dymiacy_piecyk
04.12.07, 12:10
Wielkie mi aj-waj, myśmy też mieli (do niedawna) swojego kozojada, znanego
bardziej jako Andrej Urlep. Nie wiem, czy są filmy, ale fotoreporterzy z
lubością uwieczniali trenera z palcem w nosie a chwilę później w ustach.