niewielki zbiór środków dopingujących. Skąd masz takie informacje? Ja o programach antydopingowych w kolarstwie mogę podać mnóstwo linków, niektóre drużyny jak np. CSC publikują cotygodniowo wyniki badań krwi swoich kolarzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrejuve Piłkarze, którzy umarli na boiskach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.07, 11:51 ['] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anarchista Piłkarze, którzy umarli na boiskach IP: *.toya.net.pl 29.08.07, 12:47 Ci,dla których 90 min gry(15sec biegu ,odpoczynek 3min, bieg 20sec itd) jest super wyczynem sami mają zerową kondycję i nie wiedzą o czym piszą. 400m w 50sek,1km w 3min, 5 km w 16,5 min to absolutne minimum jakim powinien wykazać się piłkarz II ligi. Jeżeli po 100m sprintu tętno piłkarza nie spadnie o 70u/min w ciągu pierwszej minuty to jest on naćpany lub powinien dać sobie spokój z piłką. Trzeba być super ofermą aby nie wytrzymać kondycyjnie 90min gry. Ciekawe,który piłkarz wytrzymałby 60min obciążenie przy 95%Hrmax. Jeżeli się często baluje i po każdym meczu jest piwo, dragi i dziwki to mamy nie mecz lecz bandę latających patałachów bez ładu i składu. Nagminne jest symulowanie kontuzji przez leniwych,zmanierowanych i przepłacanych piłkarzy jakim jest np.Beckham(typowy "faulowany' piłkarz wije się przez minutę z "bólu" gdy upadnie na miękką murawę, podczas gdy kolarze po wywrotce przy 65km/h i lądowaniu na asfalt lub metalowej barierce natychmiast podnioszą się i jadą dalej, jazda kilkudziesięciu km ze złamaną rzepka nie limituje ból przy,którym piłarz by się zesr..) Kibice: doszkolcie się trochę a zrozumiecie wówczas 20% z tego o czym napisałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lysy Re: Piłkarze, którzy umarli na boiskach IP: *.proosto.com 29.08.07, 14:48 > Nagminne jest symulowanie kontuzji przez leniwych,zmanierowanych i > przepłacanych piłkarzy jakim jest np.Beckham(typowy "faulowany' > piłkarz wije się przez minutę z "bólu" gdy upadnie na miękką murawę, tu racja. To dla mnie najbardziej zalosny element tego sportu. Do tego takie zachowanie zamiast zostac wysmianym jest powszechnie aprobowane (nie wylaczajac komentatorow). Odpowiedz Link Zgłoś
sher.khan Re: Piłkarze, którzy umarli na boiskach 29.08.07, 17:14 anarchista ma rację, pomysł skrocenia czasu meczu jest bez sensu, normalny zdrowy 20-30 latek może grać 90 min.bez żadnego uszczerbku na zdrowiu. Zwróćcie uwagę, że problem (sporadycznych)zgonów na boiskach dotyczy młodych z mało znanych klubów (chcą się wybić)i mniej więcej od lat 90, czyli od momentu stosowania dopingu niemal na przemysłową skalę. Może w piłce nożnej przeprowadza się kontrole dopingowe, ale widocznie b. rzadko i wyrywkowo. Czy ktoś słyszał, żeby ujawnili stosowanie dopingu u piłkarza? A naiwne jest myślenie, że cały sportowy świat bierze a piłkarze nie. Odpowiedz Link Zgłoś