Gość: jask
IP: 10.0.202.*
25.01.02, 11:30
Jak byśmy mało mieli własnego bałaganu, to jeszcze Mr. Acosta próbuje dyktować
własne warunki ( może miał udziały u Biesiady). PZPS musi stanowczo, bez
względu na konsekwencje, postawić twarde veto wobec takiej ingerencji. Miejmy
nadzieję, że podczas spotkania min. Paszczyka z Acostą w Salt Lake City będą
już odpowiednie argumenty strony polskiej, najlepiej poparte kwitami z
prokuratury. Jeśli ktoś jest złodziejem, to pora nazywać takie rzeczy po imieniu