Gość: Jakub
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.02.04, 15:18
Ciekawe, jestem katolikiem i nie czuję, jakoby moje uczucia religijne zostały
obrażone. Ktoś sobie lubi wieszać nagie kobiety na krzyżach? Niech wiesza.
Baranią krew? Niech się smaruje. Oznacza to najwyżej że jest idiotą.
Za profanację uznałbym, gdyby coś takiego stało się w kościele. Ale na
koncercie w budynku nie mającym nic wspólnego z jakimkolwiek uduchowieniem?
Ludzie płacą za coś, co widocznie im się podoba. Zapłacili, przyszli,
obejrzeli (bądź nie).