Gość: basia.basia IP: *.localdomain / *.kim.pl 12.03.04, 15:13 www.wprost.pl/ar/?O=57324&C=57 "Zmowa półszeptów Tygodnik "Wprost", Nr 1111 (14 marca 2004) Kluczem do afery grupy trzymającej władzę może być "okrągły stół" .............. Paweł Śpiewak Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
leszek.sopot Jacek Kuroń przewidział to co Śpiewak odkrywa 12.03.04, 16:26 Paweł Śpiewak w swoim tekście zadaje pytania, na które już 10 lat temu Jacek Kuroń dał odpowiedź. Śpiewak twierdzi, że od Okrągłego Stołu zaczęło sie psucie polskiej polityki gdyż urzędnicy państwowi zaczęli być posłuszni coraz to nowym partyjnym apartczykom. Ale przecież i wcześniej urzędnicy byli posłuszni aparatowi PZPR, to nie zaczęło się od Okrągłego Stołu. Po 1989 roku przynajmniej "grupy trzymające władzę" co jakiś czas się zmieniały. Zarzut można postawić inny: system demokratyczny w Polsce po 1989 roku nie uwolnił kraju od nieformalnego wpływu politycznego na państwo. Postawione przez Śpiewaka pytanie jest więc nietrafne, bo przed 1989 r. PZPR w całości zarządzała "niejawną sferą mrocznych interesów". Śpiewak: "Najważniejsze jest ustalenie, jak do tego mogło dojść, jak to się stało, że państwo, a dokładniej część jego wysokich urzędników, zarządza niejawną sferą mrocznych interesów. Czy jest to sprawa samej formacji, która z dnia na dzień zamieniła się z partii twardogłowych komunistów w partię cyników i biznesowych wspólników, czy też Rzeczpospolita w jej obecnym wydaniu stwarza wyjątkowo dogodną przestrzeń dla takiego stylu sprawowania władzy? [...] Jeśli jednak przyjmiemy, że to państwo ze swymi prawami, instytucjami, kulturą polityczną i organizacyjną jest pożywką dla korupcji, przechwytywania instytucji państwowych przez partie, żerowiskiem aparatczyków różnej maści, to sytuacja wymaga reform radykalnych. Odsunięcie od władzy SLD i staranne pozamiatanie po nich to za mało. Socjologowie twierdzą, że mamy do czynienia z procesem zatrzymanej transformacji ustrojowej i ekonomicznej. Twierdzą, że zasadniczy konflikt w Polsce ma charakter polityczny i że dla większości ludzi jest to konflikt między państwem (klasą polityczną) a obywatelami. Jeżeli tak się rzeczy mają, to najbliższe wybory nie mogą oznaczać tylko wymiany elit politycznych na różnych poziomach władzy, ale muszą być wyborami dotyczącymi sposobu funkcjonowania państwa i ponownego uruchomienia procesu transformacyjnego." Jacek Kuroń w kwietniu 1994 r. tłumaczył na łamach "GW" dlaczego po połączeniu UD z KLD nie kandydował do władz nowej partii. Ja odczytuję to co napisał, jako próbę ostrzeżenia i niezgody na sposób uprawiania polityki, mogącej prowadzić do niemożności wyrwania się nie tylko z konfliktu pomiędzy przyjacielami ludu a przyjacielami rynku, ale i metod wpływania na państwo stosowanych przez aparat PZPR. Pisał: "Sprzeczności, która bezspornie jest podstawowym polskim problemem, nie umieliśmy dotąd rozwiązać nawet intelektualnie – w programie politycznym. A przecież to ona właśnie stanowi o naszej polityce we wszystkich dziedzinach – i o warunkach życia ogółu. Powstałe naprędce partie musiały się podzielić zgodnie z tą sprzecznością – działają więc na naszej scenie przyjaciele rynku i przyjaciele ludu. Nie sposób rozstrzygnąć, która tendencja głupsza. Jeśli chodzi o tych drugich, to na pewno dobro ludzi – różnych grup, na które się dzielą – jest wartością samą w sobie i powinno być celem politycznego działania. Tyle że ludzie, przede wszystkim pracownicy najemni i drobni przedsiębiorcy, oczekują od polityków propozycji, jak mają realizować swoje dążenia i cele. I to chciał nie chciał – na rynku. Bo wiemy już na pewno, że dzisiaj gospodarka może być efektywna tylko jako rynkowa. Przyjaciele ludu, przeciwstawiając się programom przyjaciół rynku, mogą więc obiecywać, co tylko lud sobie życzy. Można w ten sposób wygrać wybory, ale nie sposób sprawować władzy. Koalicja powstała wokół gruszek na wierzbie musi sparaliżować kraj – wywołać strajki, wobec których jest całkowicie bezradna. Doskonale to widać w ostatnich dniach. Jeśli chodzi o przyjaciół rynku – znacznie trudniej ich zrozumieć. Rynek nie może być celem samym w sobie. Jest niezbędny, ale tylko jako narzędzie. Stale powtarzam, że aby realizować jakikolwiek program, trzeba sił społecznych, które ten program uznają za własny i potrafią przekonać siły przeciwne. Przyjaciele rynku, programowo wrodzy przyjaciołom ludu, nie są w stanie tego zrozumieć – i vice versa. Jestem programowym optymistą. Zarazem staram się być realistą. Wierzę, że przełamiemy dramatyczny bezruch, w który wprowadziliśmy kraj i społeczeństwo. Jedynie radykalne zmiany mogą nas ocalić przed ciągłym spełzaniem w dół, a może i czymś znacznie gorszym. Dlatego właśnie chcę, aby tzw. politykom usunęła się ziemia spod nóg". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Gówno Kuroń przewidział a Śpiewak fałszuje ! IP: *.gdynia.mm.pl 12.03.04, 21:50 Norwid chciał w Anioły ludzi przerobić a Kuroń komunistów w kapitalistów. Brak dekomunizacji jest przyczyną.Na kilka dobrych lat, trzeba było od stanowisk odsunać .Może sił brakowało.To o pomoc trzeba było prosić Śpiewak głupa pali. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Gówno i Anioł 12.03.04, 22:32 Nie wiem co ma wspólnego Anioł Norwida z gównem, ale o odpowiedź nie proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Re: Gówno i Kuroń Naiwny jak Celiński IP: *.gdynia.mm.pl 13.03.04, 00:03 leszek.sopot napisał: > Nie wiem co ma wspólnego Anioł Norwida z gównem, ale o odpowiedź nie proszę. Normalnie jak człowiek bywajacy np."Na tratwie" nie wie czrgoś to sie pyta.A humanisto tak nie postępujesz,Zdradż tajemnicę.Bo w przeciwnym razie pomyśle ,że Ty nie wiedzac wiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heteroamericanos Re: Dekomunizacja lekarstwem na przekręty? IP: *.crowley.pl 13.03.04, 08:09 Tylko postkomuchy robiły w Polsce przekręty? Czy Ty nie za długo przebywałeś w Pisuarze? Czy ktoś Ci czasem nie nasikał do móżdżku,że takie bzdury wygadujesz? Módl się facet o zdrowie bo o rozum już za póżno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sulman Re: Dekomunizacja lekarstwem na przekręty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.04, 10:31 SLD zrobiło z tego przemysł. Poza tym walczą dzielnię o utrzymanie nienależnej schedy po PRLu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Wymiana elyt może być lekarstwem na przekręty! IP: *.gdynia.mm.pl 13.03.04, 11:12 Gość portalu: heteroamericanos napisał(a): > Tylko postkomuchy robiły w Polsce przekręty? > Czy Ty nie za długo przebywałeś w Pisuarze? > Czy ktoś Ci czasem nie nasikał do móżdżku,że takie bzdury wygadujesz? > Módl się facet o zdrowie bo o rozum już za póżno. Przy tak diametralnej zmianie ustroju w pierwszej fazie przemian należy odsunąć od władzy dawnych jej przedstawicieli.Takie są doswiadczenia.Zrobiono to w Niemczech zaraz po drugiej wojnie swiatowej.Amerykanie i Anglicy dopilnowali tego.Nazistów obawiązywał zakaz pełnienia funkcji publicznych przez 10- lat.Zmieniono to w 1949 -roku.W Polsce i innych "demoludach" tego nie zrobiono.I moim zdaniem to jest pierwszy i główny (biorąć pod uwagę demoralizację społeczeństwa)powód przekretów.Nie bądź tak agresywny w rozmowie, bo po prostu nie będę z Tobą rozmawiał.Dowcipaski i żarty nie są żadnym argumentem w dyskusji. Teraz nie mówimy o dekomunizacji tylko o koniecznosci wymiany gruntownej Elyt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heteropolonicus Re: Wymiana elyt może być lekarstwem na przekręt IP: *.crowley.pl 13.03.04, 15:26 Gość portalu: Marian napisał(a): > Gość portalu: heteroamericanos napisał(a): > > > Tylko postkomuchy robiły w Polsce przekręty? > > Czy Ty nie za długo przebywałeś w Pisuarze? > > Czy ktoś Ci czasem nie nasikał do móżdżku,że takie bzdury wygadujesz? > > Módl się facet o zdrowie bo o rozum już za póżno. > > > > Przy tak diametralnej zmianie ustroju w pierwszej fazie przemian należy odsunąć > > od władzy dawnych jej przedstawicieli.Takie są doswiadczenia.Zrobiono to w > Niemczech zaraz po drugiej wojnie swiatowej.Amerykanie i Anglicy dopilnowali > tego.Nazistów obawiązywał zakaz pełnienia funkcji publicznych przez 10- > lat.Zmieniono to w 1949 -roku.W Polsce i innych "demoludach" tego nie > zrobiono.I moim zdaniem to jest pierwszy i główny (biorąć pod uwagę > demoralizację społeczeństwa)powód przekretów.Nie bądź tak agresywny w rozmowie, > > bo po prostu nie będę z Tobą rozmawiał.Dowcipaski i żarty nie są żadnym > argumentem w dyskusji. > Teraz nie mówimy o dekomunizacji tylko o koniecznosci wymiany gruntownej Elyt. O niczym innym tak nie marzę,jak o rozmowie z Tobą !!! Więc: Czy Jego Wybitność Marian ,uważa,że w Polakach od czasów PRL-u drzemie ten słynny homosovieticus? Czy Jego Najmądrzejszość myśli ,że dekomunizacja wbiła by mu osinowy kołek prosto w czerwone serce? Czy Słońce Bałtyku nie widziało,że po 89 roku demoralizacja w polityce tak naprawdę zaczęła się od Lecha W. Gdzie Jego Wyniosłość widzi te nieskażone elyty? Chyba Jego Przenikliwosć nie mysli o PIS,PO,LPR czy Samoobronie. Czy Jaśniewielmożna Bystrość nie uważa,że lepsza byłaby dezłodzieizacja,degłupotyzacja,odklerykalizowanie,deTKMizacja? Królu Złoty oświeć maluczkich Swą Wiedzą! Doświadczenia z historii,są różne-Twój Swiątobliwy Umysł dobrze o tym wie! Ale ! Mistrzu,Krynico Prawdy,Najwyższy Autorytecie piętnuj dalej nie zwracając uwagi na ludzi małej wiary,rzucajacych Ci kłody pod Wielmożne Nogi!!! ps. Wybacz prostakowi ten niewyszukany styl,starałem się ale chyba mi nie wyszło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Re: Wymiana elyt może być lekarstwem na przekręt IP: *.gdynia.mm.pl 13.03.04, 16:54 Gość portalu: heteropolonicus napisał(a): > Gość portalu: Marian napisał(a): > > > Gość portalu: heteroamericanos napisał(a): > > > > > Tylko postkomuchy robiły w Polsce przekręty? > > > Czy Ty nie za długo przebywałeś w Pisuarze? > > > Czy ktoś Ci czasem nie nasikał do móżdżku,że takie bzdury wygadujesz? > > > Módl się facet o zdrowie bo o rozum już za póżno. > > > > > > > > Przy tak diametralnej zmianie ustroju w pierwszej fazie przemian należy > odsunąć > > > > od władzy dawnych jej przedstawicieli.Takie są doswiadczenia.Zrobiono to w > > > Niemczech zaraz po drugiej wojnie swiatowej.Amerykanie i Anglicy dopilnowa > li > > tego.Nazistów obawiązywał zakaz pełnienia funkcji publicznych przez 10- > > lat.Zmieniono to w 1949 -roku.W Polsce i innych "demoludach" tego nie > > zrobiono.I moim zdaniem to jest pierwszy i główny (biorąć pod uwagę > > demoralizację społeczeństwa)powód przekretów.Nie bądź tak agresywny w > rozmowie, > > > > bo po prostu nie będę z Tobą rozmawiał.Dowcipaski i żarty nie są żadnym > > argumentem w dyskusji. > > Teraz nie mówimy o dekomunizacji tylko o koniecznosci wymiany gruntownej E > lyt. > > O niczym innym tak nie marzę,jak o rozmowie z Tobą !!! Znam znacznie przyjemniejsze rzeczy jak rozmowa z niedouczonym homo z zabitej dechami Gdyni :) Marz o rzeczach wzniosłych a nie przyziemnych! Barbarzyńco w internecie :) Dalej będzie poważnie, jesli mi pozwolisz. Zobaczymy wiec co treściwego mi przygotowałeś? > Więc: > Czy Jego Wybitność Marian ,uważa,że w Polakach od czasów PRL-u drzemie ten > słynny homosovieticus? Tak uważam.Ta drzemka szacowana jest przez naukowców-socjologów na dwa trzy pokolenia. Pokolenie ca 15-lat! > Czy Jego Najmądrzejszość myśli ,że dekomunizacja wbiła by mu osinowy kołek > prosto w czerwone serce? nie trzeba wbijać osinowego kołka w czerwone serca wszystkich homosovieticusów. Trzeba było, po 89-roku, przeprowadzić dekomunizację -zakaz obejmowania itd. przez funkcjonariuszy PZPR - analogicznie jak w Niemczech po II-giej wś. > Czy Słońce Bałtyku nie widziało,że po 89 roku demoralizacja w polityce tak > naprawdę zaczęła się od Lecha W. To nieprawda.Tego ani Słońce Bałtyku ani Karpat nie widziało.Demoralizacja Narodu rozpoczęła się w 1945-roku i trwa nadal, w rozumieniu etyki chrześcijańskiej obowiazującej w Polsce od tysiąca lat. Rozmawialiśmy na "poligonie z pułkownikiem" o Etyce i moralnosci > Gdzie Jego Wyniosłość widzi te nieskażone elyty? Nie ma ich.Trzeba je wychować. > Chyba Jego Przenikliwosć nie mysli o PIS,PO,LPR czy Samoobronie. Nie myśli. > Czy Jaśniewielmożna Bystrość nie uważa,że lepsza byłaby > dezłodzieizacja,degłupotyzacja,odklerykalizowanie,deTKMizacja? Zgoda, z wyjatkie składnika trzeciego, bo sformułowanie takie nie ostre .Czy masz na myśli stosunek NA do spraw religii? > Królu Złoty oświeć maluczkich Swą Wiedzą! Maluczcy muszą chcieć dać sie zmusić do samodzielnego myślenia - sam niewiele wiecej wiem - a wiedza wtedy sama do nich przyjdzie i to wcale nie od Słońca Bałtyku ogrzewajacego swoimi promieniami Króla Złotego, ale z tych samych źródeł, czytanych lub słuchanych z większym samokrytycyzmem. > Doświadczenia z historii,są różne-Twój Swiątobliwy Umysł dobrze o tym wie! > Ale ! > Mistrzu,Krynico Prawdy,Najwyższy Autorytecie piętnuj dalej nie zwracając > uwagi na ludzi małej wiary,rzucajacych Ci kłody pod Wielmożne Nogi!!! Wielmożnych nóg nie ma.Nogi słuzą do chodzenia.No i do grania w piłkę, malowania, grania na pianinie itd.Nie myśl nogami, mysl głową. > ps. Wybacz prostakowi ten niewyszukany styl,starałem się ale chyba mi nie > wyszło. Wyszło. Wybaczam! :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barbarzyńca Re: Wymiana elyt może być lekarstwem na przekręt IP: *.crowley.pl 13.03.04, 17:36 Gość portalu: Marian napisał(a): nie trzeba wbijać osinowego kołka w czerwone serca wszystkich homosovieticusów. > Trzeba było, po 89-roku, przeprowadzić dekomunizację -zakaz obejmowania itd. > przez funkcjonariuszy PZPR - analogicznie jak w Niemczech po II-giej wś. I kto miał rządzić -skąd miały w 89 wziąć się te elity? Z emigracji? Naprawdę ,myślisz ,że to by wszystko postawiło na nogi? Gość portalu: Marian napisał(a): Demoralizacja > Narodu rozpoczęła się w 1945-roku i trwa nadal, w rozumieniu etyki > chrześcijańskiej obowiazującej w Polsce od tysiąca lat. To wczesniej w Polsce wszystko było OK? Ja zaczynam się bać,że to nasze,genetyczne cechy Polaków powodują,że nie potrafimy rządzić się dobrze bez bata nad swymi grzbietami. że lepsza byłaby > > dezłodzieizacja,degłupotyzacja,odklerykalizowanie,deTKMizacja? > > Zgoda, z wyjatkie składnika trzeciego, bo sformułowanie takie nie ostre .Czy > masz na myśli stosunek NA do spraw religii? Chcę by Polska tak jak Francja była państwem ŚWIECKIM ,spokojnym miejscem do życia ludzi wszystkich przekonań. By k-k nie wtrącał sie do polityki,by władze troszczyły sie o państwo,a nie o dobro koscioła. > > Gdzie Jego Wyniosłość widzi te nieskażone elyty? > > Nie ma ich.Trzeba je wychować. Kto miałby zajmować się wychowaniem tych elyt? Gdzie są te autorytety? Każdy z nas, jeśli jeszcze ma do kogos zaufanie, to nie jest ono kompatybilne z przekonaniami innych. Jak ustalić tych Nauczycieli? W Polsce ,tak jak i na forum-kraj, mało kto ze sobą naprawdę rozmawia. Większość prezentuje jedynie słuszne poglądy i jest oporna na rzeczowe argumenty. W polityce od lat nie spotkałem się z prawdziwą ,uczciwą dyskusją na ważne tematy. Hucpiarstwo do potęgi,bez żadnej nadziei na lepsze. Więc barbarzyńcom pozostaje czarny humor i coraz częstsze myśli o emigracji. Głębokie ukłony przed Najjaśniejszym,że zszedł do poziomu prostaczka i wyraził swe Najtęższe Myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Re: Wymiana elyt może być lekarstwem na przekręt IP: *.gdynia.mm.pl 13.03.04, 18:37 Gość portalu: barbarzyńca napisał(a): > Gość portalu: Marian napisał(a): > > nie trzeba wbijać osinowego kołka w czerwone serca wszystkich homosovieticusów > . > > Trzeba było, po 89-roku, przeprowadzić dekomunizację -zakaz obejmowania it > d. > > przez funkcjonariuszy PZPR - analogicznie jak w Niemczech po II-giej wś. > I kto miał rządzić -skąd miały w 89 wziąć się te elity? Z emigracji? I z emigracji i ze średniego szczebla kadry krajowe.Dały sobie radę Niemcy? Pomagali im Amerykanie inni, to i nam by pomogli , gdyby władza zwróciła sie o taką pomoć do menadżerów - są przecież na całym swiecie do wynajęcia - nie było takiej woli politycznej.Bo celem podstawowym było uwłaszczenie nomenklatury, czyli przerobienie komunistów badź w kapitalistów, bądź w rentierów.I tak sie stało.A przed nami kryzys finansowy Państwa i wyparowanie forsy z FE.Tak to widzę. > Naprawdę ,myślisz ,że to by wszystko postawiło na nogi? Ni wszystko ale nadało by prawidłowy poczatek i kierunek przemian.A potem dobry przykład by wymyszał dalsze zachowania.Pamietasz co było na poczatku.Tam dopiero były "nieprawidłosc".Było minęło.Mamy być mądrzejsi po szkodzie.Wiec bądźmy! > Gość portalu: Marian napisał(a): > Demoralizacja > > Narodu rozpoczęła się w 1945-roku i trwa nadal, w rozumieniu etyki > > chrześcijańskiej obowiazującej w Polsce od tysiąca lat. > To wczesniej w Polsce wszystko było OK? Ja zaczynam się bać,że to > nasze,genetyczne cechy Polaków powodują,że nie potrafimy rządzić się dobrze bez Sanacja po 20 roku została przerwana przez wojnę a po niej nastapiła pełna demoralizacja.Kłamstwo było fundamentem politycznej praktyki - wymiany kolejnych ekip w zależnosci od przemian w CCCP - i narodowej kultury.Balladyna na Hondzie i zagubienie przesłania dramatu.Płucizna zakłamana. Leszek z Sopotu - humanista pewnie będzie to mogł potwierdzić.Inni też. > bata nad swymi grzbietami. Piłsudski też do takiego wniosku doszedł. > że lepsza byłaby > > > dezłodzieizacja,degłupotyzacja,odklerykalizowanie,deTKMizacja? > > > > Zgoda, z wyjatkie składnika trzeciego, bo sformułowanie takie nie ostre .C > zy > > masz na myśli stosunek NA do spraw religii? > Chcę by Polska tak jak Francja była państwem ŚWIECKIM ,spokojnym miejscem do > życia ludzi wszystkich przekonań. Tak było w Polsce przedrozbiorowej pomimo ,że KK miał silna pozycję. By k-k nie wtrącał sie do polityki,by władze > troszczyły sie o państwo,a nie o dobro koscioła. Jesli to rzeczywiscie robia władze to o 60 lat za późno.Pisał o tym Prymas Wyszyński i Kardynał Wojtyła.Szereg poważnych socjologów krajowych potwierdza to.Bardzo rzadkimi goścmi w TVP bywają.W Polsce idzie teraz walka o kolejne przeoranie naszej narodowej duchowośći.Religia traktowana jest jako swiadectwo ciemnoty i zacofania.I to przez kogo? Najczesciej przez przez zabobonnych wielbicieli óswieceniowego liberalizmu i czcicieli Comte`a. > > > Gdzie Jego Wyniosłość widzi te nieskażone elyty? > > > > Nie ma ich.Trzeba je wychować. > Kto miałby zajmować się wychowaniem tych elyt? Sa w Europie elitarne szkoły które mogłyby kształcic najwybitniejszych młodych Polaków. Srenie kadry można przygotować w Kraju.Potrzebna jest wola polityczna władzy.A jej ciagle nie ma. > Gdzie są te autorytety? Krajowe milczą lub głosu ich nie słychac w tumulcie medialnego "wrzasku" ogłupiałych dyżurnych autorytetów i dziennikarzy. > Każdy z nas, jeśli jeszcze ma do kogos zaufanie, to nie jest ono kompatybilne > z przekonaniami innych. Jak ustalić tych Nauczycieli? W Polsce ,tak jak i na > forum-kraj, mało kto ze sobą naprawdę rozmawia. Większość prezentuje jedynie > słuszne poglądy i jest oporna na rzeczowe argumenty. W polityce od lat nie > spotkałem się z prawdziwą ,uczciwą dyskusją na ważne tematy. Hucpiarstwo do > potęgi,bez żadnej nadziei na lepsze. > Więc barbarzyńcom pozostaje czarny humor i coraz częstsze myśli o emigracji. > Głębokie ukłony przed Najjaśniejszym,że zszedł do poziomu prostaczka i wyraził > > swe Najtęższe Myśli. Wzajemnie wdziecznym niezmiernie pozostaję. ps Jest postęp .Udało sie nam bez Qrwy i h... porozmawiac. dzieki. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
marcepanna Re: Wymiana elyt może być lekarstwem na przekręt 13.03.04, 18:55 no cos takiego! homo alez ciebie wzielo na dyskusje tasiemcowe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barbarzyńca Re: Wymiana elyt może być lekarstwem na przekręt IP: *.crowley.pl 15.03.04, 00:27 Gość portalu: Marian napisał(a): z emigracji i ze średniego szczebla kadry krajowe.Dały sobie radę Niemcy? > Pomagali im Amerykanie inni, to i nam by pomogli , gdyby władza zwróciła sie o > taką pomoć do menadżerów - są przecież na całym swiecie do wynajęcia - nie było > > takiej woli politycznej.Bo celem podstawowym było uwłaszczenie nomenklatury, > czyli przerobienie komunistów badź w kapitalistów, bądź w rentierów.I tak sie > stało.A przed nami kryzys finansowy Państwa i wyparowanie forsy z FE.Tak to > widzę. Ja tego tak nie widzę. W sejmie kontraktowym,dawni PZPR-owcy w większości popierali plan Balcerowicza. Wielu z nich czuło się winnych za PRL,uwierzyło,że wreszcie może być inaczej. Rząd Mazowieckiego,to dla mnie najlepsza władza naszej najnowszej historii,współpraca zaczęła się układać naprawdę dobrze.I wtedy wkroczył do akcji Wałęsa ze swymi ogarami Kaczyńskimi.Mazowiecki,który miał być zwykłym "zderzakiem",zbierał całą sympatię Polaków.Więc Lech i jego pieski zaczęły ostre polowanie z nagonką.Nagle okrągły stół został okrzyknięty zdradą,"gruba kreska"potępiona za uwłaszczenie nomenklatury. Cały problem polegał na tym ,że kasę zaczeli robić ludzie którzy lepiej się na tym znali. A,że wielu z nich było postkomunistami,więc Lech z Kaczkami uznał,że trzeba to zmienić. Majątki mają robić jedynie postsolidaruchy-nie chce mi się nawet wymieniać tych wszystkich afer i przekrętów. Wydaje mi się,że własnie wtedy została zachwiana wiara Polaków,że może być biednie ale uczciwie.Został stracony cały zapał ,utraciliśmy po raz kolejny niewinność i nadzieję. To Wałęsa wprowadził "chamskie standardy" postępowania z przeciwnikami politycznymi,kolesiostwo,nepotyzm -"mierny ale wierny". To on wpierw z Kaczorami ,potem bez nich zaczął rozróbę.Chciał być jedynym sprawiedliwym,rządzić i dzielić,wymieniać zderzaki itd.itp. Ciągła nawalanka na dawnych PZPR-owców,paradoksalnie wzmocniła ich szeregi. I tak, po kolei wszystkie rządy "postmazowieckie" dawały mniejszą lub większą plamę. Opozycja debilnie, potępia w czambuł wszystko co proponuje rząd . I po zmianie władzy role się zamieniają.I tak w kółko Macieju.A biedy coraz więcej i kraj pogrąża się coraz bardziej,a karawana pseudopolityków jedzie dalej. I np. Rokita czy Kaczyńscy znów mogą udawać dziewice polityczne. Potem,wszyscy się dziwią,że Lepper rośnie w siłę. Boję się ,że nigdy nie wyjdziemy z tego zaklętego kręgu. I nie mów mi,że można było sprowadzić elity z emigracji! Bo po pierwsze takich nie było,a po drugie NIKT,naprawde nikt w Polsce tego nie chciał.I nieważne czy chcieliby nam pomagać amerykanie,ruscy czy ktokolwiek. Sami spieprzyliśmy ten kraj i chyba naprawdę musi jakiś czas porzadzić Lepper and company czy PIS + LPR by wreszcie Polacy otrzeżwieli. Czy historia nas czegoś nauczy -wątpię,jesteśmy na to wyjątkowo odporni. Dalej. W Polsce idzie teraz walka o kolejne > przeoranie naszej narodowej duchowośći.Religia traktowana jest jako swiadectwo > ciemnoty i zacofania.I to przez kogo? > Najczesciej przez przez zabobonnych wielbicieli óswieceniowego liberalizmu i > czcicieli Comte`a. Chyba nie rozumiesz ,co to znaczy państwo świeckie. Ja chciałbym,by w tym kraju katolik,żyd czy muzułmanin miał takie same prawa.By kościół katolicki nie stał ponad prawem, obowiązującym innych.By kościół i księża płacili podatki.by religia przestała być przedmiotem w szkole(zgodziłbym się na zastapienie jej nauką o wszystkich religiach-tylko nie ma odpowiednich nauczycieli),by prawdziwie świeckie władze ,przestały ulegać pazernosci kleru ,by usunąć z miejsc publicznych symbole religijne,by twórcy kultury mogli prezentować swe wytwory bez narażania się na więzienie ,by każdy obywatel bez względu na wyznanie,preferencje seksualne,polityczne czy jakiekolwiek inne, czuł się pełnoprawnym Polakiem. Czy to ma cos wspólnego z potępianiem religijności? Jestem przeciwnikiem fanatyzmu pod kazdą postacią. Jeśli jesteś tak wielkim zwolennikiem religijności,to dlaczego w tym naszym bardzo religijnym kraju jest tak żle? Winni są ateiści i innowiercy? Wierzący homosovieticusi? Nauczyciele w sutannach,żle nauczający religii? Żydzi,masoni,dziennokarze? Nie ma racjonalnej i jedynie prawdziwej odpowiedzi na te pytania ,więc nie dopraszam się byś Ty ją znalazł. Przykro mi,że tak póżna i tak tasiemcowa ta moja odpowiedż. Do rozmowy potrzebne są chęci dwóch stron. Nam się jakos udało mimo,że pewnie raczej pozostaniemy przy swoim.W polskiej polityce nie rozmawia sie w ogóle,więc bajzel będzie się pogłębiał. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Re: do barbarzyńcy IP: *.gdynia.mm.pl 15.03.04, 11:34 Gość portalu: barbarzyńca napisał(a): ) Gość portalu: Marian napisał(a): ) z emigracji i ze średniego szczebla kadry krajowe.Dały sobie radę Niemcy? ) ) Pomagali im Amerykanie inni, to i nam by pomogli , gdyby władza zwróciła s ) ie ) o ) ) taką pomoć do menadżerów - są przecież na całym swiecie do wynajęcia - nie ) ) było ) ) ) ) takiej woli politycznej.Bo celem podstawowym było uwłaszczenie nomenklatur ) y, ) ) czyli przerobienie komunistów badź w kapitalistów, bądź w rentierów.I tak ) sie ) ) stało.A przed nami kryzys finansowy Państwa i wyparowanie forsy z FE.Tak t ) o ) ) widzę. ) Ja tego tak nie widzę. ) W sejmie kontraktowym,dawni PZPR-owcy w większości popierali plan Balcerowicza ) . Zadałeś sobie pytanie dlaczego dawni PZPR-owcy popierali plan Balerowicza.Czyżbyś chciał powiedzieć ,że i przedtem ,kiedy rządzili sami krajem ,głównie dobro Kraju leżało im na sercu.I teraz w nowych warunkach także chcą to dobro realizować? Nie brzmi to zbyt naiwnie? Skad u Ciebie tyle wiary w szlachetnośc i bezinteresowność ludzi ze szczytów PZPR-u.Chyba tylko brakiem własnego doswiadczenia można to wytłumaczyć.Nie mogę pojać jak "prawowierni marksiści mogą szczerze budować usrój będacyzaprzeczeniem wyznawanej publicznie ideologii.Nie widzisz ,że wiara w prawdziwosc takiej sutuacji to zwykły zabobonny heglizm? ) Wielu z nich czuło się winnych za PRL,uwierzyło,że wreszcie może być inaczej. ) Rząd Mazowieckiego,to dla mnie najlepsza władza naszej najnowszej ) historii,współpraca zaczęła się układać naprawdę dobrze. Wsółpraca przy szalenie dyskusyjnej metodzie prywatyzacji i dilów gospodarczych w czasie kiedy Balcerowicz był ministrem finansów (1989).Nie tylko Balcerowicz mial plan jak przeprowadzać zmiany w Polsce.A właśnie jemu, "swojemu człowiekowi " powierzyli pzpr-owcy rolę głównego ekonomisty.Przecież ten człowiek był szefem dawnego PTE -Polskie Towarzystwo Ekonomiczne - miał konkurentów merytorycznych w Kraju .Napominało i przestrzagalo przed uwłaszczeniem nomenklatury pzpr-owskiej , szereg angielskich i amerykańskich ekonomistów (nawet życzliwy w poczatkowej fazie przemian młody hardwardczyk dr Sachks )Nie wiesz o tym? To co piszesz dalej, jest tak obiektywne, jak Olejnik sekundująca rozmowie "złodzieja" z "barbarzyńca" .Można mieć sympatie polityczne ale inteligent powinien moim zdaniem bacznie obserwować, czy jego polityczni idole nie robią go w konia, albo mowiać inzczej , czy nie przekuwaja go w osła. Sympatia jaką darzysz ludzi z UW, jest przecież wynikiem propagandy zarówno srodowisk Urbana jak i Michnika. I wtedy wkroczył do ) akcji Wałęsa ze swymi ogarami Kaczyńskimi.Mazowiecki,który miał być ) zwykłym "zderzakiem",zbierał całą sympatię Polaków.Więc Lech i jego pieski ) zaczęły ostre polowanie z nagonką.Nagle okrągły stół został okrzyknięty ) zdradą,"gruba kreska"potępiona za uwłaszczenie nomenklatury. Cały problem ) polegał na tym ,że kasę zaczeli robić ludzie którzy lepiej się na tym znali. ) A,że wielu z nich było postkomunistami,więc Lech z Kaczkami uznał,że trzeba to ) zmienić. Majątki mają robić jedynie postsolidaruchy-nie chce mi się nawet ) wymieniać tych wszystkich afer i przekrętów. Wydaje mi się,że własnie wtedy ) została zachwiana wiara Polaków,że może być biednie ale uczciwie.Został ) stracony cały zapał ,utraciliśmy po raz kolejny niewinność i nadzieję. To ) Wałęsa wprowadził "chamskie standardy" postępowania z przeciwnikami ) politycznymi,kolesiostwo,nepotyzm -"mierny ale wierny". To on wpierw z ) Kaczorami ,potem bez nich zaczął rozróbę.Chciał być jedynym ) sprawiedliwym,rządzić i dzielić,wymieniać zderzaki itd.itp. Ciągła nawalanka na ) ) dawnych PZPR-owców,paradoksalnie wzmocniła ich szeregi. I tak, po kolei ) wszystkie rządy "postmazowieckie" dawały mniejszą lub większą plamę. Opozycja ) debilnie, potępia w czambuł wszystko co proponuje rząd . I po zmianie władzy ) role się zamieniają.I tak w kółko Macieju.A biedy coraz więcej i kraj pogrąża ) się coraz bardziej,a karawana pseudopolityków jedzie dalej. I np. Rokita czy ) Kaczyńscy znów mogą udawać dziewice polityczne. Potem,wszyscy się dziwią,że ) Lepper rośnie w siłę. ) Boję się ,że nigdy nie wyjdziemy z tego zaklętego kręgu. ) I nie mów mi,że można było sprowadzić elity z emigracji! ) Bo po pierwsze takich nie było,a po drugie NIKT,naprawde nikt w Polsce tego ) nie chciał. Ja chciałem i wielu normalnie myślacych zdawało sobie sprawę że przemiany pod kierownictewm dawnych politycznych elit w nowych warunkach MUSZĄ zakończyć sie niepowodzeniem a może nawet i przelewem krwi.Prasa tytlko nie chciała pisac o tym. I nieważne czy chcieliby nam pomagać amerykanie,ruscy czy ktokolwiek ) . ) Sami spieprzyliśmy ten kraj i chyba naprawdę musi jakiś czas porzadzić Lepper ) and company czy PIS + LPR by wreszcie Polacy otrzeżwieli. ) Czy historia nas czegoś nauczy -wątpię,jesteśmy na to wyjątkowo odporni. ) Dalej. ) W Polsce idzie teraz walka o kolejne ) ) przeoranie naszej narodowej duchowośći.Religia traktowana jest jako ) swiadectwo ) ) ciemnoty i zacofania.I to przez kogo? ) ) Najczesciej przez przez zabobonnych wielbicieli óswieceniowego liberalizmu ) i ) ) czcicieli Comte`a. ) Chyba nie rozumiesz ,co to znaczy państwo świeckie. dlaczego zakładasz ,że nie rozumiem co to znaczy państwo swieckie.Rozumiem doskonale, bo to przecież jedna z zasadniczych przesłanek drogi do ogólnej szcześliwosci pozytywizmu ,rozumiana jako dobro bezwzgledne przez liczne rzesze zabobonnych wielbicieli oswiecenia.Nie dociera to do Ciebie, że filozofia oswieceniowa to po prostu IDEOLOGIA i nie ma żadnego obowiazku żeby w nia wierzyć a dorabiać naukowe uzasadnienia do niej, to zwykłe hosztaplerstwo . ) Ja chciałbym,by w tym ) kraju katolik,żyd czy muzułmanin miał takie same prawa.By kościół katolicki nie ) ) stał ponad prawem, obowiązującym innych.By kościół i księża płacili podatki.by ) religia przestała być przedmiotem w szkole(zgodziłbym się na zastapienie jej ) nauką o wszystkich religiach-tylko nie ma odpowiednich nauczycieli),by ) prawdziwie świeckie władze ,przestały ulegać pazernosci kleru ,by usunąć z ) miejsc publicznych symbole religijne,by twórcy kultury mogli prezentować swe ) wytwory bez narażania się na więzienie ,by każdy obywatel bez względu na ) wyznanie,preferencje seksualne,polityczne czy jakiekolwiek inne, czuł się ) pełnoprawnym Polakiem. To co wyżej napisałeś, to dawny kosmopolityzm, dzisiaj ładniej nazywany globalizacją. Nie mam na ten temat wyrobionego zdania.Obawiam się jednak, że to droga do swiata orwelowskiego.Dziwi mnie, że jesteś przekonany do tak rozumianej krainy szczescia.Kolejna próba budowania utraconego raju.Takie cele stawiał sobie komunizm.Podejrzewam,że to kolejna utopia. ) Czy to ma cos wspólnego z potępianiem religijności? Oczywiscie ,że ma, bo zaczyna sie traktowac religie jako konkurencyjną ideologię i naturalnym biegiem wypadkow zaczyna sie ją zwalczać.Religia moze sie stac ideologią ale nia nie jest z załozenia.W "zabobonach" pisałem o tym. ) Jestem przeciwnikiem fanatyzmu pod kazdą postacią. Pójdż na "Pasje" zobaczysz fanatyzm taki któremu jesteś przeciwny i ludzi prawdziwie religijnych. ) Jeśli jesteś tak wielkim zwolennikiem religijności,to dlaczego w tym naszym ) bardzo religijnym kraju jest tak żle? odsyłam do Jana Stachniuka prób odpowiedzi na to pytanie i do repliki Bocheńskiego z roku 1936 jesli się nie mylę.Mam obie pozycje i jesli jesteś szczerze zainteresowany to coś wymyslimy barbarzyńco na łące... ) Winni są ateiści i innowiercy? ) Wierzący homosovieticusi? ) Nauczyciele w sutannach,żle nauczający religii? ) Żydzi,masoni,dziennokarze? ) Nie ma racjonalnej i jedynie prawdziwej odpowiedzi na te pytania ,więc nie ) dopraszam się byś Ty ją znalazł. Jest racjonalna odpowiedż i Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barbarzyńca Re: do Mariana IP: *.crowley.pl 15.03.04, 13:16 Gość portalu: Marian napisał(a): Zadałeś sobie pytanie dlaczego dawni PZPR-owcy popierali plan > Balerowicza.Czyżbyś chciał powiedzieć ,że i przedtem ,kiedy rządzili sami > krajem ,głównie dobro Kraju leżało im na sercu.I teraz w nowych warunkach także > > chcą to dobro realizować? Nie brzmi to zbyt naiwnie? Skad u Ciebie tyle wiary w > > szlachetnośc i bezinteresowność ludzi ze szczytów PZPR-u.Chyba tylko brakiem > własnego doswiadczenia można to wytłumaczyć. Jest sprawą wielce dyskusyjną,czy w PRL-u Polacy mogli rzadzić się sami. W PZPR tak jak w każdej innej parii byli ludzie uczciwi i hieny polityczne. Czy oceniajac dawną opozycję demokratyczną przez pryzmat np.Wałęsy,Gwiazdy,Kaczyńskich,Jurczyka,Pałubickiego,Macierewicza -uprawniony byłby wniosek o totalnej głupocie i braku jakichkolwiek przymiotów do sprawowania władzy wszystkich solidaruchów? Dla mnie nie.W każdej formacji trafiają się "czarne owce". Czy Ty jako chrześcijanin ,nie powinieneś szukać raczej w ludziach dobra? Chcesz się bawić w inkwizytora? Po "jurkowemu" czy "łopuszańskiemu" z oczami pełnymi nienawiści ,prawić morały o miłości blizniego? Obłuda i wyrachowanie czy raczej ciasnota umysłowa? Gość portalu: Marian napisał(a): Wsółpraca przy szalenie dyskusyjnej metodzie prywatyzacji i dilów gospodarczych > > w czasie kiedy Balcerowicz był ministrem finansów (1989).Nie tylko Balcerowicz > mial plan jak przeprowadzać zmiany w Polsce.A właśnie jemu, "swojemu > człowiekowi " powierzyli pzpr-owcy rolę głównego ekonomisty.Przecież ten > człowiek był szefem dawnego PTE -Polskie Towarzystwo Ekonomiczne - miał > konkurentów merytorycznych w Kraju .Napominało i przestrzagalo przed > uwłaszczeniem nomenklatury pzpr-owskiej , szereg angielskich i amerykańskich > ekonomistów (nawet życzliwy w poczatkowej fazie przemian młody hardwardczyk dr > > Sachks )Nie wiesz o tym? Jeffrey Sachs to palant,jakoś dziwnie zniknął z ekonomicznej sceny.Nie było innych realnych programów gospodarczych oprócz planu Balcerowicza. Teraz mozna gdybać-co by było gdyby to zrobiono inaczej.Błędy zapewne były ale ja w przeciwieństwie do Ciebie ,nie uważam ,że powstały z wyrachowania.Przynależność do jakiejkolwiek partii, nie przekreśla dla mnie człowieka.Patrząc na obecną scenę polityczną,jakoś nie widać tych ozdrowieńczych programów naprawy RP,tylko stek wyzwisk,hucpiarstwo gospodarcze i ograniczenie umysłowe. Czy w dalszym ciągu to wg.Ciebie wina PZPR-owców? Skończ juz z tymi bajkami,za stary na to jestem. Fantastyka gospodarcza PIS,LPR i innych to się może na Marsie spełnić. Bolszewizm w gospodarce już był. Gość portalu: Marian napisał(a): Sympatia jaką darzysz ludzi z UW, jest przecież wynikiem propagandy zarówno > srodowisk Urbana jak i Michnika. Dlaczego uważasz,że to właśnie ja jestem podatny na propagandę? Czy aby Tobie Kaczory nie zrobiły wody z mózgu? Tak jestem wierny UW i Michnikowi ale wynika to z całkiem innych przesłanek. To jedni z ostatnich, przyzwoitych ludzi w tym kraju.Nie wdeptujących w ziemię swych przeciwników.I w SLD trafiają się porządni,i w pseudoprawicowych partiach pewnie tez.Tylko co z tego ,skoro nie potrafią wyczuć momentu ,w którym walka polityczna zaczyna niszczyć państwo.Ten pęd do władzy czy koryta jest potworny. W sprawach wpływu religii na życie ,mamy diametralnie rózne zdania.Bywa dobry ale zbyt często fanatyzm religijny jest siłą niszczącą. Ja w dalszym ciągu (chociarz coraz mniej)wierzę w zwyczajny humanizm. Czy to naiwność? Zwisa mi to. Wolę naiwność w stylu Kuronia niż jedyną prawdę w stylu Rokity. Na "Pasję" chyba nie pójdę.Bo właściwie po co? Historię Chrystusa znam.Czy mam się podniecać komercyjnym,pełnym okrucieństwa obrazem Gibsona? Co w nim jest takiego ,czego nie było w filmach Zefirellego czy innych? Hektolitrów krwi? Naturalizmu do przesady? Reklamy w mediach? Hollywoodzka komercja bije rekordy kasowe. Czy czasem ktoś Wam nie robi wody z mózgu? Aż tak nisko upadła wrażliwość kinomanów? Mel to nowy katolicki guru? Szkoda gadać,kino zeszło na psy. A Chrystus (prawdziwy czy tylko baśniowy) i tak pozostanie cudowną postacią w historii ludzkości. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stąd Lepiej późno, niż wcale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.04, 16:31 Gość portalu: Marian napisał(a): > Norwid chciał w Anioły ludzi przerobić a Kuroń komunistów w kapitalistów. > Brak dekomunizacji jest przyczyną.Na kilka dobrych lat, trzeba było od > stanowisk odsunać .Może sił brakowało.To o pomoc trzeba było prosić > Śpiewak głupa pali. Śpiewak potrzebował 15-stu lat na wyciągnięcie właściwych wniosków. Kiepsko to świadczy o jego kwalifikacjach. A może rzecz polega na czymś zpełnie innym? Ten pan ma dostęp nieograniczony do prowadzonych badań socjologicznych. Być może wynika z nich jednoznacznie dalszy rozwój sytuacji politycznej Polski. Wykorzystuje te dane chcąc wykreować się na polską Pytię. Jeden pożytek wypływa dla mnie. Że moja wcześniejsza diagnoza była słuszna. Dziś za Śpiewakiem będą ją powtarzać coraz to śmielej i liczniej. Strzeżmy się fałszywych proroków. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: Lepiej późno, niż wcale? 13.03.04, 20:43 Nie ma czegoś takiego jak jedyna droga rozwoju, mogą być oczywiste trendy, na podstawie których można przewidywać rozwój wypadków. Jacek Kuroń to przewidział bardzo dobrze w bardziej rozwinięty sposób w innych tekstach. Ten cytat nawinął mi się trochę przez przypadek, gdyż oddaje trafnie obecne wahania w Platformie, usiłującej przemalować się w ludowe barwy. Można, z przymróżeniem oka, powiedzieć, że drogą wskazywaną przez Jacka próbował iść AWS. Tylko że z tą zbieranina polityków, kierowanych przez Krzaklewskiego, "miłośnicy rynku" nie mieli jak sie porozumieć. Stronnicy ludu byli zbyt uparci. Wojna wewnątrz AWS i rozbicie tej partii na kilka odłamów, a także rozłam w UW, być może na długo ideę Jacka pogrzebał. Pojawienie się silnej Samoobrony może zmusić byłą koalicję AWS-UW występującą obecnie pod innymi nazwami, do zawarcia porozumienia. Paradoksalnie, im silniejsza będzie Samoobrona, tym bardziej liberałowie będą musieli życzliwiej patrzeć na problemy społeczne. Wypowiadanie wojny z hasłami, że tylko zniszczenie przeciwnika uchroni Polskę przed zalewem chamstwa i głupoty to o wiele za mało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jack Re: od "okrągłego stołu" do "afery Rywina" IP: *.proxy.aol.com 12.03.04, 20:08 Czy p. Spiewak lub historycy doszli juz do nazwiska osoby ,o ktorej Kiszczak wyrazil sie, ze zdradzenie jego nazwiska wywolaloby "trzesienie ziemi"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ABS Re: od "okrągłego stołu" do "afery Rywina" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.04, 17:27 Gość portalu: jack napisał(a): > Czy p. Spiewak lub historycy doszli juz do nazwiska osoby ,o ktorej Kiszczak > wyrazil sie, ze zdradzenie jego nazwiska wywolaloby "trzesienie ziemi"? Napewno nie chodzi tu o cienkiego Śpiewaka. Może o jego pracodawcę - byłego sekretarza KC PZPR i agenta bezpieki? Ale trzęsienia ziemi by tu nie było - o tym wiedzą wszyscy, poza Śpiewakiem. Który przy pomocy "dekomunizacji" chce uzdrawiać sytuację w Polsce. Głupiś ty Śpiewak! Jak każdy prawoskrętny! I jeszcze przy okazji możesz fuchę stracić! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz Skutki rzadow politycznej "cyganeri" z pod znaku IP: *.toulouse.inra.fr / *.toulouse.inra.fr 15.03.04, 12:01 Solidarnosci. Ludzie ci od poczatku nie nadawali sie do sprawowania wladzy, i teraz sa tego skutki. Postkomuniscie jedynie przejeli ich najgorsze nawyki. Z drugiej strony smiesza mnie wywody p. Spiewaka nt. "nieformalnych powiazan". W jakim kraju ich nie ma? Toz przeciez lobby zydowskie zainteresowane zniszczeniem najsilniejszego wroga Izraela plus interesy teksanskich nafciarzy sprawily ze Amerykanie, i my posluszni wasale wyladowalismy w Iraku. Skutki tego juz widac, chocby w Hiszpanii. Slabosc Trzeciej RP wynika z prostego faktu, ze odrodzona Polska stala sie macocha dla 80% jej obywateli. Ci ludzie nie beda jej ani bronic, ani zalowac gdy padnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Re:Skutki rzadow politycznej "cyganerii" i służb IP: *.gdynia.mm.pl 15.03.04, 12:24 Gość portalu: Tomasz napisał(a): > Solidarnosci. Ludzie ci od poczatku nie nadawali sie do sprawowania wladzy, i > teraz sa tego skutki. Postkomuniscie jedynie przejeli ich najgorsze nawyki. > > Z drugiej strony smiesza mnie wywody p. Spiewaka nt. "nieformalnych powiazan". > W jakim kraju ich nie ma? Toz przeciez lobby zydowskie zainteresowane > zniszczeniem najsilniejszego wroga Izraela plus interesy teksanskich nafciarzy > sprawily ze Amerykanie, i my posluszni wasale wyladowalismy w Iraku. Skutki > tego juz widac, chocby w Hiszpanii. > > Slabosc Trzeciej RP wynika z prostego faktu, ze odrodzona Polska stala sie > macocha dla 80% jej obywateli. Ci ludzie nie beda jej ani bronic, ani zalowac > gdy padnie. Dlatego wymiana elit jest pilną koniecznoscią.Mogą być mniej dowcipne i wymowne, czytaj kłótliwe i pyskate , jak tu na forum, ale mają byc rozsadniejsze i silniej przekonane o koniecznosci utzymania sprawnego państwa.Sprawnego i sprawiedliwego,obecne elity nie chcą takiego.Dowodzi tego praktyka życia codziennego w Polsce. Zgodni jesteśmy co do tego.Problemem z naborem nowych ludzi nie bedzie jak będzie wola polityczna władzy wykonawczej.Nawet na zasadzie "out sourcingu" można to zrobić.Jak w Gruzji. Odpowiedz Link Zgłoś