Dodaj do ulubionych

w piecu napalę

02.02.12, 03:09
na rano bedzie jak znalazł. Dziadek mróz przylazł. Taki nieco zaniedbany. pogonić?
Obserwuj wątek
    • baloo Re: w piecu napalę 02.02.12, 07:31
      Aha. Dać mu na winko i niech się goni.
      • mreck Re: w piecu napalę 02.02.12, 10:27
        łonego roku tez pogonilim i co, cieee choroba, rok casu go nie było.
        • baloo Re: w piecu napalę 02.02.12, 12:42
          Jo bych dziada het do łonych ciepłych krajów pogonił. Niech sie ta i łone nim nacieso. Rok albo i wyincy, jak Pambuk da. Niechzeta.
          • piotr_c Re: w piecu napalę 02.02.12, 22:57
            Jako że własnie sie szykujemy do przeprowadzki firmy padały dzisiaj propozycje aby zamiast uroczyście wysyłać tajności na zniszczenie - ustawić w firmie "koze " i palić starymi dokumentami. I przyjemne i pozyteczne
            • mreck Re: w piecu napalę 02.02.12, 23:27
              podrzucę trochę wągla. Piotrze perełki ciura spalacie?
              • baloo Re: w piecu napalę 03.02.12, 10:32
                Trzeba, żeby ktoś dał do pieca.
    • baloo Re: w piecu napalę 04.02.12, 10:19
      W kozie napalone, czajnik wesoło furkocze, lód do drinków świeżo z szybek zeskrobany.
      • mreck Re: w piecu napalę 12.09.12, 08:19
        eh, Baloo nie odpowiedziałem Ci, ale gdybym wiedział... hmm. Wygasła Twoja koza, lód się rozpuscił, Dziadek Mróz szykuje swój powrót, kawa stygnie.
        • piotr_c Re: w piecu napalę 13.09.12, 00:06
          To nie ma rady trzeba znowy napalić i imbryk nastawić.
          Tym bardziej że za oknem deszcz i raczej tak jesiennie
          • mreck Re: w piecu napalę 13.09.12, 08:24
            zatem odbij korek Piotrze, ja wytrę szklanki z resztek musztardy, chluśniem bo uśniem, mordo ty moja!
            • piotr_c Re: w piecu napalę 13.09.12, 08:39
              W lodówce mam wędzonego łososia do rozpracowania, co ty na taka zakąskę?
              • piotr_c Re: w piecu napalę 13.09.12, 12:18
                Na razie cisza ale może znajda się inni chętni
                Stawiam więc
                1 tradycyjny ekspresik z kawą
                2 sernik - o dziwo nadal jadalny
                3 samowar z herbatą
                4 dla chetnych mleko na bawarke
                5 coś mocniejszego na rozgrzewke
                6 wspominany wędziny łosoś

                Zapraszam
                • nioszka Re: w piecu napalę 13.09.12, 12:26
                  Ja reflektuję na kawę, bo strasznie senny dziś dzień. Oraz sernik, bo potrzebuję coś słodkiego :)
                  • piotr_c Re: w piecu napalę 13.09.12, 13:20
                    Proszę bardzo
                    To może cukru do kawy. Albo jeszcze lepiej miodu. Piłas kawę z miodem ?
                    • piotr_c Re: w piecu napalę 13.09.12, 13:53
                      Nioszka
                      To może przy tej kawie opowiesz co ci wyszło z tej ankiety rowerowej. Bo jak widzisz sa ciagle nowi chętni do przebadania :)
                      • nioszka Re: w piecu napalę 13.09.12, 14:02
                        Kawa tylko z cukrem i mleczkiem :)

                        Ankieta, hmm, troszkę jakby o niej już zapomniałam, zadanie zostało zaliczone, a że ankietowani czasem w ogóle nie byli w Holandii i to na rowerze, to mały szczegół :P
                        • piotr_c Re: w piecu napalę 13.09.12, 14:39
                          Taki na przykład ja to byłem w Holandii , widziałem dużo Holendrów na rowerach i z wieloma gadałem na tematy rozmaite :)


                          A próbowałas kawy z dodatkiem różnych przypraw ? Cynamon, kardamon , imbir itp ?
                          • nioszka Re: w piecu napalę 13.09.12, 14:46
                            Jakoś nie, tradycjonalistka jestem, znaczy czasem w kawiarni wypiję jakieś smakowe latte i tyle :)
                            • piotr_c Re: w piecu napalę 13.09.12, 15:32
                              A masz w domu ekspres do kawy ? Taki cisnieniowy a nie lejek z filtrem?
                              Lub taki do postawienia na kuchence.
                              • emusia Re: w piecu napalę 13.09.12, 15:34
                                o, pitolicie?
                                Mogę prosić troche kawusi? Małą, bo za pół godziny wychodzę.
                                • piotr_c Re: w piecu napalę 13.09.12, 15:53
                                  Cześc Emusiu

                                  Mała kawka dla ciebie. Coś do kawki?
                                  Jak widzisz rozmawiamy o dodatkach kawowowych. Piłas takie kawy ?
                                  • misiania Re: w piecu napalę 13.09.12, 17:04
                                    Karmelowe macchiato to dobry pomysł, uważam. Prawie tak dobry jak kokoszenie się cały dzień w domku, gdy za oknem chłód i deszcz.
                                    • piotr_c Re: w piecu napalę 13.09.12, 17:45
                                      Właśnie wróciłem
                                      Masz rację Misianiu. To smakuje równie dobrze jak brzmi. Szczególnie dla takiego łakomczucha jak ja
                                      • piotr_c Tchibo 14.09.12, 10:19
                                        Własnie przed chwila Tchibo uraczyło mnie linkiem do przepisów

                                        www.tchibo.pl/Tchibo-pl-Przepisy-c400006157.html
                                        Nawet apetyczne zdjęcia
                                        • piotr_c Re: Tchibo, skarpetki 14.09.12, 10:26
                                          Mają teraz ciekawą kolekcję skarpeciastą , w sam raz na dzisiejszy klimat zaokienny
                                        • nioszka Re: Tchibo 14.09.12, 10:40
                                          Mmmmm, bardzo ;D
                                  • emusia Re: w piecu napalę 14.09.12, 08:44
                                    A czasami pijam i sobie chwalę, także chętnie poproszę byle bez cynamonu, cynamon jest be.
                                    Serniczka mogę prosić? W taki dzień należy dbać o odpowiednią grubość tkanki tłuszczowej, żeby ochroniła przed zimnym wiatrem.
                                    • piotr_c Re: w piecu napalę 14.09.12, 09:27
                                      Już idę idę. Zabrałem się za porządki w akwarium i zaniedbałem posterunek.

                                      Kawka , raz , serniczek , dwa. Może jakąś czekoladkę na ten serniczek. Tak dla tej tkanki.
                                      • emusia Re: w piecu napalę 14.09.12, 09:29
                                        O, chętnie, a do kawusi bita śmietanka. Jak szaleć to szaleć.
                                        • piotr_c Re: w piecu napalę 14.09.12, 09:41
                                          To i sobie też nałoże śmietany , a co.
                                        • piotr_c Re: w piecu napalę 14.09.12, 09:47
                                          A może paróweczkę , z tej reklamy na górze?
                                          • nioszka Re: w piecu napalę 14.09.12, 09:54
                                            Parówka ze śmietaną? OMG... :P
                                            • emusia Re: w piecu napalę 14.09.12, 09:55
                                              Ja mam w reklamie forda B-Max nie wiem czy się nadaje na parówki. Ze śmietaną i czekoladą.
                                              • nioszka Re: w piecu napalę 14.09.12, 09:58
                                                Jest parówka i burn, jak parówka zaszkodzi, może burn pomoże ;D
                                                • emusia Re: w piecu napalę 14.09.12, 10:04
                                                  No parówka ze śmietaną na pewno zaszkodzi, ale czy zalanie tego Burnem pomoże? Lepiej chyba herbatą miętową.
                                                  Odrywacie mnie od Lalki, no :P
                                                  • piotr_c Re: w piecu napalę 14.09.12, 10:11
                                                    Pewnie byś wolała Forda ze śmietana . To napewno by podniosło energie :)
                                                  • nioszka Re: w piecu napalę 14.09.12, 10:18
                                                    Jeszcze lepiej bawarkę miętową. I słomki do tego.
                                                    Emusia, olej Lalkę :P
                                                  • piotr_c Re: w piecu napalę 14.09.12, 10:22
                                                    Nioszka nie rób dywersji. Jak juz sie za nia po latach zabrała to niech czyta.
                                                    Może nawet na głos, koledzy w ciurku przestaną czytać głupoty , siąda wokół i będą rozkoszowac się piękną literatura czytana pięknym głosem.
                                                  • nioszka Re: w piecu napalę 14.09.12, 10:27
                                                    Piotrze, nie mowie zeby olala w ogole, tylko w tej chwili ;), teraz ma pitolic, a nie zajmowac sie subiektami i farewell, miss Iza, farewell :D
                                                  • piotr_c Re: w piecu napalę 14.09.12, 10:48
                                                    Cicho z tym farewell, do tego jeszce nie doszła , nie rób spoilera :)
                                                  • nioszka Re: w piecu napalę 14.09.12, 11:04
                                                    Tyle z całej Lalki pamiętam :D, sama chyba musiałabym sobie odświeżyć ;D

                                                    III klasa ogólniaka to same kobyły były do czytania, jak ogólnie lubię czytać, tak wszystkie te Nad Niemnem, Lalki i inni Ludzie bezdomni wychodziły bokiem...
                                                  • piotr_c Re: w piecu napalę 14.09.12, 11:08
                                                    Czasem można się mocno zdziwić czytając po latach ta sama książkę.
                                                    Czasem zdziwić w obie strony :). Do pewnych rzeczy się dorasta , z innych wyrasta. Szczególnie jak punktem odniesienia jest wiek cielecy.
                                                  • emusia Re: w piecu napalę 14.09.12, 10:29
                                                    yhy, już to widzę.
                                                  • nioszka Re: w piecu napalę 14.09.12, 10:36
                                                    ale że co, że nie dasz rady pogadać z nami? noweź :)
                                                  • piotr_c Re: w piecu napalę 14.09.12, 11:09
                                                    > yhy, już to widzę.
                                                    Co teraz widzisz ?
                                                  • emusia Re: w piecu napalę 14.09.12, 11:18
                                                    ciura :(
                                                  • piotr_c Re: w piecu napalę 14.09.12, 11:26
                                                    Czyli to jest ten moment kiedy wszyscy odłozyli juz Greya.
                                                  • nioszka Re: w piecu napalę 14.09.12, 11:40
                                                    i udają, że pracują...
                                                  • piotr_c Re: w piecu napalę 14.09.12, 11:45
                                                    To teraz ja troche popracuję w domu. takie tam -zarówkę wymienic , pranie nastawic
                                                    Zajżę tu za godzinkę.
                                                  • emusia Re: w piecu napalę 14.09.12, 12:49
                                                    Aha, ciur odpłynął, ale krąży gdzieś wokół śmiejąc się złośliwie gotowy zaatakować w każdym momencie.

                                                    Ale widzę, że nikogo nie ma, to wyciągam Lalkę i zanurzam się w lekturze...
                                                    "W Wielki Piątek z rana Wokulski przypomniał sobie, że dziś i jutro hrabina Karolowa i panna Izabela będą kwestowały przy grobach..."
                                                  • emusia Re: w piecu napalę 14.09.12, 12:52
                                                    aha, ile to było pięć złotych pułimperiałów na nasze?
                                                    Ile jaki był wtedy kurs Rubla?
                                                  • emusia Re: w piecu napalę 14.09.12, 12:53
                                                    ...w stosunku do €? Zapomniałam napisać.
                                                  • nioszka Re: w piecu napalę 14.09.12, 13:19
                                                    Czytasz tradycyjnie czy nowocześnie?
                                                  • emusia Re: w piecu napalę 14.09.12, 13:28
                                                    W sensie formy? Ebuka czytam, mam nadzieje, że to nie umniejsza mojego poświęcenia w słusznej sprawie.
                                                  • nioszka Re: w piecu napalę 14.09.12, 13:33
                                                    Nieno, pewnie że nie :), chęci najważniejsze.
                                                  • emusia Re: w piecu napalę 14.09.12, 14:47
                                                    piotr_c napisał:

                                                    > Zajżę tu za godzinkę.


                                                    Cacanką pomachałeś a nie zrealizowałeś, co to za opoka?
                                                  • piotr_c Re: w piecu napalę 14.09.12, 20:44
                                                    Faktycznie świat jakoś pomknąl naprzód w dzikim tempie.
                                                    Po drodze doszło awaryjne dokupienie podręcznika , prezent na urodzinki dla koleżanki dziecięcia ( bo to aaa już jutro ), w domu co chwila wpadały mi w oczy różne sparawy co się chowały po katach od dawna. A w ramach wisienki fryzjer co próbował coś z moich resztek zrobic estetycznego
                                            • piotr_c Re: w piecu napalę 14.09.12, 10:14
                                              Parówka ze śmietaną? OMG... :P

                                              Nie takie rzeczy sie jadało, Szczególnie jak człowiek jest młodszy i dobrze zgłodniał
                                              • piotr_c Re: w piecu napalę 14.09.12, 10:15
                                                Ale Otrivin to sobie jednak daruję
                              • piotr_c Re: w piecu napalę 13.09.12, 19:25
                                Nioszka
                                popatrz na takie coś
                                dukapolska.com/katalog-produktow,produkt,cafe-kawiarka-do-kawy-na-3-filizanki
                                To się rozkręca. Do dolnej częsci leje wodę a w górnej jest takie sitko-pojemnik na kawę.
                                bierzesz 1-2 siarna kardamonu, kawałek cynamonu i troche startego imbiru. Rozcierasz je razem w moździerzu i mieszasz z kawą. Taką mieszankę pakujesz do tego sitka , zakręcasz i stawiasz na kuchence. Po paru minutach wrząca woda przebulgotowuje się przez kawę i w górnej częsci gromadzi się porcja mocnej kawy.
                                Do kibka kładziesz łyżkę miodu ( np lipowego) i zalewasz tą kawą. Plus jak lubisz gorącym mlekiem. na taką pogodę pod żabą jak dzisiej - jak znalazł.
                            • piotr_c Re: w piecu napalę 13.09.12, 16:14
                              Nioszka

                              Czy mogłabyś mnie zastąpić na godzinkę przy barze ?
                              Musze na moment wyjśc.
                              • mreck Re: w piecu napalę 13.09.12, 21:16
                                ja postoję, ale kubków nie zmywam.
                                • piotr_c Re: w piecu napalę 13.09.12, 23:13
                                  Witaj Mrecku

                                  Mam wrażenie że dziesiej już nikt nie przyjdzie na pogawędkę.
                                  Jutro stanę na posterunku od rana - wirus mnie od ciura chwilowo chroni (ale zamiana :( )
                                  Dobranoc
                                  • mreck Re: w piecu napalę 14.09.12, 08:21
                                    przywleczesz choróbsko na Plażę! A kysz do wyra! postoję jeszcze jedną zmianę, żylaków nie dostanę, eeehp odkryłem fajną skrytkę pod bufetem, 45%, lekko ziemnisty smak, rocznik 2011, eeehp, południowy stok kartofliska... eeehp do był dobry rok... oszywiscie... eeehp
                                    • piotr_c Re: w piecu napalę 14.09.12, 08:28
                                      Cześć
                                      Wszyscy mnie do wyra gonią ??!! Co za czasy :)

                                      Na zdrowie Mrecku . zostało coś jeszce w tej skrzyneczce?
                                      • nioszka Re: w piecu napalę 14.09.12, 09:28
                                        Dober dan! Wczoraj już nie mogłam być na posterunku, ale dziś mam nadzieję pobyć dłużej.
                                        • piotr_c Re: w piecu napalę 14.09.12, 09:43
                                          Jak fajnie, to jest nas już trójca.
                                          Może Mrech też wychynie z bagniska. Tylko ile było tego czegos w skrzyneczce? Ostatni komunikat z posterunku brzmiał niepokojaco.
                                          • emusia Re: w piecu napalę 14.09.12, 09:47
                                            Jak całą skrzyneczkę obalił to nie prędko wstanie. Zwłaszcza, że szykuje swoją kolekcję lalek do mamienia mnie.
                                            • piotr_c Re: w piecu napalę 14.09.12, 10:12
                                              W skrzynce coś jeszcze zostało ale nie wiem ile było na poczatku
                                              • mreck Re: w piecu napalę 22.07.14, 20:08
                                                Ale mam kaca! dwa lata mnie było????
                • piotr_c Nowy sklep 14.09.12, 10:40
                  Dziewczyny
                  A co wy sądzicie o tych dwóch sklepach ?

                  wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Sklep-dla-mezczyzn,wid,14924884,wiadomosc.html
    • misiania Re: w piecu napalę 14.09.12, 13:30
      No poszłam ci ja dzisiaj do dochtórki pogadać o żółtaczce, bo mię wyszło z badań, że szczepienia sprzed 10 lat żadnej odporności już mi nie dają, a ona ciach-ciach, wysłała mnie do zabiegowego na doszczepienie. A i B. Po jednym na rąsię. I mówiła dochtórka, że piwo można (bo ja miałam dzisiaj w planach 3P - pizzę, piwo i ploty). A pielęgniary szczepiące mówią, że nene, wirus alkoholu nie lubi. I zostają mi tylko pizza i ploty...

      Jak żyć, premierze...?
      • emusia Re: w piecu napalę 14.09.12, 13:36
        Oddać niepotrzebne piwo wpsółplażowiczom np. mogłabyś. Może lepiej będzie mi się przeliczało ruble na euro.
        • misiania Re: w piecu napalę 14.09.12, 13:54
          Ależ proszsz, proszsz! się panie częstują : )
          • nioszka Re: w piecu napalę 14.09.12, 13:59
            Pani nioszka za piwo dziękuje, nie przepada :), choć ostatnio na urlopie odkryłam radlerka i nawet zasmakował :)
            • misiania Re: w piecu napalę 14.09.12, 14:05
              Yhy, kiedyś też nie lubiłam. Ot, błędy młodości :)
              • nioszka Re: w piecu napalę 14.09.12, 14:10
                Sugerujesz, Misianiu, że jak dorosnę mogę polubić? ;P
                • emusia Re: w piecu napalę 14.09.12, 14:12
                  Aha, ja dorosłam i polubiłam, ta zasada działa.
                  • misiania Re: w piecu napalę 14.09.12, 14:30
                    Potwierdzam. Normalna kolej rzeczy. Ja też się kiedyś wujkowi dziwiłam, gdy się cieszył, że udało mu się kupić piwo (takie czasy były, takie czasy...). Przecież to kwaśne i śmierdzi. A on na to, że dziwi się mi, że lubię oranżadę. Mądry był to człowiek : )
                    • emusia Re: w piecu napalę 14.09.12, 14:33
                      Czyli mówisz ze do łiski (uh, smakuje jak gorzkie perfumy) jeszcze dorosnę?
                      • nioszka Re: w piecu napalę 14.09.12, 14:41
                        Eno weście, piwo i łyski...
                      • misiania Re: w piecu napalę 14.09.12, 14:44
                        jest to wysoce prawdopodobne, o ile na przeszkodzie nie stanie ogólna niechęć do napojów wysokoprocentowych. jak u takiej na przykład mnie. Ale oliwki też dobrym przykładem są. Się je wydłubuje z potraw, wydłubuje, aż nagle pewnego dnia wyżera hurtem ze słoiczka.
                        • misiania Re: w piecu napalę 14.09.12, 14:47
                          Natomiast jeśli już tak sobie gwarzymy o alkoholu, to zauważam, że z wiekiem można również znielubić pewne jego gatunki. i to takie szlachetne, wysoko przez znawców cenione.

                          M. (której od kilku lat gula w gardle rośnie na myśl o piciu czerwonego wytrawnego wina, które niegdyś tego rodzaju reakcji nie wywoływało fcaleafcale).
                          • emusia Re: w piecu napalę 14.09.12, 15:28
                            O właśnie winko. winko jest dobre, zwłaszcza białe. Nawet takie z winogron z działki teściowej, o dziwo nie zatrute. Poczęstujesz się, Nioszko? Misiani dam na wynos, jak skończy kwarantanne po szczepieniu to może skosztuje :)
                            • nioszka Re: w piecu napalę 14.09.12, 15:34
                              Wreszcie jakaś ciekawa propozycja ;)
                              • emusia Re: w piecu napalę 14.09.12, 15:41
                                To polewam.
                                Dojdziemy do setki przed 16?
                                • nioszka Re: w piecu napalę 14.09.12, 15:52
                                  W sensie że wino zmienimy na mocniejsze?:)
                                  • nioszka Re: w piecu napalę 14.09.12, 15:52
                                    Cóż tam dojść do setki...
                                    • nioszka Re: w piecu napalę 14.09.12, 15:52
                                      Marne kilkanaście wpisów przecież :)
                                      • emusia Re: w piecu napalę 14.09.12, 15:56
                                        To się musimy streszczać. Pij szybciutko.
                                        • nioszka Re: w piecu napalę 14.09.12, 15:59
                                          no to chlup!
                                          • misiania Re: w piecu napalę 14.09.12, 21:22
                                            Białe winko to dobre winko, zauważam. Zwłaszcza takie pite metodą podpatrzoną w Paryżewie (tu znów ciepło pomyślałam o Baloo, bo mi się skojarzyło :) Mianowicie do kieliszka nalewamy sok z czarnych porzeczek i dopełniamy schłodzonym wytrawnym lub półwytrawnym białym winem.

                                            Mlask, mlask.

                                            Nawet z sokiem z kartonu idzie to wypić, chociaż najlepszy jest oczywiście prawdziwy, gęsty sok porzeczkowy (nabyłam taki w sklepie alkoholowym).
                                            • magdal_l Re: w piecu napalę 14.09.12, 23:47
                                              popili
                                              • magdal_l Re: w piecu napalę 14.09.12, 23:47
                                                popitolili
                                                • magdal_l Re: w piecu napalę 14.09.12, 23:48
                                                  a
                                                  • magdal_l Re: w piecu napalę 14.09.12, 23:48
                                                    stówki
                                                  • magdal_l Re: w piecu napalę 14.09.12, 23:48
                                                    obiecanej
                                                  • magdal_l Re: w piecu napalę 14.09.12, 23:49
                                                    nie
                                                  • magdal_l Re: w piecu napalę 14.09.12, 23:49
                                                    prze-
                                                  • magdal_l Re: w piecu napalę 14.09.12, 23:50
                                                    -kręcili :)
                                                  • piotr_c Re: w piecu napalę 14.09.12, 23:55
                                                    Dzieńdoberek
                                                  • piotr_c Re: w piecu napalę 14.09.12, 23:56
                                                    Miło cię zobaczyć, ale ja już idę spać :)
                                                    Dobrej zabawy życzę
                                                  • magdal_l Re: w piecu napalę 14.09.12, 23:58
                                                    Sama się nie będę bawić, cototonie
                                                    Dobranoc :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka