Dodaj do ulubionych

Większościowa czy proporcjonalna?

IP: *.skierniewice.sdi.tpnet.pl 09.01.04, 19:25
To swietny pomysl!
lepsze 50% osob wybieranych z nazwiska niz wybor partyjny, ktory rozmywa
odpowiedzialnosc i powoduje ze politycy dzialaja po to by miec jak najlepsza
pozycje w partii a nie u swoich wyborcow.
brawo!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: woJOWnik Re: Większościowa czy proporcjonalna? IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.04, 21:39
      DLACZEGO ZABLOKOWALISCIE TEN TEMAT?
    • freemason Re: Większościowa czy proporcjonalna? 09.01.04, 22:36
      Taki system jest na Ukrainie i w Rosji - i czy jest od tego lepiej w państwie?
      Czy wyniki wyborów są bardziej przejrzyste? Wątpię. Widać wyraźnie, że politycy
      pozbawieni oparcia w istniejących ugrupowaniach i strukturach łatwiej idą na
      przekupstwo i sterowanie z zewnątrz. Przykład? Partia Kuczmy zajęła w wyborach
      2002 trzecie miejsce po Juszczence i komunistach, a dziś ma największy klub w
      Wierchownej Radzie, bo udało jej się przekupić i zaszantażować różnych
      pijaczków - dzięki temu możliwe jest trwanie u władzy Kuczmy (z Putinem jest
      zresztą podobnie) i żaden niezależny od prezydenta rząd nie może być wyłoniony.

      A tak na marginesie: ordynacja proponowana przez PiS nie jest ordynacją
      większościową, lecz proporcjonalną. Większościowego głosowania chce w Polsce
      tylko Platforma Obywatelska.
      • Gość: demokrata Re: Większościowa czy proporcjonalna? IP: *.dsl.eclipse.net.uk 11.01.04, 01:56
        freemason napisał:

        > Taki system jest na Ukrainie i w Rosji - i czy jest od tego lepiej w
        państwie?
        > Czy wyniki wyborów są bardziej przejrzyste? Wątpię.

        Zgadzam sie. Ordynacja mieszana to oszustwo. Musi byc 100% JOW, jak
        w najlepszych i najbardziej rozwinietych panstwach swiata: USA, Anglii,
        Kanadzie, Australii, Francji. Zadne panstwo, ktore ma 100% JOW nie
        jest slabe.
        D.
    • basia.basia JOW!!! 10.01.04, 00:42
      Bardzo dobrze, że jest ten wniosek. Jeszcze lepiej, że będzie następny,
      firmowany przez PO. Najwyższy czas zacząć o tym dyskutować. Czytałam gdzieś,
      że będziemy musieli niebawem wprowadzić zmiany do konstytucji, ponieważ wraz
      z ze wstąpieniem do UE prawo unijne w pewnych kwestiach będzie ponad naszą
      kondtytucją. Dlatego muszą się tam znaleźć odpowiednie zapisy. Jest to więc
      doskonała okazja by poprawić przy okazji inne artykuły!!!
      • freemason Re: JOW!!! 10.01.04, 14:24
        basia.basia napisała:

        > Bardzo dobrze, że jest ten wniosek. Jeszcze lepiej, że będzie następny,
        > firmowany przez PO. Najwyższy czas zacząć o tym dyskutować. Czytałam gdzieś,
        > że będziemy musieli niebawem wprowadzić zmiany do konstytucji, ponieważ wraz
        > z ze wstąpieniem do UE prawo unijne w pewnych kwestiach będzie ponad naszą
        > kondtytucją. Dlatego muszą się tam znaleźć odpowiednie zapisy. Jest to więc
        > doskonała okazja by poprawić przy okazji inne artykuły!!!

        Sprawa nie jest tak oczywista - polska konstytucja z 1997 roku już przewiduje
        możliwość częściowego zrzeczenia się suwerenności, więc ewentualnie możnaby tu
        dokonywać jakiejś kosmetyki prawnej. Ponadto wyraźnie stoi zapisane w ustawie
        zasadniczej, że prawo międzynarodowe w razie sprzeczności posiada wyższość nad
        polskim. Co do okręgów jednomandatowych nie podzielam twojegpo entuzjazmu z
        powodów o których pisałem już wcześniej.

        Ukłony,
        • Gość: ja_ga Re: JOW!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.04, 14:37
          Broń Boże nie sotykajmy Konstytucji!
          Przy tej reprezentacji może dojść do narodowej tragedii,
          kiedy zaczną grzebać leperowcy i elpeerowcy:((
      • capri_corn Re: JOW!!! 12.01.04, 12:02
        basia.basia napisała:

        > Bardzo dobrze, że jest ten wniosek. Jeszcze lepiej, że będzie następny,
        > firmowany przez PO. Najwyższy czas zacząć o tym dyskutować. Czytałam gdzieś,
        > że będziemy musieli niebawem wprowadzić zmiany do konstytucji, ponieważ wraz
        > z ze wstąpieniem do UE prawo unijne w pewnych kwestiach będzie ponad naszą
        > kondtytucją. Dlatego muszą się tam znaleźć odpowiednie zapisy. Jest to więc
        > doskonała okazja by poprawić przy okazji inne artykuły!!!


        Wniosek to za malo, trzeba jeszcze zebrac 2/3 glosow oraz podpis duzego palacu.
        NIE WIERZE, ze poslowie spoza po-pis ktorzy beda pewnie najwiekszym
        beneficjentami nastepnych wyborow zgodza sie na jeszcze dotkliwsza kleske.
        Rowniez otoczenie kwasnego, ktore boi sie "prawicowej nawalnicy" spotegowanej
        jednomandatowymi okregami wlasnie zalozy sobie petle na szyje.
        Chyba mozemy tylko marzyc, ale i starac sie aby na tronie nie zasiadla Jolka,
        ktora moze zablokowac tego typu inicjatywy w przyszlosci.
    • Gość: mirmat JOW: Najwieksza Mniejszosc Zabiera Wszystko IP: 64.7.156.* 10.01.04, 05:34
      Jednym z intereswujacych rezultatow posiadania dwoch obywatelstw jest mozliwosc
      uczestniczenia w wyborach opierajacych sie na kompletnie odmiennych ordynacjach
      wyborczych. Jako kanadyjski podatnik i jako Polak, ktoremu lezy na sercu los
      Ojczyzny, uczestnicze od 1980 roku, w wyborach, federalnych i prowincjonalnych
      przeprowadzanych w Kanadzie w jednomandatowych okregach, oraz biore udzial we
      wszystkich wyborach do Sejmu opartych na proporcjonalnej ordynacji wyborczej i
      wyborach na stanowisko Prezydenta w wolnej III Rzeczypospolitej.
      Mowi sie, ze nikt nie wymyslil lepszego systemu politycznego niz demokracja
      parlamentarna. Jednak system, ktory sprowadza sie do wyboru na 4 lata dyktatora
      rozni sie dramatycznie od demokracji gdzie o roznych elementach ustrojowych
      balansujacych wladze, jak: Prezydentura, Sejm, Senat decyduja bezposrednio
      wyborcy.
      Po 50 latach komunizmu, nasz Kraj ma wiele problemow gospodarczych i wciaz nie
      wpelni uksztaltowana strukture partii politycznych. Ale nasz system wyborczy z
      proporcjonalna reprezentacja w parlamencie, oddziedziczony przeciez po II
      Rzeczopospolitej jest bez porownania bardziej demokratyczny oid
      jednomandatowego systemu jaki obserwuje i partycypuje w Kanadzie.
      Idea, ze glosujac w jednomandatowym okregu, wybiera sie indywidualnego,
      niezaleznego reprezentanta jest kompletnym absurdem. W kanadyjskich wyborach
      federalnych i prowincjonalnych, kandydatow formalnie wyznaczaja partie
      dzialajace w okregach wyborczych. Faktycznie, przywodca partii ma veto w
      stosunku do nominacji, nie mowiac, ze centrale partyjne kontroluja fundusze
      wyborcze a bez funduszy nie ma kampanii wyborczej. Czyli wybor osoby kandydata
      danej partii jest praktycznie zalatwiony odgornie dawno przed wyborami.

      Porownajmy to z naszymi wyborami do Sejmu. Przy unie wyborczej glosuje
      podwojnie. Wybieram kierunek polityczny reprezentowany przez okreslona partie
      ale rowniez wskazuje osobe, ktora z tej partii na reprezentowac moje poglady.
      Czyli kazdy wyborca ma okazje uczestniczyc w pra-wyborach. W wyborach
      proporcjonalnych nie slyszy sie terminow "vote splitting" czy
      glosowania taktycznego. Kazdy glos jest wazny i przyczynia sie do zwycieztwa
      ugrupowania, ktory ten glos zdobylo.

      Ale zdecydowana przewage ordynacji proporcjonalnej nad jednomandatowa
      zauwazymy, jezeli spojrzymy na rezultaty wyborow dajacych w wypadku wyborow do
      Sejmu, praktycznie wszystkim odlamom spolecznym swoja reprezentacje. Rezultaty
      wyborow z jednomandatowa ordynacja z drugiej strony w zaden sposob nie
      odzwierciedlaja zyczen wyborcow. Na przyklad wybory prowincjonalne w New
      Brunswick daly partii Liberalnej z okolo 50% poparciem 100% (!!!!) miejsc w
      parlamencie. Podobna sytuacja powstala po statnich wyborach w Brytyjskiej
      Kolumbi. Efect jest taki, ze mamy PRL-owski parlament bez lub prawie bez
      opozycji. W Ontaryjskich wyborach w 1991 roku, socjalisci z 38% poparciem
      zagarneli 60% miejsc w parlamencie i rozpoczeli orgie wydatkow i podatkow. W
      ciagu 4 lat, dlug prowincji wzrosl z $38 miliardow do prawie $100 miliardow.
      Podatki rujnowaly pracujacych ludzi i przedsiebiorstwa ( z wyjatkiem firm
      transportowych, ktoire wywozili ludzi z Ontario). Jedynie osoby siedzace na
      welfare mieli wspaniale, gdyz socjalisci spelnili co im obiecali, zrownanie
      z "ludem pracujacym". Konsekwencje placi prowincja do dzis.
      W systemie ordynacji jednomandatowej, jezeli nie glosowales na najwieksza
      mniejszosc, to mogles w zasadzie zostac w domu. Nie ma roznicy czy twoj
      kandydat przegral 1%-tem czy o 30%. On ciebie nie bedzie reprezentowal. W
      rezultacie wyborcy trzymaja sie za nos i glosuja na mniejsze zlo. "Special
      Interest Groups" rzadza, gdyz przekonuja wyborcow, ze nie warto glosowac
      zgodnie z przekonaniem, gdyz ta druga partia i tak przesliznie sie o pare
      procent. W rezultacie przed wyborami stwarza sie presje nie majaca nic
      wspolnego z wymiana pogladow.

      Stare powiedzenie mowi ze o demokracji decyduje nie jak sie glosuje ale jak sie
      liczy glosy. Najlepszy system jednomandatowy jest w USA. Tam
      rzeczywiscie istnieje konstytucyjny system balansujacy wladze wykonawcza,
      ustawodawcza i sadowa. Kongres i Senat jest wybierany niezaleznie od
      prezydentury a o skladzie Sadu Najwyzszego decyduje zarowno Prezydent jak i
      Senat. Stany maja jednak szczescie (?), ze przy systemie jednomandatowym maja
      uklad dwupartyjny. Wtedy na zasadzie losowej Republikanie czy Demokraci albo
      wygrywaja tu albo przegrywaja gdzie indziej i wyniki mniej wiecej
      odzwierciedlaja poglady wiekszosci. Gorzej jest jezeli spolecznosc
      chce zafudowac sobie 3 lub jak w Kanadzie 5 partii. Kiedy Ross Perot kandydowal
      jako niezalezny okazalo sie jak idiotycznym jest system jednomandatowy. Ci co
      glosowali na 3-ciom partie zapewnili zwyciestwo swoim najwiekszym przeciwnikom:
      demokratom.
      W Kanadzie wladza wykonawcza i ustawodawcza praktycznie jest ta sama, gdyz
      parlament jest wybierany w tym samym glosowaniu w jednomandatowych
      okregach on "wyznacza" premiera a premier wyznacza potem sad najwyzszy. Senat
      nie jest wybieralny lecz wyznaczany przez premiera. I w Kanadzie jak w
      zwierciadle odbijaja sie wszystkie ulomnosci systemu jednomandatowego.

      Smiem twierdzic, ze najgorsza ordynacja proporcjonalna jest wciaz lepsza od
      najlepszej jednomandatowej. W ordynacji proporcjonalnej kazdy glos sie liczy,
      gdyz wzmacnia proporcjonalnie formacje na ktora pada glos. W wyborach chodzi o
      ideje a nie konkurs pieknosci. Moj idealny system demokracji zakladalby
      prezydencki system rzadu jak w USA ale z proporcjonalnym systemem wyborow
      parlamentarnych tak jak u nas w III Rzeczypospolitej ale bez progow wyborczych.
      Zapewniloby to i stabilnosc rzadu i reprezentatywnosc w parlamencie. Jak widac
      moj ideal jest blizej systemu w Polsce niz gdzie indziej. Polska potrzebuje
      wielu reform i zywej dyskusji nad nimi. Nie wylewajmy dziecka z kapiela. Nie
      zamykajmy naszym wyborcom mozliwosci wypowiedzenia sie w wolnych i
      proporcjonalnych wyborach.
      • Gość: maruda pozostają problemy IP: *.gdynia.mm.pl 10.01.04, 15:05
        Bardzo ciekawa analiza. Bardzo trafna, przekonywująca i poparta przykładami.
        Pozostają jednak problemy, których doświadczamy w Polsce:

        1. nagłe i niespodziewane "objawianie się" w parlamencie partii, za którą stoją
        jedna czy dwie osoby, a cała reszta to tłum, albo osób niekompetentnych, albo w
        będących w konflikcie z prawem. (Samoobrona, PiS);
        2. implikuje to brak odpowiedzialności osobistej polityka wobec wyborców i wobec
        własnej formacji politycznej;

        3. to z kolei stwarza kolejny problem. Parlamentarzysta obraża się na własną
        formację - przechodzi do innej lub zostaje niezależnym, mimo że w 70% wypadków
        jest winien formacji lojalność, bo własną osobą do parlamentu by się nie dostał.
        Co w takim wypadku zrobić, gdy parlamentarzyści zmieniają partie, ewidentnie
        nie licząc się z wolą wyborców?

        Osobiście byłbym za zmianą tego elementu: parlamentarzysta rezygnujący z
        pozostawania w partii, która go do parlamentu wciągnęła powinien liczyć się z
        pozbawieniam mandatu.
        • freemason Re: pozostają problemy 10.01.04, 15:22
          Gość portalu: maruda napisał(a):

          > Bardzo ciekawa analiza. Bardzo trafna, przekonywująca i poparta przykładami.
          > Pozostają jednak problemy, których doświadczamy w Polsce:
          >
          > 1. nagłe i niespodziewane "objawianie się" w parlamencie partii, za którą
          stoją
          > jedna czy dwie osoby, a cała reszta to tłum, albo osób niekompetentnych, albo
          w
          > będących w konflikcie z prawem. (Samoobrona, PiS);

          Ludzie PiS i "Samoobrony" i tak by gremialnie weszli do parlamentu (nawet przy
          ordynacji większościowej), gdyż te partie mają wyrazistych liderów, a w
          praktyce zawsze decyduje "nalepka". Gdyby koń z logo Samoobrony stanął do
          wyborów, to też by go ludzie wybrali. Tak było np. w wyborach samorządowych
          (mówię o mojej Warszawie), gdzie nikomu nie znani ludzie (lub też
          skompromitowani działacze AWS) podostawali się do rad dzielnic, bo mieli
          zdjęcie z odpowiednim politykiem (Lechem Kaczyńskim). Problem moim zdaniem nie
          tkwi więc w tych czy innych mechanizmach, a bardziej w mentalności wyborców.
          Dopóki nie nauczymy się dokładnie czytać partyjnych programów, a także
          prześwietlać życiorysów ich kandydatów, żadna ordynacja nie pomoże, wtedy
          polskiej demokracji nie wróżę sukcesu.

          Co do meritum: ja osobiście zgodziłbym się na ordynację większościową, pod
          warunkiem, że przyjęlibyśmy model francuski lub chociażby australijski.

          Ukłony,
          "freemason"
          > 2. implikuje to brak odpowiedzialności osobistej polityka wobec wyborców i
          wobe
          > c
          > własnej formacji politycznej;
          >
          > 3. to z kolei stwarza kolejny problem. Parlamentarzysta obraża się na własną
          > formację - przechodzi do innej lub zostaje niezależnym, mimo że w 70% wypadków
          > jest winien formacji lojalność, bo własną osobą do parlamentu by się nie
          dostał
          > .
          > Co w takim wypadku zrobić, gdy parlamentarzyści zmieniają partie, ewidentnie
          > nie licząc się z wolą wyborców?
          >
          > Osobiście byłbym za zmianą tego elementu: parlamentarzysta rezygnujący z
          > pozostawania w partii, która go do parlamentu wciągnęła powinien liczyć się z
          > pozbawieniam mandatu.

          1993 partie przyjęły taką zasadę i nie udało się "wykopsać" z parlamentu
          żadnego posła, który zmienił swojej barwy.
        • Gość: mirmat problemy powieksza sie w JOW IP: 64.7.158.* 11.01.04, 00:08
          maruda Bardzo ciekawa analiza. Bardzo trafna, przekonywująca i poparta
          przykładami. Pozostają jednak problemy, których doświadczamy w Polsce:

          1. nagłe i niespodziewane "objawianie się" w parlamencie partii, za którą stoją
          jedna czy dwie osoby, a cała reszta to tłum, albo osób niekompetentnych, albo w
          będących w konflikcie z prawem. (Samoobrona, PiS);
          Mirmat: Taki problem tylko sie zwieksza w JOW czy jak ja okreslam Najwieksza
          Mniejszosc Zabiera Wszystko (NMZW). W ordynacji proporcjonalnej jest
          praktycznier niemozliwe by nowa nieznana partia zdobyla 50% glosow. Moze zdobyc
          np. 35% co da im powazna sile ale nie wiekszosc. W systemie JOW czy NMZW jak
          pokazuje moj przyklad z Ontario takie poparcie moze prowadzic do
          katastrofy. "Wygrana" socjalistow w Ontario 12 lat temu byla wynikiem zmeczenia
          polityka innych partii. Ludzie chcieli po prostu zmiany. Nawet moi znajomi a
          przeciez jako Polacy powinni wiedziec lepiej glosowali na NDP (socjalistow)
          bo "trzeba im dac szanse". W rezultacie socjalisci dostali 35% glosow i 60%
          mandatow. Nastepne lata to czysty horror. Zadluzenie wzroslo z $35 miliardow do
          prawie $100 miliardow. Przedsiebiorstwa padaly jedno za drugim. Bezrobocie
          wzroslo do 12% co bylo w skali Kanady niesamowite. Najbogatsza prowincja Kanady
          do dzis lize swoje rany. Taka sytuacja bylaby niemozliwa, gdyby w Ontario
          istniala ordynacja proporcjonalna. NDP z 35% glosow dostalaby, po odliczeniu
          glosow zmarnowanych na "prog wyborczy" okolo 40% mandatow i nie mogla by
          przeprowadzic zabojczych dla gospodarki zamiarow. A gdyby dalej podskakiwali to
          by ich rzad upadl.

          2. implikuje to brak odpowiedzialności osobistej polityka wobec wyborców i wobec
          własnej formacji politycznej;
          Mirmat: Nie bardzo widze jak ma sie taka postawa do ordynacji proporcjonalnej.
          Na pewno taka postawe mozna zauwazyc w JOW czy NMZW. W ordynacji jaka mamy w
          Polsce wyborca musi (zawsze smiesza mnie narzekania na to, ze przy wyborach w
          III RP Polacy musza zdobyc sie na wysilek umyslowy)wskazac nie tylko partie
          jaka popiera ale rowniez kto z tej partii ma go reprezentowac. W JOW o tym kto
          reprezentuje partie decyduja szefowie danej partii a nie wyborcy. Formalnie
          sa "prawybory" w ktorych uczestnicza na predce skrzyknieci "czlonkowie" partii
          co zamienia sie w Kanadzie na cyrk, gdzie na "prawybory" zwozi sie martwe
          dusze, ktorym ci z forsa placa za publiczne glosowanie. Taki "werdykt" moze
          jednak byc zawetowany przez szefa partii.

          3. to z kolei stwarza kolejny problem. Parlamentarzysta obraża się na własną
          formację - przechodzi do innej lub zostaje niezależnym, mimo że w 70% wypadków
          jest winien formacji lojalność, bo własną osobą do parlamentu by się nie dostał.
          Co w takim wypadku zrobić, gdy parlamentarzyści zmieniają partie, ewidentnie
          nie licząc się z wolą wyborców?
          Mirmat: O takie sytuacji tylko by marzyli wyborcy na przyklad w Kanadzie. Kiedy
          w Polsce dane stronnictwo zdradza swoja orginalna platforme jest rzecza
          normalna, ze poslowie wybieraja lojalnosc wobec wyborcow i swoich obietnic
          jakie skladali w wyborach a nie dla partii. W systemie JOW-NMZW jest to
          niezwykle zadkie czy wtecz niemozliwe. W takim systemie nie mozna byc wybranym
          bez masowego poparcia finansowego i logistycznego. Przyklad posla liberalnego
          Nunziaty w Toronto jest najlepszym przykladem. Po klamstwie swojego rzadu na
          temat podatkow zdecydowal sie byc niezaleznym. W nastepnych wyborach
          liberalowie postanowili zrobic z niego przyklad i wydali w jego okregu ogromna
          ilosc pieniedzy by go zniszczyc. Nunziata przegral niewielka iloscia glosow ale
          w systemie Najwieksza Mniejszosc Zabiera Wszystko jego wysilek by stac na
          gruncie pryncypiow byl zmarnowany.

          Osobiście byłbym za zmianą tego elementu: parlamentarzysta rezygnujący z
          pozostawania w partii, która go do parlamentu wciągnęła powinien liczyć się z
          pozbawieniam mandatu.
          Mirmat: A co bedzie jezeli to partia a nie posel "rezygnuje" z platformy jaka
          jego partia przedstawiala w wyborach?

    • Gość: Polak w Idaho Re: Większościowa czy proporcjonalna? IP: *.turbonet.com 10.01.04, 07:44
      Jestem Polakiem mieszkajacym od lat w USA, i mam moznosc ogladania systemu
      jednomandatowego w praktyce. Podpisuje sie w pelni pod tezami przedstawionymi
      przez dyskutanta z Kanady - system jednomandatowy/wiekszosciowy jest najgorszym
      z mozliwych, pod wzgledem tego jak wyniki wyborow odzwierciedlaja preferencje
      wyborcze. Ten system, eliminujacy ludzi pragnacych zachowac niezaleznosc od
      oficjalnego "dwu-partyjnego" ukladu, jest w duzym stopniu odpowiedzialny za to
      ze USA, po dwudziestu latach gigantycznych deficytow, sa obecnie na granicy
      finansowego krachu (zaciagaja nowe pozyczki zeby moc obslugiwac swoj dlug), a
      krajem rzadza korporacje i grupy interesow. Zeby wybory byly wyborami, wyborcy
      MUSZA miec mozliwosc glosowania bez obawy ze ich glosy moga "przepasc", jak to
      sie dzieje w wyborach wiekszosciowych.
      • capri_corn A co ma obecny deficyt do ordynacji wiekszosciowej 12.01.04, 12:58
        ?
        To rownie uprawniony bedzie wywod iz w Polsce 18% bezrobocie jest wynikiem
        ordynacji proporcjonalnej!
        • Gość: mirmat Kanada z JOW ma dziesieciokrotnie wieksze dlugi IP: 64.7.156.* 13.01.04, 06:23
          Operujaca w JOW czyli ordynacji gdzie Najwieksza Mniejszosc Zabiera Wszystko,
          Kanada nawet z ogromnymi zasobami ropy, gazu, wegla, uranu, niklu, zasobow
          lesnych, ktorych wyrabac nie sposob, zasobow rybnych, ta Kanada ma 600
          miliardow $$$ dlugu na poziomie federalnym a drugie tyle na poziomie
          prowincjonalnym. To o ile latwo policze DZIESIEC RAZY WIECEJ NA GLOWE
          MIESZKANCA NIZ W WYNISZCZONEJ WOJNAMI I KOMUNA POLSCE!!!!

          Szczescie Kanady polega na tym, ze bez wzgledu jak bardzo spieprza swoja
          gospodarke, to Ameryka na pniu bedzie kupowala kanadyjskie surowce. Z logika
          zwolennikow JOW, Arabia Saudyjska ma najlepszy system polityczny na swiecie, bo
          tam maja dobrobyt bez ordynacji proporcjonalnej i JOW!!!



          • capri_corn Re: Kanada z JOW ma dziesieciokrotnie wieksze dlu 13.01.04, 10:06
            , Arabia Saudyjska ma najlepszy system polityczny na swiecie, bo
            >
            > tam maja dobrobyt bez ordynacji proporcjonalnej i JOW!!!
            Masz coraz ciekawsze argumenty...
            A ten dobrobyt ogranicza sie do waskiej grupy, reszta bynajmniej z glodu nie
            umiera.
            • Gość: mirmat Najlepsza "ordynacja" to ropa w ziemi IP: 64.7.158.* 13.01.04, 20:21

              > Arabia Saudyjska ma najlepszy system polityczny na swiecie, bo tam maja
              dobrobyt bez ordynacji proporcjonalnej i JOW!!!
              Capri corn: Masz coraz ciekawsze argumenty...
              A ten dobrobyt ogranicza sie do waskiej grupy, reszta bynajmniej z glodu nie
              umiera.
              Mirmat: Czasamy ironia jest konieczna by wykazac jak absurdalne jest
              uzaleznienie "ordynacji wyborczej" od poziomu dobrobytu. Gdyby Polska miala
              sasiedztwo takie jakie ma Kanada I choc czesc kanadyjskich zasobow naturalnych
              to mozna by porownywac kwestie dobrobytu. Cos co jest jednak istotne w kwestii
              wyborczej ordynacji to poziom korupcji. Ciesze sie, ze Polacy nie maja dla niej
              poblazania. Ale Kanadyjczycy moga tylko pozazdroscic takiej Komisji Sejmowej w
              srawie Rywina. Taka afera w Kanadzie jest po prostu legalna.





    • indris Diabeł siedzi w szczegółach 10.01.04, 14:47
      Wybory większościowe w jednej turze są kompletną bzdurą. Można
      zostać "reprezentantem" mając 11% poparcia, gdy jest 11 kandydatów.
      Poza ty, projekt PiS przewiduje głosowanie tylko na listy (w części
      proporcjonalnej) BEZ wskazania osoby, na którą się głosuje.
      "wymieszać łajno z mąką - ani nawozu ani chleba" (Bunsch).
      • Gość: demokrata Re: Diabeł siedzi w szczegółach IP: *.dsl.eclipse.net.uk 11.01.04, 01:52
        > Wybory większościowe w jednej turze są kompletną bzdurą. Można
        > zostać "reprezentantem" mając 11% poparcia, gdy jest 11 kandydatów.

        Z punktu widzenia wyborcy jest to sytuacja idealna. Taki reprezentant,
        ktory wygral malym marginesem, wychodzi ze skory, zeby usatysfakcjonowac
        wyborcow, bo inni kandydaci depcza mu po pietach. Partyjna gora moze
        woli proporcjonalnosc, ale ja wole ordynacje JOW, ktora jest na reke
        wyborcom.

        > Poza ty, projekt PiS przewiduje głosowanie tylko na listy (w części
        > proporcjonalnej) BEZ wskazania osoby, na którą się głosuje.
        > "wymieszać łajno z mąką - ani nawozu ani chleba" (Bunsch).

        Dziekuje za taka "demokracje".
        D.
    • Gość: lolo Re: Większościowa czy proporcjonalna? IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 10.01.04, 18:03

      Nie ma gorszej ordzynacji niż większościowa - przykładów jest dosyć. Optymalna
      jest mieszana - jak np. w Niemczech.
      • freemason Re: Większościowa czy proporcjonalna? 10.01.04, 21:48
        Gość portalu: lolo napisał(a):

        >
        > Nie ma gorszej ordzynacji niż większościowa - przykładów jest dosyć.
        Optymalna
        > jest mieszana - jak np. w Niemczech.

        W Niemczech nie ma ordynacji mieszanej - jest proporcjonalna, z tymże część
        posłów wybierana jest w jednomandatowych okręgach.
        • Gość: demokrata Re: Większościowa czy proporcjonalna? IP: *.dsl.eclipse.net.uk 11.01.04, 02:10
          freeeemason napisał:
          > W Niemczech nie ma ordynacji mieszanej - jest proporcjonalna, z tymże część
          > posłów wybierana jest w jednomandatowych okręgach

          Jesli polowe wybiera sie w JOW i polowe parte mianuja (bo chyba
          wyborcy nie maja tu nic do gadania) z list partyjnych to jest mieszana.
          Poza tym co to za "proporconalnosc", gdzie mala partia FDP dostaje 8% glosow,
          a ciagle ma jakies stolki ministerskie, bo jest w stanie szantazowac duze
          partie. W 100% JOW wyborcy maja przynajmniej mozliwosc usuniecia
          skorumpowanych poslow w nastepnych wyborach. Typowym przykladem degrengolady
          do ktorej prowadzi proporcjonalnosc jest Polska, gdzie w sejmie od 14 lat
          widac te same twarze.
          D.
          • Gość: mirmat Demokrata nie widzial "demokracji" kanadyjskiej IP: 64.7.156.* 11.01.04, 03:48
            demokrata Jesli polowe wybiera sie w JOW i polowe parte mianuja (bo chyba
            wyborcy nie maja tu nic do gadania) z list partyjnych to jest mieszana.
            Poza tym co to za "proporconalnosc", gdzie mala partia FDP dostaje 8% glosow,
            Mirmat: A co to jest za "demokracja" we Francji, gdzie partia Le Pena zdobywa
            18% glosow i dostaje ZERO (tak jest "0" czyli nic) mandatow. Tu nie chodzi o
            to, ze Le Pen jest idiota. Tu chodzi o to, ze we jednomandatowej Francji
            demokracja jest fikcja.

            a ciagle ma jakies stolki ministerskie, bo jest w stanie szantazowac duze
            partie. W 100% JOW wyborcy maja przynajmniej mozliwosc usuniecia
            skorumpowanych poslow w nastepnych wyborach.
            Mirmat: prawie sie udlawilem ze smiechu. W 100% JOW czy Najwieksza Mniejszosc
            Zabiera Wszystko KORUPCJA JEST LEGALNA!!!! AFERA RYWINA W JEDNOMANDATOWEJ
            KANADZIE NIGDY BY NIE BYLA AFERA BO KUPOWANIE SOBIE USTAW JEST NORMALNA
            PRAKTYKA. ZEBY DAC PRZYKLAD POSLUZE SIE KANADYJSKA USTAWA Z RYNKU MEDIOW
            PODOBNA DO TEJ JAKA SOBIE CHCIAL KUPIC RYWIN. Kanadyjskie media stanowia
            najwazniejszy instrument zachowania monopolu korupcyjnego trzech partii, ktory
            w tej chwili dzieki jednomandatowej ordynacji przerodzil sie w monopol jednej
            partii, humorystycznie nazwanej "Liberalna". Przeszkadzala temu monopolowi
            telewizja satelitarna. Scisle zwiazana z liberalami firma Bell Canada kupila
            swoimi dotacjami dla "Liberalow" ustawe, dzieki ktorej ogladanie telewizji
            satelitarnej, wlaczajac w to TV Polsat czy TVN-24 nie mowiac o
            najpopularniejszej w USA stacji informujacej o wydarzeniach- FOX News jest
            nielegalne. Minister przemyslu porownal sprzedawcow sprzetu satelitarnego do
            sprzedawcow narkotykow. Sprowadzenie sprzetu i dekoderow z USA konczy sie
            zarekwirowaniem go na granicy i rozpoczeciem dochodzenia. Oczywiscie media na
            uslugach wybranego w jednomandatowych "wyborach" rzadu nie zwracaja na takie
            sprawy uwagi, skoro znikniecie 1,5 miliarda $$$ z budzetu panstwa jest
            traktowane jako niewinna pomylka przy "tworzeniu miejsc pracy". Sprawa Rywina
            gdzie proponowano a nie zalatwiono 12 milionowa lapowke, nie zainteresowalby
            sie nawet prasy podworkowej.

            Typowym przykladem degrengolady do ktorej prowadzi proporcjonalnosc jest
            Polska, gdzie w sejmie od 14 lat widac te same twarze.
            D.
            Mirmat: Chyba masz urojenia bo wlasnie niedawno Polacy wymietli z sejmu caly
            AWS a teraz szykuja sie do wymiecenia SLD. W Ottawie nie tylko widac te same
            twarze ale sa to twarze robotow, ktore jak w PRL-u poslusznie glosuja na
            Najwieksza Mniejszosc co Zabrala Wszystko.

            • Gość: demokrata Mirmat chce z Kanady zrobic Polske IP: *.dsl.eclipse.net.uk 11.01.04, 13:51
              Niech sobie Mirmat zabierze do Kanady polska ordynacje proporcjonalna
              i robi z Kanady Polske. My chetnie wezmiemy w zamian kanadyjski
              JOW i zrobimy z Polski Kanade.
              D.
              • freemason Re: Mirmat chce z Kanady zrobic Polske 11.01.04, 14:27
                Gość portalu: demokrata napisał(a):

                > Niech sobie Mirmat zabierze do Kanady polska ordynacje proporcjonalna
                > i robi z Kanady Polske. My chetnie wezmiemy w zamian kanadyjski
                > JOW i zrobimy z Polski Kanade.
                > D.

                Demokrato, jest dowodem pewnej naiwności politycznej myślenie, że dobrobyt
                Kanadyjczycy zawdzięczają ordynacji większościowej, a Polacy swą złą sytuację
                ordynacji proporcjonalnej. Tak naprawdę decydują o tym zupełnie inne czynniki.
                Zauważ, że większość krajów europejskich (13 krajów UE) ma system
                proporcjonalny i tam polityka ma sens i poziom znacznie większy niż w Polsce.
              • Gość: mirmat NiechKanada da nam sasiedztwoUSA a wezmie Ruskich IP: 64.7.156.* 13.01.04, 06:06
                i Niemcow jako swych sasiadow.
                Moze nam dac tez ot tak cwiartke tych niezmierzonych zasobow naturalnych.
                Kanada bez handlu z Ameryka bylaby druga Argentyna. Nawet z tymi ogromnymi
                zasobami ropy, gazu, wegla, uranu, niklu, zasobow lesnych, ktorych wyrabac nie
                sposob, zasobow rybnych, ta Kanada ma 600 miliardow $$$ dlugu na poziomie
                federalnym a drugie tyle na poziomie prowincjonalnym. To o ile latwo policze
                DZIESIEC RAZY WIECEJ NA GLOWE MIESZKANCA NIZ W WYNISZCZONEJ WOJNAMI I KOMUNA
                POLSCE!!!!

                Szczescie Kanady polega na tym, ze bez wzgledu jak bardzo spieprza swoja
                gospodarke, to Ameryka na pniu bedzie kupowala kanadyjskie surowce. Twoje
                zachwyty na kanadyjskim JOW, to tak jak by powiedziec, ze Arabia Saudyjska ma
                najlepszy system polityczny na swiecie. Tam maja dobrobyt bez ordynacji
                proporcjonalnej i JOW!!!
          • freemason Re: Większościowa czy proporcjonalna? 12.01.04, 21:07
            Gość portalu: demokrata napisał(a):

            > freeeemason napisał:
            > > W Niemczech nie ma ordynacji mieszanej - jest proporcjonalna, z tymże częś
            > ć
            > > posłów wybierana jest w jednomandatowych okręgach
            >
            > Jesli polowe wybiera sie w JOW i polowe parte mianuja (bo chyba
            > wyborcy nie maja tu nic do gadania) z list partyjnych to jest mieszana.
            > Poza tym co to za "proporconalnosc", gdzie mala partia FDP dostaje 8% glosow,
            > a ciagle ma jakies stolki ministerskie, bo jest w stanie szantazowac duze
            > partie. W 100% JOW wyborcy maja przynajmniej mozliwosc usuniecia
            > skorumpowanych poslow w nastepnych wyborach. Typowym przykladem degrengolady
            > do ktorej prowadzi proporcjonalnosc jest Polska, gdzie w sejmie od 14 lat
            > widac te same twarze.
            > D.

            Ordynacja niemiecka JEST proporcjonalna, bo liczbę mandatów przysługujących
            poszczególnym partiom nie liczy się odzielnie (tak jak jest to we Włoszech,
            Ukrainie, Rosji i innych państwach WNP) tylko razem, PROPORCJONALNIE do
            uzyskanych głosów. Z tego też tytułu PDS uzyskując w 1998 roku 5,1% głosów
            miała dokładnie tyle samo mandatów. Jeśli to nie jest system proporcjonalny, to
            co nim jest?

            Kłaniam się nisko!
            "freemason"
    • Gość: cambronne Re: Większościowa czy proporcjonalna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 12:14
      tylko wybory 100% parlamentarzystów w jednomandatowych okręgach wyborczych
      dają szansę na to, zby polska polityka podniosła się z tego żałosnego poziomu,
      na którym się znajduje...
      • Gość: regen Re: Większościowa czy proporcjonalna? IP: *.btk.net.pl / *.btk.net.pl 12.01.04, 11:41
        To wcale nie jest takie oczywiste. Bezpośrenie wybory wójtów, burmistrzów i
        prezydentów miast też miały być panaceum a w praktyce różnie to wychodzi.
        • Gość: radioerewan Czy chcecie wybrac sobie SLD wiekszosciowo czy IP: *.acn.waw.pl 13.01.04, 00:47
          proporcjonalnie?
          • freemason Re: Czy chcecie wybrac sobie SLD wiekszosciowo c 13.01.04, 01:31
            Chcemy większościowo i proporcjonalnie wybrać SLD do opuszczenia tego sejmu;-)))
          • Gość: mirmat Z JOW SLD mialaby 100% miejsc w Sejmie IP: 64.7.156.* 13.01.04, 06:31
            Gdyby ostatnie wybory odbywaly sie zgodnie z ordynacja JOW (Najwieksza
            Mniejszosc Zabiera Wszystko) to SLD-UP z 42% glosow wzielaby 100% miejsc w
            Sejmie. Czy cos podobnego nie stalo sie w senacie? Podobnie stalo sie w
            prowincji New Bruswick, gdzie partia Liberalow otrzymala w systemie JOW 52%
            idzieki podzieleniu glosow na dwie inne patrie zagarneli calosc
            prowincjonalnego parlamentu. Wcale sie z tego powodu nie cieszyli bo byl wstyd
            na cala Kanade.
            • Gość: regen Re: Z JOW SLD mialaby 100% miejsc w Sejmie IP: *.btk.net.pl / *.btk.net.pl 14.01.04, 11:57
              Gdzie tkwi błąd?
              Twoje wywody wydają się w pełni logiczne. To skąd głosy polityków różnych
              formacji za JOW? Żaden nie przeprowadził stosownej symulacji? Są jeszcze
              głupsi, niż się wydaje?
              • Gość: mirmat Nie pierwszy raz mamy do czynienia z"owczym pedem" IP: 38.112.103.* 14.01.04, 20:40
                Gość portalu: regen napisał(a):

                > Gdzie tkwi błąd?
                > Twoje wywody wydają się w pełni logiczne. To skąd głosy polityków różnych
                > formacji za JOW? Żaden nie przeprowadził stosownej symulacji? Są jeszcze
                > głupsi, niż się wydaje?
                Mirmat: To nie pierwszy raz nasi politycy szukaja cudu przez zmiane dla zmieny.
                JOW tez gwrantuje na dlugie lata TKM-owski system obrotowy dla tych samych
                elit. Nasi TKM-ocy widzieli los AWS i sie moze przestraszyli. Jak pokazuje
                przyklad kanadyjski, przedarcie sie w JOW-ie nowych sil i partii do wladzy jest
                niemozliwy. Na poczatku lat 90-tych powtala tu paria "Reform" o czystym koncie
                i wyrazistej ideologii jako przeciwwaga do skorumpowanych "Progresive
                Conservatives". Prawica sie podzielila gdyz czesc prawicowcow byla zbyt bardzo
                przywiazana do korupcyjnej PC. Reformisci uzyskiwali od 20 do 25% glosow ale
                oprocz prowincji Alberta nigdzie nie zdobyli zadnych mandatow. Do wygrania
                potrzeba ogramnych pieniedzy a zaden przedsiebiorca nie chcial sie narazic
                istniejacemu ukladowi JOW. Zeby wiecej nie dzielic prawicy, miesiac temu
                polaczyli sie na nowo z skorumpowana PC w jedna partie. Korupcja JOW zwyciezyla.
    • mkopyt Re: Większościowa czy proporcjonalna? 14.01.04, 21:04
      Proporcjonalno-większościowa.
      • freemason Re: Większościowa czy proporcjonalna? 14.01.04, 21:30
        mkopyt napisał:

        > Proporcjonalno-większościowa.

        Właśnie, że PROPORCJONALNA! Czy trzeba Bóg wie jakich akrobacji intelektualnych
        by to zrozumieć?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka