a.adas
21.01.10, 13:35
Tak, piszę to będąc w pełni władz umysłowych. Chyba.
Facet był fatalny. Jako polityczna gwiazda mediów, chyba też jako szef klubu.
FATALNY. Zawsze mnie zastanawiało jak poważna partia polityczna może na
pierwszą linie wystawiać Chlebowskiego, Grasia, Drzewieckiego czy ostatnio Nowaka.
Dziś go słucham, jednym uchem przyznaję, ale facet brzmi zupełnie inaczej.
Dalej pieprzy głupoty, ale za to z jakim przekonaniem! Piszę to pół serio -
gdyby Chlebowski był tak konkretny rok temu, to może by dziś nie siedział w
tym fotelu. Chyba jednak każdy polityk musi dostać po du...pie. Solidnie.
Byleby nie zbyt późno.
A tak czeka go emerytura. Niestety u Krauzego czy innego Gudzowatego.