Dodaj do ulubionych

Niemczyk: Nasza forma nie jest idealna

IP: *.kapelusz.pl / 194.126.167.* 20.09.05, 22:42
bo siatkarze niemają jaj...? czyż nie tak panie Niemczyk?
Obserwuj wątek
    • Gość: Złowieszczy To akurat nie odróżnia ich od siatkarek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 23:29
      • Gość: zx Re: To akurat nie odróżnia ich od siatkarek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 00:29
        Mylisz się, Złotka w przeciwieństwie do siatkarzy mają jaja i to do samych kolan.
        • Gość: JuRek Jesli uważasz, że siatkarki maja jaja, to... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 09:13
          Znacie ten dowcip?
          Pyta Pan nauczyciel dzieci w klasie:
          - Proszę mi powiedzieć co to jest rarytas?
          Zapadła cisza. Tylko w ostatniej ławce Jasio wyrywa się do odpowiedzi.
          - O, Jaś się zgłosił - informuje Pan. - Proszę Jasiu, odpowiedz!
          - Plosę Pana, lalytas to jest osiemnastoletnia dziwica!
          Pan zdębiał i zadecydował!
          - Jasiu, żle! Proszę przekazać ojcu, aby jutro się do mnie zgłosił!
          Na następny dzień Jasio siedzi w klasie cicho jak trusia, ale Pan sobie o nim
          przypomniał i mówi:
          - Dlaczego twój ojciec nie przyszedł?
          A Jasio w bek! A potem pochlipując mówi:
          - Bo plosę Pana tata powiedział, że jeśli dla Pana osiemnastoletnia dziwica to
          nie rarytas, to Pan jest nienormalny i mam sie od Pana trzymać z daleka....

          A jaki to ma związek z naszą dyskusją? Pewnie żaden, tylko jesli ktoś nie widzi
          róznicy między kobietą a mężczyzną, czyt. siatkarką a siatkarzem to.....
          • Gość: Martens Re: Jesli uważasz, że siatkarki maja jaja, to... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 09:20
            świetne! Lubię siatkówkę! Ale wiem też, że akurat w tej dyscyplinie róznica
            między dziewczynami (są świetne), a mężczyznami (trochę mniej) jest kolosalna.
            Po obejrzeniu meczów panów, gdzie prawie każda akcja kończy się strzałem, a
            pań, dzie może dojść do wielu wymian piłek jest ogromna. Może jestem męskim
            szowinistom, ale uważam, że nie można porównywać jednej siatkówki z drugą.
            Męska jest bardziej mordercza, nienawistna, barbarzynska wręcz - taka jacy są
            mężczyźni, a kobieca? subtelna, delikatna, widowiskowa - bo takie są kobiety! I
            nic tego nie zmieni! Nienormalne by było jakby faceci nagle chcieli zachowywac
            sie jak kobiety, a kobiety jak mężczyźni! Oj, chyba podpadłem sufrazystkom :-)))
            • maniek_ok Re: Jesli uważasz, że siatkarki maja jaja, to... 21.09.05, 09:44
              No ja mysle ze porownanie ma jeden blad - siatkowka kobieca caly czas sie
              rozwija, i jest pewnie gdzies na poziomie meskiej siatkowki z okresu naszych
              sukcesow... Powolna, statyczna, lekkoatakujaca, malo precyzyjna,
              flegmatyczne 'szybkie' serwy, itp - ale jezeli beda w ten sport szly takie
              pieniadze jakie od niedawna zaczely isc to naturalny kierunek rozwoju wskazuja
              mezczyzni. Zreszta, najlepsze zespoly swiatowej siatkowki, do miana ktorej
              pretendowac moze z Europy tylko wloska druzyna, juz wiele 'sciagaja' z
              mezczyzn: szybka i mala libero z 'meskim' sposobem bronienia a nie tym co graja
              libero z europy, szybkosc rozegran jaka prezentuja Chinki czy Kubanki, bardzo
              duza dyscyplina taktyczna, czego nie widac ani w polskiej siatkowce ani chyba
              zadnej innej w Europie, potezne serwy, po ktorych wiekszosc 'silnych' zespolow
              rodem z takiej Europki nie potrafi niczego rozegrac, itd.
              Wiec jedno jest pewne, chcemy czy nie chcemy, kierunek rozwoju jest jasny, i
              za iles tam lat bedziemy zapewne ogladac podobne mecze jak u mezczyzn.
              A porownianie sposobu gry proponuje sobie obejrzec podczas meczow z
              prawdziwymi zespolami 'czolowki', czyli Chinami, Kuba, Brazylia, Wloszkami a
              nie rozplywac sie w cudownych pogromach europejskiej cienizny.
    • przecinaki Re: Niemczyk: Nasza forma nie jest idealna 21.09.05, 05:48
      znow ten mizoginizm.. dajcie spokoj.. to nie jest kwestia braku jaj, ale,
      niestety wlasnie ich posiadania - miedzy innymi - tego meskiego wychowania.
      chlopcom wszystko wolno, sa kochani i zdolni a dziewczynki maja sie uczyc i
      morda w kubel.
      no i tak wychuchani chlopcy, wypieszczeni przez swoje mamusie i poklepywani po
      plecach przez swoich ojcow, nie radza sobie gdy pojawiaja sie trudnosci.
      to kobiety w Polsce sa lepiej wyksztalcone, to kobiety zakladaja firmy i ponosza
      ryzyko...
      no i kobiety walcza.
      oczywiscie, to straszne uogolnienie, ale czy nie mam troche racji?
      jestem przekonany ze co najmniej troche ;)
      • Gość: snow Re: Niemczyk: Nasza forma nie jest idealna IP: *.netia.pl 21.09.05, 08:22
        znikoma ta twoja trocha. wez sobie uogolnij lepiej banana.
      • zorro4444 Re: czyżby pani środa????????? 21.09.05, 09:28
    • Gość: zorro4444 Re: Siatkarki też nie mają jaj a jednak wygrywają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.05, 09:17
    • Gość: Krzysiek Re: Niemczyk: Nasza forma nie jest idealna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.05, 09:23
      A z kim tego jednego seta straciły Włoszki ?
    • zorro4444 Re: siatkarki też nie mają jaj a wygrywają 21.09.05, 09:26
    • Gość: dd Dokładnie tak, siatkarze nie mają jaj a siatkarki IP: 217.153.132.* 21.09.05, 10:45
      nie boją się nikogo. Teraz to oni powinni się uczyć od bab jak grać.
    • Gość: MacTele Po prostu żeńska repreza jest lepsza od męskiej IP: *.gdansk.comarch.pl 21.09.05, 11:42
      Po prostu nasza żańska reprezentacja jest lepsza od męskiej. Może to banał ale
      tak jest. Nie mamy siatkarza klasy Gosi Glinki czy Małgorzaty Świeniewicz. Nie
      mamy siatkarza zdolnego wziąć na siebie odpowiedzialność i zdobyć 40 pkt w
      meczu. Nie mamy zespołu zdolnego do wygrania zdawało by się przegranego meczu.
      Nie mamy zespołu ze złotym medalem na szyi. Nie mamy...
      Na szczęście mamy reprezentację kobiet, która może nie jest w pierwszej trójce
      świata ale europy na pewno tak. Dziewczyny są na ścisłym zapleczu światowej
      elity i z pewnością zdolne są do zwycięstw z czołówką, może nie regularnych ale
      w meczach o dużą stawkę można realnie wierzyc, że zdarzy się zwycięstwo. Mamy
      wreszcie stabilnie prowadzony zespół przez dobrej klasy trenera, któremu
      pozwolono na długofalową strategię rozwoju i pracy z zespołem. No i o czym
      pisałem, mamy gwiazdy i całkiem przyzwoity poziom reszty zespołu.
      Jak faceci grają ważny mecz, to wiadomo, że się zgotują, nawet jak przy 2:0
      prowadzą w secie 3 24:0, im klasowy przeciwnik musiałby zwycięstwo dać, babki
      walczą same. A teorie feministyczno, socjologiczno, psychologiczno filozoficzne
      proponuję porzucić.
      • maniek_ok co to za brednie??? 21.09.05, 12:05
        To swiadczy akurat o slabosci siatkowki kobiecej - to ze jedna Mammadova
        potrafi zdobywac ponad 20 punktow w meczu i nikt jej nie blokuje ani nie
        ustawia sie pod jej zagrania. Kobieca siatkowka jest po prostu nadal na
        poziomie 'normalnosci' a nie profesjonalnosci pokroju meskiej siatkowki, gdzie
        niewykorzystana tzw. pilka w gorze to blad i stracony punkt, a nie jak w
        zenskiej gdzie normalnoscia sa kilkukrotne dziecinne czasem przebijania i
        wystawy 'dolem', nie mowiac juz o szybkosci gry w obronie.
        Polska siatkowka nie ma swietnych swiatowej klasy zawodnikow??? Matko, az
        szkoda cos na to odpisywac... I od kiedy to wielkosc zespolu ma lezec w jednej
        wielkiej gwiezdzie, ktora bardzo latwo jest przejrzec???? ale dla Twojej
        wiadomosci to byl taki 'dziwny' okres takze i w naszej siatkowce meskiej, a tym
        liderem pokroju Glinki byl Papke. Jezeli napiszesz ze Papke to gwiazdeczka
        polskiego podworka to po prostu jestes smieszny.
        W dzisiejszej siatkowce nawet Abramow czy Fei, sami meczu nie wygraja, choc
        ich poziom gry w porownaniu do Glinki i podobnych jej liderek w innych
        zespolach jest nokautujacy. Czasem zastanawiam sie jak wygladaloby spotkanie
        meskiego zespolu z zenskim :), podejrzewam ze mezczyzni wygraliby samymi
        serwami.
      • maniek_ok aha, jeszcze cos... 21.09.05, 12:17
        Jest tez inny blad w Twoim rozumowaniu. Meska reprezentacja regularnie grywa
        mecze z czolowka swiatowa, bo akurat Europa to jest wlasnie swiatowa czolowka.
        I rzeczywiscie regularnie przegrywa ale o brak walki nigdy bym ich nie
        posadzil. Natomiast akurat w zenskiej siatkowce do 'czolowki' naleza jedynie
        wloszki, a i to tylko czasami. Poziom naszej siatkowki widac wyraznie podczas
        naszych 'wycieczek' na LS, tam gdzie mozemy spotkac sie z zespolami ktore
        naprawde naleza do swiatowej czolowki. I jakos nigdy nie widzialem tam
        tej 'walki' o ktorej pisales. Widac zreszta jak traktuja ME Wloszki, ktore od
        kilku lat graja na nich takie treningowe mecze, bo wiedza ze to turniej dla
        ciulajacych punkciki w rankingu a nie turniej 'o cos'. Nie zdziwilbym sie gdyby
        przegraly w polfinale albo finale, bo to od kilku lat dla nich norma. I tak w
        turnieju 'o cos' ograja nasze 'zlotka' do zera. A im wiecej bedzie grane przez
        Glinke tym szybciej nas ograja, ale tego nasi forumowi spece nigdy nie
        zauwaza...
        • Gość: CENZYT POROWNANIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.05, 12:25
          porownywanie siatkowki w wykonaniu pan i panow nie ma sensu. Obie nasze druzyny
          narodowe sa bardzo dobre (bardzo mnie smieszy ktos dla kogo zdobycie np 5-go
          miejsca jest porazka - czy wzieliscie pod uwage ile jest panstw na swiecie, ile
          druzyn narodowych wyprzedzamy?)Najlepiej to narzekac, krytykowac i "grac" przed
          telewizorem. Wowczas wszyscy sa swietnymi trenerami i pod ich kierunkiem
          mielibysmy same zlote medale! Prawda?
          • Gość: MacTele Re: POROWNANIE IP: *.gdansk.comarch.pl 21.09.05, 12:50
            Nie pisałem, że Polacy są słabi. Zgadzam się, są bardzo dobrzy (nie celujący :))
            Napisałem, że moim zdaniem Polki są lepsze a to zupełnie co innego. Różni ich
            umiejętność stawiania kropki nad i, tudzież dobicia przeciwnika. I też bym
            chciał żeby Polakom wychodziły mecze w strefach medalowych.
        • Gość: MacTele na oba posty IP: *.gdansk.comarch.pl 21.09.05, 12:46
          Po 1: Rzeczą oczywistą jest, że mężczyźni prezentują wyższy poziom od kobiet i
          to w każdym sporcie (poza pływaniem synchronicznym). Podejrzewam, że z żeńską
          reprezentacją wygrałaby dowolna męska ekipa drugoligowa. Jest to oczywiste i
          porównywanie poziomu w ten sposób nie ma sensu. Można porównywać jak się ma do
          siebie poziom w swoje płci. Bo to co proponujesz to właśnie brednie.
          Po 2: Zawdonicy: jeszcze nie dawno nie mieliśmy ani jednego zawodnika w lidze
          włoskiej. Teraz gwiazdą tej ligi jest jedynie Świderski i tu zgoda, ze można go
          z najlepszymi paniami porównać. Tylko jak on sie tułał po polskiej lidze to one
          już tam dawno grały. Kto według Ciebie w tej chwili jeszcze może mieć status
          gwiazdy ??
          Po 3: Styl obu gier jest inny i twierdzenie, że polscy siatkarze są lepsi na
          tle świata bo męska siatkówka stoi na wyższym poziomie od kobiecej to bełkot.
          To tak jakby powiedzieć że Bubka jest lepszym sportowcem od Isinbajewej bo
          mężczyźni skaczą o metr wyżej.
          Po 4: Polska gra nie opiera się tylko na Gosi Glince. Napisałem, ze jest
          gwiazdą i w trudnym momencie potrafi wziąć odpowiedzialność i pociągnąć zespół.
          40 pktów zdobyła w jednym meczu, obecnie zdobywa ich po 20 w meczu. Jest
          jeszcze Dorota Świeniewicz, ostatnio mecz poziągnęła Mirek. Męska reprezentacja
          takiego gracza nie ma.
          Po 5: Co do strat pktów seriami to akurat męska potrafi to robić w dużo
          bardziej finezyjny sposób od żeńskiej.
          Po 6: Polacy próbują zdobyć cokolwiek od lat 7-8, nie pamiętam, od czasów
          Ireneusza Mazura. I co? I nic. Zawsze w kluczowym momencie przeciwnik wrzuca
          drugi bieg i do widzenia. Polki mają na koncie mistrzostwo europy, nawet jesli
          napiszesz, że to g. warte, życzę Polakom podobnego sukcesu. Na Grand Prix do
          Azji Polki regularnie jeżdżą w drugim składzie, właściwie juniorskim więc
          trudno sensownie patrzeć na te wyniki.
          Po 7: Oczywiście Polacy prezentują wysoki poziom, nigdzie nie napisałem że są
          słabi. Ale w porównaniu z Polkami są, moim zdaniem, trochę gorsi. Oczywiście
          masz rację, że w europie jest prawie cała męska czołówka siatkówki i w związku
          z tym trudniej o medal na mistrzostwach europy. Tylko ze Polacy przez ostatnie
          lata nie wygrali kompletnie nic, nie zdobli żadnego medalu, nie wygrali ani
          jednego meczu o stawkę. Panie miały taką szansę i ją wykorzystały (wygrywając
          po drodze z Rosją). I taka jest ta różnica, że Polki potrafią swoje szanse
          wykorzystywać a faceci nie.
          I na koniec: Tylko nie pisz że Świderski jest lepszym siatkarzem od Świeniewicz
          bo ma o XX km/h szybszy serwis. LOL
          • maniek_ok Re: na oba posty 21.09.05, 13:41
            Po pierwsze to przeczytaj swoj pierwszy post, w ktorym sugerowales to co teraz
            probujesz odwracac. Dla mnie szlus, bo ja nie porownuje nigdy Swieniewicz ze
            Swiderskim, za to moge porownac POZIOM ich gry - czego jak widze nie jestes w
            stanie pojac. Zdrowy Swider to ekstraklasa na boisku, Swieniewicz czasem gra
            pieknie a potem podaruje kilka atakow przeciwnikowi, albo odda walkowerem pilke
            w obronie. Swieniewicz czasem po jednym bloku trzeba wymienic bo boi sie potem
            przez caly mecz zaatakowac, a Swider bedzie gryzl ziemie i nie podda sie do
            konca nawet przegranego meczu. Ty pewnie nie widzisz takich roznic?
            Co do innych spraw: oprocz Swidra, o ktorym jakos przypadkiem sobie
            przypomniales, mamy swietny 'drugi' garnitur, imo wcale nie gorszy od podobnych
            im graczy na arenie swiatowej, mowie tutaj o Murku, o Wlazlym, o Gruszce czy
            Szymanskim. Caly czas mozna takze zapewne odzyskac dla reprezentacji Papkego, o
            ile skonczy wreszcie leczyc te swoje wieczne kontuzje. Mamy swietnych
            srodkowych, i sa to gracze na swiatowym poziomie. I wbrew Twojej teorii kazdy z
            nich moze wziac ciezar gry na siebie, czego nawet nie umiem Ci dobrze
            wytlumaczyc - ale ostatni sezon byl tego swiadectwem. Czasem mecz wygrywal
            Szymanski, czasem najwazniejsze punkty zdobywal Gruszek, czasem mecz zycia
            rozgrywal Wlazly, czasem kilka punktow na wage zwyciestwa dorzucal Murek. To
            jest o wiele lepsza sytuacja od pozycji naszej jedynej zawodniczki
            porownywalnej z Glinka, czyli Swieniewicz, ktora, co zapewne jest Ci wiadome,
            od pewnego czasu wiele meczy spedza na lawce rezerwowych. Smutne to jest, bo te
            zawodniczke cenie bardziej niz inne, ale fakty to fakty - zwykle lepszy
            zawodnik to ten ktory gra, chocby w slabszej lidze. Inne sprawdzane przez
            Niemczyka zawodniczki na 'odciazenie' Glinki robia ile moga, a robia tyle ile
            widzimy podczas ostatnich horrorow, a przypomne Ci ze mielismy ich kilkanascie
            w ostatnich kilku miesiacach. I nie byly to horrory z druzynami z Azji czy
            Ameryki ale z '''wielkimi''' potegami siatkowki: Holandia, Bulgaria, Niemcami,
            Turcja czy zawsze bedaca wielka niewiadoma Rosja. Te horrory rownie dobrze moga
            konczyc sie niekorzystnie dla nas, i czasem sie tak koncza. Praktycznie gdyby
            nie te ME to nasza druzyna nie zdobyla niczego! O proste awanse musimy drzec do
            samego konca rozgrywek.
            Problem z medalami jest mi dobrze znany :),i ja juz nie licze na medale... Ale
            obiektywnie trzeba stwierdzic ze graja jak potrafia i ze jest to, w
            przeciwienstwie do gry kobiet, scisla czolowka swiatowa. Przegrywaja caly czas
            o to 'cos'. Mozna do dzis z bolem wspominac przegrana o final LS, ale bedac
            obiektywnym trzeba takze powiedziec ze koncowka trzeciego seta to byla
            siatkowka na najwyzszym galaktycznym poziomie. Smutne ze wygrali inni, ale
            gdyby cos podobnego zagrali nasi to pewnie humory mielibysmy dzis inne... Jak
            niewiele brakowalo nam do medalu na LS, jak niewiele brakowalo nam niedawno do
            strefy medalowej, pomimo braku trzonu naszego zespolu - ludzi bez ktorych
            obserwatorzy skazywali nasz zespol na totalna porazke? Po drugiej stronie masz
            przypdkowy zloty medal ME (i tak kazdy zdrowy czlowiek wie kto jest mistrzem
            europy), ktory nic nam nie dal oprocz tytulu i kilku punktow w rankingu, i same
            przegrane albo awanse wywalczone w ostatniej kolejnosci (daleko za potegami
            ktore poprzednio wymienialem), ze przypomne tu olimpiade, MS, LS.
            To nie zmienia faktu ze z zacisnietymi piesciami bede kibicowal naszym
            dziewczynom, bo trzeba walczyc o kazdy maly kroczek do przodu, ale potrafie
            obiektywnie ocenic ich poziom. Walcza czasem dobrze, a czasem lepiej wyjsc z
            pokoju bo graja jak dzieci. Mam nadzieje ze taktyka Niemczyka, polegajaca na
            testowaniu w boju najrozniejszych zawodniczek i konfiguracji zda egzamin i
            przynajmniej podejmiemy walke o prawdziwe trofea, ale na dzien dzisiejszy to
            jest jeszcze bardzo odlegle marzenie.
            • Gość: MacTele Re: na oba posty IP: *.gdansk.comarch.pl 21.09.05, 14:00
              Wszystkie kobity z drobnymi wyjątkami grają chimerycznie. Włoszki też.

              Ja po prostu jak siadam facetów oglądać to już mam w głowie, że będzie piękna
              gra, mega akcje, zachwyty przez pierwszy i drugi set a potem: Co się stało? To
              chyba w ich głowach? Nie ma lidera zdolnego...
              A propos lidera to sam Świderski podkresla, że liderem nie jest.
              I takie tam, psychologiczne dyrdymały.
              Ale oczywiście trzymam kciuki za obie reprezentacje. Z tym, że jakoś czuję się
              większym kibicem reprezentacji kobiecej. Akurat ten zespół zwyczajnie bardziej
              polubiłem od męskiego (najbardziej lubię Papkego, ale on nie gra)i myślę, że w
              gruncie rzeczy, o to w tym sporze chodzi ;)
              Co do poziomu, zgadzam się, że poziom męskiej siatki jest daleko wyższy od
              kobiecej ale ja lubię kobiecy styl. Jest więcej mrożących krew akcji, długich
              wymian no itp itd
              Wbijanie gwoździ mnie aż tak nie bierze, choć zgoda, że efektowniejsze zbicia
              prezentują faceci. Natomiast ogólnie mecze kobiet bardziej mnie w nerwówkę
              wprowadzają a to lubię w kibicowaniu. I wtedy bardziej angażuję się za
              zespołem.
        • Gość: MacTele aha, jeszcze cos... IP: *.gdansk.comarch.pl 21.09.05, 13:03
          Różni je także ilość spożywanego alkoholu na pół nocy przed meczem i pora
          powrotów do hotelu z klubów nocnych :) Od naszych profesjonalnych gwiazd
          męskiej siatkówki oczywiście.
          W ramach żartu, ale znamienne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka