Dodaj do ulubionych

Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę.

22.02.04, 16:25
Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę od zagłady nuklearnej
Dobrze zasłużył się Ojczyźnie
We wczesnych latach siedemdziesiątych XX wieku Związek Sowiecki posiadał na
kontynencie europejskim kolosalną przewagę nad USA i NATO, tak w ilości
czołgów bojowych, jak i w liczebności armii sowieckiej oraz wojsk innych
członków Paktu Warszawskiego. Logiczną konsekwencją tej sytuacji
strategicznej było zainstalowanie w Europie przez Amerykanów broni
nuklearnych w formie min, pocisków artyleryjskich i rakiet średniego zasięgu.
Broń atomowa stała w pogotowiu, by zatrzymać sowiecką ofensywę, jak i
zniszczyć zaplecze wojsk sowieckich atakujących zachodnią Europę.
Celem ataku atomowego na Polskę miało być stworzenie tam strefy skażonej,
która stałaby się radioaktywną barierą nie do przebycia między Związkiem
Sowieckim i Europą Zachodnią. Zniszczenie terenu Polski i jednoczesne
nienaruszenie oficjalnego terytorium Związku Sowieckiego dawało możliwość
powstrzymania wybuchu wojny światowej. Taki jest sens opisu sytuacji
strategicznej w książce "A Secret Life" Benjamina Weisera (Public Affairs,
New York, 2004) poświęconej pułkownikowi Ryszardowi Kuklińskiemu, który zmarł
w Tampie na Florydzie 12 lutego 2004 roku.
Weiser, relacjonując swoje rozmowy z pułkownikiem Kuklińskim, pisze o 400-600
amerykańskich pociskach nuklearnych, które wycelowano w Polskę w celu
odcięcia sił sowieckich od frontu zachodniego. Miało to uniemożliwić Sowietom
kontynuowanie ataku na Europę Zachodnią przez niedopuszczenie do walki
dalszych wojsk Paktu Warszawskiego. 95 proc. sowieckich sił atakujących,
składających się z tysięcy czołgów oraz pojazdów, musiało przejechać przez
Polskę w drodze do Niemiec Zachodnich, Francji, Belgii, Holandii czy Danii.
W wypadku uruchomienia przez Sowiety ofensywy na zachód bombardowanie i
zniszczenie Polski przez setki taktycznych eksplozji atomowych mogło się
odbyć bez eskalowania konfliktu w postaci masowego nuklearnego bombardowania
przez Stany Zjednoczone i Związek Sowiecki. Moment zatrzymania ofensywy
sowieckiej atomowym zniszczeniem Polski miał być okazją do rokowań Ameryki z
Sowietami, by nie dopuścić do wzajemnej nuklearnej zagłady obu tych państw. W
tej sytuacji zniszczenie Polski miało dać chwilę swobody dla gry
dyplomatycznej Ameryki i Rosji, żeby nie dopuścić do śmiertelnej katastrofy
na skalę światową. Według Weisera, Kukliński powiedział, że nawet gdyby siłom
sowieckim wraz z wojskami Paktu Warszawskiego udał się planowany atak na
Europę Zachodnią, to Polska nie uniknęłaby zniszczenia w wyniku ataku
wycelowanych w nią bomb nuklearnych.
Zdaniem Weisera, tak rozeznawali sytuację strategiczną w Europie polscy
oficerowie sztabowi, którzy rozumieli, że Polska jest śmiertelnie zagrożona
planowanym sowieckim atakiem na zachodnią Europę - atakiem, o którym
decydowała wyłącznie Moskwa. Polska nie miała żadnego wpływu na decyzje
sowieckie i była "w obliczu eksterminacji bez jakiejkolwiek reprezentacji". W
warunkach sowieckiego systemu bezpieczeństwa i działań sowieckiego aparatu
terroru niemożliwe były jakiekolwiek skuteczne spiski czy konspiracja wśród
polskich oficerów. W tej sytuacji jedyną możliwą interwencją było pozbawienie
Sowietów możliwości niespodziewanego zaskoczenia sił NATO dzięki utrzymaniu w
tajemnicy planów sowieckiego ataku. W obronie Polski, w celu utrudnienia
planów ataku sowieckiego, istniała bardzo ryzykowna możliwość ujawnienia
sowieckich planów wywiadowi amerykańskiemu.
W wojsku zniewolonej przez Sowiety Polski jednym z oficerów sztabowych,
którzy rozumieli krytyczną sytuację swojej Ojczyzny, był pułkownik Ryszard
Kukliński. Pod koniec lata 1972 r. skontaktował się on z ambasadą amerykańską
w Bonn i z wywiadem amerykańskim. Przez blisko dziesięć lat przekazał
wywiadowi amerykańskiemu kilkadziesiąt tysięcy stron tajnych wojskowych
dokumentów sowieckich, do których miał dostęp w Warszawie. Ryzykował życiem
własnym i swojej rodziny, bo jak wiadomo wojska państw satelickich, w tym
Polski, były stale pod kontrolą sowieckiego i miejscowego komunistycznego
aparatu inwigilacji i terroru.
W grudniu 1979 roku pułkownik Kukliński był przy podpisaniu w Warszawie przez
sowieckiego ministra obrony Dmitrija Ustinowa statutu na czas wojny, mocą
którego armia polska była formalnie pod sowiecką kontrolą. Była to dodatkowa
formalność, ponieważ Sowieci zawsze utrzymywali kontrolę nad wojskami państw
satelickich.
W grudniu 1980 roku pułkownik Kukliński był także w Bukareszcie przy
podpisaniu przez sowieckiego marszałka Wiktora Kulikowa, dowódcy sił Układu
Warszawskiego, i generała Anatolija Gribkowa, szefa sztabu tych sił,
protokołu ze zjazdu ministrów spraw wojskowych pań-stw satelickich. Kukliński
przekazał też CIA wiadomość o sowieckich przygotowaniach do inwazji na Polskę
przez siły sowieckie i innych członków Paktu Warszawskiego. Stało się to
wkrótce przed jego ucieczką z Polski wraz z żoną Anną (Hanką) i synami
Władysławem i Bogdanem. Potajemna ucieczka rodziny Kuklińskich była
zorganizowana przez ambasadę amerykańską w Warszawie. Niestety, po przybyciu
do Ameryki obydwaj synowie pułkownika Kuklińskiego w krótkim odstępie czasu
zginęli tragicznie "w tajemniczych okolicznościach".
Na pułkownika został wydany wyrok śmierci przez sąd PRL jako kara za
szpiegostwo przeciw Sowietom (ciekawe, czy w "demokratycznej Polsce" jeszcze
orzekają tacy sędziowie). W marcu 1995 Sąd Najwyższy w Warszawie
przeprowadził specjalną rewizję sprawy pułkownika Kuklińskiego, uznając, że
działał on "wobec siły wyższej z patriotycznych powodów".
W 1997 roku w Watykanie pułkownik Kukliński został przyjęty przez Ojca
Świętego Jana Pawła II. Wkrótce potem otrzymał tytuł honorowego obywatela
miasta Krakowa, a 3 maja 1998 roku osobiście odebrał w Gdańsku dyplom
honorowego obywatela tego miasta.
Po śmierci pułkownika Ryszarda Kuklińskiego 12 lutego 2004 roku światowe
media poświęciły mu wiele uwagi. Okolicznościowe spotkania trwają też w
Stanach Zjednoczonych. W sobotę, 21 lutego, w czasie 22. Dorocznego Zjazdu
Amerykańskiego Instytutu Polskiej Kultury w Clearwater na Florydzie,
niedaleko domu zmarłego pułkownika, odbędzie się uroczystość wręczenia Annie
Kuklińskiej odznaczenia za zasługi męża dla Polski i USA. Obecny będzie wnuk
Ryszarda Kuklińskiego i synowa pułkownika. Razem z żoną mamy zamiar wziąć
udział w tej uroczystości.
W czasie obchodów związanych ze śmiercią pułkownika Ryszarda Kuklińskiego
pamiętajmy, że w okresie zimnej wojny, w epoce nuklearnej równowagi terroru,
masowy przekaz do USA sowieckich tajemnic wojskowych zmniejszał szansę
sowieckiego ataku na zachodnią Europę i nuklearnego zniszczenia Polski przez
amerykańskie bomby atomowe. Zupełne zniszczenie Polski miało być częścią
amerykańskiej strategii obronnej. W miarę postępu militarnego i gospodarczego
wyścigu zbrojeń między Ameryką i Związkiem Sowieckim rosła szansa, że Ameryka
w końcu wygra ten wyścig, co też się stało. Natomiast pułkownik Kukliński
zdobył sobie godne miejsce w panteonie polskich bohaterów, dobroczyńców
Polski i Stanów Zjednoczonych, obok Tadeusza Kościuszki, Kazimierza
Pułaskiego i - często bezimiennych - wielu innych.

Obserwuj wątek
    • Gość: Anna Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. IP: 216.233.75.* 22.02.04, 20:23
      Dobry art...
      • Gość: Anna Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. IP: 216.233.75.* 22.02.04, 20:44
        "Jezus swą nauką rozpoczął przyciągać tłumy wyznawców spośród ludu Galilei i
        Judei, które wkrótce wysławiały Go jako swojego Mesjasza i Króla. Lecz Jezus
        miał też wielu wrogów w Jeruzalem. Sanhedryn, rada rządząca składająca się z
        najwyższych żydowskich kapłanów i Faryzeuszy, sprzysięgła się by zabić Jezusa".

        Ku Pamieci Pułkownika Ryszarda Kuklińskiego.
      • 12x1 Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. 22.02.04, 20:52
        tak ocalil i uzaleznil od usa czy teraz jak bedzie ktos wykradal dokumenty dla
        np zachodu to bedzie szpiegiem czy bohaterem czy zdrajca?
    • Gość: Anna Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. IP: 216.233.75.* 22.02.04, 20:53
      A tak pisza o wielkim Polaku:

      Kuklinski has always said that he acted out of hatred for what the Soviets had
      done to Poland. Long before other Poles, he recognized that his country was
      extremely vulnerable as a member of the Warsaw Pact; he grasped that Soviet war
      plans were offensive, not defensive, and that if the Soviets launched an
      attack, the West would respond with nuclear weapons, but not on Soviet soil;
      most would hit Poland. Kuklinski decided that his country was "on the wrong
      side," as he put it.

      www.ocnus.net/artman/publish/article_10537.shtml
      • Gość: Anna Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. IP: 216.233.75.* 22.02.04, 20:57
        pyt. Czy uwaza pan, ze inni dysydenci w sluzbach specjalnych, jak pulkownik
        Kuklinski mogli nawiazac wspolprace z zachodem rowniez z powodow
        patriotycznych ?
        Wywiad z pulkownikiem KGB
        przeprowadzony przez Radka Sikorskiego

        odp. Jestem o tym przekonany. Nie potrafie zrozumiec - dlaczego na przyklad w
        Czechoslowacji ludzie, ktorzy pomagali zachodowi sa uwazani za bohaterow - a
        czlowiek, ktory walczyl o liberalna, demokratyczna przyszlosc, wolna przyszlosc
        dla wolnej Polski, pomagajac Stanom Zjednoczonym, nie jest uznawany za bohatera
        i doceniany w swoim wlasnym kraju.

        www.iyp.org/polish/todays/kgb.htm


    • rolnikpolski Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. 22.02.04, 21:08
      Dziekuje Anno za posty.

      O Kuklinskim napisano juz bardzo wiele. Stosunek do Kuklinskiego stal sie
      probierzem okreslajacym, co w latach PRL bylo zdrada, a co zasluga. Czy mamy
      uznac, ze zachodzi zasadnicza roznica miedzy suwerenna Rzeczapospolita, ktora
      kieruje sie wlasna racja stanu, i PRL – panstwem zniewolonym, w pelni
      podporzadkowanym sowieckiej hegemonii. Czy dzialania skierowane przeciwko
      Zwiazkowi Sowieckiemu nalezy uwazac za zdrade popelniona wobec Polski?
      Odpowiedzial na to pytanie general Jaruzelski, przemawiajac na Kremlu w 1984r.,
      z okazji dekorowania go Orderem Lenina, najwyzszym odznaczeniem ZSRR.
      Powiedzial wowczas: „Zespala nas klasowy, a wiec nierozerwalny sojusz. Bronic
      go, to znaczy bronic rownoczesnie Polski i Zwiazku Radzieckiego”.(ciekawie co
      nato innni) Byly te slowa aktem wiernopoddanczym. Obrona sojuszu oznaczala w
      rzeczywistosci obrone wasalnego uzaleznienia panstwa od obcej potegi. Czy
      lamanie wymuszonej przysiegi zolnierskiej na wiernosc tak pojetemu sojuszowi
      mozna uznac za akt zdrady? Aby osadzic Kuklinskiego, trzeba najpierw
      odpowiedziec na pytanie, kto byl naprawde sprzymierzencem, a kto wrogiem?
      Zwiazek Sowiecki czy Ameryka?
      Stany Zjednoczone byly w latach PRL jedynym mocarstwem, ktore stawialo sobie za
      cel uwolnienie krajow ujarzmionych sposobami pokojowymi. Polsce zagrazala
      Rosja, a nie Ameryka. Smiertelne zagrozenie tkwilo w ideologii marksizmu-
      leninizmu, ktora nakazywala dozenie do zwyciestwa komunizmu w skali globalnej.
      Ideologia narzucala plany i przygotowania do wojny napastniczej, ktora miala
      doprowadzic do obalenia kapitalizmu. Sowieckie plany operacyjne grozily Polsce
      totalna zaglada. Przewidywaly blyskawiczne uderzenie na Europe Zachodnia, bez
      jakichkolwiek przygotowan, silami rozmieszczonymi w Niemczech Wschodnich i w
      Polsce. Calkowite zaskoczenie przeciwnika mialo zapewnic sukces. Wojska polskie
      mialy zajmowac Danie, a polski zolnierz mial przelewac krew zdobywajac
      Kopenhage. Za tym pierwszym uderzeniem mial przejsc tak zwany drugi rzut
      strategiczny, zapewniajacy Sowietom miazdzaca przewage i szybkie dotarcie do
      Atlantyku. Przez Polske mialy sie przewalic z Rosji dwa miliony wojska. Nie
      trzeba byc strategiem, by uswiadomic sobie, ze NATO moglo zapobiec klesce tylko
      przez uderzenie nuklearne, ktore zniszczyloby szlaki komunikacyjne biegnace
      przez Polske. Grozilo jej 600 uderzen pociskami nuklearnymi, ktore zamienilyby
      kraj w radioaktywna pustynie. Sowieckie przygotowania do wojny wymagaly
      wspoldzialania z polskim sztabem. Czy czlowiek, ktory z tytulu swych obowiazkow
      sztabowych musial te plany znac i usilowal je udaremnic, ostrzegajac przed nimi
      Stany Zjednoczone, ma byc przykladem bohaterstwa czy zdrady?
      Na szczescie Moskwa cofnela sie przed ryzykiem wojny. Polska natomiast stanela
      w latach 1980-1981 w obliczu grozby sowieckiej inwazji z udzialem wojsk Niemiec
      Wschodnich i Czechowskowacji. W kierownictwie partii dzialala wowczas grupa
      autentycznych zdrajcow. Zabiegali oni potajemnie o wprowadzenie wojsk
      sowieckich, ktore nie tylko zniszczylyby Solidarnosc, ale mialy obalic takze
      istniejace wladze partyjno-rzadowe i oddac je w ich rece. Byl to akt zdrady nie
      tylko wobec wlasnego kraju, ale takze wobec wlasnej partii. Kuklinski wymienil
      ich po nazwisku. Byli to: Stefan Olszewski, Tadeusz Grabski, Stanislaw
      Kociolek, Andrzej Zabinski i kilku pomocniczych, a wojsku – gen.Eugeniusz
      Molczyk, gen.Wlodzimierz Sawicki, gen.Tadeusz Krupski i inni. Informacje te
      znalazly pelnie potwierdzenie w relacji prof.Manfreda Wilkego przed Sejmowa
      Komisja Odpowiedzialnosci Konstytucyjnej.
      Targowiczanie utrzymywali potajemne kontakty z ambasada sowiecka w Warszawie, z
      marszalkiem Anatolijem Kulikowem i jego przedstawicielem Atanasijem
      Szczegolowem. Spiskowali z Honeckerem, Husakiem i Ziwkowem. Nie tylko wzywali
      do interwencji, ale domagali sie zastosowania najostrzejszych srodkow wobec
      dzialaczy Solidarnosci. Glosili teze, ze walka klasowa nie moze obyc sie bez
      przelewu krwi. Dziesiec tysiecy trupow mialo zapewnic dziesiec lat spokoju.
      Nocne aresztowania mialy stac sie noca dlugich nozy. Wedlug Kuklinskiego
      krwawej rozprawy z dzialaczami Solidarnosci domagal sie takze plk.Bronislaw
      Pawlikowski, dyrektor zarzadu WSW. Zamiast internowania mialy byc sady dorazne
      i masowe egzekucje, jak na Wegrzech w 1956r. Latwo przewidziec, co czekaloby
      Polske, gdyby utracila dziesieciotysieczna elite, jaka wylonila Solidarnosc.
      Stalaby sie cialem bez kregoslupa, niezdolnym do jakiegokolwiek oporu. Zabiegi
      zdrajcow najmocniej popieral Honnecker, ktory mial w tym swoj niemiecki
      interes.

      • Gość: As Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 21:12
        ...szkoda, że nie zdążył ocalić Polski przed rolnikiempolskim.
        • rolnikpolski Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. 22.02.04, 21:14
          Gość portalu: As napisał(a):

          > ...szkoda, że nie zdążył ocalić Polski przed rolnikiempolskim.

          Mamy tu doczynienia z najwiekszym paradoksem dzisiejszej rzeczywistosci.
          Ryszard Kuklinski, czlowiek, ktory dzialajac w pojedynke i ryzykujac wszystko,
          co mial, nie wylaczajac zycia, chcial ocalic swoj kraj przed katastrofa,
          okreslany jest przez jedna trzecia spoleczenstwa jako zdrajca. Natomiast ci
          prawdziwi zdrajcy, ktorzy usilowali sciagnac najwieksze nieszczescie, jakie
          moglo Polske spotkac, ciesza sie bezkarnoscia. Pobieraja wysokie renty i nie
          spotkali sie nigdy z publicznym potepieniem. Dokumenty zebrane w NRD nie
          zostaly w Polsce ogloszone, nie podjeto dotychczas zadnych dochodzen, juz nie w
          celu ukarania zdrajcow, lecz przynajmniej ujawnienia i ustalenia pelnej prawdy.

          • rolnikpolski Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. 22.02.04, 21:18
            Jeszcze jedno:

            Czesc ludzi potepiajacych Kuklinskiego po prostu nie zna podstawowych faktow
            calej sprawy. Proces przed sadem wojskowym PRL odbywal sie w 1984 r. w
            glebokiej tajemnicy przed spoleczenstwem. W 1997r., a wiec po 13 latach,
            ogloszone zostalo tylko uniewazniajace wyrok orzeczenie prokuratury wojskowej.
            Natomiast dokumenty i dowody, ktore swiadcza o niewinnosci oskarzanego, sa
            wciaz zatajone przed opinia publiczna. Jest to procedura uragajaca
            praworzadnemu wymiarowi spawiedliwosci. Spoleczenstwo ma prawo znac pelna
            prawde. Skladaja sie na nia wyjasnienia zlozone przez Kuklinskiego w
            Waszyngtonie Amerykanom, operacyjne plany wojenne Ukladu Warszawskiego, znane
            Kuklinskiemu od 1964 r, oraz zeznania swiadkow zlozone przed sadem wojskowym w
            1984.
          • Gość: As Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 21:18
            Naprawdę szkoda, że nie zdążył. Bo rolnikpolski to także kłamczuch. Nie jedna
            trzecia tylko ponad połowa Polaków uważa Kuklińskiego za zdrajcę. I słusznie!
            • rolnikpolski Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. 22.02.04, 21:19
              Gość portalu: As napisał(a):

              > Naprawdę szkoda, że nie zdążył. Bo rolnikpolski to także kłamczuch. Nie jedna
              > trzecia tylko ponad połowa Polaków uważa Kuklińskiego za zdrajcę. I słusznie!

              Wiekszosc tych, ktorzy wciaz widza w Kuklinskim zdrajce, swiadomie lub
              podswiadomie broni swych zyciorysow, a takze swoich zyciowych osiagniec. Ulega
              propagandzie szerzonej przez generala Jaruzelskiego, ktory broniac tytulu do
              wlasnej chwaly twierdzi, ze jesli Kuklinski jest bohaterem, to wszystkich,
              ktorzy nie szli w jego slady, nalezaloby uznac za zdrajcow. Rozprawienie sie z
              ta teza, z gruntu falszywa, ma kluczowe znaczenie dla rozliczenia sie
              spoleczenstwa z wlasna przeszloscia. Chodzi tu o spawiedliwa ocene zachowan
              ludzkich w latach PRL. Ocene, ktora pozwoli ludziom czuc sie dumnymi z tego, co
              w warunkach zniewolenia wlasnego panstwa potrafili dokonac dla swojego kraju.
              • rolnikpolski Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. 22.02.04, 21:23
                Zapytano generala, co mysli o podchorazym Wojska Polskiego, Piotrze Wysockim,
                ktory w 1830r. zlamal przysiege na wiernosc carowi i rzucil zagiew Powstania
                Listopadowego. Czy Wysocki byl zdrajca, czy bohaterem? Czy gdyby Jaruzelski zyl
                w tamtych czasach poszedlby za Wysockim, czy kazalby go rozstrzelac? General
                odpowiedzial, ze oczywiscie poszedlby za Wysockim, ale twierdzil, ze nie ma
                zadnej analogii pomiedzy Wysockim i Kuklinskim, bo pierwszy zlamal przysiege
                jawnie i walczyl z odkryta przylbica, a drugi zrobil to potajemnie i uciekl.
                Jest w tej odpowiedzi podwojny falsz: historyczny i polityczny. Major Walerian
                Lukasinski, inny oficer Wojska Polskiego, skazany zostal przez sad wojskowy za
                tajne sprzysiezenie przeciwko carowi. Podobnie jak Kuklinski w 150 lat pozniej,
                Lukasinski byl konspiratorem przeciwko carowi. Potomnosc uznala Lukasinskiego
                za meczennika w obronie sprawy narodowej.
                • rolnikpolski Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. 22.02.04, 21:32
                  Wiec kto pisze i czyta np. forum gazety - w Polsce tzw. dostepem do internetu
                  dysponuje 80% rodzin postkomunistow, i 20% - opozycji. Oczywiscie, to tylko
                  szacunek. Powod - jeden, scisle kontrolowany operator-monopolista (TP.SA), sam
                  sposob rozdzialu laczy innych niz dial-up jest niezbyt jawny, i czesto jest
                  tak, ze w warunkach "niedoboru" lacza otrzymuja, po "uwazaniu", ci
                  ustosunkowani. Niestety, wiekszosc ex-opozycjonistow w Polsce to dzis -
                  nedzarze.. wiec nie jestem zdziwiony ze 3/4 forumowiczow to postkomunistow
                  elity.
                  • mw66 Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. 25.02.04, 15:32
                    rolnikpolski napisał:

                    > Wiec kto pisze i czyta np. forum gazety - w Polsce tzw. dostepem do internetu
                    > dysponuje 80% rodzin postkomunistow, i 20% - opozycji. Oczywiscie, to tylko
                    > szacunek. Powod - jeden, scisle kontrolowany operator-monopolista (TP.SA),
                    sam
                    > sposob rozdzialu laczy innych niz dial-up jest niezbyt jawny, i czesto jest
                    > tak, ze w warunkach "niedoboru" lacza otrzymuja, po "uwazaniu", ci
                    > ustosunkowani. Niestety, wiekszosc ex-opozycjonistow w Polsce to dzis -
                    > nedzarze.. wiec nie jestem zdziwiony ze 3/4 forumowiczow to postkomunistow
                    > elity.
                    Co za głupoty wypisujesz o dostępie do łączy.ślepota nienawiści zasłania Ci
                    oczy,oczywiście do postkomunistów.
                • Gość: As Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 21:33
                  nawet żebyś jeszcze parę godzin przekonywał wszystkich i siebie samego to i tak
                  nie zmienisz podstawowego faktu - Kukliński za pieniądze obcego państwa
                  zdradzał Polaków - Ciebie, mnie i pozostałych. A że tego nie rozumiesz? To
                  trudno! To nie jest kwestia polityki, to kwestia godności i honoru.
                  • rolnikpolski Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. 22.02.04, 21:37
                    Gość portalu: As napisał(a):

                    > nawet żebyś jeszcze parę godzin przekonywał wszystkich i siebie samego to i
                    tak
                    >
                    > nie zmienisz podstawowego faktu - Kukliński za pieniądze obcego państwa
                    > zdradzał Polaków - Ciebie, mnie i pozostałych. A że tego nie rozumiesz? To
                    > trudno! To nie jest kwestia polityki, to kwestia godności i honoru.

                    Nawet nie mam takiego zamiaru zeby przekonywał wszystkich to by sie = z
                    przykonywaniem debila ze jest debilem.
                    • Gość: As Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 21:54
                      rolnikpolski z właściwą rolnikowi kulturą napisał:
                      Nawet nie mam takiego zamiaru zeby przekonywał wszystkich to by sie = z
                      > przykonywaniem debila ze jest debilem.

                      Doszedłeś do tego wniosku stojąc przed lustrem?



          • Gość: rafal Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. IP: *.proxy.aol.com 22.02.04, 21:43
            No to powiedz dlaczego USA nasz najwiekszy sojusznik, zadnego dokumentu Polsce
            o Polsce z archiwum Stasi nie przekazal?
            CIA zwinelo 91r. cale archiwum Stasi. Ile tego udokumentowala?
            Kolejne pytanie: przed czym wlasciwie Kuklinski ocalil Polske?
            Wszystkie te bajki schowaj sobie do kieszeni.
            Naturalnie pulkownik zaoszczedzil kilka mlrd.$, co uwazam za powazny juz
            uczynek.

            I zeby rozwiac watpliwosci, uwazam Kuklinskiego za odwaznego czlowieka i
            popieram jego czyn bez zastrzezen.
            Mnie denerwuje hipokryzja Polakow, ktorzy teraz robia z niego bohatera.
            Gdyby ci dzisiejsi jego apoleodzy bedac kiedys u wladzy, zaprosili Kuklinskiego
            do Polski, dali mu wysokie stanowisko w wojsku.
            A ten oczyscilby to wojsko z generalicji komunistycznego chowu i zaprowadzilby
            w nim porzadek, wtedy bylby dla mnie bohaterem.
            Teraz wczorajsi hipokryci krzycza jeden przez drugiego jaki z niego bohater.
            I to jest ta polska obluda.
            Ta 1/3 spoleczenstwa negujaca jego czyn to byli komunisci lub ludzie w temacie
            niezorientowani, co ich wina nie jest
            • rolnikpolski Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. 22.02.04, 21:53
              Gość portalu: rafal napisał(a):

              > No to powiedz dlaczego USA nasz najwiekszy sojusznik, zadnego dokumentu
              Polsce
              > o Polsce z archiwum Stasi nie przekazal?
              > CIA zwinelo 91r. cale archiwum Stasi. Ile tego udokumentowala?
              > Kolejne pytanie: przed czym wlasciwie Kuklinski ocalil Polske?
              > Wszystkie te bajki schowaj sobie do kieszeni.
              > Naturalnie pulkownik zaoszczedzil kilka mlrd.$, co uwazam za powazny juz
              > uczynek.
              >
              > I zeby rozwiac watpliwosci, uwazam Kuklinskiego za odwaznego czlowieka i
              > popieram jego czyn bez zastrzezen.
              > Mnie denerwuje hipokryzja Polakow, ktorzy teraz robia z niego bohatera.
              > Gdyby ci dzisiejsi jego apoleodzy bedac kiedys u wladzy, zaprosili
              Kuklinskiego
              >
              > do Polski, dali mu wysokie stanowisko w wojsku.
              > A ten oczyscilby to wojsko z generalicji komunistycznego chowu i
              zaprowadzilby
              > w nim porzadek, wtedy bylby dla mnie bohaterem.
              > Teraz wczorajsi hipokryci krzycza jeden przez drugiego jaki z niego bohater.
              > I to jest ta polska obluda.
              > Ta 1/3 spoleczenstwa negujaca jego czyn to byli komunisci lub ludzie w
              temacie
              > niezorientowani, co ich wina nie jest

              Czy ty przypatkiem nie masz Multiply personality disorders, bowiem w jednym
              akapicie - "przed czym wlasciwie Kuklinski ocalil Polske?" i "uwazam
              Kuklinskiego za odwaznego czlowieka i popieram jego czyn bez zastrzezen".

              A moze ty jestes zwyklym prowokatorem?
              • Gość: rafal Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. IP: *.proxy.aol.com 22.02.04, 22:02
                Nie. Slowo bohater zachowuje dla ludzi typu: Pilsudski, Kosciuszko i nie
                chcialbym tego slowa dewaluowac.
                Co do Pulkownika znajdziesz w innych watkach moje zdanie, w ktorym uwazam go za
                wielce zasluzonego dla narodu i nieszczesliwego przy tym.
                Ja sie pytam tylko: jakim prawem teraz wszyscy krzycza o jego bohaterstwie a
                wczesniej, gdy autentycznie mogl pomoc z tego nie skorzystali.
                Wyrazilem sie zrozumiale dla Ciebie?
                • rolnikpolski Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. 22.02.04, 22:08
                  Gość portalu: rafal napisał(a):

                  > Nie. Slowo bohater zachowuje dla ludzi typu: Pilsudski, Kosciuszko i nie
                  > chcialbym tego slowa dewaluowac.
                  > Co do Pulkownika znajdziesz w innych watkach moje zdanie, w ktorym uwazam go
                  za
                  >
                  > wielce zasluzonego dla narodu i nieszczesliwego przy tym.
                  > Ja sie pytam tylko: jakim prawem teraz wszyscy krzycza o jego bohaterstwie a
                  > wczesniej, gdy autentycznie mogl pomoc z tego nie skorzystali.
                  > Wyrazilem sie zrozumiale dla Ciebie?

                  Tak,
                  Jak to bywalo w Polskiej histori, po smierci zazwyczaj sa bohaterami.
                  Ale z tymi krzykami to przesada, bowiem za poskomunistyczna propaganda krycza
                  ze jest zdrajca, i to jest ochdne.
                  • Gość: rafal Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. IP: *.proxy.aol.com 22.02.04, 22:16
                    Oczywiscie te krzyki nie dotycza nas forumowiczow tylko tych, ktorzy wtedy
                    decydowali.
                    Czy Kuklinski przyjalby propozycje zrobienia porzadku w wojsku na poczatku lat
                    90-tych nie wiem, ale uwazam, ze do tego nadawal sie jak malo kto.
                    • rolnikpolski Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. 22.02.04, 22:20
                      Gość portalu: rafal napisał(a):

                      > Oczywiscie te krzyki nie dotycza nas forumowiczow tylko tych, ktorzy wtedy
                      > decydowali.
                      > Czy Kuklinski przyjalby propozycje zrobienia porzadku w wojsku na poczatku
                      lat
                      > 90-tych nie wiem, ale uwazam, ze do tego nadawal sie jak malo kto.

                      Czy Kuklinski przyjalby propozycje zrobienia porzadku w wojsku na poczatku lat
                      > 90-tych- kto by nato zezwolil?
                      Olszewski i Parys probowali, i co?
              • Gość: rafal Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. IP: *.proxy.aol.com 22.02.04, 22:05
                cd. Pytanie powtarzam: przed czym WLASCIWIE Pulkownik obronil Polske?
                A ty odpowiedz.
                • rolnikpolski Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. 22.02.04, 22:15
                  Gość portalu: rafal napisał(a):

                  > cd. Pytanie powtarzam: przed czym WLASCIWIE Pulkownik obronil Polske?
                  > A ty odpowiedz.

                  OK, jeszcze raz:()

                  Stany Zjednoczone byly w latach PRL jedynym mocarstwem, ktore stawialo sobie za
                  cel uwolnienie krajow ujarzmionych sposobami pokojowymi. Polsce zagrazala
                  Rosja, a nie Ameryka. Smiertelne zagrozenie tkwilo w ideologii marksizmu-
                  leninizmu, ktora nakazywala dozenie do zwyciestwa komunizmu w skali globalnej.
                  Ideologia narzucala plany i przygotowania do wojny napastniczej, ktora miala
                  doprowadzic do obalenia kapitalizmu. Sowieckie plany operacyjne grozily Polsce
                  totalna zaglada. Przewidywaly blyskawiczne uderzenie na Europe Zachodnia, bez
                  jakichkolwiek przygotowan, silami rozmieszczonymi w Niemczech Wschodnich i w
                  Polsce. Calkowite zaskoczenie przeciwnika mialo zapewnic sukces. Wojska polskie
                  mialy zajmowac Danie, a polski zolnierz mial przelewac krew zdobywajac
                  Kopenhage. Za tym pierwszym uderzeniem mial przejsc tak zwany drugi rzut
                  strategiczny, zapewniajacy Sowietom miazdzaca przewage i szybkie dotarcie do
                  Atlantyku. Przez Polske mialy sie przewalic z Rosji dwa miliony wojska. Nie
                  trzeba byc strategiem, by uswiadomic sobie, ze NATO moglo zapobiec klesce tylko
                  przez uderzenie nuklearne, ktore zniszczyloby szlaki komunikacyjne biegnace
                  przez Polske. Grozilo jej 600 uderzen pociskami nuklearnymi, ktore zamienilyby
                  kraj w radioaktywna pustynie. Sowieckie przygotowania do wojny wymagaly
                  wspoldzialania z polskim sztabem. Czy czlowiek, ktory z tytulu swych obowiazkow
                  sztabowych musial te plany znac i usilowal je udaremnic, ostrzegajac przed nimi
                  Stany Zjednoczone, ma byc przykladem bohaterstwa czy zdrady?
                  Na szczescie Moskwa cofnela sie przed ryzykiem wojny. Polska natomiast stanela
                  w latach 1980-1981 w obliczu grozby sowieckiej inwazji z udzialem wojsk Niemiec
                  Wschodnich i Czechowskowacji. W kierownictwie partii dzialala wowczas grupa
                  autentycznych zdrajcow. Zabiegali oni potajemnie o wprowadzenie wojsk
                  sowieckich, ktore nie tylko zniszczylyby Solidarnosc, ale mialy obalic takze
                  istniejace wladze partyjno-rzadowe i oddac je w ich rece. Byl to akt zdrady nie
                  tylko wobec wlasnego kraju, ale takze wobec wlasnej partii. Kuklinski wymienil
                  ich po nazwisku. Byli to: Stefan Olszewski, Tadeusz Grabski, Stanislaw
                  Kociolek, Andrzej Zabinski i kilku pomocniczych, a wojsku – gen.Eugeniusz
                  Molczyk, gen.Wlodzimierz Sawicki, gen.Tadeusz Krupski i inni. Informacje te
                  znalazly pelnie potwierdzenie w relacji prof.Manfreda Wilkego przed Sejmowa
                  Komisja Odpowiedzialnosci Konstytucyjnej.
                  Targowiczanie utrzymywali potajemne kontakty z ambasada sowiecka w Warszawie, z
                  marszalkiem Anatolijem Kulikowem i jego przedstawicielem Atanasijem
                  Szczegolowem. Spiskowali z Honeckerem, Husakiem i Ziwkowem.

                  • Gość: rafal Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. IP: *.proxy.aol.com 22.02.04, 22:25
                    Ja to rozumiem co napisales. GROZILA.
                    Gdyby ruscy byli niepoczytalni czy czuli sie silni, to by te zamierzenia bez
                    wzgledu na czyn Pulkownika zrealizowali.
                    I naturalnie nie mozna traktowac pulkownika tylko jako szpiega.
                    -Amerykanie nie odznaczaja tak wysokimi odznaczeniami szpiegow
                    -nie przyznaja tez rownoznacznych im stopni w swojej armii
                    A wiec jego pozycja byla WYJATKOWA
                    • Gość: As rolnikupolski ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 22:53
                      Jak ty się znasz na rolnictwie tak jak na polityce to ci nawet dotacje z Unii
                      nie pomogą i pójdziesz z torbami. A nie pora to pomyśleć o podorywce? Bo z
                      propagandy to chlebusia nie będzie, oj nie będzie. Zwłaszcza z takiej głupiej.
                    • Gość: wartburg hast Du kapiert? IP: *.b.dial.de.ignite.net 22.02.04, 22:54
                      Gość portalu: rafal napisał(a):

                      > Ja to rozumiem co napisales. GROZILA.
                      > Gdyby ruscy byli niepoczytalni czy czuli sie silni, to by te zamierzenia bez
                      > wzgledu na czyn Pulkownika zrealizowali.


                      To Ty tak uważasz. Nie doceniasz Rosjan, którzy na pewno nie byli durniami. Tę
                      partię szachów rozgrywali długo i starannie. Ucieczka Kulklińskiego sprawiła,
                      że ich plany napaści na Europę Zach. stały się bezwartościowe. Trafiły do
                      kosza. Od tej pory musieli grać na pata, bo o zaskoczeniu i późniejszym
                      zwycięstwie nie mogło być mowy. Stracili parę lat przez niego... Hast Du
                      kapiert? Sprawa Kuklińskiego była rozstrzygająca.

                      Moim (i nie tylko) zdaniem ten atak na Europę Zachodnią był dla Rosjan swoistą
                      próbą ucieczki od narastającego kryzysu gospodarczego, który w latach
                      osiemdziesiątych powalił ich w końcu na kolana. Dlatego do dzisiaj nie mogą
                      darować Kuklińskiemu.


                      > I naturalnie nie mozna traktowac pulkownika tylko jako szpiega.
                      > -Amerykanie nie odznaczaja tak wysokimi odznaczeniami szpiegow
                      > -nie przyznaja tez rownoznacznych im stopni w swojej armii
                      > A wiec jego pozycja byla WYJATKOWA
                      • janosik6 rolnikupolski wez tego glaba wartburga i 22.02.04, 23:36
                        zaprzegnijcie sie do jakiegos pluga i orajcie i orajcie do
                        usranej smierci....
                        I nie zatrzymojta sie pod zadnym pozorem.
                        Moze w tym przypadku sie na cos przydacie buraki poknocone przez los.
                        • Gość: wartburg Re: rolnikupolski wez tego glaba wartburga i IP: *.b.dial.de.ignite.net 22.02.04, 23:47
                          Janosik? Ten z KGB, czy z GRU? Bo już mi się miesza...
                          • janosik6 wartburg ? co cie zabolao ? 23.02.04, 00:07
                            To ze zwalem cie glabem czy ze masz sie zaprzegnac do pluga ?
                            My tu gadu gadu a gleba trza orac , do roboty glabie.
                            • Gość: wartburg Re: wartburg ? co cie zabolao ? IP: *.b.dial.de.ignite.net 23.02.04, 00:15
                              spadaj... agenciaku.
                        • Gość: tolerancyjny Re: rolnikupolski wez tego glaba wartburga i IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.02.04, 00:24
                          bez względu na pseudonim (rolnik, wartbugr czy inny pissuarro) ci co słyszą
                          jagieś głosy prawdy objawionj dzielą się na:
                          1-takich co słyszą różne głosy, a na dodatek często są podglądani i
                          podsłuchiwani (tacy siedzą w Drewnicy, Pruszkowie lub w szpitalu przy
                          Sobieskiego - każde więsze miasto ma taki obiekt bez klamek)
                          i pozostałych, z dostępem do internetu, którzy:
                          2-słyszą głosy z góry (ale to zupełnie inna bajka)
                          3-albi słyszą odgłosy maszerujących armii (gdy maszerują kapitaliści to uszy
                          należą do emeryta z byłym czerwonym lub przynajmniej różowym podniebieniem)(gdy
                          maszerują ruskie to albo mamy do czynienia z wścieklizną i ślinotokiem z LPR
                          lub innej narodówki, albo zwykłą psychozą maniakalną.
                          Nie należy szydzić ani z choroby, ani z kalectwa.
                          • Gość: wartburg Re: rolnikupolski wez tego glaba wartburga i IP: *.b.dial.de.ignite.net 23.02.04, 00:36
                            Śmierdzcie kolego... Ten Kukliński nieźle zalazł wam za skórę...
                            • janosik6 Re: rolnikupolski wez tego glaba wartburga i 23.02.04, 09:28
                              idzcie w tri pizdy tam gdzie nawet slonce nie dochodzi.
                              A najlepiej jakbyscie polecieli na marsa i wzieli ze soba urne tego
                              sprzedajnego najemnego kundla CIA i paru jego podobnych popapranych.
                              • tony.soprano3 Ppłk. Światło był wzorem dla płk. R. Kuklińskiego. 23.02.04, 09:35
                                Dzięki niemu mały Rysio zawsze chciał zostać konfidentem.
                                Ale dlaczego GRU ?
                      • Gość: rafal Re: hast Du kapiert? IP: *.proxy.aol.com 23.02.04, 13:04
                        Skad ty ta swoja wiedze czerpiesz?
                        Z magla? Z poradnika aktywisty?
                        Ani to madre ani logiczne.
                        Mozesz byc przezarty nienawiscia do ruskich to twoja sprawa, ale nie insynuui,
                        ze byli oni az tak prymitywni jak twoje wywody.
                        A plany wojenne to miala kazda strona.
    • indris A gdzie tu logika ? 23.02.04, 09:38
      Uprzedzenie o planach ZSRR i dokładne ich szczegóły dostarczone przez
      Kuklińskiego sztabom NATO mogły spowodowac jedynie usprawnienie przygotowań do
      stworzenia w Polsce owego "pasa śmierci". Nie widać logicznego powodu, dla
      którego ZSRR miałby zrezygnować z ewentualnego ataku na Zachód z powodu
      działalności płk Kuklińskiego. Znajomość planów ZSRR mogłaby w ewentualnej
      wojnie pomóc NATO ale nie Polsce. Absolutnie nie widać powodów, dla których
      NATO miałoby odstąpić od koncepcji nuklearnego zniszczenia Polski w razie ataku
      ZSRR na Zachód.
    • rolnikpolski Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. 23.02.04, 14:55
      Dotych co niemila Polska:
      Czyli podsumowanie 20 wieku:
      WWI - wojna wygrana Polska Powstala.
      Wojna 1920 - Wojna wygrana Jasnie Panska Polska dala bobu chamom.
      WWII - Przegrana wojna + 50 panowania sowieckich agentow
      Zimna Wojna - wygrana Nasz wielki Polak Pulkownik Ryszard Kuklinski przyczynil
      sie do powalenia chamow na kolana.

      Wiec ja osobiscie sie nie dziwie ze nas Polakow tak nie nawidzom - hhahah ale
      im dalismy bobu.
      • Gość: Mariusz "rolinikpolski" ! - od kiedy ty jesteś Polakiem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.04, 14:57
        • janosik6 te rolnik polski paszol do pluga a babe dawaj nam 23.02.04, 15:00
          to jej pokazemy jak sie rznie chlopki.
        • rolnikpolski Re: "rolinikpolski" ! - od kiedy ty jesteś Polaki 23.02.04, 15:08
          Hahhah co zaskoczony - nie udalo wam sie wymordowac wszystkich Polakow.
          • nastepca.oszoloma.z.radia.m Re: "rolinikpolski" ! - od kiedy ty jesteś Polaki 23.02.04, 15:11
            rolnikpolski napisał:

            > Hahhah co zaskoczony - nie udalo wam sie wymordowac wszystkich Polakow.

            Ale co Ty masz wspólnego z Polakmi ?

            PS
            Nie wstydź się. Nie wszyscy Cyganie to złodzieje.
    • rolnikpolski Bohater 23.02.04, 15:28
      Dla Polaków stojących po stronie niepodległości i wolności - bohater.
      Dla renegatów w mundurach uważających PRL za państwo suwerenne - zdrajca.


      W dalekiej amerykańskiej Tampie zmarł pułkownik Ryszard Kukliński. Dla Polaków
      stojących po stronie niepodległości i wolności - bohater. Dla renegatów w
      mundurach uważających PRL za państwo suwerenne - zdrajca.

      Stosunek do osoby płk. Kuklińskiego, o czym pisałem obszernie w "Naszej Polsce"
      z 17 maja 1998 r., biorąc pułkownika w obronę przed atakami "Gazety Wyborczej"
      i "Ojczyzny", to wybór pomiędzy postawą patrioty i postawą gen. Jaruzelskiego -
      polskiego Quislinga na sowieckim żołdzie.
      Są w życiu człowieka chwile, gdy musi wybrać: czy sprzedaje swój honor za
      judaszowe srebrniki i apanaże, czy też, nie bacząc na konsekwencje, zachowuje
      twarz i godność. Kukliński - w odróżnieniu od Jaruzelskiego, Kiszczaka,
      Szklarskiego, Siwickiego, Kołodziejczyka czy Wawrzyniaka - wybrał tę drugą
      drogę. Drogę honoru polskiego oficera.
      Wysoką zapłacił cenę: zaoczna kara śmierci wydana przez wojskowy sąd kapturowy
      w Warszawie, życie na przymusowej emigracji, tajemnicza śmierć dwóch synów,
      podejmowane przez wywiad sowiecki próby porwania go do Moskwy... Dola żołnierza-
      tułacza, szczególnie tragiczna po 1989 r., kiedy tzw. nowa Polska dalej
      nazywała go zdrajcą i nie chciała przywrócić dobrego imienia - Jemu -
      pierwszemu polskiemu oficerowi w NATO, który dla sprawy polskiej zasłużył się
      jak mało kto, nie dbając nigdy o jakiekolwiek własne korzyści...
      Już po śmierci, obok dalszych zarzutów o zdradę, uznano, że jego działalność
      była kontrowersyjna, a więc nie do końca o czystych intencjach. Kukliński był
      kontrowersyjny, to znaczy - mógł być zdrajcą. W III RP kontrowersyjni nie są
      natomiast... ubecy, milicjanci zabijający ludzi w stanie wojennym, kaci
      stalinowscy z wysokimi emeryturami w spokoju dożywający swych dni. Nie są
      kontrowersyjni Kiszczak i Jaruzelski, którzy w prawdziwie wolnej Polsce powinni
      zostać od razu zdegradowani, gdyż zhańbili mundur żołnierski, wyprowadzając
      wojsko przeciwko własnemu narodowi.
      Jest tak, gdyż III Rzeczpospolita to jedynie przedłużenie Polski
      komunistycznej. Jest rządzona przez te same kliki i mafie poszerzone
      o "okrągłostołowych sprzedawczyków" z tzw. strony solidarnościowej. Rząd Jana
      Olszewskiego, który jako jedyny podjął próbę sanacji państwa i rozliczenia
      winnych za zbrodnie PRL, został szybko "zdmuchnięty" przez koalicję z
      prezydentem Lechem Wałęsą na czele.
      To Wałęsa, obok Michnika czy Geremka, stoi na czele "solidarnościowej formacji
      zdrady narodowej". Jemu możemy "podziękować" tak za przetrwanie komunistów i
      objęcie przez nich władzy, jak również za przedłużenie banicji pułkownika
      Kuklińskiego i nieprzywracanie mu dobrego imienia. 11 lutego br. w I programie
      radia spytany, co mówi serce prezydenta na temat osoby Kuklińskiego, Wałęsa
      odpowiedział: Bohater, ale i zdrajca (...). Szedł po tej drodze. Do pułkownika
      dojść w wieku trzydziestu paru lat, no, trzeba było też dobrze pracować. A
      jednocześnie pracować w drugą stronę (...). Jak Polak często musiał być
      dwulicowcem (...). Na dzisiaj mówię: "Ciszej nad tą trumną". Przysięga,
      żołnierz, Polska. Ja choćbym wiedział, że bym padł, to bym walczył tu, w Polsce
      (...), a nie jechał do ludzi, którzy nas zdradzili kiedyś.

      Powyższe wypowiedział polityk, który zamiast dekomunizacji wybrał
      wzmocnienie "lewej nogi". Zamiast wynagrodzić Kuklińskiemu krzywdy - bronił
      adm. Piotra Kołodziejczyka, ostatniego komunistycznego ministra obrony w III
      RP, w PRL szefa Głównego Zarządu Politycznego LWP oraz szefa Wojskowych Służb
      Informacyjnych kontradmirała Czesława Wawrzyniaka, usuniętych ostatecznie przez
      Jana Parysa, ministra obrony w rządzie Jana Olszewskiego. To jest jego
      faktyczna walka w Polsce, podobnie jak lojalki podpisywane na SB i zostanie
      tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa o kryptonimie "Bolek". I być
      może dlatego Wałęsa nigdy nie podjął tropu komunistycznego agenta w najwyższych
      gremiach decyzyjnych "Solidarności", o czym wielokrotnie mówił Kukliński,
      apelując do "Solidarności" o rozliczenie się z tego skandalu.
      Panie Pułkowniku Ryszardzie Kukliński, dobrze zasłużyłeś się Ojczyźnie!
      Dziękujemy ci za to i nigdy ci tego nie zapomnimy.

      www.medianet.com.pl/~naszapol/IMG/0407wst.jpg
      www.medianet.com.pl/~naszapol/IMG/0407wst2.jpg

    • rolnikpolski Nie dano mi szansy obrony 23.02.04, 15:47
      Nie dano mi szansy obrony

      W moim życiorysie nie ma tajemnic. Wszystko, co państwa interesuje, na miarę
      swych możliwości będę się starał opowiedzieć. Szczerze, otwarcie. Są pewne
      materie, w których tkwi interes Stanów Zjednoczonych. W tych obszarach będę się
      poruszał dużo trudniej. Ale wszystko, co dotyczy moich działań - tu nie ma
      pytań tabu...
      Po raz pierwszy od 300 lat stajemy twardo na obu nogach w nowej strukturze
      bezpieczeństwa. Byłoby zbyt wiele powiedzieć, że jest w tym jakąś moja zasługa.
      Nie mogę sobie tego przypisać. Również nie byłem pierwszy, i może nawet
      najlepszy wśród tych, którzy prowadzili ten kraj do wolności. I do tych
      struktur. Tym niemniej byłem na początku tej trudnej drogi. Była bardzo trudna,
      ale prowadziła nas do tego celu, którego finał nastąpił ostatniej nocy w czasie
      głosowania w Senacie.
      Jestem bardzo szczęśliwy. To potwierdza słuszność drogi, na którą przed ponad
      25 laty wkroczyłem. Ale to Polska, to naród polski sprawił, że fundamenty
      sowieckiej władzy na peerelowskim gruncie zostały zburzone. I bez tego wkładu
      nie byłoby zmian w Europie. Nie byłoby wolności Polski. Nie byłoby decyzji
      akceptującej nas jako członka NATO (...).

      www.medianet.com.pl/~naszapol/0407/0407kuki.php
      • Gość: rafal Re: Nie dano mi szansy obrony IP: *.proxy.aol.com 23.02.04, 16:14
        Ciekawy jest fragment:
        ...A jeśli idzie o agenta we władzach "Solidarności", to jest bardzo drażliwy
        temat. Ja tego nie rozwiążę. To sama "Solidarność" i społeczeństwo musi
        rozwiązać. Nadszedł już czas, że musimy wiedzieć, kto jest kto. To nie może być
        tak, jak na filmie Zorro. Pojawia się Zorro, a okazuje się, że to nie ten
        Zorro, to jest zupełnie inny Zorro. Te maski trzeba zdjąć (...). Nas stać na
        to, żeby tę sprawę powoli do końca wyjaśnić. Warto wspomnieć, co mówił gen.
        Kiszczak, że społeczeństwo byłoby zaszokowane, gdyby wiedziało, kto to
        faktycznie jest... (...)
        Walesa vel "Bolek" nim prawdopodobnie nie byl ze wzgledu na swoj prymitywizm,
        tzn. nie wykluczone, ze wiedzial ale byl za glupi na prowadzenie podwojnej gry.
        Byl krecony przez KK i doradcow.
        Prawdopodobnie byl to jeden z glownych doradcow Solidarnosci.
        Ktos z kregu tworcow "okraglego stolu"
    • Gość: ANNA Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. IP: 216.233.74.* 23.02.04, 17:20
      INTERESUJACE - JESZCZE POWROCE TU.
      • Gość: As Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.04, 20:52
        Gość portalu: ANNA napisał(a):

        > INTERESUJACE - JESZCZE POWROCE TU.

        A nie zapomnij zabrać kaftana. Dyskusja zeszła już na poziom Tworek. Ale jak
        rolnicy zabierają się do polityki to skutki nie mogą być inne.



    • Gość: Anna Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. IP: 216.233.75.* 24.02.04, 14:06
      Drogi Rolniku Polski przeczytalam wszystko i jeszcze raz dziekuje.
      • Gość: Abi Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 15:00
        ....ale nie do końca! Największym wrogiem tego kraju była zawsze głupota.
        Dlaczego, uciekając, nie zabrał ze sobą np. rolnikapolskiego i jemu podobnych?
        To byłaby rzecywiście wiekopomna zasługa i za to nawet jego zdradę można by mu
        zapomnieć. Aha! Pod warunkiem, że zabrał by ze sobą Annę! Tą co czyta i nic nie
        rozumie. Anno! Dziękuję! Nikt tak jak Ty nie umacnia mnie w moich
        przekonaniach. Oczywiście, poza rolnikiempolskim, ten jest poza konkurencją!
        • rolnikpolski Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. 24.02.04, 15:13
          Dwie Belki Trzy Gwiazdki
          (czyli wspomnienie o Pułkowniku)
          Elżbieta Isakiewicz

          www.gazetapolska.pl/?gp=,1,040218,kuklinski,isak,,,kuklinski_isak

          - Dzwoni jakiś facet. Mówi, że nazywa się Kukliński. Łączyć? - spytał
          pracownik, który odebrał telefon. Było chyba około dziesiątej wieczorem,
          jeszcze siedzieliśmy nad gazetowymi kolumnami. - Łączyć! - powiedziałam. Nie
          miałam wątpliwości, że ten facet to prawdziwy Pułkownik Ryszard Kukliński.
          • Gość: Abi Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 15:42
            Czytajcie, koniecznie czytajcie tekst z Gazety Polskiej, który serwuje Wam
            rolnikpolski. Ja początkowo się zdrowo uśmiałem ale po chwili naszła mnie pewna
            refleksja. To jest o człowieku, który nie żyje! Czy wypada robić z niego
            polityczną farsę i prowokować ludzi do niepoważnych komentarzy? Na temat jednak
            poważny?
            Dwie Belki i Trzy Gwiazdki na temat Kuklińskiego, czyli jak sobie siksa z
            Gazety Polskiej wyobraża dyskusję na temat jednej z ważniejszych postaci
            ostatnich lat naszej historii. Niezależnie od ocen tej postaci!
            Aż się prosi zapytać - a ile klepek? Bo pięć napewno nie.
    • Gość: Anna Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. IP: 216.233.75.* 24.02.04, 18:37
      Zostanie pochowany w Polsce
      Autor: rolnikpolski
      Data: 24.02.2004 15:17
      --------------------------------------------------------------------------------
      Pułkownik Ryszard Kukliński zostanie pochowany w Polsce, najprawdopodobniej
      na warszawskich Powązkach. Urnę z prochami przywiezie do kraju jego żona,
      Hanna Kuklińska, późną wiosną lub latem. Wcześniej, w połowie marca, odbędzie
      się uroczystość żałobna w Waszyngtonie.

      Odaj czesc wielkiemu Polakowi.


      • janosik6 anna jakiego koloru wibratorek uzywasz ? 24.02.04, 18:53
        Odpowiedz mi a powiem ci kim jestes ?
        A jesli nie odpowiesz to do garow , do kuchni baba jago.
        • Gość: ANNA Re: anna jakiego koloru wibratorek uzywasz ? IP: 216.233.75.* 24.02.04, 19:05
          KROLOWA POLSKI -
          www.polonica.net/Bogurodzica.htm


          "Największe zło to tolerować krzywdę" Platon
          • rolnikpolski Re: anna jakiego koloru wibratorek uzywasz ? 24.02.04, 23:31
            Gość portalu: ANNA napisał(a):

            > KROLOWA POLSKI -
            > www.polonica.net/Bogurodzica.htm

            > "Największe zło to tolerować krzywdę" Platon


            Dziekuje Anno.
            • Gość: Anna Re: anna jakiego koloru wibratorek uzywasz ? IP: 216.233.75.* 25.02.04, 13:25
              OK, prosze o wiecej.
    • indris A może odrobina refleksji ? 25.02.04, 13:33
      Uprzedzenie o planach ZSRR i dokładne ich szczegóły dostarczone przez
      Kuklińskiego sztabom NATO mogły spowodowac jedynie usprawnienie przygotowań do
      stworzenia w Polsce owego "pasa śmierci". Nie widać logicznego powodu, dla
      którego ZSRR miałby zrezygnować z ewentualnego ataku na Zachód z powodu
      działalności płk Kuklińskiego. Znajomość planów ZSRR mogłaby w ewentualnej
      wojnie pomóc NATO ale nie Polsce. Absolutnie nie widać powodów, dla których
      NATO miałoby odstąpić od koncepcji nuklearnego zniszczenia Polski w razie ataku
      ZSRR na Zachód.

      Żeby nie było nieporozumień: nie mam do płk Kuklińskiego moralnych pretensji,
      za służbę dla CIA, bo ZSRR byłl istotnie Imperium Zła. Ale uważam,że służył on
      USA a nie Polsce.
      • Gość: rafal Re: A może odrobina refleksji ? IP: *.proxy.aol.com 25.02.04, 13:44
        Dobrze to ujales. Czyn Ok.
        Pulkownik zaoszczedzi wiele mlrd.$ USA byc moze NATO, ale dla Polski nie bylo
        wymiernych korzysci w $, ani postepowania, ktore w sposob specjalny
        przywilejowalo by nas.
      • rolnikpolski Re: A może odrobina refleksji ? - Odp. 25.02.04, 13:55
        Zbigniew Brzeziński o pułkowniku Kuklińskim

        Były doradca prezydenta Cartera ds. bezpieczeństwa narodowego, Zbigniew
        Brzeziński, przypomniał zasługi zmarłego w środę Ryszarda Kuklińskiego i
        zwrócił uwagę, że był on oczerniany nawet przez "tych, którzy podzielali z nim
        ten sam cel: niepodległość Polski".

        "Pułkownik Kukliński dobrze służył Polsce. Był rzeczywiście pierwszym polskim
        oficerem w NATO, sojuszu wolnych narodów.

        Oddał wszystko, co cenił, włącznie z ryzykowaniem własnego życia i pomyślności
        swej rodziny, dla sprawy niepodległości Polski.

        Znając sowieckie plany wojenne, które naraziłyby Polskę na największe
        niebezpieczeństwo, postanowił pomóc Ameryce w lepszym zrozumieniu sowieckiej
        strategii, zwiększając tym samym zdolność Ameryki do odparcia sowieckiej
        agresji" - napisał Brzeziński w oświadczeniu przesłanym PAP.

        "Pułkownik Kukliński dołącza teraz do panteonu polskich bohaterów, wśród
        których byli i ci, którzy nie tylko wszystko poświęcili, lecz także byli często
        niezrozumiani lub zapomniani. W ostatnich latach tym, co bolało Kuklińskiego
        najbardziej, było oczernianie go przez tych, którzy powinni być mądrzejsi i
        którzy często podzielali z nim ten sam cel, jakim była niepodległość Polski.
        Fakt, że był także oczerniany przez ludzi, którzy tak zagorzale służyli
        sowieckim interesom, nie miał dla niego żadnego znaczenia" - oświadczył były
        szef amerykańskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
        • indris Nieprzyjemna prawda 25.02.04, 14:10
          '...postanowił pomóc Ameryce w lepszym zrozumieniu sowieckiej
          strategii, zwiększając tym samym zdolność Ameryki do odparcia sowieckiej
          agresji" - napisał Brzeziński'

          Ale odparcie sowieckiej agresji zaczęłoby sie od zamienienia Polski w nuklearną
          radioaktywną pustynię. Być może ocaliłoby to Zachód, ale nie Polskę. Płk
          Kukliński zwiększał więc szanse na zwycięstwo Zachodu w ewentualnej wojnie. Ale
          nie widzę w jaki sposób miałby się przyczynić do tego, że ta wojna NIE wybuchła.
          A jeżeli tak, to działał płk Kukliński na rzecz USA, Zachodu, Wolności, Dobra
          itp itd, ale nie Polski, której po tej wygranej dzięki Kuklińskiemu wojnie po
          prostu by nie było.
    • rolnikpolski Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. 25.02.04, 13:37
      A tak pisali o naszym wielkim Polaku inni.:

      Ryszard Kuklinski
      Cold War spy for the West
      news.independent.co.uk/people/obituaries/story.jsp?story=490780
      Spy Ryszard Kuklinski Dies; Pole Aided CIA In Cold War

      By Yvonne Shinhoster Lamb
      Washington Post Staff Writer
      Thursday, February 12, 2004; Page B06

      www.washingtonpost.com/wp-dyn/articles/A35224-2004Feb12.html
      CIA Director George J. Tenet called Col. Kuklinski "a true hero of the Cold War
      to whom we all owe an everlasting debt of gratitude."

      CDN
      • venus99 Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. 25.02.04, 13:40
        1.nie nasz,
        2.nie wielki,
        3.nie Polak,
        4.nie pułkownik
        ale z całą pewnościa zdrajca, sprzedawczyk i szmaciarz.
        • rolnikpolski Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. 25.02.04, 13:47
          venus99 napisał:

          > 1.nie nasz,
          > 2.nie wielki,
          > 3.nie Polak,
          > 4.nie pułkownik
          > ale z całą pewnościa zdrajca, sprzedawczyk i szmaciarz.

          Moniko J.
          Cos tobie sie pomylilo - napewno nie wasz bowiem on jest nasz, Wielki Polak i
          pierwszy Rzeczpospolitej Polski oficer w NATO. A jak ci sie nie podoba wynocha.
          • janosik6 rolnikupolski lbie kapusciany won do pluga.. 25.02.04, 14:01
            A jak skonczysz wez tego swego smiecia kuklina i w pizdu poszedl.
            I nie zasmiecaj forum tym smieciem.
          • venus99 Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. 25.02.04, 14:07
            biedny kmiotku,czy nasze rolnictwo może byc inne niż jest jeżeli zajmują sie
            nim ludzie o tak wątłych kwalifikacjach umysłowych ja twoje? otóż nie może być
            inne!
            twój ten człowieczek bez honoru może i jest.zawsze swój do swojego ciągnie.
            • rolnikpolski Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. 25.02.04, 14:15
              venus99 napisał:

              > biedny kmiotku,czy nasze rolnictwo może byc inne niż jest jeżeli zajmują sie
              > nim ludzie o tak wątłych kwalifikacjach umysłowych ja twoje? otóż nie może
              być
              > inne!
              > twój ten człowieczek bez honoru może i jest.zawsze swój do swojego ciągnie.

              hahah co dal wam Polak popalic.
    • rolnikpolski do sowieckich agentow 25.02.04, 16:09
      To ze was w moskwie nauczono pisac po polsku to i tak nie ukryjecie swojego
      prawdziwego sowieckiego pochodzenia "bowiem po ich czynach ich poznacie" to
      wlasnie widac kto jest przeciw Polsce a Kto za. My Polacy zawsze nalezelismy do
      Jasniej Panskiej Polski a wy chamy do sowieckiego chlewu i tam wasze miejsce.
      • Gość: Abi Do rolnikapolskiego - ze współczuciem..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.04, 21:20
        rolnikpolski napisał:

        > To ze was w moskwie nauczono pisac po polsku to i tak nie ukryjecie swojego
        > prawdziwego sowieckiego pochodzenia "bowiem po ich czynach ich poznacie" to
        > wlasnie widac kto jest przeciw Polsce a Kto za. My Polacy zawsze nalezelismy
        do
        >
        > Jasniej Panskiej Polski a wy chamy do sowieckiego chlewu i tam wasze miejsce.

        No i fajnie kmiotku! Z tym bełkotem nawet nie warto polemizować bo takie
        stany "umysłowe" nadają się do zamknietego leczenia.
        Ale... dla innych, normalnych, myślących - " my Polacy zawsze należeliśmy do
        Jaśniej Pańskiej Polski a wy chamy do sowieckiego chlewu...
        "My, Polacy!" - "wy chamy"! To kwintesencja "patriotyzmu" w wydaniu
        rolnikapolskiego - zoologicznego egzemplarza prymitywnej nienawiści. Do kogo?
        Do wlasnych rodaków, "chamów" nienależących do "Jaśnie Pańskiej Polski".
        Czy może być coś bardziej haniebnego dla Polaka?
        • w_v_w Re: Do rolnikapolskiego - ze współczuciem..... 25.02.04, 21:31
          Abi z kim Ty sie zadajesz?
          pozytywista jestes?
          :)
          Wawerka
        • janosik6 [...] 25.02.04, 21:34
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • rolnikpolski Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. 26.02.04, 14:20
      Zapraszam do odwiedzenia strony poswieconej Wielkiemy zolnierzowi
      Rzeczpospolitej Pulkownikowi R. Kuklinskiemu

      www.videofact.com/mark/Kuklinski/Kukl_druga_po_main.html
      Pozdrawiam
      Dr. Rolnik Polski

    • rolnikpolski Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. 26.02.04, 14:35
      Do Pułkownika.

      Panie Kuklinski! Larum graja! Ojczyzna w niebezpieczenstwie, a pan spisz!.
      • Gość: Mariusz [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.04, 14:42
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Mr Cin Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.04, 17:47
      Dotychczas o tym nie słyszałem i jestem wstrząśnięty. Gdyby nie Kukliński,
      Polski prawdopodobnie już by nie było, zmieciona z powierzchni ziemi przez
      bomby atomowe? Czy to może być? A jeśli tak, to Kukliński istotnie jest Wielkim
      Bohaterem.
      • indris Gdy wstrząs minie... 26.02.04, 18:09
        ...spróbuj pomyśleć, to nie boli.
        Uprzedzenie o planach ZSRR i dokładne ich szczegóły dostarczone przez
        Kuklińskiego sztabom NATO mogły spowodowac jedynie usprawnienie przygotowań do
        stworzenia w Polsce owego "pasa śmierci". Nie widać logicznego powodu, dla
        którego ZSRR miałby zrezygnować z ewentualnego ataku na Zachód z powodu
        działalności płk Kuklińskiego. Znajomość planów ZSRR mogłaby w ewentualnej
        wojnie pomóc NATO ale nie Polsce. Absolutnie nie widać powodów, dla których
        NATO miałoby odstąpić od koncepcji nuklearnego zniszczenia Polski w razie ataku
        ZSRR na Zachód.
        • Gość: Anna Re: Gdy wstrząs minie... IP: 216.233.74.* 27.02.04, 03:56
          A ja mysle ze rolnikpolski ma racje ze Gen. Kuklinski uratowal nie tylko polske
          ale i uratowal wiele miljonow istnien ludzkich.
          • janosik6 Re: Gdy wstrząs minie--oj nie minie jak nie przest 27.02.04, 10:18
            -
            • Gość: Anna Re: Gdy wstrząs minie--oj nie minie jak nie przes IP: 216.233.76.* 27.02.04, 14:13
              Idiota - w stylu sowieckiego chama!!!
    • onatutrwa Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. 01.03.04, 14:50
      Nasz Bohater Narodowy jest bardzo ceniony za wklad w walce z komunizmem ja
      osobiscie jestem dumna ze Kuklinski byl Polakiem i ocalil wiele istnin ludzkich
      od zrodniczego systemu jakim by i jest komunizm.

      Czesc jego Pamieci!!!
      • Gość: Anna Re: Pułkownik Ryszard Kukliński ocalił Polskę. IP: 216.233.76.* 01.03.04, 15:53
        Witam na Forum Autor: onatutrwa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka