Dodaj do ulubionych

Ptasia grypa dotarła do USA!

IP: *.chello.pl 08.02.04, 21:29
Uwaga! Zgodnie z ostatnimi doniesieniami światowych agencji w Stanach
Zjednoczonych pojawiła się ptasia grypa, znana dotychczas jedynie towarzyszom
w Wietnamie i innych krajach Dalekiegio Wschodu.

Wyjaśnienia tego zjawiska są dwa i teraz chciałabym z Wami podyskutować, jak
wy to widzicie, jak podpowiada wam wasz wyostrzony zmysł ideologiczny.

Mianowicie:

1. Czy jest to kara, jaka spadła na kraj nafciarzy i imperialistów,
dręczących inne narody i społeczeństwa, mająca na celu przywrócenie
wielobiegunowego porządku międzynarodowego i moralne opamiętanie się
Amerykanów.

2. Wybuch ptasiej grypy to prowokacja Busza i CIA, dążących do przestraszenia
społeczeństwa i wmanewrowania go w ponowne poparcie dla jego kandydatury, w
momencie gdy rysują się coraz większe szanse na wygraną liberałów i Johna
Kerry'ego? Z góry dodaje, że zwolenniczką kandydatury tego drugiego też nie
jestem, jako że Partia Denmokratyczna (mimo, że bardziej postępowa) nie
zdecydowała się nigdy potępić własności prywatnej, a za Clintona (i nie tylko)
prowadziła politykę podboju i imperializmu. Chodzi mi jedynie o obserwację
bieżącej rzeczywistości w Stanach Zjednoczonych, uchwycenie jakiejś ogólnej
zasady oraz uzyskanie jakiegoś bardziej sprecyzowanego pogladu, bo na
publikacjach Pastusiaka to już dłużej polegać nie można, odkąd stał się
opłacanycm propagandystą i agentem NATO.

3. Czy myślicie, że jest możliwe dotarcie ptasiej grypy do Polski i komu
ewentualnie mogłoby zależeć (nazwiska, adresy, fakty) na jej
rozprzestrzenieniu się.

Piszcie swoje podania... przepraszam uzasadnienia, towarzysze!

emerytka z Rzeszowa

PS. Z góry dodaję, że proszę o poważne podejście do zagadnienia i pisanie
wyczerpujących wypowiedzi. Najlepsze prace nagrodzę ciastem domowej roboty i
braterskim uściśnięciem dłoni!
Obserwuj wątek
    • Gość: ptasiek Re: Ptasia grypa dotarła do USA! - góra, góra!!! IP: *.chello.pl 09.02.04, 00:58
    • freemason up! 09.02.04, 20:32
    • Gość: Mariola ptasi zatruwacze IP: *.b.dial.de.ignite.net 10.02.04, 14:43
      Towarzyszko Eemrytko zRzeszowa!

      A nie jest tak, że na tej ptasiej grypie nasze kaczory wypłynąć chcą na
      szersze wody? Kontakty z tymi syjonistmi Buszem i Czinim od dawna już mają.
      CIA też im na ręce nie patrzy. Takżeż samo FBI, które ma całe laboratoria, w
      których jeszcze większe świństwa produkują. Jak zechcą, to im tą grypę za
      złotej tacy podadzą. Ani się obejrzymy, a nas wszystkich trzymać będą w
      garści. Tą grypą będą zwalczać każdego, kto im się nie spodoba. Co chcą to
      zrobią, cholery. I co wtedy będzie? Kto się odważy im przeciwstawić. Tym
      ptasim zatruwaczom?

      Mariola (mocno zaniepokojona)
      • Gość: kaczka z Pekinu Re: ptasi zatruwacze IP: *.b.dial.de.ignite.net 10.02.04, 15:22

        Gość portalu: Mariola napisał(a):

        > Towarzyszko Eemrytko zRzeszowa!
        >
        > A nie jest tak, że na tej ptasiej grypie nasze kaczory wypłynąć chcą na
        > szersze wody? Kontakty z tymi syjonistmi Buszem i Czinim od dawna już mają.
        > CIA też im na ręce nie patrzy. Takżeż samo FBI, które ma całe laboratoria, w
        > których jeszcze większe świństwa produkują. Jak zechcą, to im tą grypę za
        > złotej tacy podadzą. Ani się obejrzymy, a nas wszystkich trzymać będą w
        > garści. Tą grypą będą zwalczać każdego, kto im się nie spodoba. Co chcą to
        > zrobią, cholery. I co wtedy będzie? Kto się odważy im przeciwstawić. Tym
        > ptasim zatruwaczom?
        >
        > Mariola (mocno zaniepokojona)

        Wszystko się zgadza! Teraz i ja wszystko zrozumiałam. Niniejszym potwierdzam,
        ze ptasia gypa dostała się do USA za pośrednictwem kaczek z Hanoi, co było z
        góry ukartowane przez CIA w porozumieniu z FBI. Cel operacji wiadomy. Chyba
        nikomu nie muszę tłumaczyć, co jest grane...
        • Gość: kaczka z jabłkami Re: ptasi zatruwacze IP: *.b.dial.de.ignite.net 10.02.04, 15:56
          Stanowczo protestuję przeciwko insynuacjom kaczki z Pekinu, która tak naprawdę
          to pisze z Paryża (proszę rzyucić okiem na IP). Tej rzekomej "kaczce z Pekinu"
          działającej w porozumieniu z CIA i Mossadem nie chodzi o nic innego, jak
          tylko połknięcie sieci restauracji wietnamskich w wyżej wymienionej stolicy
          Francji. Wbrew temu, co pisze, kaczka z Pekinu od dawna utrzymuje ożywione
          kontakty z przysejmową restauracją braci Kapczyńskich w W-wie, którzy w
          rzeczywistości nazywają się... Reszty chyba nie muszę tłumaczyć.
          • Gość: Rybkin fałszywy trop IP: *.b.dial.de.ignite.net 10.02.04, 17:34
            Uprzejmie donoszę, że kaczka z Pekinu jest fałszywką i nie ma tu nic do
            rzeczy. A ptasia grypa dotarła już do Kijowa. Wiem, bo tu jest i ja też
            jestem. Dwa dni temu byłem to w hotelu "Nika" nieopodal Prospektu Dowżenki.
            Dokładnie mówiąc w dyskotece "Hollywood" - na parterze za szatnią w lewo.
            Spotkałem sie tam z działaczami opozycji antykuczmowskiej, żeby przedyskutować
            nie cierpiącą zwłoki sprawę granicy koło Kercza. W szatni siedział Murzyn,
            który nie mówił po rosyjsku, co od razu wydało mi się podejrzane. Ale potem
            jakoś o nim zapomniałem. Niczego się nie spodziewając zamówiłem kaczkę z
            jabłkami i straciłem na dwa dni przytomność. Film mi się urwał natychmiast.
            Co się stało z opozycją, nie wiem i głowa mnie boli. Powtarzam - zamówiłem
            kaczkę z jabłkami. Ta z Pekinu to fałszywy trop.
    • heretykkk samo wyszło 10.02.04, 17:47
      ja mysle, że dokładne informacje posiadają w Klewkach. Mój instynkt jednakowoż
      podpowiada mi, że żadna z podanych wersji nie jest prawdziwa. Prawdopodobnie
      ptasia grypa faktycznie wyszła z Białego Domu, a dokładnie (jak mawia red.
      Szpakowski) z z głoy Busha Juniora na zasadzie wynikania: ptasi móżdzek -
      ptasia grypa. Stało się to bezwiednie, czyli nieintencjonalnie, czyli
      niewolicjonalnie.
      W Polsce zagrożenie nowymi zachorowaniami ptasią chorobą, tj. ptasimi móżdżkami
      jest niewielkie, ponieważ osiągnęliśmy już stan wypełnienia.


      Mniejsza o uścisk, czekam na ciasto.
      • Gość: Donald Duck rozpustne wiewiórki IP: *.pool.mediaWays.net 12.02.04, 01:39
        Stanowczo protestuję przeciwko gołosłownym i niczym niepopartym insynauacjom
        dot. rzekomych związków ptasiej grypy z kaczorami. Mamy już powyżej uszu tych
        pomówień. To są wyssane z palca bzdury. Nikt nie dba tak o higienę osobistą
        jak my. Nawet zimą nie zapominamy o codziennej kąpieli, saunie i grogu. Pod
        względem odporności na przeziębienia nie mamy sobie równych. Poza tym wszyscy
        wiedzą, że nie szukamy kontaktów z Dalekim Wschodem, chocby ze względu na
        wygłodniałych Azjatów i jadłospisy w chińskich restauracjach.

        Na Daleki Wschód jeżdżą rozpustne wiewiórki, które wyżywają się na ludności
        tubylczej. Ja i moja rodzina z tym nie mamy nic wspólnego, a na wakacje
        jeździmy do Disneylandu pod Paryżem.

        Kaczor Donald z siostrzeńcami

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka