Dodaj do ulubionych

Prezes i krzesło.

06.09.10, 21:40
"W 1977 roku po raz pierwszy zaproszono mnie na duże zebranie KOR. Otwierają się drzwi i wkracza czołówka opozycji: Kuroń, Macierewicz, Jan Józef Lipski. Wszyscy, którzy siedzieli przy stole, wstają i przenoszą się pod ściany. Podniosłem się także, ale by ustąpić miejsca Lipskiemu, który był starszym panem. On jednak usiadł obok, a Kuroń wykorzystując ten moment, już wieszał swoją marynarkę na moim krześle. Ja jednak spokojnie usiadłem i miejsca Kuroniowi nie ustąpiłem. Po jakimś czasie poszedłem do Jacka Kuronia do domu i on 15 minut trzymał mnie bez krzesła. Zapamiętał i się zemścił. Gdyby nie silna motywacja, że ja muszę z tym komunizmem walczyć, a więc być w opozycji, to ja bym ją w jasną cholerę rzucił, bo tego towarzystwa nie akceptowałem".
wyborcza.pl/1,75248,8343049,Biedny_Kaczynski__Ciagle_mu_zajmuja_krzesla.html
Tak prezes opowiada Teresie Torańskiej w 1994 roku (T. Torańska, "My", 1994 r.)

I teraz już wiemy, dla kogo ś. p. Lech Kaczyński trzymał dwa krzesła na pamiętnym zdjęciu z konceru: dla brata!

I możemy sie domyślać, o co naprawdę szło w odwiecznym sporze "o krzesło" - on po prostu "w jasną cholerę by to rzucił, bo tego towarzystwa nie akceptował" - ale nie mógł, no nie mógł i już.

Obserwuj wątek
    • aniechto.only Re: Prezes i krzesło. 06.09.10, 21:51
      Oskarzyc Kuronia o zemste.... Wreszcie do mnie dotarlo , co napedza J.K. , nie ambicja, tylko zwykla, ordynarna nienawisc :(
      • nie_pis_mienny Re: Prezes i krzesło. 07.09.10, 08:27
        aniechto.only napisała:

        > Oskarzyc Kuronia o zemste.... [...]

        Niestey Kaczyński mierzy wszystkich swoją miarą. On nie zrozumie, że ktoś nie jest np. mściwy, bo nie mieści się to w jego pojmowaniu świata. On (Kaczyński) jest mściwy i dlatego wydaje mu się, że wszyscy muszą być tacy sami.
        • indeeed.4 No racja - powiedzmy sobie jasno : 07.09.10, 16:41
          to było po prostu zwyczajne chamstwo - bez dwóch zdań :-)

          Wy też pakujecie się na krzesło zwolnione dla osoby starszej i trzymacie gościa, który do was przychodzi do domu w odwiedziny na stojaka 15 minut ? To dziękuję, nie mam więcej pytań :-)
          • ayran Re: No racja - powiedzmy sobie jasno : 07.09.10, 16:51
            Do tej pory przypuszczałem, że Jaroslaw chadzal do Kuronia po to, żeby uczestniczyć w działąniach opozycji (nawet ktoś tu twierdził, że w sierpniu 1980 został w mieszkaniu Kuronia aresztowany), a tymczasem okazuje się, że on tam chadzał, żeby go ugościć.
            W pracy, jak kolega z innego działu przyjdzie do mojego pokoju, nie zawsze pamiętam, by go posadzić, nakarmić, napoić i co tam jeszcze trzeba zrobić, żeby nie zostać uznanym za chama.
            • indeeed.4 Re: No racja - powiedzmy sobie jasno : 07.09.10, 17:03
              No widzisz :-)

              To jest różnica - bo u mnie w domu ktokolwiek by przychodził i nieważne z jaką sprawą zawsze jest zapraszany do pokoju, żeby usiadł i robi mu się herbatkę - albo kawkę, w zależności co woli :-)

              I takie same zasady obowiązują u większości moich znajomych :-)

              • indeed4 Re: No racja - powiedzmy sobie jasno : 07.09.10, 17:06
                i jak widzę - również u Komorowskich :-)

                www.kurierlubelski.pl/rozmaitosci/235683,u-komorowskich-zawsze-mozna-bylo-liczyc-na-talerz-cieplej,id,t.html
              • ayran Re: No racja - powiedzmy sobie jasno : 07.09.10, 17:09
                No proszę - jakiś kulturalny. A u tego chama Kuronia to nie dość, że Jarek musial raz 15 minut czekać na krzesło, to jeszcze - innym razem - go tam aresztowali. A wszystko z zemsty za niewpuszczenie na krzesło. Chamstwo i drobnomieszczaństwo.
                • woda_woda Re: No racja - powiedzmy sobie jasno : 07.09.10, 17:12
                  ayran napisał:

                  Może gdyby juz siedział, to by go nie posadzili :)

                  Wszystko przez tego Kuronia!
                • indeed4 Re: No racja - powiedzmy sobie jasno : 07.09.10, 17:14
                  No widzisz - to przykre, ale czasem tak to właśnie bywa, niestety :-)

                  Nie martw się - podręczników dobrego wychowania jest na rynku tyle, że społeczeństwo się wyedukuje i w tej dziedzinie ;-)
                  • polazrski Re: No racja - powiedzmy sobie jasno : 07.09.10, 17:17
                    indeed4 napisał:

                    Do ciebie do mieszkania przychodza ludzie w sprawach? Nie w goscine,na twoje zaproszenie? To co to za mieszkanie? Sluzbowe?;)
              • witek.bis Re: No racja - powiedzmy sobie jasno : 07.09.10, 17:16
                Ktokolwiek i nie ważne w jakiej sprawie?

                - listonosz (List polecony do pana!)
                - kurier (przesyłka z Allegro!)
                - gazownik (kuchenkie przyszłem sprawdzić, szefuniu!)
                - sąsiadka (może tak trochę ciszej tę muzyczkę?)
                - komornik (bardzo pan przywiązany do tego telewizorka?)
                ........

                I tak wszystkim kawkę albo herbatkę?!
                • indeed4 Re: No racja - powiedzmy sobie jasno : 07.09.10, 17:21
                  Ojciec ( architekt ) miał w domu pracownię - nie przypominam sobie sytuacji, żeby nawiedzający mój dom interesant nie był zaproszony do pokoju i nie zaproponowano mu czegoś do picia :-D
                  I to bynajmniej nie na stojąco :-P
                  • polazrski Re: No racja - powiedzmy sobie jasno : 07.09.10, 17:23
                    Aaa, ojciec. Myslalem,zes pisal o sobie.;)
                    • indeed4 Re: No racja - powiedzmy sobie jasno : 07.09.10, 17:40
                      No, ja też raczej nie trzymam gości w przedpokoju na stojąco - zwłaszcza, jeśli są moimi znajomymi, bylismy wcześniej umówieni i przychodzą do mnie omówić ważne sprawy.
                      • woda_woda Re: No racja - powiedzmy sobie jasno : 07.09.10, 17:42
                        indeed4 napisał:

                        > No, ja też raczej nie trzymam gości w przedpokoju na stojąco - zwłaszcza, jeśl
                        > i są moimi znajomymi, bylismy wcześniej umówieni i przychodzą do mnie omówić wa
                        > żne sprawy.

                        Hmmmmmmm, prowadzisz nielegalną działalność?

                  • ayran Re: No racja - powiedzmy sobie jasno : 07.09.10, 17:24
                    Rozumiem, że ten "nawiedzający", to z reguły klient, który placił twojemu ojcu, albo przynajmniej była na to szansa.
                    • witek.bis Re: No racja - powiedzmy sobie jasno : 07.09.10, 17:53
                      Z faktu, że klienci papę "nawiedzali", wnoszę, że specjalizował się w architekturze sepulkralnej. Muszę przyznać, że takim klientom i ja bym poczęstunku nie odmówił. ;-)
                      • indeed4 Re: No racja - powiedzmy sobie jasno : 07.09.10, 18:24
                        Specjalizował się głównie w nadzorach - był insp. nadzoru :-)
                        • yoma Re: No racja - powiedzmy sobie jasno : 07.09.10, 18:52
                          I klienci go w domu nawiedzali. Hmmmm... :)
                          • indeed4 Re: No racja - powiedzmy sobie jasno : 07.09.10, 18:59
                            Tak ; miał również prywatną firmę - z czym masz problem, honey ?
                            • yoma Re: No racja - powiedzmy sobie jasno : 07.09.10, 19:04
                              Ależ z niczym :)
                  • witek.bis Re: No racja - powiedzmy sobie jasno : 07.09.10, 17:24
                    Nawiedzający?! To trzeba tak było od razu. W domu nawiedzanym i nawiedzonym rzeczywiście obowiązują inne zasady. ;-))
                    • indeed4 Re: No racja - powiedzmy sobie jasno : 07.09.10, 17:31
                      No co ...? Gość w dom - Bóg w dom :-)

                      Chociaż mój ojciec zdarzało się, że mawiał inaczej - " Buch ! w dom" :-) Za przedłużającymi się pobytami gości ( czy rodziny ) raczej nie przepadał :-P
                      • witek.bis Re: No racja - powiedzmy sobie jasno : 07.09.10, 17:41
                        Może dlatego podtruwał ich kawką i herbatką? ;-))
                        • indeed4 Re: No racja - powiedzmy sobie jasno : 07.09.10, 17:50
                          Aż tak to nie - za ludzi się nie brał; ale w podtruwaniu był całkiem niezły - ho, ho !
                          Kiedyś zamiast walnąć tłuczkiem karpia otruł go mydłem w wannie - taką soft śmierć mu zafundował, że przez całe święta nikt z nim w domu nie gadał ;-)
              • yoma Re: No racja - powiedzmy sobie jasno : 07.09.10, 17:27
                > ktokolwiek by przychodził i nieważne z ja
                > ką sprawą
                zawsze jest zapraszany do pokoju, żeby usiadł i robi mu się herb
                > atkę - albo kawkę

                Listonosz, inkasent, Krystyna z gazowni... :)
                • yoma Re: No racja - powiedzmy sobie jasno : 07.09.10, 17:28
                  O psiakość, Witek był pierwszy, uznajcie post za niebyły :)
                  • witek.bis Re: No racja - powiedzmy sobie jasno : 07.09.10, 17:56
                    :-)))
                    Dlaczego niebyły?! Toż to dowód na pewną wspólnotę skojarzeń, a trzeba pielęgnować i uwypuklać to, co wspólne! ;-))
                    • yoma Re: No racja - powiedzmy sobie jasno : 07.09.10, 17:58
                      Dziękuję. Przekonałeś mnie :)
    • ferrari.dubienieckich Re: Prezes i krzesło. 06.09.10, 21:55
      Nie mial taborecika i zastanawial sie czy pudelko od butow nie wystarczy dla gnoma.
    • wos9 Biedny prezes, ciągle coś musi... 06.09.10, 22:33
      woda_woda napisała:

      > "W 1977 roku po raz pierwszy zaproszono mnie na duże zebranie KOR. Otwierają si
      > ę drzwi i wkracza czołówka opozycji: Kuroń, Macierewicz, Jan Józef Lipski. Wszy
      > scy, którzy siedzieli przy stole, wstają i przenoszą się pod ściany. Podniosłem
      > się także, ale by ustąpić miejsca Lipskiemu, który był starszym panem. On jedn
      > ak usiadł obok, a Kuroń wykorzystując ten moment, już wieszał swoją marynarkę n
      > a moim krześle. Ja jednak spokojnie usiadłem i miejsca Kuroniowi nie ustąpiłem.
      > Po jakimś czasie poszedłem do Jacka Kuronia do domu i on 15 minut trzymał mnie
      > bez krzesła. Zapamiętał i się zemścił. Gdyby nie silna motywacja, że ja muszę
      > z tym komunizmem walczyć, a więc być w opozycji, to ja bym ją w jasną cholerę r
      > zucił, bo tego towarzystwa nie akceptowałem".

      > Tak prezes opowiada Teresie Torańskiej w 1994 roku (T. Torańska, "My", 1994 r.
      • absztyfikant heheheheehehehe 06.09.10, 22:38
        www.youtube.com/watch?v=qNNX_k9cNrE&feature=player_embedded
      • damakier1 Imponująca pamięć! 06.09.10, 23:43
        A mnie tam zaimponowała pamięć prezesa. Czy ktoś poza prezesem byłby w stanie zapmiętać, kto 17 lat temu nie ustąpił mu krzesła?!
        /wywiad w roku 1994, a Kuroń podle usiadł w 1977/.
        • wujaszek_joe to jest przerażające 06.09.10, 23:47
          ten człowiek rządził Polską.
          Pare lat temu Polityka to zauważyła. Stwierdził że nie bardzo ma ochotę rozmawiac z tym tygodnikiem, bo w sondażu okazali mu kiedyś niechęć.
          Wyszło na to, że czytelnicy w sondażu źle go ocenili. Kilkanascie lat wcześniej!
          To nie jest normalne
          • henry.rollins Re: to jest przerażające 07.09.10, 07:28
            ten człowiek o mało nie został prezydentem.
    • witek.bis Re: Prezes i krzesło. 06.09.10, 22:46
      Kuroń mu nie dał krzesła, Mazowiecki go nie nakarmił... Jeden wielki chodzący wór z urazami i jakaś obsesja na punkcie krzeseł. A w sumie bardzo ciekawy cytat. Nareszcie wiemy, o czym myślał Jarosław Kaczyński na zebraniach KOR-u.
      • etwas-geheimnis Re: Prezes i krzesło. 06.09.10, 23:05
        Młody , mógł postać , a z głodu sie jeszcze nikt nie zesr....:-)
        • yoma Re: Prezes i krzesło. 07.09.10, 12:48
          Dlatego się dał pączkiem nakarmić.
          • wos9 Re: Prezes i krzesło. 07.09.10, 14:02
            yoma napisała:

            > Dlatego się dał pączkiem nakarmić.

            Siedząc na wygodnym krześle.
      • 1normalny.czlowiek-1 Nie dał się karmić kłamstwem i nienawiścią ... 06.09.10, 23:29
        witek.bis napisał: Mazowiecki go nie nakarmił...

        ---> Zostawił ten POkarm dla jego synka Wojtusia.

        "Chodzi tutaj m.in. o nestora liberałów, chlubę, dumę i najwyższy niekwestionowany autorytet moralny PO, byłego posła Koła Poselskiego „Znak” zasiadającego już za czasów J. Stalina w reżimowym, komunistycznym Sejmie PRL (1951-1972 r.) oraz posła na Sejm III RP - I, II i III kadencji, byłego premiera -Tadeusza Mazowieckiego.

        Pan Tadeusz Mazowiecki w swoim sejmowym dossier wielokrotnie pisał, że ma ukończone studia prawnicze i posiada tytuł magistra prawa. Dopiero w III-kadencji Sejmu, kiedy wyszło na jaw kłamstwo wyborcze prezydenta A. Kwaśniewskiego, nagle się ocknął i przypomniał sobie, że kłamał i zmienił w Przewodniku Sejmowym III kadencji swoje wykształcenie, z wyższego na średnie! Tak, więc Tadeusz Mazowiecki okazał się być doskonałym aktorem.

        Jako absolwent Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Małachowskiego w Płocku, nie posiadając żadnego wyuczonego zawodu, permanentnie udawał prawnika.. Na to, że grał farsę udając kogoś innego w PRL-owskiej farsie Sejmu, to powiedzmy, można by przymknąć oczy. Jednak jak na ironię losu, jako pierwszy premier „prawnik” tworzył demokratyczne państwo prawa - III RP. Czyż to nie jest groteska?

        Pan T. Mazowiecki w swoim sejmowym dossier podał również, że w latach 1956-1981 był redaktorem naczelnym miesięcznika „Więź”, zaś w latach 1981 i 1989 redaktorem naczelnym „Tygodnika Solidarność”. Jak można zawodowo „uprawiać” dziennikarstwo i na dodatek być redaktorem naczelnym, nie mając merytorycznego przygotowania zawodowego tzn. ukończonej szkoły dziennikarskiej? Czyżby w przypadku pana premiera obowiązywała zasada „nie matura leć chęć szczera zrobi z ciebie oficera”?"

        Wystarczy jeszcze tylko zapytać : ... oficera jakiej formacji?
        • wujaszek_joe Re: Nie dał się karmić kłamstwem i nienawiścią .. 06.09.10, 23:38
          TW Jar nim kierował. to on współtworzył ten rząd.
          potem przyszedł czas na nomenklaturowe interesy typu Telegraf i tak po trochu zawłaszczano Polskę.
          • 1normalny.czlowiek-1 Języka w gębie zaPOmniałeś,komuszku? :))) 06.09.10, 23:50
            wujaszek_joe napisał: TW Jar

            ---> Coś ten wasz bolszewicki idol coraz bardziej się rozczłonkoWuje ...
        • witek.bis Re: Nie dał się karmić kłamstwem i nienawiścią .. 06.09.10, 23:44
          [b]Jak można zawodowo „uprawiać” dziennikarstwo i na dodatek być redaktorem naczelnym, nie mając merytorycznego przygotowania zawodowego tzn. ukończonej szkoły dziennikarskiej? [/b]

          Ano chyba można. Jerzy Giedroyć jakoś sobie radził. Adam Michnik też. I nawet Jarosławowi Kaczyńskiemu udało się trochę poredaktorzyć. Zaryzykuję nawet tezę, że większość liczących się dziennikarzy, publicystów i redaktorów naczelnych nie kończyła szkół dziennikarskich.
          • etwas-geheimnis Re: Nie dał się karmić kłamstwem i nienawiścią .. 06.09.10, 23:54
            To takie same bzdurzenie ,jak stwierdzenie, ze nie mozna medalu olimpijskiego zdobyc, bez ukończenia AWFu.
            • witek.bis Re: Nie dał się karmić kłamstwem i nienawiścią .. 06.09.10, 23:59
              Otóż to. A i chodzą słuchy, że taki Słowacki nie kończył polonistyki, a Homer filologii greckiej ;-)) Niech Normals popyta Lisickiego, Sakiewicza, Ziemkiewicza, Zarembę i wielu wielu innych, jak można być dziennikarzem bez szkoły dziennikarskiej. A Wildsteina niech zapyta, jak można sobie poradzić bez ukończenia jakichkolwiek studiów.
          • 1normalny.czlowiek-1 [...] 06.09.10, 23:57
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • witek.bis Re: W ten sPOsób swego idola,komuszku,nie obronis 07.09.10, 00:02
              Odpowiedziałem na Twoje konkretne pytanie, które zresztą zamieściłem w swoim poście. Dostałeś odpowiedź, więc badź łaskaw nie zawracać dupy.
              • 1normalny.czlowiek-1 Re: 07.09.10, 00:14
                witek.bis napisał: Odpowiedziałem na Twoje konkretne pytanie, które zresztą zamieściłem w swoim poście.
                ---> Przecież nie jest problemem brak wykształcenia - tym bardziej, jeśli ktoś sobie dobrze daje radę na danym stanowisku. Nie z tego czyniłem zarzut. Problemy zaczynają się dopiero wtedy, gdy wychodzą na wierzch kłamstwa.

                > Dostałeś odpowiedź, więc badź łaskaw nie zawracać dupy.

                ---> Napisanie czegoś w stylu "... a Murzyni...", nie jest odpowiedzią, jest typową manipulacją bezbronnego (merytorycznie) człowieka lub bolszewickiego propagandysty...
                Wybór należy do Ciebie.
                • witek.bis Re: 07.09.10, 00:36
                  :-)))
                  "A Murzyni..." . I niby co ci Murzyni?

                  A tak poważniej - zadałeś bardzo konkretne pytanie i ja Ci na nie odpowiedziałem. Dodam tylko, że Lisicki, Wildstein, Zaremba, Sakiewicz, Ziemkiewicz, Pospieszalski też nie kończyli dziennikarstwa, a jednak uprawiają ten zawód. A więc jednak można. Chyba że Tobie się wydaje, że oni mogą, a Mazowiecki - nie.
                  • 1normalny.czlowiek-1 Każdy może..,ale nikt nie ma prawa wprowadzać 07.09.10, 00:46
                    witek.bis napisał: A więc jednak można.

                    ---> innych w błąd, podając nieprawdziwe informacje o swoim wykształceniu.
                    Np. Mogę przyjść do Redakcji i przekonywać by dali mi szansę mimo że nie mam odpowiedniego wykształcenia. Ale jak przyjdę i dadzą mi pracę, bo skłamię i do tego przez to nie przyjmą kogoś innego, kto rzeczywiście ma odpowiednie wykształcenie, to popełniam podłe oszustwo - to chyba proste?

                    > Chyba że Tobie się wydaje, że oni mogą, a Mazowiecki - nie.

                    ---> Już nie raz tłumaczyłem, że nie miałem pretensji do Wałęsy, że był Bolkiem, ale o to, że kłamał w latach 90-tych, czyli wtedy kiedy już mógł powiedzieć prawdę o sobie i o tamtych czasach. Podobnie jest z Mazowieckim.
                    No i dodać należy, że nie jest to problem li tylko natury etycznej ...
                    • witek.bis Re: Każdy może..,ale nikt nie ma prawa wprowadzać 07.09.10, 00:55
                      Czy Ciebie zatrudniono kiedyś na podstawie ustnego oświadczenia o wykształceniu? Jeśli tak, to widocznie tylko ja tak głupio wyglądam, bo wszędzie musiałem pokazywać dyplomy.
                      A co do Mazowieckiego, to szczegółów nie pamiętam, ale wydaje mi się, że chodziło o to, że kiedyś po ukończeniu chyba trzeciego roku studiów ludzie deklarowali wykształcenie wyższe i dopiero później weszły w życie przepisy, według których trzeba było mieć magistra albo magistra-inżyniera. I właśnie stąd ta zmiana w oświadczeniach Mazowieckiego.
                      • 1normalny.czlowiek-1 Chyba"zapomniałeś"ile lat miał TM w 1953,ile w1993 07.09.10, 01:10
                        witek.bis napisał: A co do Mazowieckiego, to szczegółów nie pamiętam

                        ---> Nie był to już odpowiedni czas na poprawianie CV:
                        "... zmienił w Przewodniku Sejmowym III kadencji swoje wykształcenie, z wyższego na średnie"

                        > kiedyś po ukończeniu chyba trzeciego roku studiów ludzie deklarowali wykształcenie wyższe i dopiero później weszły w życie przepisy

                        ---> Tak nie było. Na technicznych studiach, jeśli nie zdałeś końcowych egzaminów, to nawet do "inż." nie miałeś prawa a "mgr" dopiero po napisaniu pracy magisterskiej.
                        Na humanistycznych nie można było nigdy zostać ani "prawnikiem" ani tym bardziej "magistrem prawa" bez ukończenia studiów.
                        • witek.bis Re: Chyba"zapomniałeś"ile lat miał TM w 1953,ile 07.09.10, 01:14
                          Skup się Normals. Ja przecież nie twierdziłem, że można było być magistrem bez ukończenia studiów wyższych. Twierdziłem natomiast, że ludzie, którzy zaliczyli 3 albo 4 lata studiów, wpisywali w odpowiedniej rubryce wykształcenie wyższe (albo niepełne wyższe), choć studiów nie ukończyli.
                          • 1normalny.czlowiek-1 Jak widać na"załączonych"obrazkachTMnie poprzestał 07.09.10, 01:31
                            witek.bis napisał: wpisywali w odpowiedniej rubryce wykształcenie wyższe (albo niepełne wyższe), choć studiów nie ukończyli.

                            ---> na "wpisaniu w odpowiednią rubrykę..." a właśnie o to tu chodzi! Swoje życie oparł na kłamstwie - stąd ta nienawiść jego i innych mu podobnych, do IPN-u, do ludzi tam pracujących, stąd strach przed rozliczeniem, przed lustracją...
                            • witek.bis Re: Jak widać na"załączonych"obrazkachTMnie poprz 07.09.10, 01:46
                              Wpisywali, bo mogli to robić jeśli mieli zaświadczenie z uczelni o ukończeniu bodaj 3 roku studiów. A pracodawcy Mazowieckiego doskonale wiedzieli, że studiował, ale studiów nie ukończył.
                              • wos9 To było - najogólniej biorąc - tak 07.09.10, 14:26
                                Masz rację, co do Mazowieckiego i w ogóle formuły "Niepełne wyższe". Choćby z racji tego, że w pierwszych latach po wojnie dramatycznie brakowało ludzi po studiach.
                                Co zaś do dziennikarstwa, to gdzieś w połowie lat 60-tych wprowadzono obowiązek posiadania nie tylko studiów, ale i 2-letniego podyplomowego studium dziennikarskiego. Jedynie absolwenci polonistki z dyplomem magistra (i chyba jeszcze jakiegoś wydziału) mogli od razu startować w zawodzie.
                                Po roku 1970 (przynajmniej na UW) utworzono Wydział Dziennikarstwa i Nauk Politycznych. Studium Podyplomowe oczywiście zachowano dla absolwentów innych wydziałów, głównie chodziło o pozyskanie do zawodu specjalistów poza humanistcznych np. inżynierów, czy ekonomistów.
                                Wreszcie po 89 roku odwróciło się wszystko do góry nogami. Nowo powstające gazety, czy media elektroniczne zatrudniały ludzi, którzy dopiero zaczynali studia (obojętne jakie) pod warunkiem ich ukończenia w określonym czasie.
                                Nawet media publiczne, takie jak TVP i PR zrezygnowały z wymogu posiadania dyplomu już w momencie podejmowania pracy.

                                witek.bis napisał:

                                > Wpisywali, bo mogli to robić jeśli mieli zaświadczenie z uczelni o ukończeniu b
                                > odaj 3 roku studiów. A pracodawcy Mazowieckiego doskonale wiedzieli, że studiow
                                > ał, ale studiów nie ukończył.
        • ayran Re: Nie dał się karmić kłamstwem i nienawiścią .. 07.09.10, 15:29
          Tak się składa, towarzyszu normalny, że o tym, że Mazowiecki nie ukończył studiow, dowiedziałem się z obwieszczeń wyborczych, na których było napisane "niepełne wyższe".
          Jest natomiast prawdą, że na stronach Sejmu były umieszczone informacje o TM o tym, że ma wykształcenei wyższe oraz że ukończył UAM w Poznaniu, co jest o tyle dziwne, że studiował prawo na UW. Ani go to nie tlumaczy, ani też nie usprawiedliwia, natomiast obowiązek wykształcenia dziennikarskiego po to, by móc kierować czasopismem, mógł się zrodzić tylko w głowie kogoś tak normalnego, jak ty.

          A teraz spróbuj wykazać, że Mazowiecki twierdził, że ma tytuł magistra prawa. Nie powinieneś mieć z tym kłopotu żważywszy, że podobno robił to wielokrotnie.
          • yoma Re: Nie dał się karmić kłamstwem i nienawiścią .. 07.09.10, 15:39
            > obowiązek wykształcenia dziennikarskiego po to, by móc kierow
            > ać czasopismem, mógł się zrodzić tylko w głowie kogoś tak normalnego, jak ty.

            Wielce mi to przypomina projekt prawa prasowego autorstwa PiS. Tam było też coś takiego, że trzeba by zdać egzamin państwowy, żeby zostać dziennikarzem...
            • ayran Re: Nie dał się karmić kłamstwem i nienawiścią .. 07.09.10, 15:48
              To był projekt sld, któr mial poparcie posłów sld i PiS (chociaż chyba nie wszystkich).
              • yoma Re: Nie dał się karmić kłamstwem i nienawiścią .. 07.09.10, 15:51
                Oj, a ja pamiętam, że PiS. Mogę oczywiście źle pamiętać, w wolnej chwili sprawdzę.
                • ayran Re: Nie dał się karmić kłamstwem i nienawiścią .. 07.09.10, 15:54
                  www.press.pl/newsy/pokaz.php?id=9267
                  • yoma Re: Nie dał się karmić kłamstwem i nienawiścią .. 07.09.10, 16:05
                    No, a co ma SDP do SLD?
                    • ayran Re: Nie dał się karmić kłamstwem i nienawiścią .. 07.09.10, 16:26
                      Moja pomyłka - odczytałem gdzieś, że Zenon Bosacki, to członek zarządu sld. A to były członek Unii Wolności.
                      • ayran a w jednych wyborach... 07.09.10, 16:28
                        ... startował nawet z list PO.
                        • yoma Re: a w jednych wyborach... 07.09.10, 16:32
                          Nieważne. Tu się bawimy krzesłem :)
                • yoma Re: Nie dał się karmić kłamstwem i nienawiścią .. 07.09.10, 15:57
                  No PiS

                  prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/100789,rzad_przeciwny_pis_owskiemu_projektowi_zmiany_prawa_prasowego.html
                  • ayran Re: Nie dał się karmić kłamstwem i nienawiścią .. 07.09.10, 16:00
                    A gdzie tam jest coś o uprawnieniach zawodowych?
                    • yoma Re: Nie dał się karmić kłamstwem i nienawiścią .. 07.09.10, 16:04
                      W tekście z Prawnej akurat nie ma, ale w projekcie było. Masz ramy czasowe, poryj po archiwum Sejmu.
    • wanda43 Re: Prezes i krzesło. 06.09.10, 23:03
      Gdyby nie silna motywacja, że ja muszę
      > z tym komunizmem walczyć, a więc być w opozycji, to ja bym ją w jasną cholerę r
      > zucił, bo tego towarzystwa nie akceptowałem".

      Znaczy on byl w opozycji do opozycji, czyli ......on nie walczyl z komunizmem, a z opozycją.
      • wos9 Re: Prezes i krzesło. 06.09.10, 23:06
        wanda43 napisała:

        > Gdyby nie silna motywacja, że ja muszę
        > > z tym komunizmem walczyć, a więc być w opozycji, to ja bym ją w jasną cho
        > lerę r
        > > zucił, bo tego towarzystwa nie akceptowałem".
        >
        > Znaczy on byl w opozycji do opozycji, czyli ......on nie walczyl z komunizmem,
        > a z opozycją.

        I to jest znacznie bliższe prawdy.
      • etta2 Re: Prezes i krzesło. 06.09.10, 23:17
        O to, to! On ciągle walczy...z opzycjOM, tylko mu się popieprzyło, gdzie ta opozycja.....
    • wujaszek_joe Re: Prezes i krzesło. 06.09.10, 23:35
      Akurat Kuroń miał na głowie sprawę krzesła dla Kaczyńskiego.
      Kaczyński składa się z samych uraz
    • vargtimmen a mówią, że to Kaczyński jest mściwy... 07.09.10, 00:05

      ... tymczasem, środowisko GW bierze na Kaczyńskim odwet za tamto krzesło jeszcze po 33 latach.

      Szczerze mówiąc, mnie krzesła są całkiem obojętne i jakoś nikt mnie nie próbuje podsiąść, ale tamtą ocenę środowiska, dokonaną przez Kaczyńskiego, którą ilustruję incydent z krzesełkami, podzielam.
      • 1normalny.czlowiek-1 JK pokazał ich małostkowość, więc próbują odwrócić 07.09.10, 00:16
        vargtimmen napisał: ale tamtą ocenę środowiska, dokonaną przez Kaczyńskiego, którą ilustruje incydent z krzesełkami, podzielam.

        ---> sytuację w starym swoim stylu, czyli po bolszewicku.
        • wujaszek_joe Re: JK pokazał ich małostkowość, więc próbują odw 07.09.10, 00:20
          Nikt normalny nie rejestruje takich drobnostek. Kuroń miał nieco inne problemy na głowie niż zadbanie o to, czy ktoś aby nie stoi
          • vargtimmen Re: JK pokazał ich małostkowość, więc próbują odw 07.09.10, 00:27
            wujaszek_joe napisał:

            > Nikt normalny nie rejestruje takich drobnostek. Kuroń miał nieco inne problemy
            > na głowie niż zadbanie o to, czy ktoś aby nie stoi

            Kuroń i spółka byli wielcy, pozostali byli mali, nieprawdaż?
            • snajper55 Re: JK pokazał ich małostkowość, więc próbują odw 07.09.10, 00:44
              vargtimmen napisał:

              > Kuroń i spółka byli wielcy, pozostali byli mali, nieprawdaż?

              Ci, dla których po 17 latach z zebrania KOR istotne było krzesło, które stracili ? Tak, to rzeczywiście są bardzo malutcy ludzie.

              S.
              • 1normalny.czlowiek-1 I po co nadal odwracasz? 07.09.10, 00:58
                snajper55 napisał: Ci, dla których po 17 latach z zebrania KOR istotne było krzesło,

                ---> Nie! Dla nich nie było istotne krzesło, ale zapamiętali ten fakt sprzed 17 lat, gdyż później potwierdziła się małostkowość takich ludzi jak Wałęsa, Kuroń, Michnik, Mazowiecki...
                Tak się często składa, że mali ludzie w małych sprawach, w dużych sprawach też pozostają mali.

                PS. By nie zaśmiecać tematu problemem małostkowości w/w Panów, wyjaśnię od razu, że ich małostkowość polegała, oprócz wybujałego ego, na kompletnym braku odporności na krytykę - a o coś takiego jak samokrytycyzm, to u nich nigdy nie istniało.
                • snajper55 Re: I po co nadal odwracasz? 07.09.10, 01:16
                  Widzę, że nie zrozumiałeś To Kaczyński o tym krześle po 17 latach opowiadał. To jemu ta strata krzesła tak wryła się w pamięć. Nie to, o czym było zebranie KOR, co kto mówił, tylko to krzesło, które stracił.

                  S.
                  • ploniekocica Re: I po co nadal odwracasz? 07.09.10, 01:21
                    snajper55 napisał:

                    > Widzę, że nie zrozumiałeś To Kaczyński o tym krześle po 17 latach opowiadał. To
                    > jemu ta strata krzesła tak wryła się w pamięć. Nie to, o czym było zebranie KO
                    > R, co kto mówił, tylko to krzesło, które stracił.
                    >
                    > S.

                    On go nawet przeciez nie stracił. Kuroń chciał usiąść juz powiesił marynarkę, ale prezes szybciutko usiadł i nie dał mu. Wizualizacja tej sceny przed oczami duszy mojej doprowadza mnie do upojenia. Jacek zobaczył wolne krzesło i już już się witał z gąską, ale pewnie się swoim zwyczajem zagadał, a tu masz siedzi na jego marynarce prezes :)))
                    • witek.bis Re: I po co nadal odwracasz? 07.09.10, 01:25
                      :-)))
                      Właśnie wyobraziłem sobie tę akcję :-)))
                      • yoma Re: I po co nadal odwracasz? 07.09.10, 12:51
                        :)

                        Moment - czyli prezes twierdzi, że Kuroń mu zajumał krzesło, które on zajumał Kuroniowi?
                        • woda_woda Re: I po co nadal odwracasz? 07.09.10, 12:53
                          yoma napisała:

                          > :)
                          >
                          > Moment - czyli prezes twierdzi, że Kuroń mu zajumał krzesło, które on zajumał K
                          > uroniowi?

                          Nie, on twierdzi, że Kuroń chciał mu zajumać, ale on się nie dał! A Kuroń potem się zemścił.
                          Rozumie pani.
                          • yoma Re: I po co nadal odwracasz? 07.09.10, 12:55
                            No ale Kuroń powiesił marynarkę, czyli prezes zajumał i marynarkę, i krzesło....
                            • woda_woda Re: I po co nadal odwracasz? 07.09.10, 13:14
                              yoma napisała:

                              > No ale Kuroń powiesił marynarkę, czyli prezes zajumał i marynarkę, i krzesło...


                              :)))
                              Marynarkę tylko wygniótł...
                              • yoma Re: I po co nadal odwracasz? 07.09.10, 13:18
                                I dlatego potem Kuroń marynarek nie nosił, miał uraz.
                                • witek.bis Re: I po co nadal odwracasz? 07.09.10, 13:23
                                  :-)))
                                  A wiesz, ze dopiero teraz zajarzyłem? Kuroń przyszedł za zebranie KOR-u w marynarce? Pewnie usłyszał, że sam Jarosław Kaczyński zaszczyci to zgromadzenie i w ten sposób postanowił go uhonorować ;-)
                                  • yoma Re: I po co nadal odwracasz? 07.09.10, 13:29
                                    No, i tę marynarkę nie powiesił na oparciu, tylko podścielił prezesu, żeby mu było miękko :)
                                    • woda_woda Re: I po co nadal odwracasz? 07.09.10, 13:31
                                      Prezes mówi, że powiesił, znaczy sam sa podścielił.
                                      • yoma Re: I po co nadal odwracasz? 07.09.10, 13:32
                                        Toż mówię, że zajumał, CBDO :)
                                    • witek.bis Re: I po co nadal odwracasz? 07.09.10, 13:35
                                      Słowo daję, że to jest gotowy scenariusz komediowy. Wchodzi sobie Kuronisko, widzi wolne krzesło, wiesza na nim swoją obślumpaną kurtcynę, a tu nagle... dups! Na krześle siedzi jakiś kurdupel i zadowolony macha sobie nóżkami.
                                      • ploniekocica Re: I po co nadal odwracasz? 07.09.10, 13:39
                                        witek.bis napisał:

                                        > Słowo daję, że to jest gotowy scenariusz komediowy. Wchodzi sobie Kuronisko, wi
                                        > dzi wolne krzesło, wiesza na nim swoją obślumpaną kurtcynę, a tu nagle... dups!
                                        > Na krześle siedzi jakiś kurdupel i zadowolony macha sobie nóżkami.

                                        I ta mina Kaczora. Normalnie bezcenna :)
                                        Rola życia Zamachowskiego.
                                        • woda_woda Re: I po co nadal odwracasz? 07.09.10, 13:42
                                          ploniekocica napisała:

                                          > Rola życia Zamachowskiego.


                                          :)))))))))))
                                        • witek.bis Re: I po co nadal odwracasz? 07.09.10, 13:45
                                          Scenarzyści do piór! Producenci do Zamachosia! :-)))
                                          • yoma Re: I po co nadal odwracasz? 07.09.10, 14:05
                                            Ja to widzę w wersji animowanej. Szkoda, że nie umiem rysować :)
                                        • wujaszek_joe "Jak hartował się Prezes" 07.09.10, 17:46
                                          wspaniałe :)))
                                          • wos9 Re: "Jak hartował się Prezes" 07.09.10, 20:54
                                            wujaszek_joe napisał:

                                            > wspaniałe :)))

                                            Jak stal.
                                  • ploniekocica Re: I po co nadal odwracasz? 07.09.10, 13:34
                                    A ja podejrzewam, że to normalna koszula dżinsowa była, albo "coś w podobie" w wersji peerelowskiej. Tylko Kaczor odpowiednią nomenklaturą nie włada, przyzwyczajony od dzieciństwa do strojów formalnych - nawet w sytuacjach nieformalnych. Zresztą siedzenie na marynarce Kuronia brzmi bardziej spektakularnie niż na kurtce Kuronia.:)
                                    A marynarka powinna trafić do muzeum czynu rewolucyjnego.

                                    Swoja drogą wyobrażacie sobie Jarkacza w dżinsach, w szortach, w tiszercie, grającego w piłkę, w kometkę, kąpiącego się w morzu, zbierającego grzyby, robiącego cokolwiek "ludzkiego"?
                                    • yoma Re: I po co nadal odwracasz? 07.09.10, 13:35
                                      > kąpiącego się w morzu

                                      A tak. W gaciach w kropy i w gumowym kółku w kształcie żółtej kaczuszki :)
                                    • witek.bis Re: I po co nadal odwracasz? 07.09.10, 13:38
                                      Niestety nie :-( Czytywałem fantasy i s-f, ale takiej sceny nie potrafię sobie wyobrazić.
                                      • yoma Re: I po co nadal odwracasz? 07.09.10, 14:06
                                        Ojej. Pratchetta czytywałeś?
                                    • wos9 Rozśmieszyłaś mnie. Mam bardzo bujną wyobraźnię, 07.09.10, 15:04
                                      więc o mało się nie udusiłam ze śmiechu.

                                      ploniekocica napisała:

                                      > A ja podejrzewam, że to normalna koszula dżinsowa była, albo "coś w podobie" w
                                      > wersji peerelowskiej. Tylko Kaczor odpowiednią nomenklaturą nie włada, przyzwyc
                                      > zajony od dzieciństwa do strojów formalnych - nawet w sytuacjach nieformalnych.
                                      > Zresztą siedzenie na marynarce Kuronia brzmi bardziej spektakularnie niż na ku
                                      > rtce Kuronia.:)
                                      > A marynarka powinna trafić do muzeum czynu rewolucyjnego.
                                      >
                                      > Swoja drogą wyobrażacie sobie Jarkacza w dżinsach, w szortach, w tiszercie, gra
                                      > jącego w piłkę, w kometkę, kąpiącego się w morzu, zbierającego grzyby, robiąceg
                                      > o cokolwiek "ludzkiego"?
                                      >
                                      >
            • snajper55 Re: JK pokazał ich małostkowość, więc próbują odw 07.09.10, 00:44
              vargtimmen napisał:

              > Kuroń i spółka byli wielcy, pozostali byli mali, nieprawdaż?

              Ci, dla których po 17 latach z zebrania KOR istotne było krzesło, które stracili ? Tak, to rzeczywiście są bardzo malutcy ludzie.

              S.
              • 1normalny.czlowiek-1 Widać,że to tylko ty o tym krześle pamiętasz 07.09.10, 01:48
                snajper55 napisał: Ci, dla których po 17 latach z zebrania KOR istotne było krzesło, które stracili?

                ---> Dla nich istotne było, że wtedy po drobiazgach w zachowaniu rozpoznali obłudę, fałsz tych którzy przyszli ... i się później potwierdziło.
                Tak, to rzeczywiście są bardzo malutcy ludzie.
          • snajper55 Re: JK pokazał ich małostkowość, więc próbują odw 07.09.10, 00:29
            wujaszek_joe napisał:

            > Nikt normalny nie rejestruje takich drobnostek. Kuroń miał nieco inne problemy
            > na głowie niż zadbanie o to, czy ktoś aby nie stoi

            Kuroń się martwił, czy aby ktoś nie siedzi.

            S.
            • iza.bella.iza Dobre:) 07.09.10, 00:38
              snajper55 napisał:

              > Kuroń się martwił, czy aby ktoś nie siedzi.
              >
              > S.

              :)))))))))))))
      • polazrski Re: a mówią, że to Kaczyński jest mściwy... 07.09.10, 08:14
        Nie chodzi o to. Po prostu kariera Kaczynskich jest zwiazana z krzeslami i kto na czyim krzesle siedzial jest wazne nie dla Gazety, a dla kontekstu ich zachowan vis a vis krzesel. Gdyby nie artykul w Gazecie ja np nie zwrocilbym uwagi na wage krzesla w taktyce i strategii dzialan politycznych braci blizniakow. Teraz jednak niezrozumialy dotychczas pusel ulozyl sie w calkiem zgrabny obrazek.;)
        • vargtimmen Re: a mówią, że to Kaczyński jest mściwy... 07.09.10, 13:08

          Obrazek, i owszem, jest ładny. Któż inny, jak nie politycy późniejszej UD uznali w 1990, że wszystkie krzesła im się należą, a kto przeciw, ten wichrzyciel, łobuz i rozwalacz i trzeba wziąć na nim odwet?

          A krzesełka drewniane to tylko metafora.
          • polazrski Re: a mówią, że to Kaczyński jest mściwy... 07.09.10, 14:01
            No ale to przeciez smieszne, zeby pamietac taka drobnostke i jeszcze wieszac psy na Kuroniu za to przestepstwo.;) Co do UD mam i ja swoje watpliwosci, no ale zwyciezca chce wladzy i na to nie ma rady. I tak w Polsce zaczelo dzialac cale spektrum partii i udecja nie byla jedyna otwarta dla obywateli mozliwoscia partyjnej realizacji swoich programow. To angielskie powiedzenie pewnie znasz: When 2 Poles meet, they're 2 poles apart.;)
            • vargtimmen Re: a mówią, że to Kaczyński jest mściwy... 07.09.10, 14:15
              polazrski napisał:

              > No ale to przeciez smieszne, zeby pamietac taka drobnostke i jeszcze wieszac psy na Kuroniu za to przestepstwo.;)


              Dla mnie to był taki element poważniejszego sporu o porządek dziobania, stąd zostało to zapamiętane, jako pewien symbol.



              Co do UD mam i ja swoje watpliwosci, no ale
              > zwyciezca chce wladzy i na to nie ma rady. I tak w Polsce zaczelo dzialac cale
              > spektrum partii i udecja nie byla jedyna otwarta dla obywateli mozliwoscia part
              > yjnej realizacji swoich programow. To angielskie powiedzenie pewnie znasz: When
              > 2 Poles meet, they're 2 poles apart.;)

              Sytuacja 1990 była taka, że Mazowiecki i jego ludzie rozkoszowali się bardzo wyróżnioną pozycją i zbierali większość zainteresowania i chwały, za obalenie komunizmu, Balcerowicz wdrożył kontrowersyjną (bo bardzo kosztowny społecznie terapię szokową), szerokie grupy ludzi przechodziły bardzo dotkliwe wstrząsy ekonomiczne, Solidarność to żyrowała, Jaruzelski z Kiszczakiem pilnowali, by wszystko szło należycie w sprawach dla nich kluczowych, a doradcy "S" uznali, że wszystkie krzesła im się należą, a "S" i Wałęsa mogą sobie postać... a jak spróbują zająć swoje krzesła, to należy im dać wycisk.
              • polazrski Re: a mówią, że to Kaczyński jest mściwy... 07.09.10, 14:52
                Kaczynscy dostali jakis wycisk? Raczej udalo im sie zaistniec na politycznym rynku,co bez pozniej znienawidzonego Walesy by im sie z pewnoscia nie udalo. Polska to skomplikowany kraj i prawde powiedziawszy coraz mniej rozumiem, o co w tej Polsce chodzi. Z jednej strony pewnie bylo jak piszesz (mnie tez ten kontraktowy sejm byl nie po mysli), ale z drugiej - czy moglo byc inaczej? Okragly Stol obowiazywal i Kaczynscy nie byli mu przeciwni.
                • indeeed.4 A nie ? 07.09.10, 16:55
                  polazrski napisał:

                  > Kaczynscy dostali jakis wycisk?

                  Cały czas dostają - i dostawać będzie każde ugrupowanie o prowieniencji prawicowej, kto próbuje wydrzeć piędź ziemi, zagarniętej po 89 roku przez przeważające siły komunistów a potem postkomunistów i postolidarnościowej - ugadanej z nimi lewicy.
                  • polazrski Re: A nie ? 07.09.10, 17:14
                    indeeed.4 napisał:

                    > polazrski napisał:
                    >
                    > > Kaczynscy dostali jakis wycisk?
                    >
                    > Cały czas dostają - i dostawać będzie każde ugrupowanie o prowieniencji
                    > prawicowej, kto próbuje wydrzeć piędź ziemi, zagarniętej po 89 roku przez prze
                    > ważające siły komunistów a potem postkomunistów i postolidarnościowej - ugadane
                    > j z nimi lewicy.

                    Jesli dostali wycisk,to na wlasne zadanie (w wyborach).
                    • indeed4 Re: A nie ? 07.09.10, 18:09
                      polazrski napisał:

                      > Jesli dostali wycisk,to na wlasne zadanie (w wyborach).

                      Demokratycznych, dodaj :-)

                      To ja bym jeszcze dodał - że w wolnych, demokratycznych wyborach - a jakże :-)

                      I dodałbym jeszcze - że mają taką możliwość po ponad 45 latach zaszczuwania ruchu, który prezentują - najpierw przez faszystów, a potem komunistów ; drobiażdżek ot - tyci, taki :-)

                      Wyrównane szanse - prawda ? :-)
                      • polazrski Re: A nie ? 07.09.10, 18:40
                        indeed4 napisał:

                        > polazrski napisał:
                        >
                        > > Jesli dostali wycisk,to na wlasne zadanie (w wyborach).
                        >
                        > Demokratycznych, dodaj :-)
                        >
                        > To ja bym jeszcze dodał - że w wolnych, demokratycznych wyborach - a jakże :-
                        > )
                        >
                        > I dodałbym jeszcze - że mają taką możliwość po ponad 45 latach zaszczuwania ruc
                        > hu, który prezentują - najpierw przez faszystów, a potem komunistów ; drobiażdż
                        > ek ot - tyci, taki :-)
                        >
                        > Wyrównane szanse - prawda ? :-)

                        Biedne kurduple! 45 lat wycisku! Uwazam,ze to skandal!;)
                        • indeed4 Re: A nie ? 07.09.10, 19:09
                          Mówisz " kurduple" o tysiącach oficerów AK, którzy zginęli w walce z faszystami czy tych, którzy byli zamęczani w stalinowskich więzieniach ?

                          A może o tych, którzy strzałem w głowę zostali zamordowani na Wschodzie przez naszych przyjaciół.

                          Nie bardzo rozumiem - możesz sprecyzować ?
                          • polazrski Re: A nie ? 07.09.10, 19:13
                            Bracia K.= kurduple. Nic o AK w walce z faszyzmem (mialem wrazenie,ze walczyli z nazistami,ale pewnie sie myle) ani o ich ofierze na oltarzu walki o wolnosc z naszymi przyjaciolmi na wschodzie. Po prostu - nieporozumienie, indeed.
                            • indeed4 Re: A nie ? 07.09.10, 19:46
                              Nazizm jest niemiecką wersją faszyzmu.

                              Wracając do tego, co napisałem wcześniej :

                              I dodałbym jeszcze - że mają taką możliwość po ponad 45 latach zaszczuwania ruchu, który prezentują - najpierw przez faszystów, a potem komunistów ; drobiażdżek ot - tyci, taki

                              Pytam ponownie - czy w tym kontekście twoim zdaniem szanse przedstawicieli tego kierunku ( w tym PiS ) są takie same jak innych ?
                              • polazrski Re: A nie ? 07.09.10, 19:52
                                Acha. A polska wersja faszyzmu bylo ONR. I co by tu jeszcze? Ale teraz juz chyba zrozumiales,ze ja nie o AK tylko JK i LK?
                                • indeed4 Re: A nie ? 07.09.10, 19:57
                                  Czy ty nie umiesz czytać ? Zadałem pytanie - nie o JK i LK ale w związku z nimi i kierunkiem, jaki prezentuja.
                                  Nie potrafisz ( nie chcesz ) odpowiedzieć to ok - napisz to i nie ma sprawy ; z czym masz znów problem ?
                                  • polazrski Re: A nie ? 07.09.10, 20:09
                                    Zaden problem. Ty chcesz rozszerzyc swoje dywagacje, a ja chce pozostac przy mojej konstatacji, ze panowie JK i niezyjacy juz LK to kurduple.
                                    • yoma Re: A nie ? 07.09.10, 20:10
                                      A tak było fajnie, kiedy był to wątek o krześle :)
                                      • polazrski Re: A nie ? 07.09.10, 20:13
                                        Tez tak uwazam. Krzeslo prowokuje do wysilku intelektualnego,a to co tu przeprowadza indeed4 to indeed upadek.;)
                                        • indeed4 Re: A nie ? 07.09.10, 20:17
                                          Tak - a potrafisz chociaż określić to co prowokuję ? Facet, przecież ty nawet nie wiesz o tym, że nazizm jest niemiecką odmianą faszyzmu :-D
                                          • polazrski Re: A nie ? 07.09.10, 20:28
                                            Facet, spadlem z krzesla.;)
                                            • indeed4 Re: A nie ? 07.09.10, 20:33
                                              Stało się to chyba już dużo wcześniej, wnioskując z tego co piszesz :-D
                                              • polazrski Re: A nie ? 07.09.10, 20:36
                                                Nie,nie, to ty spowodowales moja wywrotke:
                                                www.differencebetween.net/miscellaneous/difference-between-fascism-and-nazism/
                                                • indeed4 Aha :-) 07.09.10, 20:41
                                                  Niemiecka odmiana faszyzmu

                                                  pl.wikipedia.org/wiki/Narodowy_socjalizm

                                                  No i co dalej ?
                                                  • polazrski Re: Aha :-) 07.09.10, 20:46
                                                    Nic dalej. Dalem ci link i ty mi teraz dajesz link, ale ja twojego nie bede czytal. A teraz eot,bo zasmiecasz wotek wody.
                                                  • indeed4 Re: Aha :-) 07.09.10, 20:52
                                                    To nie czytaj :-D Nikt cię nie zmusza, honey - chociaż moim zdaniem poszerzenie horyzontów jednak by ci się przydało :-)

                                                    B/o
                                        • yoma Re: A nie ? 07.09.10, 20:24
                                          No cóż, i z krzesła można spaść.
                                    • indeed4 Aha :-) 07.09.10, 20:15
                                      To faktycznie już sobie lepiej pozostań przy tych "wysokich" tematach :-)

                                      Pa - pa :->
                                  • woda_woda Kolego indeed4. 07.09.10, 20:28
                                    indeed4 napisał:

                                    Weź załóż se wątek o AK-owcach, OK?

                                    Tu się rozmawia o krzesłach.
                                    • indeed4 Koleżanko woda_woda. 07.09.10, 20:32
                                      Proszę nie zaśmiecać swoimi bzdurami wątków - czy to jakaś obsesja ? Co komentarz to śmieć - tak jak pw.
                                      • woda_woda Kolego indeed4 07.09.10, 20:35
                                        indeed4 napisał:

                                        > Proszę nie zaśmiecać swoimi bzdurami wątków

                                        Kolega zapomina, że tem wątek ja założyłam - wiem więc, o czym on jest.

                                        I prawem gospodarza wypraszam kolegę do własnego wątku, jeśli kolega chce zmieniac temat. Siadać nie proszę, krzesła nie podaję.
                                        • polazrski Re: Kolego indeed4 07.09.10, 20:39
                                          To ja zawiesilem marynare na tym krzesle, kolego indeed, wiec se jeno mozesz pomarzyc.;)
                                        • indeed4 Koleżanko woda_woda. 07.09.10, 20:43
                                          Bardzo proszę - nie nudźcie, jak za przeproszeniem jakiś ograniczony mięśniak - wykidajło
                                          :-D
                                        • indeed4 Re: Kolego indeed4 07.09.10, 21:59
                                          ... no i jak to jest tak - być "ukrzesłowionym" :-O


                                          www.filmpolski.pl/fp/index.php/424237
                                          • yoma Re: Kolego indeed4 08.09.10, 09:50
                                            A kto ci odpowie, jak napisałeś kategorycznie "b/o"? :P
    • witek.bis Re: Prezes i krzesło. 07.09.10, 00:44
      W tej historii jest jeszcze jeden element, na który warto zwrócić uwagę. Kaczyński bez wahania oddawał miejsce "starszemu panu" Lipskiemu, który miał wtedy 51 lat. Prawdę mówiąc dziwiłaby mnie taka grzeczność i troska o pięćdziesięciolatka gdyby nie to, że Lipski pracował w IBL-u, w którym on był kimś, a matka Kaczyńskiego - nikim.
      • etwas-geheimnis Re: Prezes i krzesło. 07.09.10, 00:51
        To sie okazuje ,że nie tylko kazorowi lizą du..ę, on tez lizał:-)
        • witek.bis Re: Prezes i krzesło. 07.09.10, 01:00
          Ależ oczywiście! Jeśli tylko miał w tym interes, to lizał.
          • wos9 Re: Prezes i krzesło. 07.09.10, 15:11
            witek.bis napisał:

            > Ależ oczywiście! Jeśli tylko miał w tym interes, to lizał.

            Nawet Wałęsie.
      • ploniekocica Re: Prezes i krzesło. 07.09.10, 00:57
        ha Kuroń miał wówczas lat 43, co dla 28 letniego Kaczora też powinno stanowić o jakimś tam szacunku dla niego, nieprawdaż? Szczególnie, że Jacek cieszył się w środowisku poważaniem i jako opozycjonista był kilka pięter powyżej Jarosława.
        • witek.bis Re: Prezes i krzesło. 07.09.10, 01:02
          A na dodatek kilka z tych 43 lat spędził w nieco mniej komfortowych warunkach niż Jareczek. Ale to mogło paradoksalnie zadziałać na jego niekorzyść, bo Jarek uznał, że "ten pan się już nasiedział". ;-)
          • 1normalny.czlowiek-1 Co ma wspólnego odsiadka z małostkowością? 07.09.10, 01:25
            witek.bis napisał: A na dodatek kilka z tych 43 lat spędził w nieco mniej komfortowych warunkach

            ---> Od razu przypomniałeś mi idiotyczne tłumaczenie Komorowskiego (w stylu: Tylko dla lemingów!), że ma gorszy "oksfordzki", bo siedział ... Michnik też siedział a książki pisał!
            • witek.bis Re: Co ma wspólnego odsiadka z małostkowością? 07.09.10, 01:29
              :-))
              Michnik pisał, bo pisać już umiał. A od kogo miał się uczyć języków Komorowski? Od klawiszy czy od sędziego Kryże?
              A na serio, to odsiadka Komorowskiego na pewno nie jest dobrym usprawiedliwieniem. Ale zawsze jakimś. A jakie ma Jarek?
              • 1normalny.czlowiek-1 Widzisz. I znowu to samo! :) 07.09.10, 01:40
                witek.bis napisał: A jakie ma Jarek?

                ---> Tu nie jest istotne "jakie ma Jarek", bo powody Jarka nie muszą pokrywać się z powodami Bronka - tym bardziej, nie mogą Bronka usprawiedliwiać.

                "Dlaczego kłamiesz?" Bo inni kłamią!
                Tak jest ok???

                Powszechnie stosujecie te wymówki, ale gdy mowa o pozytywnych sprawach, to natychmiast "zapominacie"!
                "Dlaczego nie kłamiesz?" Bo i inni nie kłamią!"
                Proste.
                • witek.bis Re: Widzisz. I znowu to samo! :) 07.09.10, 01:49
                  No, pewnie, że nie muszą się pokrywać :-))) Nawet na pewno się nie pokrywają, bo Jarek to się nie nasiedział.
                  Przecież napisałem wyraźnie, że to Komorowskiego nie tłumaczy. Ale byłem ciekaw, jak swoją nieznajomość języków tłumaczy Jarek. Jeśli nie wiesz, to odpowiedz "nie wiem" i po sprawie. :-))
    • blind_as_a_bat Re: Prezes i krzesło. 07.09.10, 07:16
      Prezes, jak zwykle, łże. To oczywista oczywistość.
      Jacek Kuroń i mściwa małostkowość? Impossible.
      • wos9 Re: Prezes i krzesło. 07.09.10, 15:20
        blind_as_a_bat napisał:

        > Prezes, jak zwykle, łże. To oczywista oczywistość.
        > Jacek Kuroń i mściwa małostkowość? Impossible.

        To wie każdy, kto znał Jacka.
    • henry.rollins To rodzinne.Brat lubił zająć 2 krzesła 07.09.10, 07:21
      img823.imageshack.us/img823/894/kaczkom.jpg
    • obraza.uczuc.religijnych Jarosław był torturowany przez UB 07.09.10, 08:08
      sadzaniem na nodze od taboretu stąd później taka dbałość o siadanie na krześle.
    • woda_woda :))) 07.09.10, 08:23
      Cieszę się, że podoba wam się ta scenka rodzajowa :)

      To wspomnienie pokazuje, jak strasznie i od jak dawna prezes musi się męczyć pilnując własnego krzesła.
    • pis_da_deby Re: Prezes i krzesło. 07.09.10, 08:23
      Kaczynscy zawsze mieli problemy z krzslami.
      To dla nich jakis fatalny mebel

    • obraza.uczuc.religijnych Diwne to wszystko. W sejmie swego fotela 07.09.10, 08:29
      nie zwykl pilnować bo po prostu nie przychodzi na obrady i głosowania.
      • polazrski Re: Diwne to wszystko. W sejmie swego fotela 07.09.10, 08:33
        Ale kwituje te 300 zlotych dalej? Pewnie idą na konto mamy.;)
        • wos9 Re: Diwne to wszystko. W sejmie swego fotela 07.09.10, 15:34
          polazrski napisał:

          > Ale kwituje te 300 zlotych dalej? Pewnie idą na konto mamy.;)

          Pisałam już gdzieś, że założył konto. Jego sejmowe zarobki są jawne, więc i tak nie mógłby nic "zarobić". Natomiast przekazywanie pieniędzy na konto mamusi po jej najdłuższym życiu wymusiłoby - niewielki, bo niewielki (I grupa uprawnionych do dziedziczenia) - podatek spadkowy.
          • polazrski Re: Diwne to wszystko. W sejmie swego fotela 07.09.10, 16:11
            wos9 napisała:

            > polazrski napisał:
            >
            > > Ale kwituje te 300 zlotych dalej? Pewnie idą na konto mamy.;)
            >
            > Pisałam już gdzieś, że założył konto. Jego sejmowe zarobki są jawne, więc i tak
            > nie mógłby nic "zarobić". Natomiast przekazywanie pieniędzy na konto mamusi po
            > jej najdłuższym życiu wymusiłoby - niewielki, bo niewielki (I grupa uprawniony
            > ch do dziedziczenia) - podatek spadkowy.

            Mnie chodzilo o to:

            Za nieobecność na głosowaniu posłowie zostali pozbawieni 300 zł.

            Po głosowaniu posłowie zaczęli przynosić usprawiedliwienia, aby te 300 zł odzyskać. Wśród usprawiedliwiających się jest prezes PiS Jarosław Kaczyński.


            Ciekaw jestem,czy bylo wiecej takich przypadkow,no i czy wlasnie te drobniaki nie moglyby byc wplacane mamie,zeby i ona cos z tego miala. Ale jesli mialby placic jakis podatek, no, to nie, w zadnym wypadku!;)

            Więcej... wyborcza.pl/1,76842,5714048,Honor_posla_za_300_zlotych.html#ixzz0yquwtDuc
            • wos9 Dobrze Cię zrozumiałam. 07.09.10, 16:49
              polazrski napisał:
              polazrski napisał:
              > >
              Mnie chodzilo o to:
              >
              > Za nieobecność na głosowaniu posłowie zostali pozbawieni 300 zł.
              >
              > Po głosowaniu posłowie zaczęli przynosić usprawiedliwienia, aby te 300 zł odzys
              > kać. Wśród usprawiedliwiających się jest prezes PiS Jarosław Kaczyński.

              >
              > Ciekaw jestem,czy bylo wiecej takich przypadkow,no i czy wlasnie te drobniaki n
              > ie moglyby byc wplacane mamie,zeby i ona cos z tego miala. Ale jesli mialby pla
              > cic jakis podatek, no, to nie, w zadnym wypadku!;)
              > Więcej...wyborcza.pl/1,76842,5714048,Honor_posla_za_300_zlotych.html#ixzz0yquwtDuc
    • aniechto.only Re: Prezes i krzesło. 07.09.10, 13:00
      > Po jakimś czasie poszedłem do Jacka Kuronia do domu i on 15 minut trzymał mnie
      > bez krzesła. Zapamiętał i się zemścił. Gdyby nie silna motywacja, że ja muszę
      > z tym komunizmem walczyć, a więc być w opozycji, to ja bym ją w jasną cholerę r
      > zucił, bo tego towarzystwa nie akceptowałem".

      Oj Kuron Kuron... Trzeba bylo go potrzymac bez krzesla troche dluzej, to dzis nie uzeralibysmy sie z tym czlowiekiem. Taka szansa zmarnowana...
      • yoma Re: Prezes i krzesło. 07.09.10, 17:20
        Ciotka Komorowskiego wszystkiemu winna, bo Kaczyńskiego seniora z Powstania uratowała.
    • haen1950 Czy naprawdę nikt nie pamięta? 07.09.10, 13:02
      PiS wyniósł się w komplecie z sali plenarnej. Palikot, znany kawalarz zajął miejsce Jarka.

      Tu jest cały kompleks Kaczora. On potem siadał prawie wszędzie, byle nie na zbezczeszconym, własnym fotelu. Gdzieś po roku mu przeszło.
    • snajper55 Całe jego zycie 07.09.10, 13:50
      kręci się wokół siedzisk. Krzesło Kuronia, fotel prezesa, fotel premiera, fotel prezydenta... Ale i tak w końcu będzie musiał się położyć.

      S.
      • yoma Re: Całe jego zycie 07.09.10, 14:07
        Może się każe pochować na siedząco?

        PT Pisięta: niniejszy post nie stanowi zamachu na życie prezesa.
        • snajper55 Re: Całe jego zycie 07.09.10, 17:00
          yoma napisała:

          > Może się każe pochować na siedząco?

          To jest myśl ! A na płycie granitowe krzesło. Jego własne, na wiek wieków. Z kolcem na środku siedzenia, aby nikt mu nie usiadł.

          S.
          • yoma Re: Całe jego zycie 07.09.10, 17:18
            Hm, jajo granitowe na grobie rodzinnym już jest, może być jajo z kolcem - a nad jajem tron. Tak.
            • ave.duce Re: Całe jego zycie 07.09.10, 18:04
              Może to się nada?
              • witek.bis Re: Całe jego zycie 07.09.10, 18:13
                Jasne, że się nada! Są kolce, jest krzyż... Gro i bucy! ;-))
                • yoma Re: Całe jego zycie 07.09.10, 18:57
                  I tronowato wygląda. Nada się :)
                  • ave.duce No to Bóg zapłać ;) bt. 07.09.10, 19:09
                    • wos9 Re: No to Bóg zapłać ;) bt. 07.09.10, 21:41
                      ave.duce napisała:

                      Dla nas to bomba, ale Jarek do czegoś na pewno by się przyczepił. Np., że krzesło jest za mało... tronowate.
                      • snajper55 Re: No to Bóg zapłać ;) bt. 08.09.10, 10:40
                        wos9 napisała:

                        > ave.duce napisała:
                        >
                        > Dla nas to bomba, ale Jarek do czegoś na pewno by się przyczepił. Np., że krzes
                        > ło jest za mało... tronowate.

                        Można pozłocić.

                        S.
                        • yoma Re: No to Bóg zapłać ;) bt. 08.09.10, 11:00
                          Zawiesić na oparciu koronę.
    • firminka Re: Prezes i krzesło. 07.09.10, 18:12
      Krzesło

      Może o prestiż w branży ( meblarskiej) chodzi?
      • indeed4 Re: Prezes i krzesło. 07.09.10, 18:34
        E, nieee - po Kwaśniewskim nikt już nie zaryzykuje takiego numeru :-)
        • indeed4 Dla tych, co nie pamiętają : 07.09.10, 19:14
          Sprawa mebli "Forte". W lutym 1998 r. pojawiła się reklama mebli "Forte" z prezydentem Kwaśniewskim i hasłem "Prezydent powinien być zadowolony". Prezydent bronił się, że wspiera firmy eksportujące na rynki azjatyckie. Zaprzeczał, by z firmą meblową łączył go kontrakt albo układ towarzyski. Wkrótce PAP ogłosiła, że salon meblowy "Forte" w Gdańsku prowadzi szwagier Jolanty Kwaśniewskiej, Mariusz Godlewski wraz z ojcem Czesławem Godlewskim.

          • polazrski Re: Dla tych, co nie pamiętają : 07.09.10, 19:21
            Tak to jest kiedy Polacy wybieraja na prezydenta partyjnego aparatczyka. Trzeba bylo wybrac innego.
      • yoma Re: Prezes i krzesło. 07.09.10, 18:57
        Hm, coś mi nie gra z tą długością nogi przedniej... :)
    • wikary.bis Re: Prezes i krzesło. 08.09.10, 11:42
      No i co w tym dziwnego?? Kto wogole kor akceptrowal wtedy?
      Kor-owcow tez nie akceptowali od poczatku strajkujacy robotnicy w sierpniu.
      Kuron dzialal na nich jak plachta na byka i nawet nie odwazyl sie pojawic w stoczni od poczatku strajku.
      Nieakceptowaniu co poniektorych korowcow ala potwierdzenie historia.
      Michnik i jego okraglostolowcy sa jako zdrajcy oceniani ... i to tez historia potwierdzi, jesli juz nie potwierdzila jeszcze co poniektorym zatwardzialym zwolennikom bolka i jego wesolej ferajny.
      • witek.bis Re: Prezes i krzesło. 08.09.10, 12:10
        Esbecy już o to dbali, żeby korowcy nie byli w środowisku robotniczym zbyt popularni. I trzeba im przyznać, że ich działania nie były bezowocne, co widać nawet po 30 latach.
        A co do okrągłostołowych zdrajców, to doszły mnie słuchy, że jeden z nich chce wystawić drugiemu pomnik przed pałacem, w którym obaj kiedyś zdradzali. Wyjątkowa bezczelność!
        • indeed4 Re: Prezes i krzesło. 08.09.10, 12:28
          Pomawiasz o kontakty z SB W. Kuczyńskiego, który dość jednoznacznie opisał działania Mazowieckiego i Geremka podczas sierpniowych strajków w swoich pamiętnikach ?

          Otóż fakt, że dominująca grupa doradców w stoczni miała odmienne, dużo bardziej umiarkowane stanowisko niż przywódcy strajku, był powszechnie znany i opisany. Było to przyczyną wycofania się z ich grona Jadwigi Staniszkis. Doradcy m.in. naciskali z wszystkich sił, aby nie domagać się wypuszczenia więźniów politycznych uznając ten postulat za, w żadnej mierze, nie do przyjęcia przez władze. Do ich zdania przychylił się zresztą Lech Wałęsa, a stanowisko zmienił dopiero pod presją innych członków komitetu strajkowego. Waldemar Kuczyński w swoich pamiętnikach opisuje, że doradcy przygotowali również jako alternatywny plan propozycję rezygnacji z wolnych związków zawodowych (czyli późniejszej Solidarności) na rzecz reformy związków oficjalnych. Na marginesie Kuczyński wspomina także o poważnej roli jaką w strajku 1980 roku odegrał Lech Kaczyński. Dziś dziwnie o tym zapomniał.

          blog.rp.pl/wildstein/

          Nieładnie :-)

          A co z tym ?

          Pisał o tym nawet Michnik, że na szczęście robotnicy ich nie posłuchali i okazali się właśnie prawdziwymi realistami, prawidłowo oceniając szanse i układ sił.

          " Pisał o tym Timothy Garton Ash, pisał o tym Borusewicz, co prawda dosyć dawno to pisał, być może dzisiaj już by tak nie napisał, bo cos mu się ostatnio porobiło z pamięcią i z moralnością. Pisał o tym Rafał Matyja, wspominała Anna Walentynowicz- polecam zajrzenie do Seamana, jak zawsze wszystko solidnie udokumentowane i zlinkowane."

          www.prawica.net/forum/23152
          • indeed4 Re: Prezes i krzesło. 08.09.10, 12:45
            Widzisz tutaj choć jedno słowo nieprawdy ?

            seaman.salon24.pl/224829,wujek-tadek-dobra-rada
            • wariant_b Re: Prezes i krzesło. 08.09.10, 13:55
              indeed4 napisał:
              > Widzisz tutaj choć jedno słowo nieprawdy ?

              To dobrze, że dużo czytasz. Może wreszcie kiedyś dotrze do ciebie,
              że Mazowiecki, Geremek, Wałęsa, a nawet Krzywonos i po części Lech Kaczyński
              tam byli, a Jarosława nie było. Więc może do woli pieprzyć o tym,
              czego nie widział i nie słyszał. Ale nie może pójść na wódkę z uczestnikami strajku
              i wspominać lub się wykłócać, czyje racje kiedy były ważniejsze i kto czego dokonał.

              JAROSŁAWA TAM NIE BYŁO!!!
              • polazrski Re: Prezes i krzesło. 08.09.10, 14:00
                Wygasilem tego indeeda. To natretna, upierdliwa menda.
              • indeed4 Ale za to był Łamistrajk Henia :-) 08.09.10, 14:18
                który do delegacji załogi WPK trafił przez nieświadomość o tym fakcie osoby, która wysunęła jej kandydaturę - przypomnę, że ze względu na to już następnego dnia "bohaterska Henia" została z zawiązanego w stoczni MKS usunięta i zastapiona inną osobą :-)


                I co, łamistrajk ma prawo zabierać głos w sprawach "S" - a J. Kaczyński nie ?


                encyklopedia-solidarnosci.pl/wiki/index.php?title=Jaros%C5%82aw_Kaczy%C5%84ski


                encyklopedia-solidarnosci.pl/wiki/index.php?title=Henryka_Krzywonos-Strycharska
                • ayran Re: Ale za to był Łamistrajk Henia :-) 08.09.10, 15:05
                  Masz chłopie obsesję.
                  Już nie raz i nie dwa mogłeś przyczytać, że jest drugorzędne, czy Krzywonos była bohaterką sierpnia, czy nie, czy zatrzymała tramwaj, cy go poryuciła po tym, jak sam stanął, czy wyrzucono ją z MKS na drugi, czy na trzeci dzień a nawet, czy w czasie strajku w stoczni popijała, lub oddawała się innym przyjemnościom.

                  Istotne jest, że teraz - kilka dni temu - powiedziała kilka słów w oczy Jarkowi, któremu przez to nie było dane zostać bohaterem wieczoru. I tak jak w sprawie krzesła zajętego marynarką - ani on, ani jego obrońcy tacy jak wy, nie poprzestaną w szukaniu haków na Krzywonos.

                  Nawiasem mówią, załączony przez ciebie link nt. Krzywonos nie potwierdza twoich rewelacji, domyślam, że ośmielily cię inne wpisy z tego wątku informujące cię, ze twoje linki nie są czytane.
                  • indeed4 Dokładnie :-))))))) 08.09.10, 18:07
                    ayran napisał:


                    > Istotne jest, że teraz - kilka dni temu - powiedziała kilka słów w oczy Jarkowi

                    O - właśnie :-)

                    Pisałem już dziś n/t wcześniej - wy nawet z Fritzla beatyfikujecie, jeśli tylko dołoży znienawidzonemu Kaczyńskiemu i PiS :-D

                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,116250257,116261162,Kube_Rozpruwacza_tez_wyniesiecie_na_oltarze_co_.html
                    • ayran nic nie zrozumiałeś 08.09.10, 18:47
                      To nie ja, czy też jacyś my, gloryfikujemy Krzywonos. To ty stajesz na uszcach, wklejąc te same linki po kilkadziesiąt razy, żeby wykazać, że Henia jest be. O czym byś się nie zająknął, gdyby nie jej występ 30 sierpnia.
                      • indeed4 Idź się pomódl do Matki Boskiej Krzywonoskiej :-D 08.09.10, 18:55
                        www.pardon.pl/artykul/12412/krzywonos_jako_matka_boska_idiotyzm_zobacz

                        nie zawracaj mi więcej dzieciaku swoimi wypocinami głowy - nie mam czasu.

                        B/o
                        • ayran Re: Idź się pomódl do Matki Boskiej Krzywonoskiej 08.09.10, 18:57
                          Odciąłeś się bobasku, jak na siostrzeńca wujka Staszka przystało.
                          • indeeed.4 Re: Idź się pomódl do Matki Boskiej Krzywonoskiej 08.09.10, 18:59
                            Pobleblaj sobie jeszcze :-))))))))
                            • indeeed.4 EOT 08.09.10, 18:59
                            • ayran Re: Idź się pomódl do Matki Boskiej Krzywonoskiej 08.09.10, 19:06
                              wrzuć jeszcze parę linkow z rownie opiniotwórczych źródeł, żeby wykazać, że pani Henryka to q... i jej krytyka Jarosława Mądrego to bluźnierstwo i świętokradztwo jewnogrzesznicy.
                • staaary Re: Ale za to był Łamistrajk Henia :-) 08.09.10, 15:32
                  > który do delegacji załogi WPK trafił przez nieświadomość o tym fakcie osoby, kt
                  > óra wysunęła jej kandydaturę - przypomnę, że ze względu na to już następnego
                  > dnia
                  "bohaterska Henia" została z zawiązanego w stoczni MKS usunięta i za
                  > stapiona inną osobą :-)
                  > I co, łamistrajk ma prawo zabierać głos w sprawach "S" - a J. Kaczyński nie ?

                  To cytat z podanego przez ciebie linku:
                  członek Prezydium MKS w SG, sygnatariuszka Porozumień Sierpniowych, od IX w „S”, odwołana z Prezydium MKZ Gdańsk przez zakładowy Komitet Założycielski "S" WPK w Gdańsku

                  Przede wszystkim przeproś swoją nauczycielkę z pierwszej klasy szkoły podstawowej.
                  Powinna cię nauczyć rozróżniania literek.
                  Potem zadzwoń do Pani Henryki i grzecznie się zapytaj, czy ją też możesz przeprosić.
                  A Jarosława K. w to nie mieszaj. Jeszcze coś sobie naderwie jak będzie chciał się wedrzeć na poziom pani Henryki.
                  • indeed4 MKZ powstał 2 września z MKS :-) 08.09.10, 18:10
                    i B/o, cymbale :-)
                    • staaary Re: MKZ powstał 2 września z MKS :-) 08.09.10, 19:09
                      indeed4 napisał:
                      MKZ powstał 2 września z MKS :-)
                      i B/o, cymbale :-)

                      Nie przepraszaj nikogo. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla kogoś, kto dał ci świadectwo ukończenia czegokolwiek.
                      A potem poproś mamę, że by przeczytała ci posty na które próbujesz odpowiedzieć. I nie obwiniaj jej o nic. Ty po prostu już taki jesteś. To nie jej wina.
                      • indeeed.4 Re: MKZ powstał 2 września z MKS :-) 08.09.10, 19:12
                        Nie nudź, nieuku.

                        B/o
                        • staaary Re: MKZ powstał 2 września z MKS :-) 08.09.10, 19:23
                          > Nie nudź, nieuku.
                          Miałem raz szczeniaka, który pisał - słowo w słowo - dokładnie tak jak ty. No ale potem wyrósł na całkiem dorodnego pudelka.
                          • indeeed.4 Re: MKZ powstał 2 września z MKS :-) 08.09.10, 19:33
                            Powtarzam - nudzisz, tępoto :->
                            • indeeed.4 EOT 08.09.10, 19:33
                              .
      • polazrski Re: Prezes i krzesło. 08.09.10, 12:30
        wikary.bis napisał:

        Wolski wiecznie zywy.
    • woda_woda Mam. 08.09.10, 13:59
      Mam odpowiednie krzesło dla prezesa.
      www.master7.rowerpower.org/galerie/g_2005_10_30_madonna/image13.php
      • polazrski Re: Mam. 08.09.10, 14:08
        Mowy nie ma:
        Krzesło - pomnik obok domu Tadeusza Kantora.
        Co Kantor winny? Chyba zeby zrobic takie krzeslo-blizniak i postawic na pl. Wilsona.
        • woda_woda Re: Mam. 08.09.10, 14:16
          Rzecz w tym, iż Kantor juz nie żyje i na tym krześle nie usiądzie.
          Prezes spokojnie może go podsiąść. Należy mu się, bo kontynuuje kantorowski happening "Linia podziału". A i "Umarłą klasę" czy tam partię mógłby napisać. Gdyby chciał :)
          • polazrski Re: Mam. 08.09.10, 14:25
            Wszystko pieknie, ale kolo domu Kantora? Spadkobiercow nie ma? O dzielo dla Kaczora nalezy chyba wystapic do Mrozka. On sobie z jego groteskowymi ambicjami poradzi najlepiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka