kaczy_mozdzek
04.06.10, 08:08
Wczoraj. Mówiąc o śledztwie ruskich w sprawie katastrofy, powiedział przed kamerami coś takiego:
Zasada pełnego zaufania nie istnieje w stosunkach między żadnymi państwami na świecie.
No! to jeszcze mogę zrozumieć. Ale on kontynuował
Tak samo, jak zasada pełnego zaufania nie istnieje w zwykłym życiu, A NAWET W RODZINIE!!
Kurrr..!!
Jak on żyje na świecie??! Co jest warte takie życie, gdzie każdy jest podejrzany i nikt nie jest wart zaufania?!
Teraz to jest oczywiste, dlaczego się nie ożenił i nie wie co to znaczy dogadywać się, uzgadniać stanowiska z bliskimi, iść na ustępstwa, wybaczać im potknięcia, przyznawać się od własnych błędów, żyć między ludźmi i z ludźmi.
Teraz wiadomo czemu nigdy nikogo nie kochał i nie wie co to znaczy.
Czy takie nędzne indywiduum w ogóle może kochać?