ajax333
31.07.10, 15:17
W każdym normalnym kraju demokratycznym opozycja w trudnej sytuacji
budżetowej prezentuje swoją koncepcję ratowania sytuacji w imię
obecnych i przyszłych pokoleń.U nas ogranicza się do destrukcji
instytucji państwa i infantylnego,w stylu Błaszczaka, krytykowania
każdego posunięcia rządu.Sposób "błaszczakowej" prezentacji poglądów
przypomina szczeniackie przekomarzanie dzieci w piaskownicy,a nie
poważną debatę publiczną.Palikot- wobec pisowskiego
kempowienia,blaszczakowienia i kaczenia dyskursu społecznego -to
szczyty intelektu.Dlatego tak spienia te miernoty,które mają
czelność nazywać się elitą polityczną.Ich istnienie to wyłącznie
kaprys prezesa,a nie wola wyborców,dlatego klepią za nim każdą
głupotę nie dostrzegając,że ich wódz staje się coraz bardziej
śmieszną,zdemenciałą i ponurą personą /patrz bajka Andersena-Król
jest nagi/.