saddamichnik 20.02.04, 23:31 Chodzi mi tutaj o pytanie to ludzi niewierzących... Umieracie... i znikacie... tak mam to rozumieć? (bo to byłoby wbrew prawu o zachowaniu energii) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
fo_pa Re: Ateista po śmierci... gdzie jest? 20.02.04, 23:48 jesli bedziemy dobrymi ludzmi to czeka nas nastepne zycie w holandii lub szwecji a jesli zlymi- w polsce lub na ukrainie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Re: Ateista po śmierci... gdzie jest? IP: 194.17.229.* 21.02.04, 00:30 A wierzący gdzie? Dowody mile widziane ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Ateista po śmierci... gdzie jest? IP: *.it-net.pl 21.02.04, 00:53 Poczytaj sobie Bułchakowa (szczególnie "Mistrza i Małgorzatę"), myślę ze ten facet (oprócz Pawlaka) zrozumiał czym tak naprawdę różnią się ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
niedowiarek W piekle - zabawia sie z diablicami 21.02.04, 05:23 saddamichnik napisał: > Chodzi mi tutaj o pytanie to ludzi niewierzących... > > Umieracie... i znikacie... tak mam to rozumieć? > > (bo to byłoby wbrew prawu o zachowaniu energii) Slusznie, nic w przyrodzie nie ginie. Ale ani ja ani Ty nie masz zielonego pojecia co sie tam dzieje. Moze kiedys wpadniemy do czarnej dziury i zobaczymi ale musielibysmy zawedrowac do centrum naszej mlecznej drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f gnieje obok krowy czy nosorożca lub skunksa... IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 21.02.04, 05:56 I poprzez dzialanie bakterii,grzybów,wirusów zatruwa środowisko jadem trupim! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jmk Re: gnieje obok krowy czy nosorożca lub skunksa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.04, 08:20 identycznie jak rozkładany tuż obok katolik!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kassandra Re: W piekle - zabawia sie z diablicami IP: *.arcor-ip.net 22.02.04, 00:54 Pieklo polega na tym, ze one nie maja ... ani ... ani... ani... ani... To wlasnie sa diablice. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: Ateista po śmierci... gdzie jest? No właśnie?? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 21.02.04, 08:20 Jeżeli masz jakieś dowody wskazujące na to, że nie bryka w tej samej krainie szczęśliwości jak katolik, to bardzo proszę o ich upublicznienie. Myślę, że proces dowodzenia powinien przyjść stosunkowo łatwo. Święci kościelni bardzo precyzyjnie określili zarówno rozmiaray piekła i nieba jak i ich odległość. Zaserwuj sobie wycieczkę może czums lepszym, niż kukuruźnik i zdasz pałną relację wraz z dowodami potwierdzających słuszność tych świętych spostrzeżeń. W razie trudności z nawigacją powinienem mieć gdzieś bliższe namiary na to lokum :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f Re: Ateista po śmierci... gdzie jest? No właśnie? IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 21.02.04, 09:23 Zdychasz! I koniec!Reszta robi przyroda Po co zadawaleś sobie pytania zwlaszcza gdy chorowaleś -jaki ma sens rodzić sie by cierpieć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Re: Ateista po śmierci... gdzie jest? No właśnie? IP: 194.17.229.* 21.02.04, 20:02 Gość portalu: f napisał(a): > Zdychasz! I koniec!Reszta robi przyroda. Po co zadawaleś sobie pytania > zwlaszcza gdy chorowaleś -jaki ma sens rodzić sie by cierpieć? ---------------- Boga nie ma, a oczywiście życie i Wszechświat nie maja sensu, jak piszesz. Jedynie człowiek może nadać sens swojemu życiu. Niektórzy robią to, wierząc w nieistniejacy abstrakt, który wymyślili, tj. w Boga. Bóg to wygodny wytwór ludzkiego umysłu. Daje jakże przyjemne poczucie bezpieczeństwa i sensu. Ale to tylko proteza. Za podpieranie się nią trzeba jednak płacić i wierzący płacą wolnością myśli(brakiem zdolności do jasnego, niezaburzonego procesu myślenia), niezależnością emocjonalną, a czasem niszczącym fanatyzmem. Wbrew pozorom człowiek jest jednak nieśmiertelny zarówno fizycznie jak i emocjonalnie. Nasze ciała "gnijąc" jak piszesz, stają się częścią ekosystemu, częścią Wszechświata przechodzą w stan nieożywionej materii, co jak wiesz jest stanem przejściowym. Nie wszystek jednak umierasz bo geny przekazane potomstwu stanowią o twojej nieśmiertelności wśród materii ożywionej. Co do twoich myśli, przekonań to również one pozostają po tobie wśród żywych. Kultywują je, nawet tylko częściowo, twoje dzieci. Pozostajesz w sercach i umysłach swoich bliskich. A przekazywanie swojej wiedzy innym jest sprawdzonym sposobem na nieśmiertelność. Świadomość trwałej jedności ze Wszechświatem może być źródłem spokoju i radości nie mniejszym niż wiara w dogmaty podsuwane wiernym przez systemy religijne. Co więcej człowiek który tak myśli jest bardziej wrażliwy na dbałość o Ziemię i naturalne środowisko. Pozdr. P. Odpowiedz Link Zgłoś
_agnostyk Owoc z drzewa wiedzy wyjawi nam jeszcze wiele 21.02.04, 20:33 Gość portalu: Palnick napisał(a): > Boga nie ma, a oczywiście życie i Wszechświat nie maja sensu, jak piszesz. Jedynie człowiek może nadać sens swojemu życiu. Niektórzy robią to, wierząc w nieistniejacy abstrakt, który wymyślili, tj. w Boga. Bóg to wygodny wytwór ludzkiego umysłu. Daje jakże przyjemne poczucie bezpieczeństwa i sensu. Ale to tylko proteza. Za podpieranie się nią trzeba jednak płacić i wierzący płacą wolnością myśli(brakiem zdolności do jasnego, niezaburzonego procesu myślenia), niezależnością emocjonalną, a czasem niszczącym fanatyzmem. Wbrew pozorom człowiek jest jednak nieśmiertelny zarówno fizycznie jak i emocjonalnie. Nasze ciała "gnijąc" jak piszesz, stają się częścią ekosystemu, częścią Wszechświata przechodzą w stan nieożywionej materii, co jak wiesz jest stanem przejściowym. Nie wszystek jednak umierasz bo geny przekazane potomstwu stanowią o twojej nieśmiertelności wśród materii ożywionej. Agnostyk: Sadze, ze to co napisales jest tylko czubkiem gory lodowej. jestesmy produktem ewolucji ale malo wiemy jeszcze o rzeczywistych efektach jakie doprowadzily nas do dzisiejszego stanu umyslu. Postep w ostatnich dwoch stuleciach przekracza wszystko co sie dzialo w calej historii ludzkiej od czasow kiedy isnieje zapis naszego dzialania. Co bedzie za 20 czy 100 lat? Moze znajdziemy i odkryjemy gdzie miesci sie nasza dusza i czy musi ona rzeczywiscie zniknac razem z nasza materialna powloka. XIX wiek bedzie bardzo ciekawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Re: Owoc z drzewa wiedzy wyjawi nam jeszcze wiele IP: 194.17.229.* 21.02.04, 20:47 > Agnostyk: > Sadze, ze to co napisales jest tylko czubkiem gory lodowej. jestesmy > produktem ewolucji ale malo wiemy jeszcze o rzeczywistych efektach jakie > doprowadzily nas do dzisiejszego stanu umyslu. Postep w ostatnich dwoch > stuleciach przekracza wszystko co sie dzialo w calej historii ludzkiej od > czasow kiedy isnieje zapis naszego dzialania. Co bedzie za 20 czy 100 lat? > Moze znajdziemy i odkryjemy gdzie miesci sie nasza dusza i czy musi ona > rzeczywiscie zniknac razem z nasza materialna powloka. XIX wiek bedzie bardzo > ciekawy. ------------ agnostyku, nie odrzucam niczego co jest nawet teoretycznie możliwe ale z drugiej strony nie akceptuję czegoś co będąc czystą spekulacją uważane jest przez niektórych za fakt. Przyznam, że wielokrotnie zastanawiałem się co spowodowało tak niezwykle gwałtowny rozwój ludzkiej myśli w ostatnich dwóch wiekach i trudno mi się oprzeć wrażeniu, że jest to bezpośrednio związane z niespotykanym wcześniej w historii ludzkości dynamicznym odchodzeniem od wszechogarniających okowów religianctwa. Cezurą czasową wydaje się być Rewolucja Francuska i wszystkie jej następstwa (dobre i złe). Co do duszy, to może buddyści mają rację, spekulując iż dusze nasze znajdują się w ciągłym obiegu podobnym do obiegu materii we wszechświecie? Zgadzam się, że nadchodzące stulecie będzie pasjonujące. Pozdr. P Odpowiedz Link Zgłoś
_agnostyk Re: Owoc z drzewa wiedzy wyjawi nam jeszcze wiele 22.02.04, 00:26 Gość portalu: Palnick napisał(a): > > > Agnostyk: XIX wiek bedzie bardzo ciekawy. OCZYWISCIE MIALEM NA MYSLI XXI WIEK > ------------ > agnostyku, nie odrzucam niczego co jest nawet teoretycznie możliwe ale z > drugiej strony nie akceptuję czegoś co będąc czystą spekulacją uważane jest > przez niektórych za fakt. Ag: no wlasnie, czy tylko czysta spekulacja? Nasza fizyczna powloka zmienia (wymienia) sie materialnie wiele razy w czasie naszego zycia a my pozostajemy tymi samymi. Czyzby nasza osobowosc istniala niezaleznie od naszej materii? Czy przetransplatowane serce jest naszym sercem czy jego dawcy? Zjawiska takie jak hipnoza zdaja sie nie miec zadnego fizjologicznego podloza. Potrafimy rozumowac w kategoriach DOBRA i ZLA (owoc z drzewa wiedzy sie klania) a nie tylko w kategoriach reprodukcji gatunku. > Przyznam, że wielokrotnie zastanawiałem się co spowodowało tak niezwykle > gwałtowny rozwój ludzkiej myśli w ostatnich dwóch wiekach i trudno mi się > oprzeć wrażeniu, że jest to bezpośrednio związane z niespotykanym wcześniej w > historii ludzkości dynamicznym odchodzeniem od wszechogarniających okowów > religianctwa. Cezurą czasową wydaje się być Rewolucja Francuska i wszystkie > jej następstwa (dobre i złe). Ag: Mnie zastanawia co bedzie za 20 czy 100 lat pzakladajac ze obecna rewolucja genetyczna sie rozwinie. Tego nie mogli przewidziec nawet najambitniejsi pisarze Sci-Fiction. Tam w swiecie fantazji ludzie przenosili sie w formie zakodowanego swiatla a UMIERALI OD ZWYKLYCH CHOROB!!!!! > Co do duszy, to może buddyści mają rację, spekulując iż dusze nasze znajdują > się w ciągłym obiegu podobnym do obiegu materii we wszechświecie? > Zgadzam się, że nadchodzące stulecie będzie pasjonujące. > Ag: Momo mojej ogromnej sympatii do filozofii buddyjskiej nie wierze w reinkarnacje. Osobowosc nie moze sie cofac do jakiegos plamktonu. Sadze (nie jestem pewien bom przeciez agnostyk), ze dusza istnieje po smieci wypelniajac wymiar znany "bogom" i ktory mam nadzieje poznamy dzieki bochaterskiej odwadze Adama i Ewy. Ze wszystkich wersetow bibli, ta czesc Ksiegi Rodzaju odnoszaca sie do naszego pragnienia poznania prawdy brzmi najbardziej wiarygodnie: "Pan Bóg dał człowiekowi taki rozkaz: «Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; 17 ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz»*. .....On (adwersarz Jehowy) to rzekł do niewiasty: «Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?» 2 Niewiasta odpowiedziała wężowi: «Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy, 3 tylko o owocach z drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli». 4 Wtedy rzekł wąż do niewiasty: «Na pewno nie umrzecie! 5 Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło». > Pozdr. Agnostyk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Re: Owoc z drzewa wiedzy wyjawi nam jeszcze wiele IP: 194.17.229.* 22.02.04, 00:50 _agnostyk napisał: > Gość portalu: Palnick napisał(a): > > ------------ > > agnostyku, nie odrzucam niczego co jest nawet teoretycznie możliwe ale z > > drugiej strony nie akceptuję czegoś co będąc czystą spekulacją uważane jest > > przez niektórych za fakt. --------------- > Ag: no wlasnie, czy tylko czysta spekulacja? Nasza fizyczna powloka zmienia > (wymienia) sie materialnie wiele razy w czasie naszego zycia a my pozostajemy > tymi samymi. Czyzby nasza osobowosc istniala niezaleznie od naszej materii? > Czy przetransplatowane serce jest naszym sercem czy jego dawcy? > Zjawiska takie jak hipnoza zdaja sie nie miec zadnego fizjologicznego > podloza. > Potrafimy rozumowac w kategoriach DOBRA i ZLA(owoc z drzewa wiedzy sie klania) > a nie tylko w kategoriach reprodukcji gatunku. --------------- P: Napisałeś, że nasza fizyczna powłoka zmienia się w ciągu zycia wiele razy a my pozostajemy tacy sami. Ty naprawdę tak myślisz? Jesteś taki sam wewnętrznie jak 10 lat temu? Masz takie same przekonania, identyczny system wartości? Byłbyś ewenementem na skalę światową! Nic we wrzechświecie nie jest stałe, wszystko podlega zmianom. Tylko zmienność wszystkiego jest zatem stałą ;) Genetycznie, przeszczepione serce nie jest twoje (chyba, że ma to być omówienie wskazujące na możliwość przeszczepienia duszy - ale wtedy brak odpowiedzi). Hipnoza ma fizjologiczne podłoże to powrót do pamięci zatuszowanej poprzez wyparcie i dlatego niedostępnej "na jawie". Zapewniam cię, że również zwierzęta potrafią odróżnić dobro od zła - może na niższym poziomie od ludzi ale jednak. ---------------- P: > > Przyznam, że wielokrotnie zastanawiałem się co spowodowało tak niezwykle > > gwałtowny rozwój ludzkiej myśli w ostatnich dwóch wiekach i trudno mi się > > oprzeć wrażeniu, że jest to bezpośrednio związane z niespotykanym wcześniej > > w historii ludzkości dynamicznym odchodzeniem od wszechogarniających okowów > > religianctwa. Cezurą czasową wydaje się być Rewolucja Francuska i wszystkie > > jej następstwa (dobre i złe). ---------- > P: > Co do duszy, to może buddyści mają rację, spekulując iż dusze nasze znajdu > ją się w ciągłym obiegu podobnym do obiegu materii we wszechświecie? > Zgadzam się, że nadchodzące stulecie będzie pasjonujące. ---------------- > > Ag: Momo mojej ogromnej sympatii do filozofii buddyjskiej nie wierze w > reinkarnacje. Osobowosc nie moze sie cofac do jakiegos planktonu. -------------------- P: Może i sympatyzujesz z buddyzmem ale pominąłeś ważną zasadę reinkarnacji. Mówi ona, że dusza człowieka może odrodzić się TYLKO w innym człowieku (nigdy w organiźmie niżej zorganizowanym). Może to być jednak ciało, które będzie doświadczane chorobami i innymi plagami, jeżeli w poprzednim wcieleniu np. krzywdziłeś innych ludzi. ---------- Ag: Sadze (nie jestem pewien bom przeciez agnostyk), ze dusza istnieje po smieci wypelniajac wymiar znany "bogom" i ktory mam nadzieje poznamy dzieki bohaterskiej odwadze Adama i Ewy. ------------ P: Każda spekulacja może przerodzić się w fakt. Powyższa jest nią nadal ;) Pozdr. P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f Re: Owoc z drzewa wiedzy wyjawi nam jeszcze wiele IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 22.02.04, 00:58 To trzemu nie strzelileść sobie w leb!Zdychasz jak mrowka co nie zadaje sobie pytan typu czemu moja córka umarla na bialaczkę?To ja jestem winien? Moje geny daly Jej śmierć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Re: Owoc z drzewa wiedzy wyjawi nam jeszcze wiele IP: 194.17.229.* 22.02.04, 01:12 Gość portalu: f napisał(a): > To trzemu nie strzelileść sobie w leb!Zdychasz jak mrowka co nie zadaje sobie > pytan typu czemu moja córka umarla na bialaczkę?To ja jestem winien? Moje > geny daly Jej śmierć? --------------- Nie bardzo widzę zwiazek z postem wyżej ale cóż... Nie widzę powodu aby strzelać sobie w łeb????!!!! Jeżeli Twoja córka zmarła na białaczkę, to w świetle dostępnej dzisiaj wiedzy geny twojej rodziny mogły jej dać śmierć.Trudno rozpatrywać taką sytuację w kategoriach winy. Chyba, że jesteś wierzący i bedziesz przeświadczony, że to bóg ssyła na ciebie i twoją córkę takie doświadczenie i wierzysz, że ma to sens - w takim przypadku konsultuj się ze swoim proboszczem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaDeR Eugenika? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 10:49 Ja bym nie chciał mieć dzieci z kimś, gdyby szansa na tego typu genetyczne ułomności byłaby zbyt wysoka, niezależnie od tego, czyja i w jakim stopniu byłaby to wina mnie i tej dziewcyzny. Nazywam to dobrowolną eugeniką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: Ateista po śmierci... gdzie jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.04, 17:39 Nasze ciala rozkladaja sie tak samo jak ciala wierzacych... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f Re: Ateista po śmierci... gdzie jest? IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 22.02.04, 01:29 Ble ble ble!Tylko tyle potrafisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaDeR Re: Ateista po śmierci... gdzie jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 10:50 > Ble ble ble!Tylko tyle potrafisz? No, ty z pewnością potrafisz wiele. Nawet trzy razy powtórzyć ten sam wyraz. :D Pokarmimy trolla? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary byk Re: Ateista po śmierci... gdzie jest? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.04, 20:21 Dowcip, czy wygłup? A gdzie jest po śmierci np. szczur albo ameba? Przecież materia nie znika, zjedzą nas robaki i inne bakterie, a potem na tym wyrosną rośliny, które zje np. koza, a potem kozę inny człowiek. Tak więc prawo zachowania materii i energii jest zachowane. Czyżbyś wyobrażał sobie, że jako wierzący pójdziesz do nieba z kopytami, tj. z ciałem i wszystkim materialnym np. energią? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan A "f' i Oszołom będą w Rajskich Ogrodach :))))) IP: *.multicon.pl 21.02.04, 20:45 Przykro mnie jako ateiście że prochy moje zostana rozsypane gdzieś na łączce. No i nastąpi koniec , nul , zero. Zaczynam zazdroscić religiantom, typu "f" czy Oszołom. Oni zapewne będą pławili sie wieczną szczęśliwością w Rajskich Ogrodach a u boku bedą mieli po siedem nałożnic , kawiory , frykasy , grające Nimfy na cytrach , ech.... Muszę to wszystko jescze raz przemysleć , gdyż zaczynam zazdrościć Oszołkowi i "f" :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pazurek Re: Ateista po śmierci... gdzie jest? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.04, 21:28 Swiadomy ateista w urnie, nieswiadomy w trumnie. Mozna ewentualnie zabrac ze soba CD z zyciorysem i zdjeciem. Reszta i tak nas nie dotyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f Cialo gnije!Jest jescze coś ... IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 21.02.04, 23:11 Jak dusza czyli Bóg we mnie!On daje NADZIEJE!że ja i urban to bilogicznie ten sam zestaw aminokwasów ,tluszczów i wody ale mój kosmos to wspaniale ląki boskie- a jego to Sahara! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f Agnostyku czy Twoja rola sprowdza się do zaplodn.. IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 22.02.04, 00:37 Koty są lepsze!3 mioty w roku! A Ty?Kto ci będzie myl dupę po udarze mozgu/ ta znienawidzona siostra zakonna czy córka aktualnie bdąca W Irlandii? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Re: Cialo gnije!Jest jescze coś ... IP: 194.17.229.* 22.02.04, 00:54 Gość portalu: f napisał(a): > Jak dusza czyli Bóg we mnie!On daje NADZIEJE!że ja i urban to bilogicznie > ten sam zestaw aminokwasów ,tluszczów i wody ale mój kosmos to wspaniale ląki > boskie- a jego to Sahara! ------------- To tylko nadzieja. Czyją ona matką... Bóg jest wszechmogący nieprawdaż? Niezgłębione są jego wyroki... A jeżeli on uzna Urbana za godnego wspaniałych łąk, ty zaś wylądujesz na Saharze? Co wtedy? Skąd wiesz co on zechce zdecydować? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f Re: Cialo gnije!Jest jescze coś ... IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 22.02.04, 01:08 Albowiem Jezus Chrystus rzekl;Nikt nie wie co Ojciec mój przygotowal dla tych co Go kochają! Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: BÓG to SZEF 22.02.04, 01:17 że wejdę w słowo "rzekł:Nikt nie wie co Ojciec mój przygotował dla tych co Go kochają!" święte słowa.I dla tego,bez przesady z tym J.Ch.-on taki sam człowiek jak i my. Żeby za Szefa Nieba wypowiadać się i nazywać się Jego synem - no, no.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Re: Cialo gnije!Jest jescze coś ... IP: 194.17.229.* 22.02.04, 01:23 Ale też: Bo dla was jest obietnica i dla dzieci waszych, i dla wszystkich, którzy są daleko, a których powoła Pan Bóg nasz". Dzieje Apostolskie 2:39 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tam gdzie wszyscy Re: Ateista po śmierci... gdzie jest? IP: *.visp.energis.pl 22.02.04, 08:19 po śmierci. To nie przeczy żadnym prawom. Jak w tej piosence: "A żyć będę w kłosach zbóż". M. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaDeR Rozśmieszyłeś mnie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 10:52 Co ma prawo zachowania energii do wymysłu p.t. dusza? Jeśli twierdzisz, że prawo zachowania energii udowadnia istnienia duszy w człowieku, zgłoś się do Nobla. Jak zdołasz to udowodnić, dostaniesz go, i to chyba kilka naraz. Odpowiedz Link Zgłoś