Dodaj do ulubionych

Uchodźca polityczny z USA

21.02.04, 18:36
Status uchodźcy politycznego przyznały władze Kanady uciekinierowi z... USA.
Sszeregowiec armii amerykańskiej wraz z rodziną uciekł do Kanady, odmawiając
udziału w wojnie z Irakiem.
Walczył wcześniej (w armii USA) w Afganistanie przeciwko Talibom. Jednak
kiedy otrzymał powołanie na wojnę w Iraku, zbiegł do Kanady. Oświadczył, że
nie zamierza brać udziału w agresji.


Dobrze, że u nas werbowano ochotników :)

Obserwuj wątek
    • Gość: $tefan Pracownik kontraktowy IP: *.CHCGILGM.covad.net 21.02.04, 18:42
      Podpisał kontrakt, wziął pieniądze i świadczenia dla siebie i rodziny poczem
      postanowił wywinąć się z kontraktu podpisanego bez przymusu, ochotniczo.
      Ku jego zaskoczeniu okazało się,że podpisał kontrakt na służbę wojskową a nie
      na wycieczkę na grzyby. Był bardzo zaskoczony,że w Afganistanie spotykał grzyby
      jedynie między palcami a tu jeszcze do niego strzelali obrzydliwcy.
      Pełne zaskoczenie!
      Ot i całe wyjaśnienie.
      $tefan
      • pastoris Re: Pracownik kontraktowy 21.02.04, 19:08
        Jeśli prawdą jest informacja $tefana, to co powiedzieć o informacji medialnej?
        fakty.interia.pl/news?inf=474325
        Sądzić by można, że te informacje o dwóch różnych sprawach.
        Dziennikarska rzetelność? Wiarygodność mediów?

        Jest też taka możliwość, że to $tefan konfabuluje :-)
        • Gość: $tefan Dezercja IP: *.CHCGILGM.covad.net 21.02.04, 19:22
          Nie ma żadnej sprzeczności.
          W USA nie ma obowiązkowej służby wojskowej. Podpisujesz kontrakt w ramach
          którego natychmiast ty i cała twoja rodzina objęta jest ubezpieczeniem
          zdrowotnym, masz dostęp do bardzo tanich pożyczek na zakup domu, wojsko
          finansuje twoje wykształcenie. Takie są benefity.
          W zamian tego obowiązujesz się do świadczenia służby - czy to na terenie USA
          czy gdzie indziej.
          Miejscowi śmieją się z par rodzicielskich które podpisały kontrakt i gdy
          przyszło wezwanie do wojska zaczęły płakać - co też zrobić z małymi dziećmi. I
          to po skorzystaniu już ze świadczeń które po podpisaniu kontraktu im
          przysługują.
          Chciwość, głupota?
          Nikt ich obojga nie zmuszał do podpisywania kontraktów do służby.
          Po podpisaniu kontraktu jesteś żołnierzem i ucieczka od wezwania do służby jest
          dezercją!
          Nie ma co się nad takimi litować.
          $tefan
    • Gość: axx Re: Uchodźca polityczny z USA IP: 207.191.236.* 21.02.04, 19:42
      Oczywiscie ze GW informacje znieksztalcila. Nikt tego ptaszka do niczego nie zmuszal a obawiam sie ze i naszych tez nie zmuszano.
      Znamy to przeciez znamy" cyrograf na byczej skorze,podpisales ty i ( wstawic w zaleznosci od sytuacji)
      Zreszta co to za ucieczka. Wizy nie potrzebowal a o azyl poprosil bo pracy brak a zezwolenia nie ma. Na jego miejscu lepsza bylaby zapewnie
      kuracja odwykowa (narkotyki) niesubordynacja czy cos innego (strzal w but np.) Cos musi byc w tym Iraku bo chyba juz okolo 50 popelnilo samobojstwo.
      • Gość: $tefan Re: Uchodźca polityczny z USA IP: *.CHCGILGM.covad.net 21.02.04, 20:03
        Tylko 50ciu?
        To jest efekt trafienia w niesprzyjające warunki.
        Dotąd była dość duża przerwa z wyjazdami na zewnątrz USA. Podpisywali kontrakty
        licząc, że się przesmyczą na szkoleniach w USA.
        Okazało się, że tym razem trzeba wyjechać. Na miejscu okazało się, że strzelają.
        A miało być spokojnie i nikt nie przewidywał, że służba wojskowa to też są
        takie niebezpieczne miejsca.
        Pozdrowienia,
        $tefan
    • stefan4 Re: Uchodźca polityczny z USA 21.02.04, 20:17
      pastoris:
      > Status uchodźcy politycznego przyznały władze Kanady uciekinierowi z... USA.

      Jeszcze nie przyznały i szanse na przyznanie nie są duże (co niekoniecznie
      oznacza deportację).

      Wydaje się, że bardzo różne witryny podają te same informacje, więc pewnie można
      im wierzyć. Zajrzyj np. do

      www.join-snafu.org/news/hinzman020704.htm
      www.cbc.ca/cp/world/040219/w021922.html
      www.globeandmail.com/servlet/ArticleNews/TPStory/LAC/20040207/DESERTER07/TPComment/
      indyweek.com/durham/current/news.html
      a jeśli się nie brzydzisz wojska, to również do

      www.blackfive.net/main/2004/02/deserter_flees_.html
      pastoris:
      > Sszeregowiec armii amerykańskiej wraz z rodziną uciekł do Kanady, odmawiając
      > udziału w wojnie z Irakiem.
      > Walczył wcześniej (w armii USA) w Afganistanie przeciwko Talibom. Jednak
      > kiedy otrzymał powołanie na wojnę w Iraku, zbiegł do Kanady. Oświadczył, że
      > nie zamierza brać udziału w agresji.

      Nie WALCZYŁ w Afganistanie. Jeszcze przed decyzją, że jego jednostka tam
      pojedzie, wystąpił o status ,,concientious objector''. Odmówiono mu go, ale w
      Afganistanie używano go tylko w kuchni.

      No cóż, chłopak potrzebował zbyt dużo czasu na dojście do rozumu. Najpierw
      poszedł do wojska po forsę. Podpisał cyrograf i wojsko go zaczęło finansować.
      Wtedy dopiero zorientował się, że wojsko służy do zabijania. Podobała mu się
      wspólnota chłopaków w wojsku, bo ogólnie lubi takie socjalistyczne struktury.
      Ale coraz bardziej dochodziła do jego świadomości treść okrzyków w trakcie
      treningów:
      • Gość: $tefan Żołnierz służy do zabijania! IP: *.CHCGILGM.covad.net 21.02.04, 21:07
        Ale lepiej by było, żeby władze kraju nie werbowały ŻADNYCH ludzi do czynów
        niegodnych i hańbiących. Lepiej to pozostawić bandom i mafiom.

        Nikt go siła nie zawlókł do biura USArmy aby podpisać kontrakt.
        Nie podpisujesz kontraktu na zawód kucharza - podpisujesz na zawód żołnierza -
        może być specjalizacja kucharz, ale musisz mieć świadomość, że bedziesz czasami
        musiał wziąć do ręki bagnet i krwi cudzej lub swojej utoczyć.
        Po to jest armia.
        Armia webuje ludzi do tego aby zabijali. Wszystkie inne czynności (kucharzenie,
        prognozowanie pogody)mogą wykonywać dodatkowo. Mają tego świadomość!
        $tefan
        • stefan4 Re: Żołnierz służy do zabijania! 21.02.04, 23:27
          $tefanie, zacytowałeś nie ten fragment mojego postu:

          stefan4:
          > Ale lepiej by było, żeby władze kraju nie werbowały ŻADNYCH ludzi do czynów
          > niegodnych i hańbiących. Lepiej to pozostawić bandom i mafiom.

          W tym wypadku nie miałem na myśli Mr Jeremy Hinzmana tylko naszych polskich
          oprychów wysłanych do Iraku dla stłumienia jego niepodleglości. Wolałbym, żeby
          moje państwo nie finansowało tej hańby.

          $tefan:
          > Nikt go siła nie zawlókł do biura USArmy aby podpisać kontrakt.

          To prawda. Chłopak najwyraźniej jest słabo kumaty. Dorosły człowiek powinien
          być świadom, że żołnierz służy do pozbawiania ludzi życia a wszystkie braterstwa
          broni, sztandary i inne duperele służą skuteczniejszemu wypełnianiu tego zadania
          głównego.

          Jednak w cywilizowanych społeczeństwach umowy, w których człowiek oddaje się w
          niewolę osobie lub instytucji bez możliwości wycofania się, nie mają mocy
          prawnej. Np. w Europie Twoja wolność jest ,,niezbywalna'', to znaczy, że nie
          możesz jej sprzedać za żadne pieniądze. Wobec tego w cywilizowanym
          społeczeństwie Mr Hinzman miałby możliwość wycofania się z umowy w sposób
          legalny. Oczywiście powinien wtedy zwrócić pieniądze, które wojsko w niego
          zainwestowało, najprawdopodobniej z jakąś nawiązką. Wg standardów
          obowiązujących w normalnym świecie, to była sprawa do negocjacji a nie do
          prostej odmowy.

          Ja rozumiem, że taka możliwość wycofania się może być na krótko wstrzymana. Na
          przykład żadne wojsko na świecie nie zgodzi się, żeby żołnierze wycofywali się
          zaraz po wydaniu rozkazu ataku. Bo wtedy nie mogłoby skutecznie wykonywać
          naczelnego celu swojego istnienia, jakim jest zaściełanie spalonej ziemi
          stertami trupów. Jednak taki przypadek tu nie zachodził. Pan Hinzman wystąpił
          o zwolnienie jeszcze w czasie pokoju, potem pojechał na wojnę do Afganistanu,
          potem wrócił z niej i znowu było kilka miesięcy pokoju, i zwiał dopiero przed
          kolejną wojną. Można było czas między wojnami wykorzystać na zwolnienie go z
          wojska w sposób kulturalny.

          Ale wojsko nie jest do kulturalnego załatwiania spraw, tylko do podlewania trawy
          cudzą krwią, żeby lepiej rosła.

          - Stefan
          • freemason Re: do czego służy Stefan IV? 21.02.04, 23:55
            stefan4 napisał:
            Ale lepiej by było, żeby władze kraju nie werbowały ŻADNYCH ludzi do czynów
            niegodnych i hańbiących. Lepiej to pozostawić bandom i mafiom.

            Utopia, i to niebezpieczna!

            > W tym wypadku nie miałem na myśli Mr Jeremy Hinzmana tylko naszych polskich
            > oprychów wysłanych do Iraku dla stłumienia jego niepodleglości.

            A pan Saddam to kim był, jak nie oprychem najgorszego autoramentu? Nie ukrywam,
            że osobiście wolałbym żyć pod okupacją amerykańską lub niemiecką niż jako
            obywatel suwerennego kraju znosić fanaberie jakichś Kimów, Saddamówi czy
            Castrów. Ale może freemason ma nie po kolei w głowie, skoro autorytety takie
            jak król Stefan IV się w tej sprawie wypowiadają i twierdzą inaczej.

            Wolałbym, żeby moje państwo nie finansowało tej hańby.

            Jak na razie to my chyba niewiele dokładamy, zdając się raczej na finansową
            pomoc imperialistów z Waszyngtonu.

            > Jednak w cywilizowanych społeczeństwach umowy, w których człowiek oddaje się w
            > niewolę osobie lub instytucji bez możliwości wycofania się, nie mają mocy
            > prawnej.

            Zgoda. Jednak za wycofanie się z takiej umowy powinny być jakieś konsekwencje.
            W przeciwnym razie mogłoby dojść do rażącego załamania się zaufania społecznego
            w państwie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka