grek.grek
07.06.10, 14:48
Leszek Miller wychynął ze swojego blogu i zarzucił Olkowi, że się nie angazuje zbytnio w kampanię Napieralskiego.
Po primo, znów wylazły stare pierniki, których czas minął, i odgrzewają swoje nieporozumienia, o których pamiętają już tylko najmniej pijący górale.
Po drugie, chyba jesteśmy blsko momentu, kiedy ktoś wreszcie powie, z tych gadających głów, że Kwaśniewski jest już tak potrzebny lewicy, SLD, Arłukowiczowi, czy Napieralskiemu, jak rybie łyżwy; i że bardzo dobrze, że się nie wtrąca tę kampanię, że się normalnie wreszcie odpi,pieprzył, bo ocena zgodna jest (z tego, co ostatnio słyszę i czytam)- Napieralski prowadzi najlepszą, najaktywniejszą, najpłodniejszą kampanię, przy której te niezborne podrygi Kaczora i schowanego pod stół Komóry są po prostu kpiną w żywe oczy. Wyobraźcie sobie teraz Olka w tym teatrze, jak się chwieje na jakimś spotkaniu i bełkocze w nieznanym narzeczu. Klapa.
Olejniczak pewnie go namawia, zeby coś takiego wywinął, ale coś czuję, że Napieralski grzecznie powiada publicznie, że Olusia by chciał u siebie w zespole, że go ceni i szanuje, ale tak naprawdę jego ludzie po prostu gonią w pi,zdu Kwacha i nie chcą mieć z nim nic wspólnego. Nie chcą kwacha, nie chcą Jolki, nie chcą nikogo z ich środowiska, żeby nie robili im plastiki. Ich czas minął i kropka.
Oluś jest teraz na etapie lizania Platformy, bo mu się marzy fucha w jakimś ONZecie albo NAcie, a Tusek ostatnio hojny w rozdawaniu nieosiągalnych stołków eks-lewicowcom, którzy się przepięknie kompromituja, albo zostają skompromitowani bez własnej woli i wychodzą albo na pajaców, jak Cimosz, albo na zdrajczyków, jak Hibner, albo na wmotane w tryby machiny marionetki, jak Belka. Jeszcze Olka wypucują, potem Wojtuś z Rysiem się dadzą wziąć i będzie trochę pozamiatane. Sztandar lewicy salonowej zostanie pochowany razem z tymi zombie.