Dodaj do ulubionych

Samoobrona jest nasza!

IP: *.czajen.pl 02.03.04, 10:25
Czytajcie Trybunę Ludu

Nowe otwarcie

Lepper w czerwieni

Samoobrona rośnie w siłę. Z ponad 20 procentami poparcia ustępuje w sondażach
pola tylko Platformie Obywatelskiej. Partia Andrzeja Leppera obudowuje się
zespołami ekspertów z tytułami generalskimi i naukowymi. Część z nich do
niedawna współpracowała z SLD.

Uważają, że Sojusz "sprzeniewierzył się liberałom" i nie realizuje programu
sprzed wyborów. Również część dotychczasowych zwolenników SLD decyduje się na
poparcie Samoobrony. - Ludzie zawiedli się postawą lewicy. To, co było
zawarte w programie i co poparli, nie jest w pełni realizowane. To dotyczy
spraw Kościoła, aborcji, walki o najbiedniejszych, o tych, którzy mają
najgorzej. Plan Hausnera nie w pełni oddaje myśl, która była w programie
idącego do władzy SLD - mówi emerytowany gen. Zenon Poznański, ekspert
Samoobrony. - Jeśli partia lewicowa, za którą ma się SLD, odchodzi od
prospołecznego kierunku działania, popiera politykę czysto liberalną opartą
na przesłaniach Balcerowicza, politykę fiskalną i społeczną opiera na starych
rozwiązaniach, od których odchodzą nawet zachodni specjaliści, to niestety
obraz Sojuszu jest coraz bardziej niejasny i rozmyty - dodaje. Według niego,
reszty dopełnia naganne zachowanie posłów lewicy i liczne afery.

Poglądy Poznańskiego są dość typowe dla tych sympatyków lewicy, którym coraz
dalej do SLD i coraz bliżej do Samoobrony. Twierdzą, że SLD nie spełniło
obietnic, za to partia Leppera nie obiecuje niczego, czego nie mogłaby
wypełnić. - Lepper nie obiecuje złotych gór. Sprawę stawia jasno i otwarcie.
Gospodarka rynkowa "tak", ale kapitalizm w obecnej postaci "nie" - mówi
Poznański. Część dotychczasowych członków i sympatyków SLD przenosi się do
Leppera z powodu ideowego rozczarowania Sojuszem, inni - bo okręt tonie i
warto zaczepić się gdzie indziej. Zwłaszcza że popularność partii Leppera
wciąż zwyżkuje i myśli ona o przejęciu władzy po najbliższych wyborach. Przez
to poważnieje. Z partii blokersów, awanturników i populistów chce się
przeistoczyć w nowoczesne stronnictwo z rozbudowanym zapleczem
intelektualnym. Temu m.in. ma służyć otaczanie się przez polityków tej partii
specjalistami o dorobku naukowym. Przygotowują oni ekspertyzy, raporty,
wystąpienia sejmowe przedstawicieli Samoobrony.

Lepper chce ucywilizować swoją partię, choć takiego sformułowania unikają
jego sympatycy. - "Cywilizuje się" to złe słowo, bo oznacza, że dotąd byli to
jacyś barbarzyńcy, hunowie czy wandale. Ta partia była po prostu bardziej
radykalna. Teraz nie pozbywając się zupełnie swojej radykalności aktywnie
szuka rozwiązań, które służą m.in. rozwojowi społecznemu i obronie
biedniejszych. Jest rzeczywiście lewicowa - przekonują. Samoobrona

WYCISZYŁA AWANTURNICZE ZAPĘDY.

Blokady zdarzają się coraz rzadziej, incydenty w Sejmie z udziałem bojowych
osobników w biało-czerwonych krawatach również.

- Zdaję sobie sprawę, że na Samoobronie ciążą zachowania, które można by
nazwać destrukcyjnymi - te wystąpienia sejmowe, blokady, które mamy jeszcze w
oczach. Ale ta partia zmienia się i zbiera doświadczenia. Początkowo był to
ruch społeczny. Teraz Samoobrona staje się dojrzała, chce zmienić coś
dlatego, że przez okres transformacji okazało się, iż wszystkie partie, które
były przy władzy, nie naprawiły Rzeczypospolitej - uważa gen. Poznański.

W tej grze ważny jest również wizerunek samego przewodniczącego. Na tle
dzisiejszych polskich polityków uchodzi za osobę wrażliwą na biedę i krzywdę
ludzką. - Zazwyczaj ludzie, którzy wychodzą z nizin społecznych, bardzo
szybko przyodziewają się w smoking, wystarczy spojrzeć na życiorysy wielu
naszych lewicowych premierów i marszałków. W ich psychice dokonuje się jakaś
fatalna zmiana, negatywna transformacja. U Leppera tego nie ma - przekonuje
dr Bolesław Borysiuk, ekspert Samoobrony ds. społeczno-gospodarczych.

Zdaniem Borysiuka, do partii Leppera przepływają nie tylko dotychczasowi
Ęzdeklarowani zwolennicy SLD czy UP, którzy widzą, że Sojusz realizuje -
wbrew swoim bardzo dobrym deklaracjom przedwyborczym - liberalny program
gospodarczy. - W odczuciu społecznym obecna polityka gospodarcza nie różni
się zasadniczo od poprzedniej, której klamrą spinającą jest polityka NBP i
RPP - przekonuje Borysiuk.

Według niego, druga najbardziej istotna grupa zwolenników Leppera to "szeroko
rozumiane środowiska społeczne czułe na ocenę okresu PRL". - Wielu ich
przedstawicieli jest porozrzucanych i w PSL, i w Platformie, ale też w
ugrupowaniach prawicowych. SLD nie tylko nie broni niektórych ewidentnych
zdobyczy socjalnych tego okresu, ale nawet odcina się od nich - podkreślił.

Szef Samoobrony

POTRAFI ZJEDNAĆ

sobie tych ludzi. Konsekwentnie prowadzi politykę przejmowania elektoratu SLD
i innych ugrupowań. Nie potępia w czambuł PRL. Nie twierdzi, że przez 40 lat
niszczono Polskę, ale też ją odbudowywano. Udało mu się nawet przekonać do
siebie byłych żołnierzy zawodowych, których reprezentuje m.in. gen.
Poznański. Wielu z nich czuje się upokorzonych nie tylko przez prawicę, ale
też przez SLD, który, ich zdaniem, nie potrafił ująć się za nimi. - Lepper
dostrzega to, że oddaliśmy swoje najlepsze lata dla odbudowy kraju. Nie
przekreśla naszego dorobku. Przecież gdyby za PRL wszystko było tylko
niszczone, to niemożliwe byłoby wyprzedawanie przez 14 lat majątku
narodowego. SLD jest nijaki. Boi się własnego cienia. Działacze Sojuszu,
gdyby mogli, wykreśliliby PRL ze swoich życiorysów - powiedział nam jeden z
byłych żołnierzy.

Część lewicowych ekspertów Samoobrony nie chce na razie ujawniać swego
nazwiska. Obawiają się potępienia we własnych środowiskach. Fakt, że Lepper
otacza się nie tylko sympatykami lewicy, ale też osobami związanymi do
niedawna z prawicą i powołuje się na naukę Kościoła i papieża Jana Pawła II,
nie przeszkadza im. - To jest konkret. Przynajmniej z góry wiadomo, jaki jest
pogląd na tę sprawę. Nie ma lawirowania, fałszu, twierdzenia, że jesteśmy za
świeckim państwem i jednoczesnego wchodzenia w tyłek hierarchom kościelnym -
mówi były wyborca SLD. Dodaje, że ważniejszy od tego jest program społeczno-
gospodarczy Samoobrony. - Generalna zasada to nie obiecywać rzeczy
niemożliwych. Na tej zasadzie można budować zaufanie - uzupełnia Poznański.

Nie wiadomo, jak akcentowaną ostatnio lewicowość partii Leppera przełkną jej
współpracownicy kojarzeni do niedawna ze skrajną prawicą. Jednym z doradców
Samoobrony jest Ryszard Czarnecki, były lider ZChN. U Leppera zajmuje się
relacjami między Polską a Unią Europejską. Inny to Michał Kasiński, były
wojewoda łódzki z ramienia AWS, a potem szef łódzkiego PiS (do czasu
rezygnacji w ub.r.).

Według Borysiuka, Samoobrona to dzisiaj

"RUCH GŁĘBOKO PATRIOTYCZNY".

- To tłumaczy, dlaczego znajdują tam miejsce ludzie z różnych stron. W
polityce szczególnie w okresie dramatycznych przemian trzeba podchodzić do
postaw ludzkich w sposób bardziej tolerancyjny. Ludzie mają prawo dojrzewać.
Czarnecki przyjął postawę służenia krajowi poprzez pomaganie partii. Pełni
swoją rolę aktywnie. Pracuje społecznie - zapewnia. Jego zdaniem, Samoobrona
może powiększać swój potencjał, również intelektualny, drogą jednoczenia
ludzi. - Muszą nauczyć się rozmawiać ze sobą zwracając uwagę na to, co ich
łączy, a odrzucać elementy, które może kiedyś były ważne, ale dzisiaj gasną w
obliczu wyzwań i potrzeb, przed którymi stoi kraj - uważa Borysiuk.

Wydaje się, że sam Lepper nie chce rezygnować z żadnego głosu za swoją
partią, jaki może zdobyć. Każdemu ma do powiedzenia coś, co go zadowoli.
Dzisiaj, w obliczu niezadowolenia elektoratu SLD z rządów Sojuszu, akcentuje
lewicowość Samoobrony.

- Nie kryliśmy, że jesteśmy partią prosocjalną, lewicową. Może nie taką
typową światopoglądowo - ateistami nie jesteśmy, ale jesteśmy lewicowi - mówi
szef Samoobrony.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka