olga_w_ogrodzie
25.09.10, 11:14
Lata beznadziejnej polskiej polityki, lata betonowania w tej polityce, dały wreszcie rezultaty. Coraz więcej osób ma świadomość, że tak dłużej być nie może. Partia to nie prywatna firma tego czy innego szefa i jego kliki. Partia, na którą płacimy my wszyscy, to element demokracji. I nie może być wyjęta z pod prawa.
Oto największe skandale partyjniactwa;
- brak kadencyjności funkcji szefa partii (dwie to góra)
- brak nadzoru sądów powszechnych nad sądami partyjnym (każdego można wyrzucić)
- pieniądze z dotacji wydawane na marketing czyli billbordy i spoty
- fikcyjność wszystkich debat i sporów – wszystko jest ustalone wcześniej
palikot.blog.onet.pl/
i trochę to tak jest.
państwo czyli my, dajemy kasę,
a potem już wszystko wymyka się z rąk
i staje własnością partii - ludzie i decyzje.
jakby nie było wyborców.
jakby nie było ich pieniędzy.