Gość: Miś
IP: *.zchpolice.com
26.02.04, 11:39
Dyrygent miał wielu "przyjacieli" patrz.arb.PEC i inni.Czy to dziwne ,że to
byli prawdziwi 'przyjaciele' gotowi na krzywoprzsięstwo.A ponadto czy za to
można pociagnąć osobę , ktora była wobec oskarzonego w związku emocjonalnym?