Gość: roro
IP: 217.8.191.*
25.07.01, 17:51
Uplywa polmetek wakacji.
Chetnie gdzies bym sobie skoczyl na weekend, ale draznia mnie kolejki do WC i
wszelkich smazalni. Moze znacie jakies ciekawe miejsca, majace "cos" w sobie,
ale bez tego zgielku marudnych wczasowiczow i kuracjuszy. Czyli odpadaja
wszelkie miejsca typu Ustka, Leba, Zakopane, Mikolajki, itp.
Ja osobiscie polecam meandry rzeki Liwiec. Nie jest to Krutynia, ale tez mozna
zrobic sobie niezly splyw. Zwlaszcza jesli mamy do dyspozycji tylko 1 lub 2 dni.
Ale to dla mieszkancow Warszawy i okolic (niestety ja tez jestem mieszkancem
Warszawy).
Pozdrawiam.
"roro"