sar36
13.04.10, 23:07
Nie głosowałem na Lecha Kaczyńskiego. Nie podobała mi się (co do zasady) jego
prezydentura. Ale nigdy nie miałem wątpliwości, że jest patriotą. Jako
człowieka - nie znałem go. Jako człowiek - współczuję jego rodzinie i bliskim.
Jako Polak - szanuję urząd, który sprawował i szanuję wybór moich rodaków.
Jako człowiek i Polak jestem wstrząśnięty tragiczną śmiercią, którą poniósł. I
śmiercią innych osób. Jako człowiek, Europejczyk i Polak jestem dogłębnie
zażenowany wrzawą, która podniosła się z powodu planów pogrzebu pary
prezydenckiej na Wawelu. O co chodzi? Czy nie dość już? Czy Wam nie wstyd
krzyczeć nad tą, nad tymi trumnami? Być może to niefortunna decyzja, ale skoro
zgadza się na nią (czy też taka była propozycja) Państwo i Kościół (jako
"dysponent" katedry na Wawelu) to nie widzę powodu, żeby to kwestionować. Czy
Wam się wydaje, że osobistości, które tam zostały pochowane nie były
kontrowersyjne w czasach im współczesnych, a także i dzisiaj? Litości...
Proszę, bądźmy ciszej nad tą trumną... Nad tymi trumnami.
Jestem zażenowany tą wrzawą. Jest mi wstyd. Najwyraźniej jest tak, jak
powiedział marszałek Piłsudski (trudno nie uznać go za postać kontrowersyjną),
przyszły "sąsiad" Marii i Lecha Kaczyńskich:
"Naród (jest) dobry, tylko ludzie (są) ce.cha..." Inna wersja: "Naród
wspaniały, tylko ludzie q..."