zoro_wieczorowo_poro
18.05.10, 09:03
na dodatek "paliwowo-powietrzna" tak twierdzą redaktorzy Gazety Polskiej.
Czyli kampanii strachu i kitu c.d
"Według ekspertów od budowy płatowców, z którymi rozmawiała „GP”, kadłub
prezydenckiego Tu-154 rozerwała potężna eksplozja. Wiele wskazuje, że mogła to
być bomba paliwowo-powietrzna. – Na tym pułapie, przy ziemi, takie
rozczłonkowanie kadłuba mogła spowodować tylko świadoma ingerencja człowieka –
twierdzą
Zdaniem naszych rozmówców, przy zderzeniu samolotu z ziemią przed lub w chwili
upadku doszło do silnej eksplozji. Gdyby tak nie było, samolot mógłby popękać,
rozpaść się na kilka części, duraluminiowy kadłub mógłby powyginać się, ale
nie rozerwałby się na tak drobne części. Eksperci wyrazili taką opinię po
zbadaniu elementów prezydenckiego Tu-154, jakie znajdują się w posiadaniu
„Gazety Polskiej”"
gazetapolska.pl/artykuly/kategoria/54/2976/to-mogla-byc-eksplozja