aniechto.only
08.09.10, 12:10
U Moniki na przesluczaniu:)
Nie sluchala, czytam zapis. Facet sie wije jak robak na haczyku:
Karol Karski: Nie było moją intencją, nie było moją intencją tego typu informowanie.
Monika Olejnik: Ale powiedział pan tchórz, no.
Karol Karski: Znaczy, ustalmy jedną rzecz, że upubliczniłem dopiero wynik postępowania prokuratury, w której stwierdzono, że to nawet nie pilot odmówił, że to nawet nie pilot podejmował decyzje.
Monika Olejnik: Panie pośle, ale kwestia jest, jak pan nazwał pilota, wyzwał pan go od tchórzy, no.
Karol Karski: Dla mnie istotniejsza jest inna kwestia. I to powinno w końcu paść, tam, w Symferopolu to nie pilot bezpośrednio podejmował decyzje.
Monika Olejnik: Czyli niesłusznie pan go nazwał tchórzem?
Karol Karski: Tam pilot podejmował decyzje odwołując się ciągle, będąc na ziemi, do swoich przełożonych w Warszawie i ostatecznie...
Monika Olejnik: Pan mnie nie słyszy, panie pośle?
Karol Karski: Ale ja staram się wyjaśnić najważniejszą kwestię.
Monika Olejnik: W sprawie tchórza pytam się pana, w sprawie obelgi pod adresem pilota.
Karol Karski: Pani redaktor odwołuje się do wewnętrznych dokumentów, które zostały sformułowane na podstawie informacji, które istniały w danym momencie, i które nie miały, nie miały w ogóle charakteru publicznego.
Monika Olejnik: Nazwanie kogoś tchórzem to nie jest informacja, tylko to jest obelga.
Karol Karski: Znaczy, pani redaktor w tej chwili to publicznie mówi.
Monika Olejnik: To nie jest fakt.
Karol Karski: Pani redaktor to w tej chwili publicznie mówi.
Monika Olejnik: To proszę mnie podać do sądu.
Karol Karski: Ale po co, ja nie jestem pieniakiem.
wiadomosci.wp.pl/kat,1342,page,7,title,Samolot-plonal-a-Rosjanie-juz-mowili-ze-byl-sprawny,wid,12646340,wiadomosc.html