Dodaj do ulubionych

od "okrągłego stołu" do "afery Rywina"

IP: *.localdomain / *.kim.pl 12.03.04, 15:13
www.wprost.pl/ar/?O=57324&C=57
"Zmowa półszeptów
Tygodnik "Wprost", Nr 1111 (14 marca 2004)

Kluczem do afery grupy trzymającej władzę może być "okrągły stół"
..............

Paweł Śpiewak
Obserwuj wątek
    • leszek.sopot Jacek Kuroń przewidział to co Śpiewak odkrywa 12.03.04, 16:26
      Paweł Śpiewak w swoim tekście zadaje pytania, na które już 10 lat temu Jacek
      Kuroń dał odpowiedź. Śpiewak twierdzi, że od Okrągłego Stołu zaczęło sie psucie
      polskiej polityki gdyż urzędnicy państwowi zaczęli być posłuszni coraz to nowym
      partyjnym apartczykom. Ale przecież i wcześniej urzędnicy byli posłuszni
      aparatowi PZPR, to nie zaczęło się od Okrągłego Stołu. Po 1989 roku
      przynajmniej "grupy trzymające władzę" co jakiś czas się zmieniały. Zarzut
      można postawić inny: system demokratyczny w Polsce po 1989 roku nie uwolnił
      kraju od nieformalnego wpływu politycznego na państwo. Postawione przez
      Śpiewaka pytanie jest więc nietrafne, bo przed 1989 r. PZPR w całości
      zarządzała "niejawną sferą mrocznych interesów".

      Śpiewak:
      "Najważniejsze jest ustalenie, jak do tego mogło dojść, jak to się stało, że
      państwo, a dokładniej część jego wysokich urzędników, zarządza niejawną sferą
      mrocznych interesów. Czy jest to sprawa samej formacji, która z dnia na dzień
      zamieniła się z partii twardogłowych komunistów w partię cyników i biznesowych
      wspólników, czy też Rzeczpospolita w jej obecnym wydaniu stwarza wyjątkowo
      dogodną przestrzeń dla takiego stylu sprawowania władzy? [...] Jeśli jednak
      przyjmiemy, że to państwo ze swymi prawami, instytucjami, kulturą polityczną i
      organizacyjną jest pożywką dla korupcji, przechwytywania instytucji państwowych
      przez partie, żerowiskiem aparatczyków różnej maści, to sytuacja wymaga reform
      radykalnych. Odsunięcie od władzy SLD i staranne pozamiatanie po nich to za
      mało. Socjologowie twierdzą, że mamy do czynienia z procesem zatrzymanej
      transformacji ustrojowej i ekonomicznej. Twierdzą, że zasadniczy konflikt w
      Polsce ma charakter polityczny i że dla większości ludzi jest to konflikt
      między państwem (klasą polityczną) a obywatelami. Jeżeli tak się rzeczy mają,
      to najbliższe wybory nie mogą oznaczać tylko wymiany elit politycznych na
      różnych poziomach władzy, ale muszą być wyborami dotyczącymi sposobu
      funkcjonowania państwa i ponownego uruchomienia procesu transformacyjnego."

      Jacek Kuroń
      w kwietniu 1994 r. tłumaczył na łamach "GW" dlaczego po połączeniu UD z KLD nie
      kandydował do władz nowej partii. Ja odczytuję to co napisał, jako próbę
      ostrzeżenia i niezgody na sposób uprawiania polityki, mogącej prowadzić do
      niemożności wyrwania się nie tylko z konfliktu pomiędzy przyjacielami ludu a
      przyjacielami rynku, ale i metod wpływania na państwo stosowanych przez aparat
      PZPR. Pisał:
      "Sprzeczności, która bezspornie jest podstawowym polskim problemem, nie
      umieliśmy dotąd rozwiązać nawet intelektualnie – w programie politycznym. A
      przecież to ona właśnie stanowi o naszej polityce we wszystkich dziedzinach – i
      o warunkach życia ogółu. Powstałe naprędce partie musiały się podzielić zgodnie
      z tą sprzecznością – działają więc na naszej scenie przyjaciele rynku i
      przyjaciele ludu.
      Nie sposób rozstrzygnąć, która tendencja głupsza. Jeśli chodzi o tych drugich,
      to na pewno dobro ludzi – różnych grup, na które się dzielą – jest wartością
      samą w sobie i powinno być celem politycznego działania. Tyle że ludzie, przede
      wszystkim pracownicy najemni i drobni przedsiębiorcy, oczekują od polityków
      propozycji, jak mają realizować swoje dążenia i cele. I to chciał nie chciał –
      na rynku. Bo wiemy już na pewno, że dzisiaj gospodarka może być efektywna tylko
      jako rynkowa. Przyjaciele ludu, przeciwstawiając się programom przyjaciół
      rynku, mogą więc obiecywać, co tylko lud sobie życzy. Można w ten sposób wygrać
      wybory, ale nie sposób sprawować władzy. Koalicja powstała wokół gruszek na
      wierzbie musi sparaliżować kraj – wywołać strajki, wobec których jest
      całkowicie bezradna. Doskonale to widać w ostatnich dniach.
      Jeśli chodzi o przyjaciół rynku – znacznie trudniej ich zrozumieć. Rynek nie
      może być celem samym w sobie. Jest niezbędny, ale tylko jako narzędzie. Stale
      powtarzam, że aby realizować jakikolwiek program, trzeba sił społecznych, które
      ten program uznają za własny i potrafią przekonać siły przeciwne. Przyjaciele
      rynku, programowo wrodzy przyjaciołom ludu, nie są w stanie tego zrozumieć – i
      vice versa.
      Jestem programowym optymistą. Zarazem staram się być realistą. Wierzę, że
      przełamiemy dramatyczny bezruch, w który wprowadziliśmy kraj i społeczeństwo.
      Jedynie radykalne zmiany mogą nas ocalić przed ciągłym spełzaniem w dół, a może
      i czymś znacznie gorszym. Dlatego właśnie chcę, aby tzw. politykom usunęła się
      ziemia spod nóg".
      • Gość: Marian Gówno Kuroń przewidział a Śpiewak fałszuje ! IP: *.gdynia.mm.pl 12.03.04, 21:50
        Norwid chciał w Anioły ludzi przerobić a Kuroń komunistów w kapitalistów.
        Brak dekomunizacji jest przyczyną.Na kilka dobrych lat, trzeba było od
        stanowisk odsunać .Może sił brakowało.To o pomoc trzeba było prosić
        Śpiewak głupa pali.
        • leszek.sopot Gówno i Anioł 12.03.04, 22:32
          Nie wiem co ma wspólnego Anioł Norwida z gównem, ale o odpowiedź nie proszę.
          • Gość: Marian Re: Gówno i Kuroń Naiwny jak Celiński IP: *.gdynia.mm.pl 13.03.04, 00:03
            leszek.sopot napisał:

            > Nie wiem co ma wspólnego Anioł Norwida z gównem, ale o odpowiedź nie proszę.
            Normalnie jak człowiek bywajacy np."Na tratwie" nie wie czrgoś to sie pyta.A
            humanisto tak nie postępujesz,Zdradż tajemnicę.Bo w przeciwnym razie
            pomyśle ,że Ty nie wiedzac wiesz.
            • Gość: heteroamericanos Re: Dekomunizacja lekarstwem na przekręty? IP: *.crowley.pl 13.03.04, 08:09
              Tylko postkomuchy robiły w Polsce przekręty?
              Czy Ty nie za długo przebywałeś w Pisuarze?
              Czy ktoś Ci czasem nie nasikał do móżdżku,że takie bzdury wygadujesz?
              Módl się facet o zdrowie bo o rozum już za póżno.
              • Gość: sulman Re: Dekomunizacja lekarstwem na przekręty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.04, 10:31
                SLD zrobiło z tego przemysł. Poza tym walczą dzielnię o utrzymanie nienależnej
                schedy po PRLu.
              • Gość: Marian Wymiana elyt może być lekarstwem na przekręty! IP: *.gdynia.mm.pl 13.03.04, 11:12
                Gość portalu: heteroamericanos napisał(a):

                > Tylko postkomuchy robiły w Polsce przekręty?
                > Czy Ty nie za długo przebywałeś w Pisuarze?
                > Czy ktoś Ci czasem nie nasikał do móżdżku,że takie bzdury wygadujesz?
                > Módl się facet o zdrowie bo o rozum już za póżno.



                Przy tak diametralnej zmianie ustroju w pierwszej fazie przemian należy odsunąć
                od władzy dawnych jej przedstawicieli.Takie są doswiadczenia.Zrobiono to w
                Niemczech zaraz po drugiej wojnie swiatowej.Amerykanie i Anglicy dopilnowali
                tego.Nazistów obawiązywał zakaz pełnienia funkcji publicznych przez 10-
                lat.Zmieniono to w 1949 -roku.W Polsce i innych "demoludach" tego nie
                zrobiono.I moim zdaniem to jest pierwszy i główny (biorąć pod uwagę
                demoralizację społeczeństwa)powód przekretów.Nie bądź tak agresywny w rozmowie,
                bo po prostu nie będę z Tobą rozmawiał.Dowcipaski i żarty nie są żadnym
                argumentem w dyskusji.
                Teraz nie mówimy o dekomunizacji tylko o koniecznosci wymiany gruntownej Elyt.
                • Gość: heteropolonicus Re: Wymiana elyt może być lekarstwem na przekręt IP: *.crowley.pl 13.03.04, 15:26
                  Gość portalu: Marian napisał(a):

                  > Gość portalu: heteroamericanos napisał(a):
                  >
                  > > Tylko postkomuchy robiły w Polsce przekręty?
                  > > Czy Ty nie za długo przebywałeś w Pisuarze?
                  > > Czy ktoś Ci czasem nie nasikał do móżdżku,że takie bzdury wygadujesz?
                  > > Módl się facet o zdrowie bo o rozum już za póżno.
                  >
                  >
                  >
                  > Przy tak diametralnej zmianie ustroju w pierwszej fazie przemian należy
                  odsunąć
                  >
                  > od władzy dawnych jej przedstawicieli.Takie są doswiadczenia.Zrobiono to w
                  > Niemczech zaraz po drugiej wojnie swiatowej.Amerykanie i Anglicy dopilnowali
                  > tego.Nazistów obawiązywał zakaz pełnienia funkcji publicznych przez 10-
                  > lat.Zmieniono to w 1949 -roku.W Polsce i innych "demoludach" tego nie
                  > zrobiono.I moim zdaniem to jest pierwszy i główny (biorąć pod uwagę
                  > demoralizację społeczeństwa)powód przekretów.Nie bądź tak agresywny w
                  rozmowie,
                  >
                  > bo po prostu nie będę z Tobą rozmawiał.Dowcipaski i żarty nie są żadnym
                  > argumentem w dyskusji.
                  > Teraz nie mówimy o dekomunizacji tylko o koniecznosci wymiany gruntownej Elyt.

                  O niczym innym tak nie marzę,jak o rozmowie z Tobą !!!
                  Więc:
                  Czy Jego Wybitność Marian ,uważa,że w Polakach od czasów PRL-u drzemie ten
                  słynny homosovieticus?
                  Czy Jego Najmądrzejszość myśli ,że dekomunizacja wbiła by mu osinowy kołek
                  prosto w czerwone serce?
                  Czy Słońce Bałtyku nie widziało,że po 89 roku demoralizacja w polityce tak
                  naprawdę zaczęła się od Lecha W.
                  Gdzie Jego Wyniosłość widzi te nieskażone elyty?
                  Chyba Jego Przenikliwosć nie mysli o PIS,PO,LPR czy Samoobronie.
                  Czy Jaśniewielmożna Bystrość nie uważa,że lepsza byłaby
                  dezłodzieizacja,degłupotyzacja,odklerykalizowanie,deTKMizacja?
                  Królu Złoty oświeć maluczkich Swą Wiedzą!
                  Doświadczenia z historii,są różne-Twój Swiątobliwy Umysł dobrze o tym wie!
                  Ale !
                  Mistrzu,Krynico Prawdy,Najwyższy Autorytecie piętnuj dalej nie zwracając
                  uwagi na ludzi małej wiary,rzucajacych Ci kłody pod Wielmożne Nogi!!!
                  ps. Wybacz prostakowi ten niewyszukany styl,starałem się ale chyba mi nie
                  wyszło.
                  • Gość: Marian Re: Wymiana elyt może być lekarstwem na przekręt IP: *.gdynia.mm.pl 13.03.04, 16:54
                    Gość portalu: heteropolonicus napisał(a):

                    > Gość portalu: Marian napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: heteroamericanos napisał(a):
                    > >
                    > > > Tylko postkomuchy robiły w Polsce przekręty?
                    > > > Czy Ty nie za długo przebywałeś w Pisuarze?
                    > > > Czy ktoś Ci czasem nie nasikał do móżdżku,że takie bzdury wygadujesz?
                    > > > Módl się facet o zdrowie bo o rozum już za póżno.
                    > >
                    > >
                    > >
                    > > Przy tak diametralnej zmianie ustroju w pierwszej fazie przemian należy
                    > odsunąć
                    > >
                    > > od władzy dawnych jej przedstawicieli.Takie są doswiadczenia.Zrobiono to w
                    >
                    > > Niemczech zaraz po drugiej wojnie swiatowej.Amerykanie i Anglicy dopilnowa
                    > li
                    > > tego.Nazistów obawiązywał zakaz pełnienia funkcji publicznych przez 10-
                    > > lat.Zmieniono to w 1949 -roku.W Polsce i innych "demoludach" tego nie
                    > > zrobiono.I moim zdaniem to jest pierwszy i główny (biorąć pod uwagę
                    > > demoralizację społeczeństwa)powód przekretów.Nie bądź tak agresywny w
                    > rozmowie,
                    > >
                    > > bo po prostu nie będę z Tobą rozmawiał.Dowcipaski i żarty nie są żadnym
                    > > argumentem w dyskusji.
                    > > Teraz nie mówimy o dekomunizacji tylko o koniecznosci wymiany gruntownej E
                    > lyt.
                    >
                    > O niczym innym tak nie marzę,jak o rozmowie z Tobą !!!

                    Znam znacznie przyjemniejsze rzeczy jak rozmowa z niedouczonym homo z zabitej
                    dechami Gdyni :)
                    Marz o rzeczach wzniosłych a nie przyziemnych! Barbarzyńco w internecie :)

                    Dalej będzie poważnie, jesli mi pozwolisz. Zobaczymy wiec co treściwego mi
                    przygotowałeś?
                    > Więc:
                    > Czy Jego Wybitność Marian ,uważa,że w Polakach od czasów PRL-u drzemie ten
                    > słynny homosovieticus?


                    Tak uważam.Ta drzemka szacowana jest przez naukowców-socjologów na dwa trzy
                    pokolenia. Pokolenie ca 15-lat!
                    > Czy Jego Najmądrzejszość myśli ,że dekomunizacja wbiła by mu osinowy kołek
                    > prosto w czerwone serce?

                    nie trzeba wbijać osinowego kołka w czerwone serca wszystkich homosovieticusów.
                    Trzeba było, po 89-roku, przeprowadzić dekomunizację -zakaz obejmowania itd.
                    przez funkcjonariuszy PZPR - analogicznie jak w Niemczech po II-giej wś.

                    > Czy Słońce Bałtyku nie widziało,że po 89 roku demoralizacja w polityce tak
                    > naprawdę zaczęła się od Lecha W.

                    To nieprawda.Tego ani Słońce Bałtyku ani Karpat nie widziało.Demoralizacja
                    Narodu rozpoczęła się w 1945-roku i trwa nadal, w rozumieniu etyki
                    chrześcijańskiej obowiazującej w Polsce od tysiąca lat. Rozmawialiśmy
                    na "poligonie z pułkownikiem" o Etyce i moralnosci

                    > Gdzie Jego Wyniosłość widzi te nieskażone elyty?

                    Nie ma ich.Trzeba je wychować.
                    > Chyba Jego Przenikliwosć nie mysli o PIS,PO,LPR czy Samoobronie.

                    Nie myśli.
                    > Czy Jaśniewielmożna Bystrość nie uważa,że lepsza byłaby
                    > dezłodzieizacja,degłupotyzacja,odklerykalizowanie,deTKMizacja?

                    Zgoda, z wyjatkie składnika trzeciego, bo sformułowanie takie nie ostre .Czy
                    masz na myśli stosunek NA do spraw religii?

                    > Królu Złoty oświeć maluczkich Swą Wiedzą!

                    Maluczcy muszą chcieć dać sie zmusić do samodzielnego myślenia - sam niewiele
                    wiecej wiem - a wiedza wtedy sama do nich przyjdzie i to wcale nie od Słońca
                    Bałtyku ogrzewajacego swoimi promieniami Króla Złotego, ale z tych samych
                    źródeł, czytanych lub słuchanych z większym samokrytycyzmem.

                    > Doświadczenia z historii,są różne-Twój Swiątobliwy Umysł dobrze o tym wie!
                    > Ale !
                    > Mistrzu,Krynico Prawdy,Najwyższy Autorytecie piętnuj dalej nie zwracając
                    > uwagi na ludzi małej wiary,rzucajacych Ci kłody pod Wielmożne Nogi!!!

                    Wielmożnych nóg nie ma.Nogi słuzą do chodzenia.No i do grania w piłkę,
                    malowania, grania na pianinie itd.Nie myśl nogami, mysl głową.

                    > ps. Wybacz prostakowi ten niewyszukany styl,starałem się ale chyba mi nie
                    > wyszło.

                    Wyszło.
                    Wybaczam!
                    :))
                    • Gość: barbarzyńca Re: Wymiana elyt może być lekarstwem na przekręt IP: *.crowley.pl 13.03.04, 17:36
                      Gość portalu: Marian napisał(a):

                      nie trzeba wbijać osinowego kołka w czerwone serca wszystkich homosovieticusów.
                      > Trzeba było, po 89-roku, przeprowadzić dekomunizację -zakaz obejmowania itd.
                      > przez funkcjonariuszy PZPR - analogicznie jak w Niemczech po II-giej wś.
                      I kto miał rządzić -skąd miały w 89 wziąć się te elity? Z emigracji?
                      Naprawdę ,myślisz ,że to by wszystko postawiło na nogi?
                      Gość portalu: Marian napisał(a):
                      Demoralizacja
                      > Narodu rozpoczęła się w 1945-roku i trwa nadal, w rozumieniu etyki
                      > chrześcijańskiej obowiazującej w Polsce od tysiąca lat.
                      To wczesniej w Polsce wszystko było OK? Ja zaczynam się bać,że to
                      nasze,genetyczne cechy Polaków powodują,że nie potrafimy rządzić się dobrze bez
                      bata nad swymi grzbietami.
                      że lepsza byłaby
                      > > dezłodzieizacja,degłupotyzacja,odklerykalizowanie,deTKMizacja?
                      >
                      > Zgoda, z wyjatkie składnika trzeciego, bo sformułowanie takie nie ostre .Czy
                      > masz na myśli stosunek NA do spraw religii?
                      Chcę by Polska tak jak Francja była państwem ŚWIECKIM ,spokojnym miejscem do
                      życia ludzi wszystkich przekonań. By k-k nie wtrącał sie do polityki,by władze
                      troszczyły sie o państwo,a nie o dobro koscioła.
                      > > Gdzie Jego Wyniosłość widzi te nieskażone elyty?
                      >
                      > Nie ma ich.Trzeba je wychować.
                      Kto miałby zajmować się wychowaniem tych elyt?
                      Gdzie są te autorytety?
                      Każdy z nas, jeśli jeszcze ma do kogos zaufanie, to nie jest ono kompatybilne
                      z przekonaniami innych. Jak ustalić tych Nauczycieli? W Polsce ,tak jak i na
                      forum-kraj, mało kto ze sobą naprawdę rozmawia. Większość prezentuje jedynie
                      słuszne poglądy i jest oporna na rzeczowe argumenty. W polityce od lat nie
                      spotkałem się z prawdziwą ,uczciwą dyskusją na ważne tematy. Hucpiarstwo do
                      potęgi,bez żadnej nadziei na lepsze.
                      Więc barbarzyńcom pozostaje czarny humor i coraz częstsze myśli o emigracji.
                      Głębokie ukłony przed Najjaśniejszym,że zszedł do poziomu prostaczka i wyraził
                      swe Najtęższe Myśli.
                      • Gość: Marian Re: Wymiana elyt może być lekarstwem na przekręt IP: *.gdynia.mm.pl 13.03.04, 18:37
                        Gość portalu: barbarzyńca napisał(a):

                        > Gość portalu: Marian napisał(a):
                        >
                        > nie trzeba wbijać osinowego kołka w czerwone serca wszystkich homosovieticusów
                        > .
                        > > Trzeba było, po 89-roku, przeprowadzić dekomunizację -zakaz obejmowania it
                        > d.
                        > > przez funkcjonariuszy PZPR - analogicznie jak w Niemczech po II-giej wś.
                        > I kto miał rządzić -skąd miały w 89 wziąć się te elity? Z emigracji?


                        I z emigracji i ze średniego szczebla kadry krajowe.Dały sobie radę Niemcy?
                        Pomagali im Amerykanie inni, to i nam by pomogli , gdyby władza zwróciła sie o
                        taką pomoć do menadżerów - są przecież na całym swiecie do wynajęcia - nie było
                        takiej woli politycznej.Bo celem podstawowym było uwłaszczenie nomenklatury,
                        czyli przerobienie komunistów badź w kapitalistów, bądź w rentierów.I tak sie
                        stało.A przed nami kryzys finansowy Państwa i wyparowanie forsy z FE.Tak to
                        widzę.
                        > Naprawdę ,myślisz ,że to by wszystko postawiło na nogi?

                        Ni wszystko ale nadało by prawidłowy poczatek i kierunek przemian.A potem
                        dobry przykład by wymyszał dalsze zachowania.Pamietasz co było na poczatku.Tam
                        dopiero były "nieprawidłosc".Było minęło.Mamy być mądrzejsi po szkodzie.Wiec
                        bądźmy!
                        > Gość portalu: Marian napisał(a):
                        > Demoralizacja
                        > > Narodu rozpoczęła się w 1945-roku i trwa nadal, w rozumieniu etyki
                        > > chrześcijańskiej obowiazującej w Polsce od tysiąca lat.
                        > To wczesniej w Polsce wszystko było OK? Ja zaczynam się bać,że to
                        > nasze,genetyczne cechy Polaków powodują,że nie potrafimy rządzić się dobrze
                        bez

                        Sanacja po 20 roku została przerwana przez wojnę a po niej nastapiła pełna
                        demoralizacja.Kłamstwo było fundamentem politycznej praktyki - wymiany
                        kolejnych ekip w zależnosci od przemian w CCCP - i narodowej kultury.Balladyna
                        na Hondzie i zagubienie przesłania dramatu.Płucizna zakłamana. Leszek z Sopotu -
                        humanista pewnie będzie to mogł potwierdzić.Inni też.

                        > bata nad swymi grzbietami.

                        Piłsudski też do takiego wniosku doszedł.
                        > że lepsza byłaby
                        > > > dezłodzieizacja,degłupotyzacja,odklerykalizowanie,deTKMizacja?
                        > >
                        > > Zgoda, z wyjatkie składnika trzeciego, bo sformułowanie takie nie ostre .C
                        > zy
                        > > masz na myśli stosunek NA do spraw religii?
                        > Chcę by Polska tak jak Francja była państwem ŚWIECKIM ,spokojnym miejscem do
                        > życia ludzi wszystkich przekonań.
                        Tak było w Polsce przedrozbiorowej pomimo ,że KK miał silna pozycję.

                        By k-k nie wtrącał sie do polityki,by władze
                        > troszczyły sie o państwo,a nie o dobro koscioła.


                        Jesli to rzeczywiscie robia władze to o 60 lat za późno.Pisał o tym Prymas
                        Wyszyński i Kardynał Wojtyła.Szereg poważnych socjologów krajowych potwierdza
                        to.Bardzo rzadkimi goścmi w TVP bywają.W Polsce idzie teraz walka o kolejne
                        przeoranie naszej narodowej duchowośći.Religia traktowana jest jako swiadectwo
                        ciemnoty i zacofania.I to przez kogo?
                        Najczesciej przez przez zabobonnych wielbicieli óswieceniowego liberalizmu i
                        czcicieli Comte`a.

                        > > > Gdzie Jego Wyniosłość widzi te nieskażone elyty?
                        > >
                        > > Nie ma ich.Trzeba je wychować.
                        > Kto miałby zajmować się wychowaniem tych elyt?

                        Sa w Europie elitarne szkoły które mogłyby kształcic najwybitniejszych młodych
                        Polaków. Srenie kadry można przygotować w Kraju.Potrzebna jest wola polityczna
                        władzy.A jej ciagle nie ma.
                        > Gdzie są te autorytety?

                        Krajowe milczą lub głosu ich nie słychac w tumulcie medialnego "wrzasku"
                        ogłupiałych dyżurnych autorytetów i dziennikarzy.

                        > Każdy z nas, jeśli jeszcze ma do kogos zaufanie, to nie jest ono kompatybilne
                        > z przekonaniami innych. Jak ustalić tych Nauczycieli? W Polsce ,tak jak i na
                        > forum-kraj, mało kto ze sobą naprawdę rozmawia. Większość prezentuje jedynie
                        > słuszne poglądy i jest oporna na rzeczowe argumenty. W polityce od lat nie
                        > spotkałem się z prawdziwą ,uczciwą dyskusją na ważne tematy. Hucpiarstwo do
                        > potęgi,bez żadnej nadziei na lepsze.
                        > Więc barbarzyńcom pozostaje czarny humor i coraz częstsze myśli o emigracji.
                        > Głębokie ukłony przed Najjaśniejszym,że zszedł do poziomu prostaczka i wyraził
                        >
                        > swe Najtęższe Myśli.

                        Wzajemnie wdziecznym niezmiernie pozostaję.
                        ps
                        Jest postęp .Udało sie nam bez Qrwy i h... porozmawiac.
                        dzieki.
                        :))
                        • marcepanna Re: Wymiana elyt może być lekarstwem na przekręt 13.03.04, 18:55
                          no cos takiego! homo alez ciebie wzielo na dyskusje tasiemcowe
                        • Gość: barbarzyńca Re: Wymiana elyt może być lekarstwem na przekręt IP: *.crowley.pl 15.03.04, 00:27
                          Gość portalu: Marian napisał(a):
                          z emigracji i ze średniego szczebla kadry krajowe.Dały sobie radę Niemcy?
                          > Pomagali im Amerykanie inni, to i nam by pomogli , gdyby władza zwróciła sie
                          o
                          > taką pomoć do menadżerów - są przecież na całym swiecie do wynajęcia - nie
                          było
                          >
                          > takiej woli politycznej.Bo celem podstawowym było uwłaszczenie nomenklatury,
                          > czyli przerobienie komunistów badź w kapitalistów, bądź w rentierów.I tak sie
                          > stało.A przed nami kryzys finansowy Państwa i wyparowanie forsy z FE.Tak to
                          > widzę.
                          Ja tego tak nie widzę.
                          W sejmie kontraktowym,dawni PZPR-owcy w większości popierali plan Balcerowicza.
                          Wielu z nich czuło się winnych za PRL,uwierzyło,że wreszcie może być inaczej.
                          Rząd Mazowieckiego,to dla mnie najlepsza władza naszej najnowszej
                          historii,współpraca zaczęła się układać naprawdę dobrze.I wtedy wkroczył do
                          akcji Wałęsa ze swymi ogarami Kaczyńskimi.Mazowiecki,który miał być
                          zwykłym "zderzakiem",zbierał całą sympatię Polaków.Więc Lech i jego pieski
                          zaczęły ostre polowanie z nagonką.Nagle okrągły stół został okrzyknięty
                          zdradą,"gruba kreska"potępiona za uwłaszczenie nomenklatury. Cały problem
                          polegał na tym ,że kasę zaczeli robić ludzie którzy lepiej się na tym znali.
                          A,że wielu z nich było postkomunistami,więc Lech z Kaczkami uznał,że trzeba to
                          zmienić. Majątki mają robić jedynie postsolidaruchy-nie chce mi się nawet
                          wymieniać tych wszystkich afer i przekrętów. Wydaje mi się,że własnie wtedy
                          została zachwiana wiara Polaków,że może być biednie ale uczciwie.Został
                          stracony cały zapał ,utraciliśmy po raz kolejny niewinność i nadzieję. To
                          Wałęsa wprowadził "chamskie standardy" postępowania z przeciwnikami
                          politycznymi,kolesiostwo,nepotyzm -"mierny ale wierny". To on wpierw z
                          Kaczorami ,potem bez nich zaczął rozróbę.Chciał być jedynym
                          sprawiedliwym,rządzić i dzielić,wymieniać zderzaki itd.itp. Ciągła nawalanka na
                          dawnych PZPR-owców,paradoksalnie wzmocniła ich szeregi. I tak, po kolei
                          wszystkie rządy "postmazowieckie" dawały mniejszą lub większą plamę. Opozycja
                          debilnie, potępia w czambuł wszystko co proponuje rząd . I po zmianie władzy
                          role się zamieniają.I tak w kółko Macieju.A biedy coraz więcej i kraj pogrąża
                          się coraz bardziej,a karawana pseudopolityków jedzie dalej. I np. Rokita czy
                          Kaczyńscy znów mogą udawać dziewice polityczne. Potem,wszyscy się dziwią,że
                          Lepper rośnie w siłę.
                          Boję się ,że nigdy nie wyjdziemy z tego zaklętego kręgu.
                          I nie mów mi,że można było sprowadzić elity z emigracji!
                          Bo po pierwsze takich nie było,a po drugie NIKT,naprawde nikt w Polsce tego
                          nie chciał.I nieważne czy chcieliby nam pomagać amerykanie,ruscy czy ktokolwiek.
                          Sami spieprzyliśmy ten kraj i chyba naprawdę musi jakiś czas porzadzić Lepper
                          and company czy PIS + LPR by wreszcie Polacy otrzeżwieli.
                          Czy historia nas czegoś nauczy -wątpię,jesteśmy na to wyjątkowo odporni.
                          Dalej.
                          W Polsce idzie teraz walka o kolejne
                          > przeoranie naszej narodowej duchowośći.Religia traktowana jest jako
                          swiadectwo
                          > ciemnoty i zacofania.I to przez kogo?
                          > Najczesciej przez przez zabobonnych wielbicieli óswieceniowego liberalizmu i
                          > czcicieli Comte`a.
                          Chyba nie rozumiesz ,co to znaczy państwo świeckie. Ja chciałbym,by w tym
                          kraju katolik,żyd czy muzułmanin miał takie same prawa.By kościół katolicki nie
                          stał ponad prawem, obowiązującym innych.By kościół i księża płacili podatki.by
                          religia przestała być przedmiotem w szkole(zgodziłbym się na zastapienie jej
                          nauką o wszystkich religiach-tylko nie ma odpowiednich nauczycieli),by
                          prawdziwie świeckie władze ,przestały ulegać pazernosci kleru ,by usunąć z
                          miejsc publicznych symbole religijne,by twórcy kultury mogli prezentować swe
                          wytwory bez narażania się na więzienie ,by każdy obywatel bez względu na
                          wyznanie,preferencje seksualne,polityczne czy jakiekolwiek inne, czuł się
                          pełnoprawnym Polakiem.
                          Czy to ma cos wspólnego z potępianiem religijności?
                          Jestem przeciwnikiem fanatyzmu pod kazdą postacią.
                          Jeśli jesteś tak wielkim zwolennikiem religijności,to dlaczego w tym naszym
                          bardzo religijnym kraju jest tak żle?
                          Winni są ateiści i innowiercy?
                          Wierzący homosovieticusi?
                          Nauczyciele w sutannach,żle nauczający religii?
                          Żydzi,masoni,dziennokarze?
                          Nie ma racjonalnej i jedynie prawdziwej odpowiedzi na te pytania ,więc nie
                          dopraszam się byś Ty ją znalazł.
                          Przykro mi,że tak póżna i tak tasiemcowa ta moja odpowiedż.
                          Do rozmowy potrzebne są chęci dwóch stron. Nam się jakos udało mimo,że pewnie
                          raczej pozostaniemy przy swoim.W polskiej polityce nie rozmawia sie w
                          ogóle,więc bajzel będzie się pogłębiał.
                          pozdrawiam.
                          • Gość: Marian Re: do barbarzyńcy IP: *.gdynia.mm.pl 15.03.04, 11:34
                            Gość portalu: barbarzyńca napisał(a):

                            ) Gość portalu: Marian napisał(a):
                            ) z emigracji i ze średniego szczebla kadry krajowe.Dały sobie radę Niemcy?
                            ) ) Pomagali im Amerykanie inni, to i nam by pomogli , gdyby władza zwróciła s
                            ) ie
                            ) o
                            ) ) taką pomoć do menadżerów - są przecież na całym swiecie do wynajęcia - nie
                            )
                            ) było
                            ) )
                            ) ) takiej woli politycznej.Bo celem podstawowym było uwłaszczenie nomenklatur
                            ) y,
                            ) ) czyli przerobienie komunistów badź w kapitalistów, bądź w rentierów.I tak
                            ) sie
                            ) ) stało.A przed nami kryzys finansowy Państwa i wyparowanie forsy z FE.Tak t
                            ) o
                            ) ) widzę.
                            ) Ja tego tak nie widzę.
                            ) W sejmie kontraktowym,dawni PZPR-owcy w większości popierali plan Balcerowicza
                            ) .

                            Zadałeś sobie pytanie dlaczego dawni PZPR-owcy popierali plan
                            Balerowicza.Czyżbyś chciał powiedzieć ,że i przedtem ,kiedy rządzili sami
                            krajem ,głównie dobro Kraju leżało im na sercu.I teraz w nowych warunkach także
                            chcą to dobro realizować? Nie brzmi to zbyt naiwnie? Skad u Ciebie tyle wiary w
                            szlachetnośc i bezinteresowność ludzi ze szczytów PZPR-u.Chyba tylko brakiem
                            własnego doswiadczenia można to wytłumaczyć.Nie mogę pojać jak "prawowierni
                            marksiści mogą szczerze budować usrój będacyzaprzeczeniem wyznawanej publicznie
                            ideologii.Nie widzisz ,że wiara w prawdziwosc takiej sutuacji to zwykły
                            zabobonny heglizm?


                            ) Wielu z nich czuło się winnych za PRL,uwierzyło,że wreszcie może być inaczej.
                            ) Rząd Mazowieckiego,to dla mnie najlepsza władza naszej najnowszej
                            ) historii,współpraca zaczęła się układać naprawdę dobrze.

                            Wsółpraca przy szalenie dyskusyjnej metodzie prywatyzacji i dilów gospodarczych
                            w czasie kiedy Balcerowicz był ministrem finansów (1989).Nie tylko Balcerowicz
                            mial plan jak przeprowadzać zmiany w Polsce.A właśnie jemu, "swojemu
                            człowiekowi " powierzyli pzpr-owcy rolę głównego ekonomisty.Przecież ten
                            człowiek był szefem dawnego PTE -Polskie Towarzystwo Ekonomiczne - miał
                            konkurentów merytorycznych w Kraju .Napominało i przestrzagalo przed
                            uwłaszczeniem nomenklatury pzpr-owskiej , szereg angielskich i amerykańskich
                            ekonomistów (nawet życzliwy w poczatkowej fazie przemian młody hardwardczyk dr
                            Sachks )Nie wiesz o tym?
                            To co piszesz dalej, jest tak obiektywne, jak Olejnik sekundująca
                            rozmowie "złodzieja" z "barbarzyńca" .Można mieć sympatie polityczne ale
                            inteligent powinien moim zdaniem bacznie obserwować, czy jego polityczni idole
                            nie robią go w konia, albo mowiać inzczej , czy nie przekuwaja go w osła.
                            Sympatia jaką darzysz ludzi z UW, jest przecież wynikiem propagandy zarówno
                            srodowisk Urbana jak i Michnika.

                            I wtedy wkroczył do
                            ) akcji Wałęsa ze swymi ogarami Kaczyńskimi.Mazowiecki,który miał być
                            ) zwykłym "zderzakiem",zbierał całą sympatię Polaków.Więc Lech i jego pieski
                            ) zaczęły ostre polowanie z nagonką.Nagle okrągły stół został okrzyknięty
                            ) zdradą,"gruba kreska"potępiona za uwłaszczenie nomenklatury. Cały problem
                            ) polegał na tym ,że kasę zaczeli robić ludzie którzy lepiej się na tym znali.
                            ) A,że wielu z nich było postkomunistami,więc Lech z Kaczkami uznał,że trzeba
                            to
                            ) zmienić. Majątki mają robić jedynie postsolidaruchy-nie chce mi się nawet
                            ) wymieniać tych wszystkich afer i przekrętów. Wydaje mi się,że własnie wtedy
                            ) została zachwiana wiara Polaków,że może być biednie ale uczciwie.Został
                            ) stracony cały zapał ,utraciliśmy po raz kolejny niewinność i nadzieję. To
                            ) Wałęsa wprowadził "chamskie standardy" postępowania z przeciwnikami
                            ) politycznymi,kolesiostwo,nepotyzm -"mierny ale wierny". To on wpierw z
                            ) Kaczorami ,potem bez nich zaczął rozróbę.Chciał być jedynym
                            ) sprawiedliwym,rządzić i dzielić,wymieniać zderzaki itd.itp. Ciągła nawalanka
                            na
                            )
                            ) dawnych PZPR-owców,paradoksalnie wzmocniła ich szeregi. I tak, po kolei
                            ) wszystkie rządy "postmazowieckie" dawały mniejszą lub większą plamę. Opozycja
                            ) debilnie, potępia w czambuł wszystko co proponuje rząd . I po zmianie władzy
                            ) role się zamieniają.I tak w kółko Macieju.A biedy coraz więcej i kraj pogrąża
                            ) się coraz bardziej,a karawana pseudopolityków jedzie dalej. I np. Rokita czy
                            ) Kaczyńscy znów mogą udawać dziewice polityczne. Potem,wszyscy się dziwią,że
                            ) Lepper rośnie w siłę.
                            ) Boję się ,że nigdy nie wyjdziemy z tego zaklętego kręgu.
                            ) I nie mów mi,że można było sprowadzić elity z emigracji!
                            ) Bo po pierwsze takich nie było,a po drugie NIKT,naprawde nikt w Polsce tego
                            ) nie chciał.

                            Ja chciałem i wielu normalnie myślacych zdawało sobie sprawę że przemiany pod
                            kierownictewm dawnych politycznych elit w nowych warunkach MUSZĄ zakończyć sie
                            niepowodzeniem a może nawet i przelewem krwi.Prasa tytlko nie chciała pisac o
                            tym.
                            I nieważne czy chcieliby nam pomagać amerykanie,ruscy czy ktokolwiek
                            ) .
                            ) Sami spieprzyliśmy ten kraj i chyba naprawdę musi jakiś czas porzadzić Lepper
                            ) and company czy PIS + LPR by wreszcie Polacy otrzeżwieli.
                            ) Czy historia nas czegoś nauczy -wątpię,jesteśmy na to wyjątkowo odporni.
                            ) Dalej.
                            ) W Polsce idzie teraz walka o kolejne
                            ) ) przeoranie naszej narodowej duchowośći.Religia traktowana jest jako
                            ) swiadectwo
                            ) ) ciemnoty i zacofania.I to przez kogo?
                            ) ) Najczesciej przez przez zabobonnych wielbicieli óswieceniowego liberalizmu
                            ) i
                            ) ) czcicieli Comte`a.
                            ) Chyba nie rozumiesz ,co to znaczy państwo świeckie.



                            dlaczego zakładasz ,że nie rozumiem co to znaczy państwo swieckie.Rozumiem
                            doskonale, bo to przecież jedna z zasadniczych przesłanek drogi do ogólnej
                            szcześliwosci pozytywizmu ,rozumiana jako dobro bezwzgledne przez liczne rzesze
                            zabobonnych wielbicieli oswiecenia.Nie dociera to do Ciebie, że filozofia
                            oswieceniowa to po prostu IDEOLOGIA i nie ma żadnego obowiazku żeby w nia
                            wierzyć a dorabiać naukowe uzasadnienia do niej, to zwykłe hosztaplerstwo .


                            ) Ja chciałbym,by w tym
                            ) kraju katolik,żyd czy muzułmanin miał takie same prawa.By kościół katolicki
                            nie
                            )
                            ) stał ponad prawem, obowiązującym innych.By kościół i księża płacili
                            podatki.by
                            ) religia przestała być przedmiotem w szkole(zgodziłbym się na zastapienie jej
                            ) nauką o wszystkich religiach-tylko nie ma odpowiednich nauczycieli),by
                            ) prawdziwie świeckie władze ,przestały ulegać pazernosci kleru ,by usunąć z
                            ) miejsc publicznych symbole religijne,by twórcy kultury mogli prezentować swe
                            ) wytwory bez narażania się na więzienie ,by każdy obywatel bez względu na
                            ) wyznanie,preferencje seksualne,polityczne czy jakiekolwiek inne, czuł się
                            ) pełnoprawnym Polakiem.

                            To co wyżej napisałeś, to dawny kosmopolityzm, dzisiaj ładniej nazywany
                            globalizacją.
                            Nie mam na ten temat wyrobionego zdania.Obawiam się jednak, że to droga do
                            swiata orwelowskiego.Dziwi mnie, że jesteś przekonany do tak rozumianej krainy
                            szczescia.Kolejna próba budowania utraconego raju.Takie cele stawiał sobie
                            komunizm.Podejrzewam,że to kolejna utopia.

                            ) Czy to ma cos wspólnego z potępianiem religijności?

                            Oczywiscie ,że ma, bo zaczyna sie traktowac religie jako konkurencyjną
                            ideologię i naturalnym biegiem wypadkow zaczyna sie ją zwalczać.Religia moze
                            sie stac ideologią ale nia nie jest z załozenia.W "zabobonach" pisałem o tym.


                            ) Jestem przeciwnikiem fanatyzmu pod kazdą postacią.

                            Pójdż na "Pasje" zobaczysz fanatyzm taki któremu jesteś przeciwny i ludzi
                            prawdziwie religijnych.

                            ) Jeśli jesteś tak wielkim zwolennikiem religijności,to dlaczego w tym naszym
                            ) bardzo religijnym kraju jest tak żle?


                            odsyłam do Jana Stachniuka prób odpowiedzi na to pytanie i do repliki
                            Bocheńskiego z roku 1936 jesli się nie mylę.Mam obie pozycje i jesli jesteś
                            szczerze zainteresowany to coś wymyslimy barbarzyńco na łące...

                            ) Winni są ateiści i innowiercy?
                            ) Wierzący homosovieticusi?
                            ) Nauczyciele w sutannach,żle nauczający religii?
                            ) Żydzi,masoni,dziennokarze?
                            ) Nie ma racjonalnej i jedynie prawdziwej odpowiedzi na te pytania ,więc nie
                            ) dopraszam się byś Ty ją znalazł.


                            Jest racjonalna odpowiedż i
                            • Gość: barbarzyńca Re: do Mariana IP: *.crowley.pl 15.03.04, 13:16
                              Gość portalu: Marian napisał(a):
                              Zadałeś sobie pytanie dlaczego dawni PZPR-owcy popierali plan
                              > Balerowicza.Czyżbyś chciał powiedzieć ,że i przedtem ,kiedy rządzili sami
                              > krajem ,głównie dobro Kraju leżało im na sercu.I teraz w nowych warunkach
                              także
                              >
                              > chcą to dobro realizować? Nie brzmi to zbyt naiwnie? Skad u Ciebie tyle wiary
                              w
                              >
                              > szlachetnośc i bezinteresowność ludzi ze szczytów PZPR-u.Chyba tylko brakiem
                              > własnego doswiadczenia można to wytłumaczyć.
                              Jest sprawą wielce dyskusyjną,czy w PRL-u Polacy mogli rzadzić się sami. W
                              PZPR tak jak w każdej innej parii byli ludzie uczciwi i hieny polityczne. Czy
                              oceniajac dawną opozycję demokratyczną przez pryzmat
                              np.Wałęsy,Gwiazdy,Kaczyńskich,Jurczyka,Pałubickiego,Macierewicza -uprawniony
                              byłby wniosek o totalnej głupocie i braku jakichkolwiek przymiotów do
                              sprawowania władzy wszystkich solidaruchów?
                              Dla mnie nie.W każdej formacji trafiają się "czarne owce".
                              Czy Ty jako chrześcijanin ,nie powinieneś szukać raczej w ludziach dobra?
                              Chcesz się bawić w inkwizytora? Po "jurkowemu" czy "łopuszańskiemu" z oczami
                              pełnymi nienawiści ,prawić morały o miłości blizniego?
                              Obłuda i wyrachowanie czy raczej ciasnota umysłowa?
                              Gość portalu: Marian napisał(a):
                              Wsółpraca przy szalenie dyskusyjnej metodzie prywatyzacji i dilów gospodarczych
                              >
                              > w czasie kiedy Balcerowicz był ministrem finansów (1989).Nie tylko
                              Balcerowicz
                              > mial plan jak przeprowadzać zmiany w Polsce.A właśnie jemu, "swojemu
                              > człowiekowi " powierzyli pzpr-owcy rolę głównego ekonomisty.Przecież ten
                              > człowiek był szefem dawnego PTE -Polskie Towarzystwo Ekonomiczne - miał
                              > konkurentów merytorycznych w Kraju .Napominało i przestrzagalo przed
                              > uwłaszczeniem nomenklatury pzpr-owskiej , szereg angielskich i amerykańskich
                              > ekonomistów (nawet życzliwy w poczatkowej fazie przemian młody hardwardczyk dr
                              >
                              > Sachks )Nie wiesz o tym?
                              Jeffrey Sachs to palant,jakoś dziwnie zniknął z ekonomicznej sceny.Nie było
                              innych realnych programów gospodarczych oprócz planu Balcerowicza. Teraz mozna
                              gdybać-co by było gdyby to zrobiono inaczej.Błędy zapewne były ale ja w
                              przeciwieństwie do Ciebie ,nie uważam ,że powstały z wyrachowania.Przynależność
                              do jakiejkolwiek partii, nie przekreśla dla mnie człowieka.Patrząc na obecną
                              scenę polityczną,jakoś nie widać tych ozdrowieńczych programów naprawy RP,tylko
                              stek wyzwisk,hucpiarstwo gospodarcze i ograniczenie umysłowe.
                              Czy w dalszym ciągu to wg.Ciebie wina PZPR-owców?
                              Skończ juz z tymi bajkami,za stary na to jestem.
                              Fantastyka gospodarcza PIS,LPR i innych to się może na Marsie spełnić.
                              Bolszewizm w gospodarce już był.
                              Gość portalu: Marian napisał(a):
                              Sympatia jaką darzysz ludzi z UW, jest przecież wynikiem propagandy zarówno
                              > srodowisk Urbana jak i Michnika.
                              Dlaczego uważasz,że to właśnie ja jestem podatny na propagandę?
                              Czy aby Tobie Kaczory nie zrobiły wody z mózgu?
                              Tak jestem wierny UW i Michnikowi ale wynika to z całkiem innych przesłanek.
                              To jedni z ostatnich, przyzwoitych ludzi w tym kraju.Nie wdeptujących w ziemię
                              swych przeciwników.I w SLD trafiają się porządni,i w pseudoprawicowych partiach
                              pewnie tez.Tylko co z tego ,skoro nie potrafią wyczuć momentu ,w którym walka
                              polityczna zaczyna niszczyć państwo.Ten pęd do władzy czy koryta jest potworny.
                              W sprawach wpływu religii na życie ,mamy diametralnie rózne zdania.Bywa dobry
                              ale zbyt często fanatyzm religijny jest siłą niszczącą.
                              Ja w dalszym ciągu (chociarz coraz mniej)wierzę w zwyczajny humanizm.
                              Czy to naiwność? Zwisa mi to.
                              Wolę naiwność w stylu Kuronia niż jedyną prawdę w stylu Rokity.
                              Na "Pasję" chyba nie pójdę.Bo właściwie po co? Historię Chrystusa znam.Czy mam
                              się podniecać komercyjnym,pełnym okrucieństwa obrazem Gibsona? Co w nim jest
                              takiego ,czego nie było w filmach Zefirellego czy innych? Hektolitrów krwi?
                              Naturalizmu do przesady? Reklamy w mediach? Hollywoodzka komercja bije rekordy
                              kasowe. Czy czasem ktoś Wam nie robi wody z mózgu? Aż tak nisko upadła
                              wrażliwość kinomanów? Mel to nowy katolicki guru?
                              Szkoda gadać,kino zeszło na psy.
                              A Chrystus (prawdziwy czy tylko baśniowy) i tak pozostanie cudowną postacią w
                              historii ludzkości.
                              pozdrawiam.
        • Gość: stąd Lepiej późno, niż wcale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.04, 16:31
          Gość portalu: Marian napisał(a):

          > Norwid chciał w Anioły ludzi przerobić a Kuroń komunistów w kapitalistów.
          > Brak dekomunizacji jest przyczyną.Na kilka dobrych lat, trzeba było od
          > stanowisk odsunać .Może sił brakowało.To o pomoc trzeba było prosić
          > Śpiewak głupa pali.

          Śpiewak potrzebował 15-stu lat na wyciągnięcie właściwych wniosków. Kiepsko to
          świadczy o jego kwalifikacjach.
          A może rzecz polega na czymś zpełnie innym?
          Ten pan ma dostęp nieograniczony do prowadzonych badań socjologicznych. Być
          może wynika z nich jednoznacznie dalszy rozwój sytuacji politycznej Polski.
          Wykorzystuje te dane chcąc wykreować się na polską Pytię.
          Jeden pożytek wypływa dla mnie. Że moja wcześniejsza diagnoza była słuszna.
          Dziś za Śpiewakiem będą ją powtarzać coraz to śmielej i liczniej. Strzeżmy się
          fałszywych proroków.
          • leszek.sopot Re: Lepiej późno, niż wcale? 13.03.04, 20:43
            Nie ma czegoś takiego jak jedyna droga rozwoju, mogą być oczywiste trendy, na
            podstawie których można przewidywać rozwój wypadków. Jacek Kuroń to przewidział
            bardzo dobrze w bardziej rozwinięty sposób w innych tekstach. Ten cytat nawinął
            mi się trochę przez przypadek, gdyż oddaje trafnie obecne wahania w Platformie,
            usiłującej przemalować się w ludowe barwy.
            Można, z przymróżeniem oka, powiedzieć, że drogą wskazywaną przez Jacka
            próbował iść AWS. Tylko że z tą zbieranina polityków, kierowanych przez
            Krzaklewskiego, "miłośnicy rynku" nie mieli jak sie porozumieć. Stronnicy ludu
            byli zbyt uparci. Wojna wewnątrz AWS i rozbicie tej partii na kilka odłamów, a
            także rozłam w UW, być może na długo ideę Jacka pogrzebał. Pojawienie się
            silnej Samoobrony może zmusić byłą koalicję AWS-UW występującą obecnie pod
            innymi nazwami, do zawarcia porozumienia. Paradoksalnie, im silniejsza będzie
            Samoobrona, tym bardziej liberałowie będą musieli życzliwiej patrzeć na
            problemy społeczne.
            Wypowiadanie wojny z hasłami, że tylko zniszczenie przeciwnika uchroni Polskę
            przed zalewem chamstwa i głupoty to o wiele za mało.
    • Gość: jack Re: od "okrągłego stołu" do "afery Rywina" IP: *.proxy.aol.com 12.03.04, 20:08
      Czy p. Spiewak lub historycy doszli juz do nazwiska osoby ,o ktorej Kiszczak
      wyrazil sie, ze zdradzenie jego nazwiska wywolaloby "trzesienie ziemi"?
      • Gość: ABS Re: od "okrągłego stołu" do "afery Rywina" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.04, 17:27
        Gość portalu: jack napisał(a):

        > Czy p. Spiewak lub historycy doszli juz do nazwiska osoby ,o ktorej Kiszczak
        > wyrazil sie, ze zdradzenie jego nazwiska wywolaloby "trzesienie ziemi"?

        Napewno nie chodzi tu o cienkiego Śpiewaka. Może o jego pracodawcę - byłego
        sekretarza KC PZPR i agenta bezpieki? Ale trzęsienia ziemi by tu nie było - o
        tym wiedzą wszyscy, poza Śpiewakiem. Który przy pomocy "dekomunizacji" chce
        uzdrawiać sytuację w Polsce. Głupiś ty Śpiewak! Jak każdy prawoskrętny! I
        jeszcze przy okazji możesz fuchę stracić!
    • Gość: Tomasz Skutki rzadow politycznej "cyganeri" z pod znaku IP: *.toulouse.inra.fr / *.toulouse.inra.fr 15.03.04, 12:01
      Solidarnosci. Ludzie ci od poczatku nie nadawali sie do sprawowania wladzy, i
      teraz sa tego skutki. Postkomuniscie jedynie przejeli ich najgorsze nawyki.

      Z drugiej strony smiesza mnie wywody p. Spiewaka nt. "nieformalnych powiazan".
      W jakim kraju ich nie ma? Toz przeciez lobby zydowskie zainteresowane
      zniszczeniem najsilniejszego wroga Izraela plus interesy teksanskich nafciarzy
      sprawily ze Amerykanie, i my posluszni wasale wyladowalismy w Iraku. Skutki
      tego juz widac, chocby w Hiszpanii.

      Slabosc Trzeciej RP wynika z prostego faktu, ze odrodzona Polska stala sie
      macocha dla 80% jej obywateli. Ci ludzie nie beda jej ani bronic, ani zalowac
      gdy padnie.
      • Gość: Marian Re:Skutki rzadow politycznej "cyganerii" i służb IP: *.gdynia.mm.pl 15.03.04, 12:24
        Gość portalu: Tomasz napisał(a):

        > Solidarnosci. Ludzie ci od poczatku nie nadawali sie do sprawowania wladzy, i
        > teraz sa tego skutki. Postkomuniscie jedynie przejeli ich najgorsze nawyki.
        >
        > Z drugiej strony smiesza mnie wywody p. Spiewaka nt. "nieformalnych powiazan".
        > W jakim kraju ich nie ma? Toz przeciez lobby zydowskie zainteresowane
        > zniszczeniem najsilniejszego wroga Izraela plus interesy teksanskich
        nafciarzy
        > sprawily ze Amerykanie, i my posluszni wasale wyladowalismy w Iraku. Skutki
        > tego juz widac, chocby w Hiszpanii.
        >
        > Slabosc Trzeciej RP wynika z prostego faktu, ze odrodzona Polska stala sie
        > macocha dla 80% jej obywateli. Ci ludzie nie beda jej ani bronic, ani zalowac
        > gdy padnie.

        Dlatego wymiana elit jest pilną koniecznoscią.Mogą być mniej dowcipne i
        wymowne, czytaj kłótliwe i pyskate , jak tu na forum, ale mają byc
        rozsadniejsze i silniej przekonane o koniecznosci utzymania sprawnego
        państwa.Sprawnego i sprawiedliwego,obecne elity nie chcą takiego.Dowodzi tego
        praktyka życia codziennego w Polsce.
        Zgodni jesteśmy co do tego.Problemem z naborem nowych ludzi nie bedzie jak
        będzie wola polityczna władzy wykonawczej.Nawet na zasadzie "out sourcingu"
        można to zrobić.Jak w Gruzji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka