Dodaj do ulubionych

Czarne kwiaty, białe korzenie: Kroimy cebulę

IP: *.net.pulawy.pl 22.01.08, 21:23
Ech ten mecz Polska - Korea pamiętam bardzo dobrze. Sluchalem
transmisji z niego w radiu czekając przed salą na egzamin.
Niestety to była podwójna porażka , Polacy przegrali a ja oblałem
egzamin...
Obserwuj wątek
    • Gość: aa Szkoda Korzeniowskiego IP: *.gprs.plus.pl 22.01.08, 22:28
      Szkoda, ze Robert Korzeniowski zaczyna być bardziej znany z nieudolności w pozyskiwaniu praw do transimsji waznych wydarzeń niż ze złotych medali. Panie Robercie, czas odejść - szkoda, by szacunek do Pana stopniał jak fundusze na giełdzie.
    • Gość: PS Krawczyk był czwarty - nie piąty IP: *.andritz.com 23.01.08, 14:55
      • Gość: michm Re: Krawczyk był czwarty - nie piąty IP: *.sgh.waw.pl 23.01.08, 22:34
        Krawczyk byl piaty, bo przyznawano dwa brazowe medale - jeden dla
        zwyciezcy repasazy i jeden dla zwyciezcy walki o trzecie miejsce.
    • Gość: Tomek Czarne kwiaty, białe korzenie: Kroimy cebulę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 14:57
      w meczu z Sebia wygrywalismy 2-0 w setach, 23-17 i przegralismy a
      nie 22-18 ...
    • Gość: gosciu555 [...] IP: *.hsd1.mn.comcast.net 23.01.08, 15:48
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: jachu z serbia bylo 23:17 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 22:11
      a nie 22:18. i to niestety bolalo.
      • Gość: Ewa 23:17 było z Jugosławią w 1999 roku IP: 82.139.47.* 23.01.08, 22:39
        w Spodku. W setach przegrywaliśmy 2:1. To był mecz w turnieju kwalifikacyjnym do
        IO w Sydney. Straciliśmy wtedy 8 punktów z rzędu.
    • Gość: pipok Czarne kwiaty, białe korzenie: Kroimy cebulę IP: *.chello.pl 23.01.08, 23:25
      Droga Redakcjo!! Nie wydaje mi sie aby porazka siatkarzy w Atenach z Brazylia
      22:25, 25:27, 18:25 byla 9 rozczarowaniem (w finae MS przegralismy wyzej). Smiem
      twierdzic ze nawet nie ogladaliscie tego meczu, piszac takie glupoty "dostalismy
      lanie"!! W ktorym secie ?? W1piewszym?? Drugim - Murek mial setowa w gorze?? Wg
      mnie w tym rankoingu zabraklo taiego wydarzenia jak: Polska Łotwa za kadencji
      Bonka i wielu innych. Daj nam Bog abysmy byli w sporcie druzynowym na miejscach
      5-8 na IO, bo czarno widze (poza siatkowka) wystep naszych druzyn zespolowych na
      w Pekinie.
      • Gość: slim Re: Czarne kwiaty, białe korzenie: Kroimy cebulę IP: *.wro.vectranet.pl 24.01.08, 09:22
        Kolega ma racje to by sie swietnie nadawalo Polska - Lotwa 0 - 1 i
        potem mielismy szanse na wyjscie z gr tylko Szwedzi nie chcieli
        wygrac z Lotyszami u siebie i skonczylo sie na 3 miejscu w gr. A
        Boniek okazal sie najgorszym trenerem w histori Polskiej pilki
    • Gość: Fux Czarne kwiaty, białe korzenie: Kroimy cebulę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.08, 23:30
      zapomnieliscie dopisac, ze chwile przed bramka na 3:1 dla panathinaikosu Wisła strzeliła prawidlowo na 2:2, tylko ze sedzia nie uznal...
    • niewygodny Re: Nic dziwnego ... 24.01.08, 00:33
      ... bo my jesteśmy narodem Grunwadlu, Chocimia, Lenino, Monte
      Cassino.
      Narodem z Wembley, narodem z Sapporo (Wojciech Fortuna - dla mniej
      zorientowanych).
      Walnąć raz - tak ! Utrzymać przeciwnika w parterze ? Nigdy !

      Jesteśmy wspaniałym, pięknym narodem. Bardzo efektownym, bardzo mało
      efektywnym. Nasze jednorazowe zwycięstwa czynimy świętymi, nasze
      porażi kąpiemy w dumie i wódze. Ani nasze jednorazowe zwycięstwa ani
      nasze klęski nikigo poza na mi nie obchodzą.
      Mały wieli 40-milionowy naród ze skrzywioną na wieki przez
      Mickiewicza-alkoholika psychiką.
      .....................................................................
      .....................................................................
      .....................................................................
      Nie potrafiłbym przestać być Polakiem ;-)
    • Gość: pp Re: Czarne kwiaty, białe korzenie: Kroimy cebulę IP: 78.141.134.* 24.01.08, 00:45
      Fajny tekst... chociaż części z tych porażek nie pamiętam; może
      przez to oszczędziłem sobie rozczarowań :-)

      Ale porażkę nr 10 pamiętam dokładnie, bo po raz pierwszy byłem wtedy
      na trybunach - w czasach, kiedy bilet na PŚ w skokach w Zakopanem
      kupowało się na miejscu w dniu zawodów za 10 złotych, a flagi miało
      może 10 kibiców. Choć trybuny były jednak pełne. Najlepszy skok w
      pierwszej serii, najgorszy w drugiej i w końcu Mateja wylądował
      bodaj na 16. miejscu. Tylko polemizowałbym ze zdaniem: "Wygrał... (a
      kto inny?) Janne Ahonen". Wtedy, a zwłaszcza w następnym sezonie,
      tym "a któżby innym", człowiekiem od wygrywania, był Martin Schmitt
      (co nie znaczy, że wygrywał wszystko). Ale w ten weekend do
      Zakopanego nie przyjechał, bo miał anginę.
    • zabarwiacz a czy to przypadkiem 10 nie był Skupień? 24.01.08, 00:52
      jak w temacie
      • Gość: misio Simon Amman IP: *.sttlwa.dsl-w.verizon.net 24.01.08, 07:19
        Taki kit to mozesz tylko wciskac Polskim kmiotom na zapiecku.
        Dlaczego zlote medale nie nalezaly sie Ammanowi ?
        Ja tutaj w Ameryce widzialem oba konkursy i Amman oddal majdluzsze i
        stylowo najlepsze skoki zdobywajac bezapelacyjnie zloto.
        W sporcie ( no i w zyciu ) osiaga sie wyniki talentem i ciezka peaca.
        Wam KOMUCHOM ciagle sie cos nalezy ! Jestescie leniwymi gnojkami -
        jak nie dostaniecie co sie nalezy no to ukradniecie.
        Czy was naprawde nie wstyd Polaczki ????
        • Gość: Behemot Co za tytan intelektu!!!! IP: *.crowley.pl 24.01.08, 08:06
          A Ty folksdeutch'u za długo chodzisz na obcym pasku i chyba nie rozumiesz tekstu
          pisanego w języku polskim.
          Przeczytaj jeszcze raz tekst zczuba. Dotarło? Nie? To jeszcze raz i jeszcze raz.
          A jak nie to lepiej przerzuć się na 'soap opera' i "The Oprah Winfrey Show" bo
          zczubaki to Himalaje intelektu dla Ciebie.
    • Gość: Danny Re: Czarne kwiaty, białe korzenie: Kroimy cebulę IP: 82.160.26.* 24.01.08, 08:13
      >Jeden z nas prawie przez ten mecz stracił pracę (oglądał ten mecz
      >wspólnie z pracodawcą, który postawił u buka dużą sumę na 2:0 dla
      >Ekwadoru i po końcowym gwizdku skakał z radości).
      Jeśli pracodawca postawił kasę i wygrał dużą sumę, to dlaczego jeden
      z was miałby stracić pracę?
      • tiges_wiz Re: Czarne kwiaty, białe korzenie: Kroimy cebulę 24.01.08, 08:42
        no to tlumacze: bo sie cieszyl ze ekwador wygral przy szefie .. kapewu?
        • Gość: Cypisek prawie-wylanie-z-pracy IP: *.crowley.pl 24.01.08, 09:21
          Też się nad tym sformułowaniem zastanawiałem. Ale skoro @tiges_wiz napisał: "bo
          sie cieszyl ze ekwador wygral przy szefie". Oznacza że "jeden z Was" postawił u
          buka, a z konstrukcji zdania:

          "Jeden z nas prawie przez ten mecz stracił pracę (oglądał ten mecz
          wspólnie z pracodawcą, który postawił u buka[...])"

          można wywnioskować, że to szef postawił u buka. Nie jestem jakimś znawcą
          językowym, ale w polskiej gramatyce zaimek przymiotny "który" domyślnie łączy
          się zawsze z najbliższym rzeczownikiem rodzaju męskiego. Wiele zdań z cyklu
          "humor z zeszytów" bazuje na takim gramatycznym qui pro quo. :-))))

          Prosze nie odbierać tego jako złośliwą uwagę. Pozdrawiam
        • jakas1 Re: Czarne kwiaty, białe korzenie: Kroimy cebulę 24.01.08, 10:19
          tiges_wiz napisał:

          > no to tlumacze: bo sie cieszyl ze ekwador wygral przy szefie ..
          kapewu?

          Nie wiem, z czego to wywnioskowałeś, ale z artykułu wynika, że to
          szef się cieszył, a pracownikowi pewnie się to nie podobało
    • Gość: czesiek Re: Czarne kwiaty, białe korzenie: Kroimy cebulę IP: *.zus.pl 24.01.08, 09:00
      Takie głeboko analityczne wypociny utwierdzają mnie tylko w
      przekonaniu, ze kibice powinni być na dobre i na złe...
    • Gość: MYSIUL Re: Czarne kwiaty, białe korzenie: Kroimy cebulę IP: *.wro.vectranet.pl 24.01.08, 09:35
      TERAZ ZROBCIE ART. O TYM JAK TO POLACY NIESPODZIEWANIE OSIAGNELI
      SUKCES TOP 10 - JA STAWIAM NA 1 POZ BARCELONE I SREBRO W PILCE
      NOZNEJ I CO DALEJ :)) ???
    • Gość: kibic Czarne kwiaty, białe korzenie: Kroimy cebulę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.08, 09:35
      a gdzie mistrzostwa europy ostatnie w wykonaniu naszych swiatkarzy
      wicemistrzow swiata? albo szczypiornistow obecnie trwajace?
      gdzie pucharowy mecz legii w wilnie?
    • Gość: marcin78 nr 1 Tomasz Gollob (żużel) IP: 213.199.202.* 24.01.08, 10:03
      Wg mnie chyba najwieksza porażka polskiego sportowca... W 1999 Tomek
      Gollob przed ostatnim turniejem Grand Prix miał wielkie szanse na
      złoty krążek, ale wielki karambol podczas turnieju o ZŁOTY KASK we
      Wrocławiu i w konsekwencji ciężka kontuzja wyeliminowały zawodnika z
      walki o najcenniejszy medal. Wielka szkoda.
    • Gość: kolo Czarne kwiaty, białe korzenie: Kroimy cebulę IP: *.171.19.118.crowley.pl 24.01.08, 10:44
      Wg mnie a tej liście powinien się jeszcze znależć występ naszych
      siatkarzy na ostatnich ME. Takiego rozczarowania dawno nie przeżyłem.
    • Gość: Maciek Re: Koszykarze na ME w 1997: mecz z Grecja IP: *.europe.hp.net 24.01.08, 12:21
      ja do tej listy bym dodal mecz koszykarzy z Grecja w Mistrzostwach
      Europy w 1997 (tak mi sie wydaje ze to wtedy bylo). Nasi wygrywali
      chyba 12 punktami , do konca byla jedna kwarta, najwazniejsze ze
      jechali Grekow jak dzieci. gdyby wygrali, pojechaliby na olimpiade.
      a tak przed...li i od tego czasu koszykowka leciala w dol na rowni
      pochylej: dopiero ostatnio z Urlep-em znowu sie zakwalifikowal do ME
    • Gość: we U mnie na 1 miejscu Wisła - Lazio IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.08, 12:22
      Wisła grała wtedy naprawde fantastycznie, miała duże szanse żeby
      powalczyć o PUEFA. A tą sytuację w której na koniec 1 połowy Żuraw
      nie podał do Kuźby będę pamiętał chyba do końca życia...
      • Gość: Alfred Re: U mnie na 1 miejscu Wisła - Lazio IP: 195.245.213.* 24.01.08, 13:52
        Ja pamietam mecz w Rzymie, jak przy stanie 3:2 dla Wisly Laziole nie
        wiedzialy co sie dzieje. W ciagu kilkunastu minut Wisla miala trzy
        wymarzone okazje na strzelenie gola. Ale dwa razy Kosowski, a raz
        Uche zamiast podac do lepiej ustawionego partnera, woleli sie kiwac
        i spie... zepsuć.

        Wisla ten dwumecz przegrala, bo nie dobila Lazioli w Rzymie. Ze
        stanu 2:4, albo i 2:5 już by się nie podnieśli...

        Wisla wtedy powinna dojsc co najmniej do finału.

        Żurawski był w takiej formie, że nawet do badziewnych podań
        Kosowskiego dochodził.
        • Gość: we Re: U mnie na 1 miejscu Wisła - Lazio IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.08, 16:25
          Pamiętaj, że w tamtych czasach Lazio lepiej radziło sobie na
          wyjazdach, z Turkami wygrali właśnie tam. Ale z 2:0 u nas juz by się
          nie podnieśli. A co do roli Kosowskiego to zawsze był człowiekiem
          który potrafił pociągnąć drużynę do ataku. To był jego największy
          plus.
    • Gość: Atomek Porażki sportu, tylko 1 - korupcja w piłce IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.01.08, 12:47
    • Gość: Pałer Czarne kwiaty, białe korzenie: Kroimy cebulę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.08, 00:05
      Co do rozczarowań - dziwię się, że nikt nie wspomniał o meczu w siatkę Polska -
      Jugosławia o bilety na olimpiadę w Sydney w 1999 roku, rozegranym w Polsce.
      Wtedy wielu naszych graczy dopiero rozpoczynało wspaniałe kariery. Rozpoczęli
      też fatum z Jugosławianami. Dwa pierwsze sety nam nie wyszły. 2-0 dla Plavich. W
      3 secie podnieśliśmy się, niczym feniks z popiołów. 4. set też układał się
      wyśmienicie. Siatkarze prowadzeni wówczas przez Ireneusza Mazura wygrywali
      23-17. I kiedy wszyscy przed telewizorami i w katowickim spodku szykowali się na
      wielkie emocje w tie-breaku zdarzyło się coś, co do tej pory śni mi si po
      nocach. Otóż ze stanu 23-17 zrobiło się 24-26. Miałem wtedy 9 lat. Płakałem jak
      bóbr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka