Dodaj do ulubionych

Jezyk prezesa

06.07.10, 13:49
Znallazlem na forum watek na temat znajomosci jezykow

forum.gazeta.pl/forum/w,28,113826205,113826205,Iloma_jezykami_wlada_Prezydent_.html

Przy tej okazji zastanawiam sie czy prezes JK zna naprawde az tak
slabo jezyk polski czy znajac go probuje manipulowac ludzmi, ktorzy
go znaja slabiej a to wieksza czesc jego elektoratu.

Co chce zasugerowac mowiac o tym ze ludzie "polegli" w katastrofie
smolenskiej ? Czy naprawde nie zna pojecia "polec" ?
Co ma oznaczac, ze umarli "smiercia meczenska " ?
Czy to znowu brak znajomosci jezyka polskiego czy kolejna
manipulacja.

Moze prezesowi blizszy jest jezyk Wolski niz polski ale nie sadze,
ze ten ostatni zna az tak slabo by uzywajjac powyzszych sformuowan
nie wiedziall co mowi.
No chociaz....
Sadze jednak, ze swiadomie manipuluje.

Obserwuj wątek
    • czarna_zoska Re: Jezyk prezesa 06.07.10, 13:54
      On tak "zaswirował" żeby dramatyzmu i patosu dodać i jednak lekko w
      podswiadomosci swych wyznawcow zasczepic przesiwadczenie o dzialaniu sil
      trzecich....
      • etwas-geheimnis Re: Jezyk prezesa 07.07.10, 12:58
        Oby ta siła trzecia to nie on.
    • bezprim Re: Jezyk prezesa 06.07.10, 13:59
      pis_da_deby napisał:

      > Znallazlem na forum watek na temat znajomosci jezykow


      > Co chce zasugerowac mowiac o tym ze ludzie "polegli" w katastrofie
      > smolenskiej ? Czy naprawde nie zna pojecia "polec" ?


      To jest klasyczny lapsus słowny lub przejęzyczenie.Wiemy,że pan Komorowski
      takich lapsusów w czasie kampanii popełnił od liku,nawet nie lapsusów tylko
      właściwie zwyczajnych głupstw czy bzdur.

      Bądź obiektywny i wyrozumiały również do Kaczyńskiego bo co do wyrozumiałości do
      pana Komorowskiego z Twojej strony nie mam wątpliwości.
      • trydzyk Re: Jezyk prezesa 06.07.10, 14:07
        > To jest klasyczny lapsus słowny lub przejęzyczenie.Wiemy,że pan Komorowski
        > takich lapsusów w czasie kampanii popełnił od liku,nawet nie lapsusów tylko
        > właściwie zwyczajnych głupstw czy bzdur.

        oj, mylisz sie. Akurat to nie jest zadne przejezyczenie - to z premedytacja
        uzywane slowo, zeby podtrzymywac mit zamachu smolenskiego.

        F.
      • inna57 Polecam ci jednak 06.07.10, 14:07
        przynajmniej kilkanaście godzin nauki języka polskiego. Język w którym napisałeś
        swój post niestety polszczyzna nie jest.

        Obaj kandydaci w czasie kampanii popełnili liczne błędy i można to uznać za
        lapsusy i przejęzyczenia. Niestety wypowiedź pana prezesa nie była ani lapsusem
        ani przejęzyczeniem jedynie bezczelnym nadużyciem semantycznym.
      • pis_da_deby Re: Jezyk prezesa 06.07.10, 14:19
        bezprim napisał:

        > pis_da_deby napisał:
        >
        > > Znallazlem na forum watek na temat znajomosci jezykow
        >
        >
        > > Co chce zasugerowac mowiac o tym ze ludzie "polegli" w
        katastrofie
        > > smolenskiej ? Czy naprawde nie zna pojecia "polec" ?
        >
        >
        > To jest klasyczny lapsus słowny lub przejęzyczenie.

        Moze, ale w takim razie wypadaloby to sprostowac a skoro sie przy
        tych sformuowaniach obstaje to wygaladac to zaczyna na premedytacje

        >
        > Bądź obiektywny i wyrozumiały również do Kaczyńskiego bo co do
        wyrozumiałości do pana Komorowskiego z Twojej strony nie mam
        wątpliwości.

        Kazdemu z nas zdazaja sie bledy jezykowe i daleki jestem od braku
        wyrozumialoosci.
        Pod warunkiem jednak, ze sa to faktycznie przejezyczenia a w tych
        konkretnych przypadkach takiej pewnosci nie mam.
        • pis_da_deby Re: Jezyk prezesa PS 06.07.10, 14:21
          pis_da_deby napisał:


          > Pod warunkiem jednak, ze sa to faktycznie przejezyczenia a w tych
          > konkretnych przypadkach takiej pewnosci nie mam.

          Nie mam jej tym bardziej, ze "Polegli" i "smierc meczenska" ida w
          parze a to trudno juz uznac za lapsus.
          • sclavus Re: Jezyk prezesa PS 06.07.10, 15:52
            Bo widzisz, skoro poległ i to śmiercią męczeńską... to i o litość
            łatwiej (z premedytacją nie piszę empatia bo ci którzy go tak
            opłakiwali, na pewno nie wiedzą co to empatia - w wolskim nie
            istnieje...), i o chęć wynagrodzenia tak strasznego nieszczęścia...
            Dobrze zatem ktoś powiedział, że prezydentura nie może być nagrodą
            za śmierć brata, ale ... te 15% głosów mu przysporzyła... ;)
            Na szczęście za mało!
            • 4cat Re: Jezyk prezesa PS 07.07.10, 07:42
              O czym tu pisać ? zginął wykonując obowiązki prezydenta.
            • pis_da_deby Re: Jezyk prezesa PS 07.07.10, 07:45
              sclavus napisał:

              prezydentura nie może być nagrodą
              > za śmierć brata, ale ... te 15% głosów mu przysporzyła... ;)

              Mysle, ze wlasnie o glosy tych, tych ktorzy nie zauwazyli jego
              naduzycia pewnych slow chodzilo.
              Tyle tylko, ze powtorzyl to rowniez juz po wyborach.
              Probuje wiec nadal z ofiar katastrofy robic ofiary polegle meczenska
              i bohaterska smiercia.`
              Przeciez to genialny strateg wiec czy mysli juz o nastepnych
              wyborach ?

              Takie manipulacje trzeba mu wytykac bo jak sie utrwala to moze mu to
              przyniesc wymierne korzysci.
              • 4cat Re: Jezyk prezesa PS 07.07.10, 11:00
                myśl i przysparzaj sobie rozumu.
      • bardu Re: Jezyk prezesa 06.07.10, 15:00
        > popełnił od liku
        Następny "znafca" polszczyzny.
        • pis_da_deby Re: Jezyk prezesa 06.07.10, 15:03
          bardu napisała:

          > > popełnił od liku
          > Następny "znafca" polszczyzny.

          Czy literowki nie przytrafiaja sie nam wszystkim ?
          • bezprim Re: Jezyk prezesa 06.07.10, 18:20
            pis_da_deby napisał:

            > bardu napisała:
            >
            > > > popełnił od liku
            > > Następny "znafca" polszczyzny.
            >
            > Czy literowki nie przytrafiaja sie nam wszystkim ?


            Najpierw do Ciebie pis_da_dęby bo jesteś kulturalnym rozmówcom.

            To nie jest literówka...."od liku" oznacza to bardzo dużo,wiele
            patrz.Słownik jęz.polskiego PWN.

            Do tego kolesia obok,właściwie rezygnuję.
            • pis_da_deby Re: Jezyk prezesa 07.07.10, 07:27
              bezprim napisał:
              >
              > To nie jest literówka...."od liku" oznacza to bardzo
              dużo,wiele patrz.Słownik jęz.polskiego PWN.
              >
              Wierza na slowo. Sprawdzal nie bede.
              Bardziej popularne wydaje mi sie powiedzenie "bez liku" ale moze
              uzywa sie rowniez "od liku"

              Zreszta to malo wazne. Wszyscy zrozumieli o co chodzi i zwracanie
              uwagi na jakies blledy nie bylo potrzebne.
            • mdro Re: Jezyk prezesa 07.07.10, 08:09
              > "od liku" oznacza to bardzo dużo,wiele
              > patrz.Słownik jęz.polskiego PWN

              A ja z czystej ciekawości sprawdziłam (bo też w życiu nie słyszałam)
              i nie widzę:
              sjp.pwn.pl/szukaj/od%20liku
              so.pwn.pl/lista.php?co=od+liku
              "Bez liku" natomiast, rzecz jasna, jest.
              • pis_da_deby Re: Jezyk prezesa 07.07.10, 12:37
                mdro napisała:

                > > "od liku" oznacza to bardzo dużo,wiele
                > > patrz.Słownik jęz.polskiego PWN
                >
                > A ja z czystej ciekawości sprawdziłam (bo też w życiu nie
                słyszałam)
                > i nie widzę:
                > sjp.pwn.pl/szukaj/od%20liku
                > so.pwn.pl/lista.php?co=od+liku
                > "Bez liku" natomiast, rzecz jasna, jest.


                Od czy bez - wszyscy zrozumieli o co chodzi.
                Czlowiek pisze szybko i wysyla bez sprawdzenia.
                Nie trudno przy tym o pomylke.
                Sam sie czesto przylapuje na tym, ze popelniam bledy, ktorych
                popelniac sie nie powinno.
                Tak to jest ze stukaniem w klawiature.
                Kiedy sie pisze odrecznie bledy zdarzaja sie rzadziej.
                • bezprim Re: Jezyk prezesa 07.07.10, 12:55
                  pis_da_deby napisał:

                  > Od czy bez - wszyscy zrozumieli o co chodzi.
                  > Czlowiek pisze szybko i wysyla bez sprawdzenia.
                  > Nie trudno przy tym o pomylke.
                  > Sam sie czesto przylapuje na tym, ze popelniam bledy, ktorych
                  > popelniac sie nie powinno.
                  > Tak to jest ze stukaniem w klawiature.
                  > Kiedy sie pisze odrecznie bledy zdarzaja sie rzadziej.


                  Zgoda niech będzie bez liku,ale jak słusznie napisałeś wiadomo było o co chodzi.
                  Lubię z Tobą polemizować,chociaż często się nie zgadzamy,jesteś kulturalnym
                  rozmówcą pomimo różnic,które nas dzielą,cenię Cię za kulturę wypowiedzi i za
                  wyrozumiałość jak choćby w tym poście.
                  Oby więcej takich rozmówców.
                  • pis_da_deby Re: Jezyk prezesa 07.07.10, 13:08
                    bezprim napisał:

                    > Lubię z Tobą polemizować,chociaż często się nie zgadzamy,

                    Gdybysmy sie we wszystkim zgadzali nie moglibysmy ze soba
                    polemizowac a co najwyzej sobie przyklaskiwac.
                    Nie o to przeciez chodzi.


                    jesteś kulturalnym > rozmówcą pomimo różnic,które nas dzielą,cenię
                    Cię za kulturę wypowiedzi

                    Oj czasem i mnie sie zdarza, ze mnie poniesie.
                    Staram sie nad tym panowac ale gdybym napisal, ze nigdy nie
                    eksplodowalem to bym sklamal.

                    i za wyrozumiałość jak choćby w tym poście.


                    Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem

                    Pozdrawiam
    • fredoo Re: Jezyk prezesa 06.07.10, 14:12
      Z drugiej strony czasem go nie rozumiem
    • snajper55 Jego poprzedni kot także poległ męczeńską śmiercią 06.07.10, 14:23
      S.
      • 4cat Re: Jego poprzedni kot także poległ męczeńską śmi 07.07.10, 07:43
        zazdrość przez kolegę przemawia.
    • white_lake Re: Jezyk prezesa 06.07.10, 14:40
      Nie wiem, jak wygląda jego język, ale podniebienie na pewno ma
      czarne.
    • white_lake Re: Jezyk prezesa 06.07.10, 14:45
      pis_da_deby napisał:


      > Co chce zasugerowac mowiac o tym ze ludzie "polegli" w katastrofie
      > smolenskiej ? Czy naprawde nie zna pojecia "polec" ?
      > Co ma oznaczac, ze umarli "smiercia meczenska " ?
      > Czy to znowu brak znajomosci jezyka polskiego czy kolejna
      > manipulacja.

      I to nie pierwszy raz, powiedział to samo już podczas pogrzebów
      ofiar, nie pamiętam dokładnie kiedy, może nawet na Wawelu? Ja już
      wtedy byłam w szoku, tylko jakoś przeszło niezauważone. Media
      przełknęły to wtedy chyba ze współczucia. Potem JK się "zmienił" i
      próbował nie jątrzyć, a teraz już nie musi niczego udawać.
    • sawa.com Nie widzę w tym języku nic nienormalnego 06.07.10, 15:30
      poległy czy polegli odnosi się w pierwszym rzędzie do żołnierzy...
      ale mozna polec wykonując zadanie służbowe w czasach pokoju.
      Osoby które spieszyły by oddać cześć zamordowanym żołnierzom i w drodze na te
      uroczystości zgineły w katastrowie można ich określić jak poległych.

      Zresztą o żołnierzu też się mówi, że zginął na wojnie. O osobach które poniosły
      śmierć w katastrofie równie często mówi się, że zginęły w katastrofie.

      Inaczej rzecz się ma z określeniem męczeńska śmierć. Tu rzeczywiście mamy
      do czynienia z bardzo specyficznym znaczeniem.
      • pis_da_deby Re: Nie widzę w tym języku nic nienormalnego 06.07.10, 15:40
        sawa.com napisała:

        >> Osoby które spieszyły by oddać cześć zamordowanym żołnierzom i w
        drodze na te uroczystości zgineły ...

        Sama widzisz, ze odpowiednim slowem jest "zginely" i takiego uzylas.


        > Inaczej rzecz się ma z określeniem męczeńska śmierć. Tu
        rzeczywiście mamy do czynienia z bardzo specyficznym znaczeniem.
        >
        Obydwu slow prezes moim zdanie nie uzyl przypadkowo
      • sclavus Naciągaj... mocno... 06.07.10, 15:56
        jeszcze mocniej... może ()
        A ponieważ poległ w katastrofie, to można dodać, że jego śmierć była
        męczeńska... - n'est-ce pas?
        No to naciągaj... mocno... jeszcze mocniej...
        Może ()
    • white_lake Re: Jezyk prezesa 06.07.10, 16:54
      Sprawdziłam, to na pogrzebie Putry mówił, że "padł śmiercią
      męczeńską", to było 20 kwietnia, jeszcze przed decyzją o
      kandydowaniu. Teraz na pewno z radością do tego wrócił i będzie
      powtarzał.
      O parze prez. było za to, że "zginęli śmiercią bohaterską".
      Jarek umie podzielić ludzi nawet po śmierci.
      • gat45 Z tego, co zapamiętałam, pierwszy użył 06.07.10, 18:52
        słowa "polec" jeden z wysokich kościelnych hierarchów na Placu
        Piłsudskiego (d. Wolności) podczas pierwszej uroczystości nad
        trumnami
        • bezprim Re: Z tego, co zapamiętałam, pierwszy użył 06.07.10, 19:39
          gat45 napisała:

          > słowa "polec" jeden z wysokich kościelnych hierarchów na Placu
          > Piłsudskiego (d. Wolności) podczas pierwszej uroczystości nad
          > trumnami


          Nie,no nie ma co bronić Kaczyńskiego bo "przegiął". L.Kaczyński i inni zginęli w
          katastrofie lotniczej,zginęli tragicznie.
          Nie ma się co znęcać nad prezesem.
          • pis_da_deby Re: Z tego, co zapamiętałam, pierwszy użył 07.07.10, 07:38
            bezprim napisał:

            > Nie,no nie ma co bronić Kaczyńskiego bo "przegiął". L.Kaczyński i
            inni zginęli
            > w
            > katastrofie lotniczej,zginęli tragicznie.
            > Nie ma się co znęcać nad prezesem.

            Nie chodzi mi o "znecanie sie" nad prezesem.
            Zastanawiam sie jedynie czy jego dobor slow wynikal z braku ich
            rozumienia czy bylo to zamierzone naduzycie.
            Stawiam na to drugie.
            Z tych, ktorzy zgineli w tragicznej katastrofie probowal zrobic
            poleglych bohaterska smiercia meczennikow. I robil to
            niejednokrotnie.
    • allspice Re: Jezyk prezesa 07.07.10, 13:05
      Już dowiedzione,że nie zna hymnu RP,przekręca słowa,ogólnie
      nie przywiązuje wagi do pięknej polszczyzny...łatwiej mu
      trafić do wyborców,wiadomo jaki ma elektorat:)
      A od jakiegoś czasu ,poznajemy nowy język- 'wolski'.
    • prawieemeryt Re: Jezyk prezesa- to nie język 08.07.10, 11:15
      To przyrząd - nazywa się mlaskacz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka