bezpocztyonline
22.06.10, 13:46
www.rp.pl/artykul/497592_Komorowski__nieczyste_sumienie_Kaczynskiego.html
"Prywatna służba zdrowia to taka, za którą płaci się z własnej kieszeni,
a nie z pieniędzy publicznych - powiedział podczas przesłuchania Bronisław
Komorowski. Zapewnił też, że PO przygotowując pakiet ustaw zdrowotnych chciała
ukrócić "dziką prywatyzację".
Komorowski mówił dziś przed sądem, że stanowisko PO - i jego samego - ws.
służby zdrowia wyrażało się głównie w zgłoszonych do Sejmu projektach ustaw
związanych z reformą służby zdrowia. Zapewnił, że w żadnym z tych projektów
nie było mowy o chęci prywatyzowania szpitali, a na pewno była mowa o
utrudnieniu ewentualnej prywatyzacji.
Podkreślił też, że ze względu na zawetowanie części tych ustaw przez
prezydenta Lecha Kaczyńskiego istnieje dzisiaj możliwość rozstrzygania zmian
właścicielskich przez zwykłą większość (50 proc.), podczas gdy PO chciała
podnieść ten próg do 3/5 głosów.
Odnosząc się do zarzutu stawianego przez Jarosława Kaczyńskiego, że Komorowski
chce, aby służba zdrowia była "prywatna, sprywatyzowana" kandydat PO
powiedział, że mylenie problemu prywatyzacji, służby zdrowia prywatnej,
sprywatyzowanej z komercjalizacją, czy z procesem komunalizacji służby zdrowia
- co zdaniem Komorowskiego czyni Kaczyński - wydaje mu się "albo przejawem
kompletnej ignorancji, albo złej woli i chęci zaszkodzenia konkurentowi w
wyborach prezydenckich".
Komorowski podkreślił, że zna poglądy niektórych członków PiS, którzy
opowiadali się "konsekwentnie i radykalnie" za prywatyzacją szpitali i
częściową odpłatnością za usługi medyczne. "Wystarczy przypomnieć wypowiedzi i
działania niezwykle przeze mnie szanowanego prof. Zbigniewa Religi, który był
ministrem zdrowia w rządzie PiS" - powiedział kandydat PO."
Błąd polega na błędnej definicji. Prywatna to taka, która stanowi własność
prywatną. A czy płaci ubezpieczyciel czy klient - to już całkiem inna sprawa.
Inna też rzecz, że Kaczyński straszy tą prywatną służbą zdrowia, jakby
faktycznie było czym.