Dodaj do ulubionych

Czy ważki gryzą?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.05, 10:43
To jest poważne pytanie, czy ważki kąsają ludzi? Miał ktoś przypadek, że
ugryzła was ważka?
Obserwuj wątek
      • Gość: Dragonfly Re: Czy watażki gryzą? Taak! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.05, 10:25
        Oh, najokroniejszy horror jaki mi się przydarzył - zostać zaatakowanym z ladu,
        wody i powietrza przez ważki!
        Na spływie kajakiem...w mazurkich klimatach, cisza, drzewa, woda, trzciny,
        bociany i dzikie kaczki, w wodzie ryby...a tu nagle: ATAK ważek wszystkich
        kolorow (zielone, niebieskie, pomarańczowe).
        Trzy razy o mal nie utonełam, non stop wpływałam w trzciny, no i z opalania
        były nici, bo cała droge wiosłowałam w kurtce :>
        A raz jeden "helikopter" usiadł mi na "dziobie" kajaka i wtedy doszło do
        zderzenia z pomostem.
        koszmar minionego lata!
        • gratule Re: Czy watażki gryzą? Taak! 01.03.05, 14:16
          Masz rację . Minionego lata okolice jezior M zaatakowały całe watahy ważek.Był
          to specyficznie zaplanowany masowy atak owadów.Olbrzymie partie tychże zostały
          zaimportowane przez niewiadomokogo i niewiadomoskąd (choć są pewne
          poszlaki).Przygotowano je w pośpiechu co spowodowało niedostateczną kontrolę
          techniczną i kilkaset stad wysłano z wadami produkcyjnymi.Żle wszczepione czipy
          nawigacji były przyczyną rozprzestrzenienia się po wszelkich zbiornikach
          wodnych i nietypowych plażach,a to np.Finlandia,fiordy norweskie,J.Komorze i
          Szeląg.Wadliwy okazał się także hormon wzrostu i agresji.Nastąpił więc
          niedorozwój skrzydeł i skurcz odwłoków kosztem wydłużenia ssawki
          atakującej.Wyglądem przypominały komary.Zaburzenia te sprawiły niespodziewane i
          zmasowane ataki na samotne żeglarki,grupowe wycieczki grzybiarzy(tu reakcja na
          bodżce zapachowe),jagodozbieraczy a także na nieme łabędzie.Z płyty DVD,która
          znajduje się w sejfie niejakiego J.U.nastąpiły przecieki , z których wynika iż
          te experymentalne owady reagować miały wyłącznie na kolor żółtopomarańczowy i
          zmasowanymi nalotami atakować firmę Skanska SA budującą z zapałem 12
          kilometrowy odcinek ośmiopasmowej autostrady na trasie Kompocie - Przystawańce -
          Poluńce.Nieopublikowane jeszcze zdjęcia powiększonych odwłoków 2 owadów mają
          czarny nadruk z nieco zamazaną końcówką Wlady...
          PS - W jakim kolorze był dziób kajakowy i kurtka?
          • Gość: Dragonfly Re: Czy watażki gryzą? Taak! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.05, 08:42
            Rzczywiscie, przedstawione przez Ciebie fakty są równie dokładne co
            prawdopodobne. Kurtka była co prawda koloru biało-błękitno-niebieskiego,
            jednakże kadłub kajaka był w odcieniach żółto-pomarańczowych. Należy tu wziąć
            pod uwagę zjawisko odbicia kajaka w tafli wody (spokojnej, niewzburzonej
            mazurskiej rzeczce), co spotęgowało ilość niebezpiecznych kolorów.
            Jak wiadomo również kapoki są z natury koloru ostro pomarańczowego. Mój kapok
            był ukryty pod kurtką (widac to taki naturalny ludzki odruch obronny), ale
            kapok osoby siedzącej za mną w kajaku był bardzo widoczny i on mógł przyciągać
            owe niebezpieczne hordy tych krwiożerczych owadów.
            Widzę teraz konieczność wystapienia do Ministra bezpieczenstwa z postulatem
            zmiany pomarańczowych kapoków na jaskrawo zielone.
      • gratule Re: Czy watażki gryzą? Taak! 01.03.05, 14:51
        No, jak śmiał on !! na Misia??(odważny być musiał on)
        Czy przypadkiem nie wracałeś z solarium lub od fryzjera i nie rzuciłeś
        niechybnie ku niemu powłóczystego spojrzenia może i nie drgała ci lewa powieka?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka