Gość: Aynur
IP: 62.46.18.*
15.02.02, 16:06
Glupie pytanie, oczywiscie ze jest!
WIARA-NADZIEJA-MILOSC.Czy znacie to?To sa warunki zdrowia czlowieka stawiane w
Islamie, Chrzescijanstwie i tym podobnym religiom.Bez tych warunkow umysl
czlowieka nie moze prawidlowo funkcjonowac.Choroby sa rezultatem grzechow
ludzkich.Wiara w Boga rozwija czlowieka ze stanu "czleko-zwierza" w
czlowieka.Wraz z odepchnieciem wiary ludzkosc nabawia sie chorob coraz
ciezszych i nieuleczalnych (jak Aids,Rak itd)Prorok Jezus(as)leczyl ludzi
wyzwalajac ich od grzechow. Zwiazek miedzy umyslem a cialem jest bardzo
scisly.Dla dobra fizycznego i rozwoju zywotnosci zycia duchowego , ogromne
znaczenie ma prawidlowy stosunek do Boga i swiata.Ogniwem laczacym jest
modlitwa, ktora jest posilkiem dla duszy.Bez modlitwy nie mozna znalezc Boga.
George Burnside (AUSTRALIA) w swej broszurce "Buried Evidence" opisuje jak
podczas pewnego badania naukowiec amerykanski, znany z dziedziny badan
atomowych, zmienil swe poglady ateistyczne.Dr.N.Jerome Stowel opowiada:
W naszym splocie slonecznym (Solarplexus) znajduje sie osrodek emocji i
wzruszenia.Przy pomocy bardzo czulej aparatury przez nas skonstruowanej
potrafimy zmierzyc dlugosc fal wysylanych przez mozg.Potrafimy zmierzyc
pozytywna moc modlitwy i negatywna sile przeklinania.Ostatnio testowalismy
emisje fal mozgu podczas "przejscia" z zycia do smierci zeby zobaczyc co sie
wtedy dzieje.Ustawilismy wiec w izbie obok pokoju chorej nasza aparature do
mierzenia fal elektr.i zamontowalismy maly mikrofon, by zarejestrowac jej
zachowanie i ostatnie slowa.Aparat nasz posiadal skale -500,0,+500.Stacja
posiadala 50KW-moc wystarczajaca do wyslania wiadomosci dookola swiata.
Wskazowka na poczatku pokazywala 9 punktow.Kobieta ta byla nieuleczalnie chora
i wiedziala ze umiera.Przed smiercia zaczela sie modlic i dziekowac Bogu za
doznane laski w zyciu.Wyznala ze wierzy w jego obecnosc i wszechmoc, milosc i
sprawiedliwosc.Zasluchalismy sie tak bardzo ze przestraszylo nas brzeczenie
wskazowki, ktora wskazywala +500 punktow na skali i jakby chciala te 500
punktow przeskoczyc.Nie wstydzilismy sie naszych lez splywajacych po policzkach.
W tym samym szpitalu zrobilismy test na czlowieku, o ktorym mowiono ze ciagle
przeklina(mial ciezka chorobe weneryczna).....przeklinajac pielegniarke, i
zlorzeczac Bogucoraz bardziej podniecal sie i zloscil i egzaltowal-a wskazowka
na skali naszego aparatu wychylala sie coraz bardziej na strone minusowa,
przekraczajac:-500 punktow!
To sklania do refleksji......(...)Zostalem teraz naukowcem kochajacym Boga
calym sercem.
Pozdrawiam
Aynur