Gość: Bohun IP: *.chello.pl 06.07.10, 12:40 Panie Wajda - wstyd. Za komuny zarabiał Pan na Dziadach Mickiewicza, a teraz sam Pan zdziadział. Miałeś chamie.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: outlaw pete Re: Wajda zgłupiał IP: 193.22.252.* 06.07.10, 13:06 Za komuny to Kaczory chodziły na pochody pierwszomajowe a tatuś był sekretarzem POP PZPR na UW.Nieobrazaj Wajdy ćwoku małoletni. Odpowiedz Link Zgłoś
qte_r Re: Wajda zgłupiał 06.07.10, 13:10 Jest to niewątpliwie autorytet z pewnością ponad polski . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skok te! ponad polski IP: *.superkabel.de 06.07.10, 18:00 Ty to jestes......ale koniec Polski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skok wajdactwo IP: *.superkabel.de 06.07.10, 17:56 “Informacja, Tajne, Warszawa dn. 24 maja 1983 r.: K.Kutz uważa, że A. Wajda nie wykazywał nigdy większego zainteresowania Zespołem i podległymi mu pracownikami. W swej działalności twórczej opierał się w znacznym stopniu na pracy młodych, utalentowanych współpracowników, których wykorzystywał i dzięki którym osiągał sukcesy artystyczne. K. Kutz uważa Wajdę za człowieka próżnego, egoistycznego, nieodpowiedzialnego, koniunkturalistę posiadającego wyjątkową zdolność do wykorzystywania wszystkich nadarzających się okazji dla osiągania korzyści osobistych (zarówno materialnych, jak i prestiżowych). […] Krytykuje Wajdę za dwulicową postawę, która z jednej strony pozwala mu na zabieganie o splendory i nagrody państwowe w kraju, z drugiej zaś nie przeszkadza w tendencyjnych i fałszywych ocenach sytuacji w kraju dokonywanych za granicą z pozycji „politycznego emigranta”, którym nie jest, a bardzo stara się być. [...] Poglądy Kutza na temat A. Wajdy podziela jego bliski znajomy – kompozytor Wojciech Kilar. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skok Re: wajdactwo IP: *.superkabel.de 06.07.10, 17:58 zanotowal Dyrektor Departamentu III MSW gen. bryg. H. Dankowski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skok Re: wajdactwo IP: *.superkabel.de 06.07.10, 17:59 “Informacja, Tajne, Warszawa dn. 24 maja 1983 r.: K.Kutz uważa, że A. Wajda nie wykazywał nigdy większego zainteresowania Zespołem i podległymi mu pracownikami. W swej działalności twórczej opierał się w znacznym stopniu na pracy młodych, utalentowanych współpracowników, których wykorzystywał i dzięki którym osiągał sukcesy artystyczne. K. Kutz uważa Wajdę za człowieka próżnego, egoistycznego, nieodpowiedzialnego, koniunkturalistę posiadającego wyjątkową zdolność do wykorzystywania wszystkich nadarzających się okazji dla osiągania korzyści osobistych (zarówno materialnych, jak i prestiżowych). […] Krytykuje Wajdę za dwulicową postawę, która z jednej strony pozwala mu na zabieganie o splendory i nagrody państwowe w kraju, z drugiej zaś nie przeszkadza w tendencyjnych i fałszywych ocenach sytuacji w kraju dokonywanych za granicą z pozycji „politycznego emigranta”, którym nie jest, a bardzo stara się być. [...] Poglądy Kutza na temat A. Wajdy podziela jego bliski znajomy – kompozytor Wojciech Kilar. Odpowiedz Link Zgłoś
krystin9 Re: wajdactwo 06.07.10, 19:23 Zawsze miałam awersję do tego cwaniaczka, który jhuż w czasach komuny potrafił świetnie się urządzić. FACET MUSI MIEĆ BRUDNE SUMIENIE, SKORO TAK PANICZNIE BOI SIĘ KACZYŃSKICH Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: wajdactwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.10, 20:09 Może ktoś skarci Pana Kutza za te gorzkie słowa pod adresem Pana Wajdy:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wajda debil Re: Wajda zgłupiał IP: *.aster.pl 10.07.10, 11:48 skonczony cham i prostak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanka Re: Wajda to manipulator IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.07.10, 11:56 W roli politruka Wajda od zawsze miał ambicje bycia “inżynierem ludzkich dusz”, zarówno na niwie działań twórczych, jak i tych pozaartystycznych. (Młodzieży wyjaśniam – inżynieria dusz ludzkich była wynalazkiem Józefa Stalina i służyła do przerabiania normalnych ludzi w ludzi sowieckich. Metodę tę – znacznie udoskonaloną – znamy dziś m.in. jako PR). Po części dyskretnie ujawniły się one już w sposobie patrzenia na historię II wojny światowej w cytowanych wyżej filmach. Ale naprawdę dochodzą do głosu dopiero po “porozumieniach” Okrągłego Stołu w 1989 r., kiedy zwolna następuje polaryzacja społeczeństwa na tzw. obóz “jasności i postępu” oraz “oszołomów i ciemnogród”. Standardy i kryteria przynależności do jednego i drugiego ustala oczywiście ukochane dziecko Andrzeja Wajdy – “Gazeta Wyborcza”. Reżyser przypisany do sfery “jasnogrodu” stał się dziś absolutnym rzecznikiem platformerskiego monopolu na mądrość polityczną i wszelaką, pierwszym reżyserem PO-wskich seansów nienawiści skierowanych przeciwko adwersarzom politycznym ekipy Donalda Tuska. A jest tych zwolenników niemało, jak pokazały wyniki wyborów – blisko 8 milionów. Tę 8-milionową rzeszę obywateli, mających w demokracji takie same prawa do głoszenia własnych poglądów jak zwolennicy Platformy, Wajda chce zapędzić do ideologicznej freblówki i nauczać, czym jest interes Polski, polityczna roztropność i parę innych rzeczy. Jeśli nie freblówka – to wojna, a raczej – zgodnie ze słowami innego polityka tej samej koterii trzymającej władzę – “dorzynanie watah”. Andrzej Wajda, jak cała rzesza mu podobnych, zgromadzonych potem w komitecie honorowym Bronisława Komorowskiego, nie czuł żadnej solidarności ze społeczeństwem obudzonym z letargu po tragedii smoleńskiej, czuł natomiast, że to społeczeństwo ostatecznie wymyka się spod kurateli “przewodników narodu”. Rejestr postępków Andrzeja Wajdy jako inżyniera dusz ludzkich świecącego własnym przykładem jest dość długi. " www.bibula.com/?p=24134 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sofi Re: Wajda zgłupiał IP: *.adsl.inetia.pl 12.07.10, 12:44 www.bibula.com/?p=24134 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Icek Re: Wajda zgłupiał IP: *.bstnma.east.verizon.net 02.08.10, 23:10 Andrzej Wajda - “prawdomówny” Tak historię swojego ojca opisuje Andrzej Wajda: "Ojciec, Jakub Wajda, przeżył tylko 40 lat. Był kapitanem 72 Pułku Piechoty i zginął w Katyniu. Tabliczkę na grobie rodzinnym z informacją o miejscu śmierci ojca mogliśmy dać dopiero pod koniec lat osiemdziesiątych. Była tak surowa cenzura i tak przestrzegano, żeby nic na ten temat się nie ukazywało, kiedy ostatnio próbowałem znaleźć gazetę z nazwiskiem ojca na liście katyńskiej, wydrukowaną w czasie wojny przez Niemców, to okazało się, że tej gazety po prostu nie ma. Jakaś tajemnicza ręka usunęła ze zbiorów bibliotecznych te numery gazety i nie dane mi było przeżyć tego najbardziej może wstrząsającego momentu w moim życiu, kiedy nagle, z wydawanej przez Niemców gazety, mogłem dowiedzieć się, że ojciec został zamordowany". Tymczasem wg. dokumentów zgromadzonych przez historyków i biografów jak np. Piotr Włodarski w książce "Pan Andrzej" Ojciec Pana Andrzeja nie zginął w Katyniu, o czym Pan Andrzej dobrze wiedział. "Ojciec Pana Andrzeja zginął podczas wojny - to fakt. Osoba, do której Pan Andrzej się przyznaje, a która zginęła w Katyniu, nawet nie należała do rodziny Pana Andrzeja, o czym Pan Andrzej dobrze wiedział. Faktem zamykającym wszystkie niedomówienia co do osoby zamordowanej w Katyniu była publikacja życiorysów ofiar w Wojskowym Przeglądzie Historycznym (lista ta była drukowana w latach 1989-94). Według historyków, wspomniany już w 1943 r. zamordowany „kapitan Karol Wajda” to rzeczywiście „Karol Konrad Erazm Wajda, kapitan, syn Stanisława i Marii z Königów”. Nie miał on nigdy nic wspólnego z Jakubem Wajdą, synem Kazimierza (czyli ojcem Pana Andrzeja). Sprawa tak niezwykle ważna dla większości ludzi na świecie, jak to, od kogo się wywodzą, ich rodowód, przodkowie, nieraz odlegli, o których pamięć pielęgnowana jest nie tylko przez szlachtę, ale przez mieszczaństwo, a także chłopów - przez reżysera filmu o Katyniu została podeptana, czym poniżył nie tylko siebie, ale i pamięć swojego rzeczywistego rodzica, w tyle lat po jego zgonie, wybierając sobie innego ojca dla autoreklamy. ...Ojciec zginął w Katyniu - Polacy uwierzą, przez to będzie wiarygodny..." - P.Włodarski. Autor książki o Wajdzie "Pan Andrzej" złożonej z samych dokumentów Piotr Włodarski był i jest traktowany przez elitarnych niezlustrowanych tak jak autor biografii Wałęsy Zyzak, bo tak samo jego poszukiwanie prawdy o ludziach ze świecznika traktowane jest jako "atak na swoich" i bezwzględnie niszczone. Wajda nie powinien pouczać kogokolwiek, bo jego życiorys go niestety do tego nie predestynuje. Nie on powinien buntować świat i naiwne dzieciaki na Facebooku przeciwko pogrzebowi Prez. RP na Wawelu. Odpowiedz Link Zgłoś