Gość: dolo2
IP: *.pronet.lublin.pl
21.08.03, 15:42
Nadchodzi nieubłaganie moment kiedy staniemy przed faktem
dokonanym. Nie trzeba kształcić zawodnika od podstaw, poświęcac
na to wielu lat i sił aby zbudować mistrzowską drużynę.
wystarczy wykorzystać panującą recesję i "wpompować" sporo
dolarów w ten system. Gracze którzy byli nie spełnieni , grzali
ławę w zbyt obszernym składzie zostali zdopingowani do pracy
jeszcze większymi pieniędzmi niż dotąd i mile połechtani
popularnością w nadchodzącym sezonie, bo przecież teraz oczy
wszystkich będą skierowane na drużynę "Cara". Może udowodnią coś
sobie i kibicom. Napewno udowodnił coś sobie Abramowicz:
wystarczy mieć gotówkę i można stać się kimś w światowej piłce
nożnej w ciągu roku tylko co stanie się kiedy znajdzie się paru
takich innych "entuzjastów" chcących zabłysnąć? Szczególnie
jeśli ten plan się powiedzie? Na początku dziwi nas to i śmieszy
ale za pare lat możemy oglądać ze smutkiem załamanie rynku
piłkarskiego kiedy to lubiący zbawki bogacze znajdą sobie inne
hobby i zabiorą swoje dolary do innej piaskownicy.
Mam nadzieję że
nie jestem w mniejszości ale mnie piłka podoba się dlatego że
jest wspaniałą pasjonującą dyscypliną. Za to ją lubię,a
przepływające przez nią miliony są wynikiem tego że wiele osób
myśli tak jak ja; przychodzą na mecze, ekscytują się bramkami i
paradami bramkarzy. Co stanie się kiedy o obliczu futbolu będą
decydować możni, ekscentryczni bogacze i stacje telewizyjne a
sama gra zejdzie na drugi plan? Pierwszy kryzys w postaći zbyt
dużej liczby rozgrywanych spotkań już mamy, drugi żądni
popularności zdziecinnali krezusi nadchodzi.
Obym się mylił lecz już teraz aby zobaczyć prawdziwy wolny od
tej całej otoczki futbol trzeba wyjść na podwórko i zobaczyć
małych chłopców któży grając starą piłką strzelają do bramki
ustawonej ze śmietników nie dlatego że chodzi o pieniądze ale
dlatego że kochają ten sport.