Dodaj do ulubionych

Offener Brief an die polnische Öffentlichkeit!

IP: *.chello.pl 28.02.04, 13:15
Ja, es ist alles wahr. Der Bund der Vetriebenen in Deutschland hat immer zur
deutsch-polnischen Aussöhnung viel beigetragen, u.a. finanzierte polnische
Referendum-Kampagne im Frühling 2003. Der Diskutant "ferd" [forum Stettin]
hat in diesem Fall Recht, möchte ich jedoch unterstreichen, dass ich leider
in der polnischen Medien nie etwas Positives über unser Beitrag zur Aufnahme
Polens in die EU gehört habe. Nur immer: Steinbach ist Bedrohung für polnisch-
deutsche Beziehungen!, Steinbach muß weg!, Nieder mit Steinbach! und andere
so dumme Parole. Es wurde sogar im Sommer ein Nummer des
Wochenblattes "Wprost" veröffentlicht, auf dessem Cover ich als SS-Mitglied
dargestellt wurde. Das hat mich geschmerzt! Polen sollten deswegen BdV und
mich persönlich entchuldigen! Sonst wird es immer schwerer sein, sich mit
einander zu verständigen und ein gemainsames Europa zu bauen. Ich hoffe, daß
die nächste polnische Regierung von PO und PiS, ein bißchen sensibler in der
Sache „Vertreibung“ agieren wird. Gebrüder Kaczyńskis sind eine echte
Hoffnung für mich. Und noch was: hört mit dieser Bennenung der Kriegsschäden
in Warschau auf, sonst bennenen wir – die Vertriebenen – unsere Schäden und
euch wird niemals davonkommen! Wozu braucht ihr ein solcher Durcheinander?

Mit freundlichem Gruß
MdB Erika Steinbach
die Vorsitzende von BdV
Obserwuj wątek
    • Gość: wartburg Re: Offener Brief an die polnische Öffentlichkeit IP: *.b.dial.de.ignite.net 28.02.04, 13:23
      Moniko, kto Ci to na niemiecki tłumaczył?
      • Gość: Erika Steinbach Dann koriegieren Sie bitte die Fehler! IP: *.chello.pl 28.02.04, 13:29
        Verehrter Herr Warthburg!

        Ich heiße: Erika, nicht Monika!

        Sie wollen sagen, daß ICH – Erika Steinbach, keine Deutschkenntnisse besitze?
        Sie scheinen ein typischer Pole zu sein, Herr Warthburg: maliziös, antideutsch,
        antisteinbach! Koriegieren Sie, bitte schön, meine Fehler und diskutieren Sie
        mit! Ich warte gespannt, was dortige Polen über meine Person zu sagen haben!

        Mit freundlichem Gruß,
        MdB Erika Steinbach
        Die vorsitzende von BdV
        • Gość: wartburg Re: Dann koriegieren Sie bitte die Fehler! IP: *.b.dial.de.ignite.net 28.02.04, 14:02
          Ach, liebe Frau Erika Steinbach... Bitte um Entschuldigung wegen meines
          Versprechens, falls Sie es trotzdem sein sollten. Seltsamerweise hielt ich Sie
          schon immer für Monika... Warum eigentlich?

          Also, liebe Frau Steinbach. Was für Spiel treiben Sie mit der polnischen
          Öffentlichkeit? In Ihrem Brief wimmelt nur von Fehlern, die - wie ich zu
          meinem tiefsten Bedauern feststellen mußte - eine polnische Denkart
          zweifellsfrei verraten. Fragen Sie doch Ihren Pressereferenten, den Herrn...
          Wie heißt er?

          Es ist eine Fangfrage :)
      • stefan4 Re: Offener Brief an die polnische Öffentlichkeit 28.02.04, 14:47
        wartburg:
        > Moniko, kto Ci to na niemiecki tłumaczył?

        Kto to jest Monika?

        Mnie ta fałszywka wydaje się nieźle zrobiona. Pewne kanciastości językowe
        zdarzają się ludziom przywykłym do mówienia a nieprzywykłym do pisania również
        we własnym języku, czego żywym dowodem jest to forum. Ten post jest
        przynajmniej oryginalny i zabawny.

        Jak już się pośmialiśmy, to nie będziemy oczywiście dyskutować treści, ale czy
        mógłbyś, Wartburgu, dla mojej bezinteresownej ciekawości wypunktować błędy
        językowe? To by było bardzo kształcące.

        - Stefan
        • Gość: wartburg Re: Offener Brief an die polnische Öffentlichkeit IP: *.b.dial.de.ignite.net 28.02.04, 14:59
          Błędy są niewielkie, ale są. Nie będę się na ich temat rozpisywał, bo zajęłoby
          to zbyt dużo miejsca i dla 99% czytających byłoby po prostu nudne. Rozpoznaję
          je dobrze, bo sam (niestety) często je popełniam. Głównie chodzi o zbyteczne
          rodzajniki - dla kogoś, kto nauczył się niemieckiego nie na słuch, tak jak to
          się dzieje z dziećmi - jest to prawie niemozliwe do wyrugowania. Poza tym w
          tekście były zwroty ewidentnie pisane przez kogoś, kto myśli po polsku. Pod
          względem gramatyki i stylistyki na dobrą sprawę bez zarzutu, ale żaden Niemiec
          w ten sposób tego by nie napisał...
          • Gość: Lilak Re: Offener Brief an die polnische Öffentlichkeit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.04, 15:04
            Proszę być tak uprzejmym i przetłumaczyć.
            • Gość: HaHa a co mnie tam! - mam chwile czasu :) IP: *.proxy.aol.com 28.02.04, 15:50
              Uprzedzam iz nie jestem germanistka i zawodowym tlumaczem - znam ten jezyk
              (jestem Polka mieszkajaca w Niemczech) i moje "tlumaczenie" nie moze byc
              podstawa do konsekwencji prawnych zwiazanych z amatorskim przekladem
              HaHa
              .....................

              To prawda - Niemiecki Zwiazek Wypedzonych zawsze wiele czynil dla polsko-
              niemieckiego porozumienia.
              Miedzy innymi, wiosna 2003r., finansowal polska kampanie referendalna.
              Autor wpisu "ferd" (forum: Szczecin) mial w tym przypadku racje , - chcialabym
              jednak podkreslic iz niestety, w polskich mediach, nic pozytywnego na temat
              naszego wkladu w sprawie przyjecia Polski w sklad UE - nie slyszalam.
              Wylacznie: "Steinbach jest zagrozeniem dla stosunkow polsko-niemieckich!"
              czy "Steinbach musi odejsc!" oraz : skonczyc ze Steinbach! i inne podobne tym
              hasla.
              Doszlo do tego iz latem (ubieglego roku) w jednym z numerow tygodnika WPROST na
              okladce tegoz, zostalam przedstawiona jako czlonek SS.
              Zabolalo mnie to bardzo!.
              Polacy powinni Niemiecki Zwiazek Wypedzonych oraz mnie osobiscie, z tego powodu
              przeprosic!, - inaczej bedzie coraz trudniej znalesc plaszczyzne porozumienia
              i razem budowac Wspolnote europejska.
              Mam nadzieje iz nastepny polski Rzad z PO i PIS-em bedzie stosowal bardziej
              delikatne metody w sprawach dotyczacych wypedzonych.
              Takie nadzieje wiaze z Bracmi Kaczynskimi.
              I jeszcze jedno: przestancie wreszcie wyliczac szkody zwiazane z dzialaniami
              wojennymi poniesione w Warszawie, inaczej my - Wypedzeni - wyliczymy nasze
              straty i Wy tez bedziecie musieli je pokryc! - po co Wam takie zamieszanie?

              z pozdrowieniami,
              Czlonek Bundestagu Erika Steinbach
              Przewodniczaca Niemieckiego Zwiazku Wypedzonych
              • oszolom.z.radia.maryja Re: a co mnie tam! - mam chwile czasu :) 28.02.04, 20:09
                Gość portalu: HaHa napisał(a):

                > Uprzedzam iz nie jestem germanistka i zawodowym tlumaczem - znam ten jezyk
                > (jestem Polka mieszkajaca w Niemczech) i moje "tlumaczenie" nie moze byc
                > podstawa do konsekwencji prawnych zwiazanych z amatorskim przekladem
                > HaHa
                > .....................
                >
                > To prawda - Niemiecki Zwiazek Wypedzonych zawsze wiele czynil dla polsko-
                > niemieckiego porozumienia.
                > Miedzy innymi, wiosna 2003r., finansowal polska kampanie referendalna.

                - to mnie akurat nie dziwi przecież wepchnięcie Polski do UE leży w interesie
                przede wszystkim tych tzw wypędzonych!! przecież rto nie kto inny jak kanclerz
                Schroeder był na ich zjeździe i powiedział im żeby przestali publicznie
                podnosić sprawę roszczeń bo Polacy sami pchaja się im w ręce!

                > Autor wpisu "ferd" (forum: Szczecin) mial w tym przypadku racje , -
                chcialabym
                > jednak podkreslic iz niestety, w polskich mediach, nic pozytywnego na temat
                > naszego wkladu w sprawie przyjecia Polski w sklad UE - nie slyszalam.
                > Wylacznie: "Steinbach jest zagrozeniem dla stosunkow polsko-niemieckich!"
                > czy "Steinbach musi odejsc!" oraz : skonczyc ze Steinbach! i inne podobne tym
                > hasla.
                > Doszlo do tego iz latem (ubieglego roku) w jednym z numerow tygodnika WPROST
                na
                > - stosunki polsko niemieckie? a są w ogle takie?

                > okladce tegoz, zostalam przedstawiona jako czlonek SS.
                > Zabolalo mnie to bardzo!.

                -prawda w oczy kole, co?
                > Polacy powinni Niemiecki Zwiazek Wypedzonych oraz mnie osobiscie, z tego
                powodu
                >
                > przeprosic!, - inaczej bedzie coraz trudniej znalesc plaszczyzne porozumienia
                > i razem budowac Wspolnote europejska.

                - to wy nas powinniście przeprosić! LPR wystawi wam rachunek jaki powinniście
                Polsce zapłacić za to coście jej zrobili w latach 1939-45 ZAKŁADAMY WŁASNY
                ZWIĄZEK WYPĘDZONYCH!

                > Mam nadzieje iz nastepny polski Rzad z PO i PIS-em bedzie stosowal bardziej
                > delikatne metody w sprawach dotyczacych wypedzonych.

                -mam nadzieje ze następny rząd będzie tworzyć LPR

                > Takie nadzieje wiaze z Bracmi Kaczynskimi.
                > I jeszcze jedno: przestancie wreszcie wyliczac szkody zwiazane z dzialaniami
                > wojennymi poniesione w Warszawie, inaczej my - Wypedzeni - wyliczymy nasze
                > straty i Wy tez bedziecie musieli je pokryc! - po co Wam takie zamieszanie?

                > - bezczelność! co za tupet! nie masz prawa durna babo domagać się od nas
                Polaków odszkodowań..k..a za co? (to do Eriki S)

                > z pozdrowieniami,
                > Czlonek Bundestagu Erika Steinbach
                > Przewodniczaca Niemieckiego Zwiazku Wypedzonych

                -Heil Hitler!, Frau Steinbach...
              • Gość: Lilak Re: a co mnie tam! - mam chwile czasu :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.04, 20:14
                Serdecznie dziękuję.
                Teraz rozumiem jeszcze mniej. ;)
        • stefan4 Re: Offener Brief an die polnische Öffentlichkeit 28.02.04, 15:15
          stefan4:
          > czy mógłbyś, Wartburgu, dla mojej bezinteresownej ciekawości wypunktować błędy
          > językowe?

          Żeby nie było, że tylko chcę żerować na Twojej pracy, oto mój wkład. Zresztą
          Erika też o taki spis prosiła.

          Pomyłki mało prawdopodobne u Niemca:

          ,,über unser Beitrag''
          • Gość: Erika Steinbach Re: Offener Brief an die polnische Öffentlichkeit IP: *.chello.pl 28.02.04, 15:45
            Hallo Leute!

            Ich begrüße es, daß auf diesem (polnischen doch!) Forum über meine Person so
            heftig diskutiert und auch (zum Teil) bestritten wird, ich bin doch - wie man
            oft betont - eine kontroverse Politikerin. Ich würde mich wünschen, daß auch in
            Bundesrepublik meine Tätigkeit endlich bemerkt und so hoch geloben wird, wie
            bei Wyborcza-Leser.

            Was meine Sprachfehler angeht, möchte ich drauf hinweisen, daß ich aus
            Wespreußen komme (wurde 1945 vetrieben), dort sprach man ein bißchen anders auf
            deutsch als in Hessen (wo ich heutzutage wohne) oder Sachsen. Im übrigens, muß
            ich zugeben, daß es solch eine Situation auch im Bundestag häufig vorkommt:
            einige Abgeordnete können nicht ihre Sprache richtig verwenden, ich kenne ein
            paar solcher Leute z. B. bei der Fraktion der Grünen oder SPD, aber ich werde
            jetzt keine Namen bennenen.

            Mit freudnlichem Gruß
            MdB Erika Steinbach
            Die Vorsitzende von BdV

            --
            „Vetriebene aller Länder, vereinigt euch!“
            • Gość: wartburg der Pressereferent IP: *.b.dial.de.ignite.net 28.02.04, 16:19
              Gość portalu: Erika Steinbach napisał(a):

              > Hallo Leute!
              >
              > Ich begrüße es, daß auf diesem (polnischen doch!) Forum über meine Person so
              > heftig diskutiert und auch (zum Teil) bestritten wird, ich bin doch - wie man
              > oft betont - eine kontroverse Politikerin. Ich würde mich wünschen, daß auch
              in
              >
              > Bundesrepublik meine Tätigkeit endlich bemerkt und so hoch geloben wird, wie
              > bei Wyborcza-Leser.
              >
              > Was meine Sprachfehler angeht, möchte ich drauf hinweisen, daß ich aus
              > Wespreußen komme (wurde 1945 vetrieben), dort sprach man ein bißchen anders
              auf
              >
              > deutsch als in Hessen (wo ich heutzutage wohne) oder Sachsen. Im übrigens,
              muß
              > ich zugeben, daß es solch eine Situation auch im Bundestag häufig vorkommt:
              > einige Abgeordnete können nicht ihre Sprache richtig verwenden, ich kenne ein
              > paar solcher Leute z. B. bei der Fraktion der Grünen oder SPD, aber ich werde
              > jetzt keine Namen bennenen.
              >
              > Mit freudnlichem Gruß
              > MdB Erika Steinbach
              > Die Vorsitzende von BdV
              >
              > --
              > „Vetriebene aller Länder, vereinigt euch!“

              Sehr geehrte Frau dr Erika Steinbach,

              wir sind sehr erleichtert, dass Ihre Mundart der polnischen Sprache so
              ähnelt. Trotzdem bestehe ich darauf, dass Sie uns nun den Namen Ihres
              Presserefenten endlich verraten.

              Schließlich wissen wir nicht, mit wem wir zu tun haben, wie Sie wirklich heißen
              und wer dahintensteckt...

              Hochachtungsvoll

              Wartburg (ohne h, wenn ich bitten darf)
            • stefan4 Re: Offener Brief an die polnische Öffentlichkeit 28.02.04, 17:11
              Erika Steinbach:
              > Was meine Sprachfehler angeht, möchte ich drauf hinweisen, daß ich aus
              > Wespreußen komme (wurde 1945 vetrieben), dort sprach man ein bißchen anders
              > auf deutsch als in Hessen (wo ich heutzutage wohne) oder Sachsen.

              Sehr gnädige Frau Vorsitzende von etwas wichtiges,

              Als ein Einwohner von Gdansk, kenne ich ein paar alte Leute, die noch vor dem
              Krieg in deutschsprachigen Schulen ausgebildet wurden. Ich kann mich vom
              Staunen nicht erholen wie tadelos diese Leute deutsch sprechen. Überhaupt keine
              Fehler, keine Regionsbesonderheiten
          • Gość: wartburg Re: Offener Brief an die polnische Öffentlichkeit IP: *.b.dial.de.ignite.net 28.02.04, 16:04
            stefan4 napisał:

            > stefan4:
            > > czy mógłbyś, Wartburgu, dla mojej bezinteresownej ciekawości wypunktować b
            > łędy
            > > językowe?
            >
            > Żeby nie było, że tylko chcę żerować na Twojej pracy, oto mój wkład. Zresztą
            > Erika też o taki spis prosiła.
            >
            > Pomyłki mało prawdopodobne u Niemca:
            >
            > ,,über unser Beitrag''
            • Gość: HaHa Panowie "germanisci" IP: *.proxy.aol.com 28.02.04, 16:32
              Przyznaje iz ten tekst - nie prywatny przeciez! - bo podpisany przez
              p.Steinbach jako osobe pelniaca funkcje polityczne - daleki jest od
              gramatycznej perfekcji.
              Ale: hmmm... watpiac w autentycznosc tego wpisu - juz nie takie "kwiatki"
              epistolarne widzialam w wystapieniach publikowanych przez MdB - szczegolnie
              tych z CSU! -:)).

              Dla mnie jako Polki - sama merytoryczna tresc tego wpisu jest istotna a casus
              o "finansowaniu kampanii referendalnej przez BdV w Polsce" - ma juz szczegolny
              wydzwiek :).

              zalaczam pozdrowienia,-
              HaHa
              • stefan4 Re: Panowie "germanisci" 28.02.04, 17:19
                HaHa:
                > Panowie "germanisci"

                To nie do mnie, Pani Haho. Ja nie jestem germanista tylko matematyk a niemiecki
                kiedyś dawno lizałem przez szybę. Niemieckopodobne wypowiedzi syntetyzuję
                według pewnego wymyślnego algorytmu i czasem udaje mi się przez kilka minut
                utrzymać czytelników w złudzeniu (słuchaczy nie utrzymałbym nawet łańcuchem).
                Ale nie mam ambicji, żeby nabrać germanistkę.

                - Stefan
              • Gość: wartburg Re: Panowie "germanisci" IP: *.b.dial.de.ignite.net 28.02.04, 17:38
                Gość portalu: HaHa napisał(a):

                > Przyznaje iz ten tekst - nie prywatny przeciez! - bo podpisany przez
                > p.Steinbach jako osobe pelniaca funkcje polityczne - daleki jest od
                > gramatycznej perfekcji.
                > Ale: hmmm... watpiac w autentycznosc tego wpisu - juz nie takie "kwiatki"
                > epistolarne widzialam w wystapieniach publikowanych przez MdB - szczegolnie
                > tych z CSU! -:)).
                >
                > Dla mnie jako Polki - sama merytoryczna tresc tego wpisu jest istotna a casus
                > o "finansowaniu kampanii referendalnej przez BdV w Polsce" - ma juz
                szczegolny
                > wydzwiek :).
                >
                > zalaczam pozdrowienia,-
                > HaHa

                Chyba nie podejrzewasz, że ten tekst jest autorstwa Steinbach? Tu nawet nie
                chodzi o kryteria językowe, tylko merytoryczne.

                Ktoś po prostu zaprosił nas do zabawy. Ktoś, kto całkiem nieźle zna niemiecki
                i robi do nas oko. A Twoje tłumaczenie było nawiasem mówiąc b. dobre. Parę
                razy czuło się nieco tej ciężkiej niemieckiej skladni, ale to jest normalne
                przy takich szybkich tłumaczeniach.

                pozdrawiam

                P.S.

                ja też nie jestem germanistą, choć spotykałem już germanistów... Ach, może
                lepiej, jak wstrzymam się od komentarzy
                • Gość: HaHa Re: Panowie "germanisci" IP: *.proxy.aol.com 28.02.04, 18:24
                  Sympatyczni Panowie,-
                  milo sie Was czyta :)
                  Uprzedzalam o braku mojej profesjonalnosci w przekladach i zapewne "List otwarty
                  p.Steinbach" - mozna przetlumaczyc lepiej! - choc hmmm.... ostroznie wtedy z
                  wiernoscia "przekladu"! by LITERA nie kolidowala z DUCH-em :)

                  Mialam okazje, przed laty, autentycznie PODZIWIAC prace profesjonalnych
                  tlumaczy z Biura Prezydenta lub URM-u ktorzy mieli "watpliwa" przyjemnosc
                  tlumaczenia wystapien p.prezydenta Walesy podczas jego wizyty (w poczatku lat
                  80-tych) w RFN.
                  Nalezalam (na tym spotkaniu) do niewielu osob ktore rozumialy obydwa jezyki - z
                  tym iz z pojeciem madrosci wygloszoneych po polsku przez p.Prezydenta - mialam
                  potezne trudnosci - jak wiekszosc moich Rodakow - chyba! -:)).
                  Moj prawdziwy podziw wywolal pefrekcyjny gramatycznie i spojny LOGICZNIE
                  przeklad tego krasomowczego koncertu a'vista dokonywany przez profesjonaliste-
                  tlumacza!.
                  Bylam zachwycona - bo wszyscy obecni tam Niemcy odnosili wrazenie iz MOJ
                  PREZYDENT (p.Walesa) - jest czlowiekiem o nieprzecietnej inteligencji i
                  erudycji! :))).

                  Hmmm ... bylam: "ZA a nawet ....PRZECIW!" :))))

                  pozdrawiam,-
                  HaHa
                  • Gość: HaHa Errata IP: *.proxy.aol.com 28.02.04, 18:28
                    jest : (w poczatku lat 80-tych)

                    powinno byc: ( w poczatku lat 90-tych)
                  • Gość: wartburg Re: Panowie "germanisci" IP: *.b.dial.de.ignite.net 28.02.04, 18:56
                    Gość portalu: HaHa napisał(a):

                    > Sympatyczni Panowie,-
                    > milo sie Was czyta :)
                    > Uprzedzalam o braku mojej profesjonalnosci w przekladach i zapewne "List
                    otwart
                    > y
                    > p.Steinbach" - mozna przetlumaczyc lepiej! - choc hmmm.... ostroznie wtedy z
                    > wiernoscia "przekladu"! by LITERA nie kolidowala z DUCH-em :)
                    >
                    > Mialam okazje, przed laty, autentycznie PODZIWIAC prace profesjonalnych
                    > tlumaczy z Biura Prezydenta lub URM-u ktorzy mieli "watpliwa" przyjemnosc
                    > tlumaczenia wystapien p.prezydenta Walesy podczas jego wizyty (w poczatku lat
                    > 80-tych) w RFN.
                    > Nalezalam (na tym spotkaniu) do niewielu osob ktore rozumialy obydwa jezyki -
                    z
                    >
                    > tym iz z pojeciem madrosci wygloszoneych po polsku przez p.Prezydenta -
                    mialam
                    > potezne trudnosci - jak wiekszosc moich Rodakow - chyba! -:)).
                    > Moj prawdziwy podziw wywolal pefrekcyjny gramatycznie i spojny LOGICZNIE
                    > przeklad tego krasomowczego koncertu a'vista dokonywany przez profesjonaliste-
                    > tlumacza!.
                    > Bylam zachwycona - bo wszyscy obecni tam Niemcy odnosili wrazenie iz MOJ
                    > PREZYDENT (p.Walesa) - jest czlowiekiem o nieprzecietnej inteligencji i
                    > erudycji! :))).
                    >
                    > Hmmm ... bylam: "ZA a nawet ....PRZECIW!" :))))
                    >
                    > pozdrawiam,-
                    > HaHa

                    No cóż. Wniosek z tego wyciągnąć można tylko jeden. Im głupsza głowa państwa,
                    tym mądrzejszych trzeba przydzielać jej tłumaczy...

                    • kataryna.kataryna Re: Panowie "germanisci" 28.02.04, 19:01
                      Gość portalu: wartburg napisał(a):

                      > No cóż. Wniosek z tego wyciągnąć można tylko jeden. Im głupsza głowa
                      państwa,
                      >
                      > tym mądrzejszych trzeba przydzielać jej tłumaczy...



                      Wałęsa nie jest głupi. Tłumaczenie Wałęsy rzeczywiście łatwe chyba nie jest, ma
                      wyjątkowo kwiecisty język ale nie jest głupi.
                      • Gość: wartburg Re: Panowie "germanisci" IP: *.b.dial.de.ignite.net 28.02.04, 19:11
                        kataryna.kataryna napisała:

                        > Wałęsa nie jest głupi. Tłumaczenie Wałęsy rzeczywiście łatwe chyba nie jest,
                        ma wyjątkowo kwiecisty język ale nie jest głupi.

                        A wiesz, że to dla mnie chyba na zawsze pozostanie zagadką?

                        Raz mi wychodzi, że niegłupi, a innym razem, że jednak głupi. Może jest to
                        kwestia odpowiedniego sformułowania? Może od czasu do czasu się wygłupia? To
                        znaczy na głupca wychodzi? Albo po prostu raz miał mądrych doradców, a innym
                        razem nie?

                        Ja w każdym razie straciłem do niego cierpliwość. Może się mylę albo jestem w
                        stosunku do niego niesprawiedliwy, ale uważam, że w jego przypadku mądry
                        tłumacz jest jak najbardziej wskazany.
                        • kataryna.kataryna Re: Panowie "germanisci" 28.02.04, 19:20
                          Gość portalu: wartburg napisał(a):

                          > kataryna.kataryna napisała:
                          >
                          > > Wałęsa nie jest głupi. Tłumaczenie Wałęsy rzeczywiście łatwe chyba nie jes
                          > t,
                          > ma wyjątkowo kwiecisty język ale nie jest głupi.
                          >
                          > A wiesz, że to dla mnie chyba na zawsze pozostanie zagadką?
                          >
                          > Raz mi wychodzi, że niegłupi, a innym razem, że jednak głupi. Może jest to
                          > kwestia odpowiedniego sformułowania? Może od czasu do czasu się wygłupia?
                          To
                          > znaczy na głupca wychodzi? Albo po prostu raz miał mądrych doradców, a innym
                          > razem nie?
                          >
                          > Ja w każdym razie straciłem do niego cierpliwość.



                          Był czas kiedy nie mogłam na niego patrzeć ale im dłużej go nie ma w polityce,
                          im więcej czasu mija, tym bardziej za nim - aż się wstydzę powiedzieć -
                          tęsknię. Mam do niego ogromny sentyment, mimo wszystkich jego błędów i
                          wygłupów.


                          Może się mylę albo jestem w
                          > stosunku do niego niesprawiedliwy, ale uważam, że w jego przypadku mądry
                          > tłumacz jest jak najbardziej wskazany.



                          To prawda. Na pewno łatwiej jest tłumaczyć pustosłowie Kwaśniewskiego.
                          • Gość: wartburg sinusoida IP: *.b.dial.de.ignite.net 28.02.04, 19:44
                            kataryna.kataryna napisała:

                            > Był czas kiedy nie mogłam na niego patrzeć ale im dłużej go nie ma w
                            polityce,
                            > im więcej czasu mija, tym bardziej za nim - aż się wstydzę powiedzieć -
                            > tęsknię. Mam do niego ogromny sentyment, mimo wszystkich jego błędów i
                            > wygłupów.
                            >
                            >
                            >
                            >
                            >
                            > To prawda. Na pewno łatwiej jest tłumaczyć pustosłowie Kwaśniewskiego.


                            W tej chwili jesteś zła na Kwacha. I słusznie, bo sobie na to zasłużył - teraz
                            i tutaj za skórę nam załazi. Ale gdyby tak, powiedzmy, od trzech lat w pałacu
                            na Krakowskim Przedmieściu urzędował bełkoczący Wałęsa, to czy wiesz, co byś
                            teraz na niego wygadywała? Może nawet poczułabyś sentyment do Kwaśniewskiego i
                            znalazłabyś parę ciepłych słów dla niego?

                            Oczywiście żartuję :)
                            • kataryna.kataryna Re: sinusoida 28.02.04, 19:48
                              Gość portalu: wartburg napisał(a):

                              > kataryna.kataryna napisała:
                              >
                              > > Był czas kiedy nie mogłam na niego patrzeć ale im dłużej go nie ma w
                              > polityce,
                              > > im więcej czasu mija, tym bardziej za nim - aż się wstydzę powiedzieć -
                              > > tęsknię. Mam do niego ogromny sentyment, mimo wszystkich jego błędów i
                              > > wygłupów.
                              > >
                              > >
                              > >
                              > >
                              > >
                              > > To prawda. Na pewno łatwiej jest tłumaczyć pustosłowie Kwaśniewskiego.
                              >
                              >
                              > W tej chwili jesteś zła na Kwacha. I słusznie, bo sobie na to zasłużył -
                              teraz
                              >
                              > i tutaj za skórę nam załazi. Ale gdyby tak, powiedzmy, od trzech lat w
                              pałacu
                              > na Krakowskim Przedmieściu urzędował bełkoczący Wałęsa, to czy wiesz, co byś
                              > teraz na niego wygadywała? Może nawet poczułabyś sentyment do Kwaśniewskiego
                              i
                              >
                              > znalazłabyś parę ciepłych słów dla niego?
                              >
                              > Oczywiście żartuję :)



                              Już się zagotowałam :)
                              Dobrze, że dodałeś to ostatnie zdanie :)
                        • heretykkk o nieparzystości 28.02.04, 21:48
                          Gość portalu: wartburg napisał(a):


                          >
                          > A wiesz, że to dla mnie chyba na zawsze pozostanie zagadką?
                          >
                          > Raz mi wychodzi, że niegłupi, a innym razem, że jednak głupi.

                          Może ma poglądy parzyste i nieparzyste, jak niegdyś Mnietek Rakowski w skeczu
                          Jacka Fedorowicza? (nieparzyste to były te, które mu "pisywał" Urban).
                      • stefan4 Re: Panowie "germanisci" 28.02.04, 19:28
                        kataryna.kataryna:
                        > Wałęsa nie jest głupi.

                        To jest chyba pierwsza wypowiedź Kataryny, z którą się zgadzam.

                        Nie spieszmy się z zarzucaniem głupoty ludziom którzy mówią kiepsko i
                        niezrozumiale. Co nie znaczy, że chciałbym go ponownie mieć za prezydenta...

                        - Stefan
                      • Gość: Camille~Pissarro Re: Panowie "germanisci" IP: *.chello.pl 28.02.04, 20:12
                        L.Wałęsa pewnie nie jest głupi, ale niepotrzebnie związał sie z takimi
                        kreaturami jak chocby Wachowski i inni . Gdyby otoczył sie ludźmi , którzy byli
                        autorytetami, gdyby "nie rozpetał tak wcześnie wojny na górze" , to kto wie
                        jakby potoczyły sie jego losy.Na mnie największe wrażenie - to chyba było
                        jeszcze przed jego prezydenturą - wywarłap przemówienie w Kongresie
                        Amerykańskim z tłumaczeniem J.Kalabińskiego.
                        • kataryna.kataryna Re: Panowie "germanisci" 28.02.04, 20:14
                          Gość portalu: Camille~Pissarro napisał(a):

                          > L.Wałęsa pewnie nie jest głupi, ale niepotrzebnie związał sie z takimi
                          > kreaturami jak chocby Wachowski i inni . Gdyby otoczył sie ludźmi , którzy
                          byli
                          >
                          > autorytetami, gdyby "nie rozpetał tak wcześnie wojny na górze" , to kto wie
                          > jakby potoczyły sie jego losy.


                          Nasze losy by się inaczej potoczyły, może postkomunistyczne szumowiny nie
                          dorwałyby się do władzy.



                          Na mnie największe wrażenie - to chyba było
                          > jeszcze przed jego prezydenturą - wywarłap przemówienie w Kongresie
                          > Amerykańskim z tłumaczeniem J.Kalabińskiego.


                          "We, the people?"
                          • homosovieticus Re: Panowie "germanisci" 28.02.04, 20:27
                            kataryna.kataryna napisała:

                            > Gość portalu: Camille~Pissarro napisał(a):
                            >
                            > > L.Wałęsa pewnie nie jest głupi, ale niepotrzebnie związał sie z takimi
                            > > kreaturami jak chocby Wachowski i inni . Gdyby otoczył sie ludźmi , którzy
                            >
                            > byli
                            > >
                            > > autorytetami, gdyby "nie rozpetał tak wcześnie wojny na górze" , to kto wi
                            > e
                            > > jakby potoczyły sie jego losy.
                            >
                            >
                            > Nasze losy by się inaczej potoczyły, może postkomunistyczne szumowiny nie
                            > dorwałyby się do władzy.
                            >
                            >
                            >
                            > Na mnie największe wrażenie - to chyba było
                            > > jeszcze przed jego prezydenturą - wywarłap przemówienie w Kongresie
                            > > Amerykańskim z tłumaczeniem J.Kalabińskiego.
                            >
                            >
                            > "We, the people?"
                            Po polsku "My Naród"
                            Był wtedy wielkim.Mówił za Nas.
                          • Gość: HaHa do kataryna.kataryna IP: *.proxy.aol.com 28.02.04, 21:07
                            Szanowna p.Katarzyno,-
                            Nikt tutaj a juz napewno ja nie twierdzilam iz p. Lech Walesa jest (byl) glupi!.

                            Pan prezydent Walesa pelnil z woli Narodu najwyzsza funkcje polityczna w Kraju
                            wiec watpie by nasi Obywatele swiatomie i bez przymusu powierzyli jakiemus
                            glupkowi tak wysoki Urzad.
                            Coprawda, idac Pani tokiem rozumowania iz p.Walesa w miare trwania jego kariery
                            politycznej - stawal sie coraz MADRZEJSZY - to Narod musial "zidiociec" bo w
                            kolejnych powszechnych Wyborach "geniuszu" p.Walesy nalezycie nie docenili! -
                            jak sobie mgliscie przypominam! - myle sie?.

                            Geniusz widocznie nie zawsze jest nalezycie rozumiany i doceniony przez
                            wlasnych Rodakow! :)
                            Faktem niezaprzeczalnym jest iz rozumem p.Walesy nie do ogarniecia byly zasady
                            demokracji parlamentarnej a Jego wyobrazenia o "sprawiedliwym rzadzeniu"
                            opieraly sie na przekonaniu iz kolejni Sekretarze PZPR to byli podli ludzie
                            ale sam pomysl takiej politycznej struktury jak:" Partia z przywodcza rola" -
                            jest OK! - tylko On, Walesa powinien byc I-szym Sekretarzem.

                            "Alternatywnie" mogl pelnic role Marszalka Pilsudzkiego - tylko hmmm....
                            marszalkiem to On nigdy nie byl - najwyzej kapralem i podobnie jak tej
                            rangi "oficerowie" postepowal i rozumowal.

                            Jedyny przypadek w ktorym mialam okazje spotkac p.prezydenta Walese "live" -
                            opisalam.
                            To nie byla Stocznia Gdanska i za partnerow-dyskutantow mial tam nie
                            znienawidzonych przedstawicieli jakiejs pol-przestepczej Partii politycznej
                            tylko odpowiadajacego Jemu stanowiskiem przezydenta RFN - Richard´a von
                            Weizsäker´a.

                            Prosze mnie wybaczyc ale mialam okazje przez dlugie lata obserwowac
                            i mimowolnie "porownywac" obydwie te postaci i Ich kariery polityczne.
                            Obydwaj byli Prezydentami i.... to (niestety) jedyne co obydwu tych Panow
                            laczylo.
                            Kto raz mial przyjemnosc spotkac sie czy nawet tylko posluchac inteligentnych
                            i dyplomatycznie wyrafinowanych tresci wystapien p. prezydenta von Weizsäkera
                            i zetknac sie osobiscie z ta charymatyczna postacia o "madrosci" Pana
                            Prezydenta L.Walesy - bedzie po prostu ... milczal.
                            Sa pewne okazje - szczegolnie na miedzynarodowym parkiecie, gdzie po prostu -
                            trzeba umiec TANCZYC i niekoniecznie musza tam grac swojskie: "Ej siup! - noga
                            w ...noge"!.
                            Panstwo moze byli na takim "balu" gdzie wszyscy podziwiali tego tancerza - moje
                            doswiadczenia pochodza z innego.

                            z uszanowaniem,-
                            HaHa
                            • kataryna.kataryna Re: do kataryna.kataryna 28.02.04, 21:33
                              Gość portalu: HaHa napisał(a):

                              > Szanowna p.Katarzyno,-
                              > Nikt tutaj a juz napewno ja nie twierdzilam iz p. Lech Walesa jest (byl)
                              glupi!
                              > .


                              Ależ ja do Pani wcale nie piłam!


                              > Pan prezydent Walesa pelnil z woli Narodu najwyzsza funkcje polityczna w
                              Kraju
                              >
                              > wiec watpie by nasi Obywatele swiatomie i bez przymusu powierzyli jakiemus
                              > glupkowi tak wysoki Urzad.
                              > Coprawda, idac Pani tokiem rozumowania iz p.Walesa w miare trwania jego
                              kariery
                              >
                              > politycznej - stawal sie coraz MADRZEJSZY - to Narod musial "zidiociec" bo w
                              > kolejnych powszechnych Wyborach "geniuszu" p.Walesy nalezycie nie docenili! -
                              > jak sobie mgliscie przypominam! - myle sie?.



                              A w jakiż to sposób ta konstrukcja niby odzwierciedla mój tok rozumowania?


                              > Geniusz widocznie nie zawsze jest nalezycie rozumiany i doceniony przez
                              > wlasnych Rodakow! :)
                              > Faktem niezaprzeczalnym jest iz rozumem p.Walesy nie do ogarniecia byly
                              zasady
                              > demokracji parlamentarnej a Jego wyobrazenia o "sprawiedliwym rzadzeniu"
                              > opieraly sie na przekonaniu iz kolejni Sekretarze PZPR to byli podli ludzie
                              > ale sam pomysl takiej politycznej struktury jak:" Partia z przywodcza rola" -

                              > jest OK! - tylko On, Walesa powinien byc I-szym Sekretarzem.
                              >
                              > "Alternatywnie" mogl pelnic role Marszalka Pilsudzkiego - tylko hmmm....
                              > marszalkiem to On nigdy nie byl - najwyzej kapralem i podobnie jak tej
                              > rangi "oficerowie" postepowal i rozumowal.
                              >
                              > Jedyny przypadek w ktorym mialam okazje spotkac p.prezydenta Walese "live" -
                              > opisalam.
                              > To nie byla Stocznia Gdanska i za partnerow-dyskutantow mial tam nie
                              > znienawidzonych przedstawicieli jakiejs pol-przestepczej Partii politycznej
                              > tylko odpowiadajacego Jemu stanowiskiem przezydenta RFN - Richard´a von
                              > Weizsäker´a.
                              >
                              > Prosze mnie wybaczyc ale mialam okazje przez dlugie lata obserwowac
                              > i mimowolnie "porownywac" obydwie te postaci i Ich kariery polityczne.
                              > Obydwaj byli Prezydentami i.... to (niestety) jedyne co obydwu tych Panow
                              > laczylo.
                              > Kto raz mial przyjemnosc spotkac sie czy nawet tylko posluchac
                              inteligentnych
                              >
                              > i dyplomatycznie wyrafinowanych tresci wystapien p. prezydenta von Weizsäkera
                              > i zetknac sie osobiscie z ta charymatyczna postacia o "madrosci" Pana
                              > Prezydenta L.Walesy - bedzie po prostu ... milczal.
                              > Sa pewne okazje - szczegolnie na miedzynarodowym parkiecie, gdzie po prostu -
                              > trzeba umiec TANCZYC i niekoniecznie musza tam grac swojskie: "Ej siup! -
                              noga
                              > w ...noge"!.
                              > Panstwo moze byli na takim "balu" gdzie wszyscy podziwiali tego tancerza -
                              moje
                              >
                              > doswiadczenia pochodza z innego.
                              >
                              > z uszanowaniem,-



                              Jak napisałam, kiedyś Wałęsy nie znosiłam, znam wszystkie jego wady, nie
                              przeszkadzają mi one jednak szanować Wałęsę, czy to takie dziwne?
            • Gość: Erika Steinbach Der Prozess hat gerade begonnen! IP: *.chello.pl 28.02.04, 18:12
              serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1936861.html
              Nachdem ich diesen Text gelesen habe (Rudi Pawelka hatte es übertragen, der
              kennt gut polnisch und tschechisch), stelle ich fest: die Journalistik von
              Wyborcza entspricht eher der DDR-Regeln und ist nicht mit der EU-Standarte zu
              vereinbaren. Es bleibt mir nur, die Sorge über die Zukunft der deutsch-
              polnischen Beziehungen auszusprechen, wenn solche Leute wie die Verfasserin
              dieses Textes (die ist überhaupt mit der deutschen Mann verheiratet?! Was soll
              das alles um Gottes Willen? Wer ist dieser Kerl, hat er keine patriotische
              Gefühle?) das Wort haben. Außerdem habe ich nie – als überzeugte Pazifistin -
              sagen können, daß man Militär nach Polen schicken solle, um die Rechte der
              Vertriebenen zu schützen. Das ist alles linksliberaler Quatsch, was man von
              Frau Lesser hören kann. Wir, Mitglieder von BdV, behaupten, sie ist
              wahrscheinlich eine Agentin der linken Kräfte aus der BRD. Die schädet der
              polnisch-deutschen Aussöhunung und die Vertriebene beschimpft. Weg mit solcher
              Journalisten wie Gabriele Lesser! (Ich bekomme gerade Zuruf von Rudi Pawelka:)))

              Mit freundlichem Gruß
              MdB Erika Steinbach
              Die Vorsitzende von BdV

              --
              „Vetriebene aller Länder, vereinigt euch!“
              • Gość: wartburg Re: Der Prozess hat gerade begonnen! IP: *.b.dial.de.ignite.net 28.02.04, 19:56
                Frau Steinbach,

                es ist doch langweilig, was Sie da schreiben. Frau Lessers Verschwörung?
                Unpatriotischen Gefühle eines Mannes, der eine Polin heiratete? Vielleicht ist
                er (und nich Sie) überzeugter Pazifist und leistet auf dieser Weise seinen
                Beitrag zu der deutsch-polnischen Aussöhnung?

                Erzählen Sie uns lieber, was Rudi Pawelka ihnen zugerufen hat. Das ist
                sicherlich interessanter.

                Grüße

                wartburg
    • Gość: f Meine liebe SS DDR kameraede! IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 28.02.04, 14:55
      Nur Auscwitz fur Sie!
      • Gość: informator Won kanalio z LPR ! IP: *.245.39-62.rev.gaoland.net 28.02.04, 15:51
      • Gość: HaHa Re: do "f" IP: *.proxy.aol.com 28.02.04, 17:52
        Jest mnie przykro bo teraz jest weekend i Przychodnie Zdrowia Psychicznego w
        ktorych moglbys otrzymac natychmiastowa pomoc - sa zamkniete :(.
        Moze skorzystasz z uslug Pogotowia Ratunkowego, albo wyjdziesz na spacer by
        poprzygladac sie Twoim Kolegom-balwanom? ponoc takich jak Ty to uspokaja!.
        Zycze wiecej rozumu,-

        HaHa
        • Gość: jep Re: do "f" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.04, 18:18
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=11059050&v=2&s=0
    • Gość: Jerzy Polacy nie zapraszali Niemców w 1939 IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.04, 18:27
      Pani Eryko,
      Pisze Pani tak, jak gdyby Niemcy były ofiarą II wojny.
      Chcę tylko tyle Pani przypomnieć, we wrześniu 1939 roku Polska nie zapraszała
      armii niemieckiej na swoje terytorium.
      Czy chce Pani powiedzieć, że Polska przekroczyła granice obrony koniecznej? To
      jeste teraz popularne w świecie, gdzie pobity agresor zmienia się w ofiarę i
      poucza tych, których napadł, jak mają go traktować.

      Trochę pokory życzę w stosunku do milionów ludzi, którzy zginęli dlatego, że
      Pani rodakom marzyło się panowanie nad światem.
    • oszolom.z.radia.maryja Co to ma znaczyć? 28.02.04, 20:00
      To już jest bezczelna prowokacja! Wynocha z Polski germańska hekso!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka