ta
21.04.10, 17:47
Eurodeputowani siedzą jak myszki pod miotłą, buziek nie pokazują, by wzrok
szefa na nich nie padał zbyt często. Cóż zrobić bowiem, gdy szef wskaże -
startuj, wszak to pewna przegrana plus utrata brukselskich lodów.
Dlatego będą pchać i tłoczyć pana prezesa, by ochronić własne pupcie.