indris
18.12.09, 13:32
We wczorajszym felietonie w TV TRWAM Antoni Macierewicz powiedział, że
informacja iż do przetargu na Stocznię Szczecińską nikt się nie zgłosił jest
kłamstwem. Wymienił nazwę podmiotu, który (według niego) chciał stocznię kupić
i miał na to pieniądze, ale "nie został dopuszczony".
Jeżeli Macierewicz mówił prawdę, oznaczałoby to, że organizatorzy przetargu
nie zastosowali się do warunków postawionych (czy narzuconych) przez Komisję
Europejską i Polska może mieć w Unii kłopoty.
Ale jeżeli prawdy nie mówił, to organizator przetargu powinien mu wytoczyć
proces cywilny o pomówienie i zażądać bardzo wysokiego odszkodowania.