Dodaj do ulubionych

Czy to nie kwalifikuje się jako korupcja???

08.10.09, 17:49
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,55670,3646278.html
"RB: Ja pomyślałam o takim czymś, że skoro są posłowie, którzy czekają na moją decyzję, to może państwo jesteście w stanie zabezpieczyć mnie w razie czego finansowo, a reszta przejdzie jak.... wie pan, gęsiego.

00:12:32

AL: Myśmy się dzisiaj zastanawiali nad tym czy nie uruchomić... Bo teoretycznie to nawet można Sejm obciążyć tymi pieniędzmi, gdyby Lepper... Teoretycznie jest to możliwe."
Obserwuj wątek
    • scoutek Re: Czy to nie kwalifikuje się jako korupcja??? 08.10.09, 17:51
      oczywiscie, ze tak
      ale przypomnij sobie jak sie tlumaczyli
      • rickky Re: Czy to nie kwalifikuje się jako korupcja??? 08.10.09, 18:00
        scoutek napisała:

        > oczywiscie, ze tak
        > ale przypomnij sobie jak sie tlumaczyli

        No właśnie nie przypominam sobie aby się tłumaczyli.
        Zamiast tego, w ostry i prostacki sposób zaatakowali dziennikarzy TVN i samą stację, "znajdując" tam, przy okazji, jakichś ukrytych agentów WSI.
        A żaden PiSowski minister, z tej okazji, stanowiska nie stracił.
        >
        • scoutek Re: Czy to nie kwalifikuje się jako korupcja??? 08.10.09, 18:05
          lumaczenie to za szumne slowo na to, co wtedy mowili
          to byly polityczne targi, normalne dyskusje i nic wielkiego oczywiscie
          sami siebie przeciez nie ukaraja
          • scoutek Re: Czy to nie kwalifikuje się jako korupcja??? 08.10.09, 18:07
            nawet w viki sa cytaty z prezesa:
            pl.wikipedia.org/wiki/Afera_ta%C5%9Bmowa
    • wanda43 Re: Czy to nie kwalifikuje się jako korupcja??? 08.10.09, 17:55

      AL: Czyli co? Sekretarz stanu w ministerstwie rolnictwa, tak?

      RB: I to natychmiast.

      AL: Wie pani, to żaden problem, bo my mamy mnóstwo wolnych stanowisk, znaczy
      mnóstwo, to nie ma żadnego problemu z tym, a te pozostałe osoby?

      Wprost klasyczny przyklad korupcji politycznej!
      Kurde! Ale on szycha w PiS!
    • republika.republika tylko wtedy gdy mówi to ktoś z PO 08.10.09, 18:00

    • rickky Re: Doprawdy, nie wiem dlaczego 08.10.09, 18:07
      nad takimi i innymi, podobnymi, działaniami PiSu w przeszłości (chociażby zaniedbania i zmiany w ichniej ustawie hazardowej) wszyscy przechodzą do porządku dziennego, nie zająknąwszy się nawet.
      A to są przecież oczywiste, dokonane fakty o charakterze korupcyjnym lub o korupcję ocierające się.
      • scoutek Re: Doprawdy, nie wiem dlaczego 08.10.09, 18:23
        oczywiscie, ze masz racje
        tez tego nie rozumiem, bo mnie az podnosi
      • wanda43 Re: Doprawdy, nie wiem dlaczego 08.10.09, 18:28
        a jak prezydent brat bratu opowiada o swojej robocie i zamiarach, to nie jest to
        czasem zdrada albo przynajmniej ujawnienie tajemnicy panstwowej?
      • volupte Re: Doprawdy, nie wiem dlaczego 08.10.09, 18:30
        A to dlatego nie było dymisji zadnej ,bo te mieczaki z PO nie podnieśli takiego
        wrzasku jak teraz PiSS.Komisji nie chcieli ,dymisji itd.
        • rickky Re: Doprawdy, nie wiem dlaczego 08.10.09, 18:47

          volupte napisał:

          > A to dlatego nie było dymisji zadnej ,bo te mieczaki z PO nie podnieśli takiego
          > wrzasku jak teraz PiSS.Komisji nie chcieli ,dymisji itd.

          Wypada teraz czekać, aż Jarosław K. oskarży PO, że w tym kontekście, w tamtym
          okresie zbyt słabo albo wcale nie czuwali, jako opozycja, nad interesem Polski.
          • volupte Re: Doprawdy, nie wiem dlaczego 08.10.09, 18:54
            Dobra uwaga:-)
    • volupte Re: Czy to nie kwalifikuje się jako korupcja??? 08.10.09, 18:26
      To tylko ...negocjacje;-)
      • alamakota.pl jak mozna nie wiedziec, ze 08.10.09, 18:49
        jedynym weryfikatorem i kwalifikatorem tego co jest czym ,jak w
        kazdej demokracji, jest prezes Jaroslaw.
        Zna temat. Np. nie zakladal konta bankowego, zeby mu nie wplynela
        lewa kasa , bo przeciez potencjalnie moglaby...choc nie wiem skad
        jesli to krysztal; nigdy nie prowadzil gospodarstwa domowego czy
        rodzinnego natomiast z troska pochylal sie calymi latami nad losem
        Rodzin... i wie co to kazdy budzet; potrafi stanowczo bronic i
        solidaryzowac sie z kazdym kogo uzna za wiarygodnego i te prawde
        potrafi jako jedyna przekazywac w czasie dowolnym; potrafi co
        pokazal np na dzisiejszej konferencji sfabrykowac kazda wersja
        scenariusza powiedzmy o tym jak wypytac dyskretnie, jak trzynac
        jezyk za zebami...no i wspolnie i w porozumieniu byl sprawca
        kradziezy porazajacej i nigdy nie poniosl za to odpowiedzialnosci (
        dot kradziezy ksiezyca)
        O szalencach opowiadac nalezy w sposob niezrownowazony...
        ala
    • normalnyczlowiek1 Już nie patrzycie w przyszłość?Komisję historyczną 08.10.09, 19:04
      rickky napisał: Czy to nie kwalifikuje się jako korupcja???

      ---> ... chcecie stworzyć, zamiast sejmowej komisji śledczej???

      A nawiązując do tematu, który zaPOdałeś, to ten nie ma żadnego porównania z
      aktualną aferą w rządzie Tuska, oraz nie dopatrzysz się tam korupcji ...
      bożadne pieniądze nie miały iść pod stołem a obietnice stanowisk,
      przywilejów, ulg, immunitetów są normalnymi elementami gry politycznej.
      • alamakota.pl ?Komisję historyczna? 08.10.09, 19:20
        Zycie, jak mowia "normalni" ludzie , zaczyna sie od poczecia, a Ty
        uwazasz, ze jednak od narodzin?
        To moze sie zdecyduj, bo ustawa tez ma swoje zycie...
        ala
        • normalnyczlowiek1 Prawie każda ma swój początek nawet w latach60-ych 08.10.09, 19:52
          alamakota.pl napisała: To moze sie zdecyduj, bo ustawa tez ma swoje zycie...

          ---> ... co nie oznacza, że obecni aferzyści wtedy też już byli. Rozsądnie
          myślący ludzie chcą wyjaśnienia tego co się stało teraz a aferzyści chcą by
          badać historię ustaw związanych z hazardem od początku lat 90-tych, czyli chcą
          przesłuchać parę tysięcy świadków i ... "już" będzie wszystko jasne, zachowując
          "właściwe" standardy.

          > Zycie, jak mowia "normalni" ludzie , zaczyna sie od poczecia, a Ty uwazasz, ze
          jednak od narodzin?

          ---> Z którego paluszka taką tezę wyssałaś? :)

          > ala

          ---> ole :)
          • alamakota.pl madry i rozsadny i Normalny 08.10.09, 23:19
            Moze tak...poniewaz odpowiadasz konkretnie i wlasnie mnie i mnie
            stawiasz pytanie.
            Ssanie nie jest domena moja natomiast wyssane wiesci stanowia gros
            materialow nazywanych przez tak normalnych jak Ty i Twoja ekipa
            wiadomosciami porazajacymi ( to jest terminologia niestety zuzyta
            przez o malo co prawnika i bylego ministra Zbigniewa Z. jak mam
            prawo sadzic w nieodleglym czasie slusznie zwanego Zbigniewem Z.
            chocby za "afere" lobbingowania na rzecz srodowiska prawniczego z
            udzialem takiego stowarzyszenia jak Katon i jego skadinad zacego
            brata). Ale poniewaz zbyt duza ilosc slow moze uniemozliwic Ci
            pojmowanie, to:
            ad rem...
            Myslenie wymaga posiadania mozgu ,jak uczy doswiadczenie i jak
            informuje wiedza jaka posiadaja ludzie. Jesli nawet przyjac , ze to
            swiadomosc ulomna, to jest na dzis obowiazujaca jako regulacja
            informacyjna.
            Zdarzaja sie jednak osoby , ktore w miejscu gdzie sie normalnie
            lokuje taki organ, posiadaja zapewne modyfikowany , jednak woreczek
            zolciowy.
            To moze stanowic o rozgoryczeniu, o stalej frustracji.
            Zbedne jest jak uwazasz powolywanie "tysiecy swiadkow" ,
            wystarczajacym jest odpowiedziec na pytania siegajace do tego co
            sytanowilo podloze pracy tych , ktorzy kotynuujac uwiklali sie lub
            mieli byc uwiklani w naduzycia. Tylko rzecz w tym, iz Ty zakladasz
            podobnie jak Prezes Kaczynski , ze uwiklac sie chcieli, a nawet ze
            byc moze byli inspitratorami...natomiast normalnosc wymaga wziecia
            pod uwage okolicznosci oraz osob , ktore faktycznie mogly byc z
            okreslonych powodow zainteresowane takimi rozwiazaniami, ktore w
            istocie nie znalazly jak dotad miejsca takze i w projektach. Analiza
            przeszlych sytuacji moze wskazac lub wykluczyc , ze podobne
            okolicznosci mialy lub nie miejsce wczesniej. To jest bezwzglednie
            istotne nie dla jakiegokolwiek sledztwa, ale jest wazne dla
            dokonania oceny ewentualnych podobienstw w przebiegu procesu
            legislacji.
            jesli bowiem okazac mialoby sie iz sytuacja byla analogiczna, to
            jednoznacznie stanowi to o tym, iz w jednym przypadku CBA wykazalo
            sie dzialaniem , natomiast w innym dopuscilo sie zaniechania. To nie
            jest atak na CBA ale ustalenie jego roli w codziennosci.
            Niestety dotychczasowe doswiadczenia wskazuja na realizacje zamowien
            politycznych a dowodzi tego chocby fakt, iz w sprawie o ktorej (
            analogicznie jak Oleksy o Kwasniewskich) pan Lipinski plotkowal z
            pania Beger. takich przykladow jest wiecej i zapewne nie ma sladow
            wszczecia jakichkolwiek dzialan przez te powolana do takich analiz
            sluzbe z tak zaangazowanym w sprawy wazne szefem.
            ...
            a jesli chcesz normalny ale jednak prosty czlowieku zapytac skad sie
            wysysa informacje , to musisz o to pytac nie mnie...natomiast
            sugestywne i niejednoznaczne z ktorego "paluszka"...sa zwyczajna
            niestosownoscia.
            tyle, ze nie mozna oczekiwac rozwagi i wlasciwej oceny tego co
            dopuszczalne a co nie od "normalnego".
            Na marginesie dodam, ze normalny i normalny wedlug Twoich
            czyli...wlasnie tych standardow to sa zupelnie inni ludzie
            I ja z tego powodu jestem zadowlona, nawet jesli powodem mialoby byc
            to ze jako pisiory jestescie brzydcy::)))
            ala
            • normalnyczlowiek1 mądry i rozsądny i Normalny 09.10.09, 01:26
              alamakota.pl napisała: Moze tak...

              ---> Może tak... Ze względu na to, że większość akapitów zawiera treści wprost
              pobrane z woreczka żółciowego niejakiego Stefana, odstąpię od zwyczajowego
              komentowania poszczególnych fragmentów, stanowiących przeważnie zamkniętą
              logicznie część całej wypowiedzi ... tym bardziej, że takowe, zawierające przy
              tym godną uwagi wartość merytoryczną, nie sposób było znaleźć. Jedyne
              "przesłanie" jakie z nich wypływa, pokrywa się z tezami głoszonymi niezmiennie
              od lat przez pewnego Pana, sprowadzającego praktycznie każdą dyskusję do kilku
              słów, zawierających atak personalny na interlokutora, który w każdym miejscu i o
              każdej porze, jest dla niego tylko zwykłym sfrustrowanym oszołomem, jaskiniowym
              nienawistnikiem oraz nieudacznikiem życiowym zazdroszczącym wszystkim w koło
              osiągnięć. Oczywiście, te wyrafinowane przemyślenia, nieodmiennie przeplatane są
              wątkami społeczno historycznymi, jak przystało na Katona!

              Wracając do problemu powołania komisji śledczej ... Wychodząc naprzeciw
              deklaracjom najbardziej zainteresowanych stron, czyli bezpośrednich uczestników,
              w celu jak najszybszego dojścia do obiektywnego przebiegu zdarzeń, zaproponowana
              została formuła objęcia zakresem zainteresowania powoływanej komisji, możliwie
              najkrótszego czasokresu ewoluowania projektu ustawy hazardowej a więc od roku
              2008. Charakterystyczne, że jedna ze stron widząc szybko zawiązywany konsensus
              dotyczący powstania komisji, natychmiast wyszedł z inicjatywą "ulepszeń" i
              poprawek - łącznie z rozszerzeniem sfery zainteresowań na poczynania rządów w
              początkach lat 90 - tych. Nagle przestało być priorytetem jak najszybsze
              wyjaśnienie sprawy i ewentualne oczyszczenie się jednych a poniesienie
              odpowiedzialności przez drugich. W tej chwili najważniejsze stało się "rzetelne"
              spojrzenie na (wszystkie) ustawy hazardowe dwudziestolecia... Dlaczego w takim
              razie nie stworzyć dwóch komisji jednej "bieżącej" a drugiej "historycznej"? A
              może stało się bardzo ważne domniemanie, że być może inspiracją (czyżby także
              usprawiedliwieniem?) spotkań na cmentarzach lub stacjach benzynowych niektórych
              osób były, o zgrozo, spotkania w pokoju hotelowym pewnej Pani z qrwikami w
              oczach i Pana o przekonywującym głosie?

              Na zakończenie, doradzałbym lepsze poznanie znaczenia słowa "informacja"
              (wiadomość, fakt), czym się różni od "tezy", gdyż jak na razie zauważyłem, to
              nie tylko tezy, Ty i Twoja ekipa, wysysacie z palca... :)
              • alamakota.pl mam nieodparte wrazenie 09.10.09, 10:03
                iz w duzym stopniu, istota rzeczy wynika z cech charakteru
                okreslonych osob. Mysle tu o osobach konkretnych, ale jak widze
                pozostawanie w rozmowie wlasciwie w poziomie ogolnosci jest
                bezpieczniejsze , mimo , ze moze byc niejednoznaczne. To zawsze
                wada w sytuacji gdy idzie o jednak postawienie zarzutow.
                Moze wiec nalezaloby uporzadkowac sposob pojmowania pojec?
                Doradzasz mi i za to dziekuje, abym przeanalizowala swoje pojmowanie
                slowa "informacja" i dodajesz wyjasniajaco " wiadomosc, fakt".
                To zaskakujace doprawdy:))
                Fakt i wiadomosc, zadna miara nie moga stanowic jednoznacznosci.
                Do tego jeszcze informacja?
                Powiedzmy tak, "znalazlam grzyba podczas paceru po lesie" To ze
                znalazlam to fakt, to ze o tym mowie to wiadomosc, a to ze te
                wiadomosc przekazuje Tobie to podzielenie sie wiadomoscia o
                zaistnialym fakcie. No tak, ale to moze byc zupelna nieprawda.
                To moze znaczyc , ze przekazuje Ci taka informacje w okreslonym
                celu. Albo dla niepokoju , bo zostales zaproszony na obiad, bedzie
                zupa grzybowa , a ja sie na grzybach nie znam. Albo znalazlam
                rzeczywscie z tym, ze nie byl dobry bo sie na tym znam i w istocie
                to znalezisko jest nieistotne, albo istotne bo przeciez moglam
                swiadomie...itd.
                Informacje sa lub moga byc przekazywane w jakims celu. juz to dla
                uspokojenia , juz to dla wywolania okreslonego stanu adresata.
                Fakty to cos zupelnie innego.
                Na konkretnym przykladzie widac jasno, ze zachodzi
                prawdopodobienstwo, ze np. z panem Zbigniewem Ch. rozmawial
                telefonicznie ktos , kto byl zaiteresowany okreslonym dzialaniem i
                otrzymal od rozmowcy delikatnego kopa w slowach "robie co moge" co
                mozna tez przelozyc jako intencje zakonczenia tej rozmowy ale bez
                skutku zakonczenia znajomosci. To sa intencje. Tu akurat jest tak,
                ze jesli rzeczywiscie wspomniany pan Zbigniew mogl upatrywac jakich
                korzysci i okazal sie kims slabszym nic sadzilam, to wlasnie to
                nalezy wyjasnic. Wyjasnic, bowiem istotne jest to iz do przestepstwa
                w rozumieniu prawa na tym etapie nie dochodzi.
                Tak samo mozna analizowac te tresci jakie ujawnia pan Mariusz K.
                Nieszczescie polega takze na tym iz pan Mariusz de facto jest
                osoba , ktorej prokuratura postawila zarzuty, i zapewne w mysl
                logiki prawnie uwiarygodnionej czyli z wyczerpaniem znamion
                okreslonego czynu....taki fakt jest wiadomoscia pewna i informacje
                na ten temat nie sa utajnione.
                Zonglerka slowem , ktore zawiera informacje , przekazywanie ich do
                wiadomosci publicznej lub przekazywanie poczta pantoflowa co jest
                skuteczne i funcjonuje jak zabawa w gluchy telefon...to jeszcze nie
                musi miec nic wspolnego z faktami.
                Pewny fakt to jest to, ze sa osoby , ktore sa zainteresowane
                wywolaniem zametu, a jak uczy doswiadczenie nie czyni tego ktos ,
                kto ma zamiary i nastroj pogodny i sluzacy wspoldzialaniu.
                Mysle wiec, ze niespelnione ojcostwo w wielu przypadkach wywoluje
                takie frustracje, ktore pedza ku temu aby stac sie ojcem....nawet
                wydumanego zwyciestwa w wydumanym scenariuszu boju.
                Za "ojcow nie ojcow" uznaje i jak sadze zasadnie takich panow jak
                Jaroslaw K. czy Mariusz K. a czy sie myle czy te postaci sa
                krysztalowe to juz jest z pewnoscia fakt tylko ani nie ma na ten
                temat wiarygodnych wiadomosci ani jeszcze poczela sie informacja.
                To stwarzana rzeczywistosc, ta z rozglosni torunskiej, ta z slow
                zawisci , agresji i napastliwosci.
                Mnie przekonywalby pan szef CBA gdyby byl w stanie zaprezentowac
                szereg prowadzonych spraw o ktorych wiedziec musial zaznajamiajac
                sie z nimi metodami analogicznymi jak ta o pani Kwasniewskiej , o
                panu Zbigniewie Ch.
                I tylko zdumiewa i jednoznacznie okresla te osobowosc usilowanie za
                wszelka cene , a przeciez bez informacji i jak sadze bez faktow na
                ten temat, zaangazowania w sprawe osoby Premiera oraz okreslonej
                formacji . To wlasnie miedzy innymi dlatego wskazuje iz jest
                ukartowanym , i realizowanym na domniemaniach scenariuszem , mimo ze
                opartym na wyrwanym ale rzeczywistym zdarzeniu.
                Nie jest to ani szlachetne ani prawe. To kolejna kalka tego samego
                sposobu myslenia i nieustannego wywolywania demonow . tak mozna ,
                tylko na milosc boska , rozumujac w ten sposob nigdy nie moznaby
                zjesc zupy grzybowej w zadnym innym miejscu poza domem tesciowej?
                No przeciez tesciowej sie ufa...ale wzmiankowani panowie moga o tym
                nie miec zielonego pojecia . No i nie maja.
                Pozdrawiam i zycze rozwagi, a jesli juz zmierzasz ku doradzaniu, to
                moze bezpieczniej i wygodnie zaproponowac wymiane pogladow?
                ala

                • normalnyczlowiek1 Re: mam nieodparte wrazenie 09.10.09, 11:14
                  alamakota.pl napisała: Powiedzmy tak, "znalazlam grzyba podczas paceru po
                  lesie" ...

                  ---> Zauważ jak łatwo jest zweryfikować wiadomość pod kątem jej
                  prawdziwości, czyli stwierdzić czy na pewno zaistniał fakt "znalezienia
                  grzyba". Jedno może uwiarygodnić drugie. A w pojedynku Tusk Kamiński mamy, ze
                  strony Tuska, do czynienia tylko z informacją nie popartą żadnymi
                  faktami.

                  > kto byl zaiteresowany okreslonym dzialaniem i
                  otrzymal od rozmowcy delikatnego kopa w slowach "robie co moge" co
                  mozna tez przelozyc jako intencje zakonczenia tej rozmowy ale bez
                  skutku zakonczenia znajomosci. To sa intencje.

                  ---> Tak można by interpretować, tylko wtedy gdyby to była sytuacja incydentalna
                  ... a tak nie było. Do tego nie wspominamy o całej otoczce związanej z innymi
                  spotkaniami, także w kancelarii premiera, z Rosołem, z panią "szukającą" pracy w
                  Totalizatorze ...

                  >pan Mariusz de facto jest
                  osoba , ktorej prokuratura postawila zarzuty, i zapewne w mysl
                  logiki prawnie uwiarygodnionej czyli z wyczerpaniem znamion
                  okreslonego czynu....taki fakt jest wiadomoscia pewna i informacje
                  na ten temat nie sa utajnione.

                  ---> Faktem jest postawienie zarzutów przez prokuraturę, ale decydującym
                  faktem jest sierpniowy wyrok Sądu Rejonowego w Warszawie mówiący w uzasadnieniu,
                  że działania CBA i jego Szefa były zasadne i zgodne z prawem!

                  Tekst
                  linka


                  Tekst
                  linka


                  > Mnie przekonywalby pan szef CBA gdyby byl w stanie zaprezentowac
                  szereg prowadzonych spraw o ktorych wiedziec musial zaznajamiajac
                  sie z nimi metodami analogicznymi jak ta o pani Kwasniewskiej , o
                  panu Zbigniewie Ch.

                  > To kolejna kalka tego samego sposobu myslenia i nieustannego wywolywania demonow

                  ---> Skoro dopiero oczekiwałabyś "zaprezentowania szeregu prowadzonych
                  spraw...", to nie możesz jednocześnie mieć pretensji o "nieustanne wywoływanie
                  demonów".
                  Pan Kamiński nie może odpowiadać za to kto i kiedy sprzeniewierzy się
                  Konstytucji, tak więc nie może się zastanawiać, w swoim działaniu, czy za często
                  czy nie za często, ściga "demony". Ale nie dziwię się takim opiniom, bo są
                  przecież też takie, które na przykład sugerują, że za pomocą rozwiązań
                  ustawowych można narzucić (uregulować?) ile osób, gdzie i na jakie choroby, ma
                  prawo zachorować ... :)))

                  PS. Znikam ...
                  • normalnyczlowiek1 Pojawiam się i ... 10.10.09, 10:34
                    normalnyczlowiek1 napisał: ... Znikam ...
                    :)
    • norek.pl w kwestii stanowisk – polityczna 08.10.09, 23:32
      za to snucie - niechby hipotetycznych - pomysłów uregulowania przez sejm prywatnych długów begerowej, to już finansowa, o haniebnej stronie tego całego spektaklu nie wspominając …
      • alamakota.pl Re: w kwestii stanowisk – polityczna 08.10.09, 23:40
        z pewnoscia sa dokumenty i materialy operacyjne w sluzbie podleglej
        oskarzonemu Mariuszowi K. i cala sprawa jest klarowna i
        zamknieta...tak rzetelny i swietny urzednik musial tego dopilnowac,
        bo to wiarygodny mistrz nad mistrze
        chyba ze mu cos umknelo...i moze stad ten smrod
        ala
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka